Witam,
Oto nadszedł koniec kwietnia. JAK????! przecież przed chwilą pisałam o jego początku...
Nie zrobię posumowania ogólnego,bo pisałam na bieżąco co się dzieje. Wspomnę tylko, że pod względem pogody rozczarował mnie ten miesiąc. Spodziewałam się więcej ciepła. Może maj będzie bardziej łaskawy.
W minioną środę znowu byłam w kinie i ponownie na filmie animowanym. "Dzieciak Rządzi" - czego to ludzie dziś nie wymyślą... Zabawna bajka
Ogólnie to w galerii handlowej byłam dwukrotnie w tym tygodniu. Raz właśnie na seansie a drugi raz wczoraj na zakupach. Prawdę mówiąc nie miałam zamiaru nic kupować, bo wybrałam się tam z bratanicą która miałam zamiar wykorzystać kasę z urodzin,ale skusiłam się. Po trzech godzinach łażenia wyszłyśmy z bluzami,miętowymi trampkami i okularami przeciwsłonecznymi. Nie powiem, że nie jestem zadowolona! Szczególnie uwielbiam nowe buty! Czekam na lepszą pogodę i będę śmigała!
Dziś mam mało produktywny dzień. Właściwie to leże i czytam. Ok,czytałam. Ap ropo... kwiecień w książki był obfity. Nadal zamierzam przeczytać ok 100 tytułów w 2017.
W tym miesiąc przeczytałam 11(!) tytułów. Serio jestem zadowolona.Oczywiście mam ochotę na więcej, ale... te wszystkie inne obowiązki.
W końcu wybraliśmy domek na Sycylii. Z tym problemem borykaliśmy się z miesiąc. Sprawy organizacyjne załatwione. Jeszcze tylko bagaż i pozostanie czekanie na wylot!
Pozdrawiam!!
niedziela, 30 kwietnia 2017
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
***
Witam,
Jak ten czas pędzi! Ponownie się powtarzam. Ten weekend miałam pełen wrażeń. W sobotę wybrałam sie z dzieciakami brata i koleżanki do kina na 'Zając Max ratuje Wielkanoc' - hm, pouczająca bajka. Oczywiście nie obyło się bez maka,bo to jedna z atrakcji wypadu do kina. Dzieci się ucieszyły. Hm,niekoniecznie stawia mnie to w dobrym świetle jako ciocię, ale co mi tam.
Ogólnie to całe dwa dni miałam 'przepełnione' dzieciakami. Oprócz kina - opiekowałam się (ok, tylko z dwie godziny) dwuletnią uroczą dziewczynką.Z początku miałam stres, bo ona nie zbyt mnie zna, ale na szczęście wszystko było dobrze. Nawet się polubiłyśmy co potwierdziła sytuacja, że mała się tuliła do mnie i posyłała mi buziaki na pożegnanie.
Jak wróciłam od brata czekała mnie w domu niespodzianka - szwagier zaprosił kolegę z żoną i synem. W wyniku różnych sytuacji i rozmów wspomniany syn został nas na noc. Okazało się, że tak spodobało mu się nasze towarzystwo, że nie chciał wracać do siebie. Na szczęście dał się przekonać i o 19 wrócił do domu.
Jak widzicie wolny czas nie był wcale taki wolny.
Miałam wielkie plany na te trzy dni, a udało mi się jedynie przeczytać trzy książki, odespać trochę w niedziele miniony tydzień oraz obejrzeć cztery filmy.
A rano... witaj nowy tygodniu!
Zapewne rozpocznę ten poniedziałek kawą!
Trzymajcie się !!
P.S. EDIT! W ten trudny poniedziałek odwiedziłam Biedronkę i kupiłam... dwie książki!
Jak ten czas pędzi! Ponownie się powtarzam. Ten weekend miałam pełen wrażeń. W sobotę wybrałam sie z dzieciakami brata i koleżanki do kina na 'Zając Max ratuje Wielkanoc' - hm, pouczająca bajka. Oczywiście nie obyło się bez maka,bo to jedna z atrakcji wypadu do kina. Dzieci się ucieszyły. Hm,niekoniecznie stawia mnie to w dobrym świetle jako ciocię, ale co mi tam.
Ogólnie to całe dwa dni miałam 'przepełnione' dzieciakami. Oprócz kina - opiekowałam się (ok, tylko z dwie godziny) dwuletnią uroczą dziewczynką.Z początku miałam stres, bo ona nie zbyt mnie zna, ale na szczęście wszystko było dobrze. Nawet się polubiłyśmy co potwierdziła sytuacja, że mała się tuliła do mnie i posyłała mi buziaki na pożegnanie.
Jak wróciłam od brata czekała mnie w domu niespodzianka - szwagier zaprosił kolegę z żoną i synem. W wyniku różnych sytuacji i rozmów wspomniany syn został nas na noc. Okazało się, że tak spodobało mu się nasze towarzystwo, że nie chciał wracać do siebie. Na szczęście dał się przekonać i o 19 wrócił do domu.
Jak widzicie wolny czas nie był wcale taki wolny.
Miałam wielkie plany na te trzy dni, a udało mi się jedynie przeczytać trzy książki, odespać trochę w niedziele miniony tydzień oraz obejrzeć cztery filmy.
A rano... witaj nowy tygodniu!
Zapewne rozpocznę ten poniedziałek kawą!
Trzymajcie się !!
P.S. EDIT! W ten trudny poniedziałek odwiedziłam Biedronkę i kupiłam... dwie książki!
piątek, 14 kwietnia 2017
***
Witam,
Co tam u Was słychać?
Ten post akurat wypadł przed wielkanocą, a więc krótko napiszę co mam zamiar robić w te wolne dni. Po pierwsze będę odsypiała cały tydzień, po drugie będę czytała, oglądała, jadła. Taki mam prymitywny plan. Mój organizm daje znać, że potrzeba mi dużo luzu i odpoczynku.
Tak jak wspominałam w poprzednim poście będę dzieliła się przeczytanymi książkami oraz obejrzanymi filmami.
Książki rok 2017
STYCZEŃ 2017
1. Niezgodna Veronica Roth
2. HP 1 J.K. Rowling
3. HP 2 J.K. Rowling
4. Światło moich oczu Danielle Steel
5. HP 3 J.K. Rowling
6. Wakacje w Europie Marilyn Brant
7. Życie Pi Yann Martel
LUTY 2017
1. Wędrówka w świat Antoni Ferdynand Ossendowski
2. Sprzedana Sophie Haydens
3. 365 Dni bez Zapałek Claire Dunn
4. Zanim się Pojawiłeś Jojo Moyes
5. Mnich który sprzedał swoje ferrari Robin S. Sharma
6. Gildia Magów cz 1 Trudi Canavan
7. Bog Liczy Łzy Kobiet Małgorzata Okrafka-Nędza
MARZEC 2017
1. Lion. Powrót do domu. Saroo Brierley
2. Namiętności Marii Małgorzaty
3. Gildia Magów 2 Trudi Canavan
4. Między Wierszami Małgorzata Domagalik Janusz L. Wiśniewski
5. Widziałam Maria Wiernikowska
6. Harry Potter i Czara Ognia J.K. Rowling
7. Wilgotne Miejsca Charlotte Roche
8. Modlitwy Waginy Charlotte Roche
9. Amy na czacie Mary Hooper
KWIECIEŃ 2017
1. Światło Między Oceanami M.L. Stedman
2. Błękitna Dama Javier Sierra
Co do filmów, nie jest ich za wiele w tym roku, ale uzupełniłam listę paroma tytułami, które oglądałam wcześniej - może coś komuś się spodoba. Nie będę opisywała o czym jest każdy film. Wiecie, wujek google wie lepiej, a więc odsyłam właśnie tam.
Filmy
Pitbull. Niebezpieczne Kobiety (2017)
Piękna i Bestia (2017)
Logan: Wolverine (2017)
Dlaczego on?(2017)
Droga Życia (2010)
Grease (1978)
Sils Maria (2014)
Narzeczony mimo woli (2009)
Bruce Wszechmogący (2003)
Wielkie Wesele (2013)
Pewnego Razu w Rzymie (2004)
Życie Pi (2012)
Masz Wiadomość (1998)
O takich dwóch co poszli w miasto (2004)
Troja (2004)
Brzydka Prawda (2009)
Zgon na Pogrzebie (2007)
Większość to komedie, bo lubię się śmiać. To oczywiście nie wszystko, bo jest tego dużo dużo więcej,ale o tym w innych postach.
Oczywiście daty w nawiasach to rok produkcji filmu.
Smacznego jajka czy co tam macie na stole!
Co tam u Was słychać?
Ten post akurat wypadł przed wielkanocą, a więc krótko napiszę co mam zamiar robić w te wolne dni. Po pierwsze będę odsypiała cały tydzień, po drugie będę czytała, oglądała, jadła. Taki mam prymitywny plan. Mój organizm daje znać, że potrzeba mi dużo luzu i odpoczynku.
Tak jak wspominałam w poprzednim poście będę dzieliła się przeczytanymi książkami oraz obejrzanymi filmami.
Książki rok 2017
STYCZEŃ 2017
1. Niezgodna Veronica Roth
2. HP 1 J.K. Rowling
3. HP 2 J.K. Rowling
4. Światło moich oczu Danielle Steel
5. HP 3 J.K. Rowling
6. Wakacje w Europie Marilyn Brant
7. Życie Pi Yann Martel
LUTY 2017
1. Wędrówka w świat Antoni Ferdynand Ossendowski
2. Sprzedana Sophie Haydens
3. 365 Dni bez Zapałek Claire Dunn
4. Zanim się Pojawiłeś Jojo Moyes
5. Mnich który sprzedał swoje ferrari Robin S. Sharma
6. Gildia Magów cz 1 Trudi Canavan
7. Bog Liczy Łzy Kobiet Małgorzata Okrafka-Nędza
MARZEC 2017
1. Lion. Powrót do domu. Saroo Brierley
2. Namiętności Marii Małgorzaty
3. Gildia Magów 2 Trudi Canavan
4. Między Wierszami Małgorzata Domagalik Janusz L. Wiśniewski
5. Widziałam Maria Wiernikowska
6. Harry Potter i Czara Ognia J.K. Rowling
7. Wilgotne Miejsca Charlotte Roche
8. Modlitwy Waginy Charlotte Roche
9. Amy na czacie Mary Hooper
KWIECIEŃ 2017
1. Światło Między Oceanami M.L. Stedman
2. Błękitna Dama Javier Sierra
Teraz jestem w trakcie czytania "Harry Potter i Zakon Feniksa" J.K. Rowling oraz "Nowicjuszka cz 1" Trudi Canavan a przede mną jeszcze kilka pozycji!
Co do filmów, nie jest ich za wiele w tym roku, ale uzupełniłam listę paroma tytułami, które oglądałam wcześniej - może coś komuś się spodoba. Nie będę opisywała o czym jest każdy film. Wiecie, wujek google wie lepiej, a więc odsyłam właśnie tam.
Filmy
Pitbull. Niebezpieczne Kobiety (2017)
Piękna i Bestia (2017)
Logan: Wolverine (2017)
Dlaczego on?(2017)
Droga Życia (2010)
Grease (1978)
Sils Maria (2014)
Narzeczony mimo woli (2009)
Bruce Wszechmogący (2003)
Wielkie Wesele (2013)
Pewnego Razu w Rzymie (2004)
Życie Pi (2012)
Masz Wiadomość (1998)
O takich dwóch co poszli w miasto (2004)
Troja (2004)
Brzydka Prawda (2009)
Zgon na Pogrzebie (2007)
Większość to komedie, bo lubię się śmiać. To oczywiście nie wszystko, bo jest tego dużo dużo więcej,ale o tym w innych postach.
Oczywiście daty w nawiasach to rok produkcji filmu.
Smacznego jajka czy co tam macie na stole!
piątek, 7 kwietnia 2017
***
Witam...
w tym czwartym miesiącu roku! Nadszedł szybciej niż sie spodziewałam, zaskoczył mnie ten kwiecień plecień.
Jutro wieczorem jadę się spotkać w sprawie wakacji. Mamy znaleźć miejsce w którym będziemy mieszkać. Nie wiem w sumie czego mam się spodziewać, liczę, że wszystko będzie ok. W sumie jeżeli się wyśpię to nie będę gryzła.
Od stycznia liczę ilość przeczytanych książek w miesiącu(pewnie się domyśliliście tego). Trochę się tego już nazbierało. Nie chcę teraz tego rozwijać, ale w następnym poście napiszę przeczytane tytuły. Może ktoś coś znajdzie dla siebie.
Ostatnio pomyślałam, że skoro zapisuje książki to mogę także filmy. Trochę późno na to wpadłam i zacznę pisać od tego miesiąca. Myślę, że tym też się podzielę na blogu.
Skoro już jesteśmy przy pomysłach.... Od jakiegoś czasu, właściwie chyba od zeszłych wakacji siedzi mi w głowie pewien projekt. Nie napiszę co to jest, bo nadal nie jestem tego pewna. Poczyniłam odpowiednie kroki ku rozwinięciu pomysłu, ale w każdej chwili mogę zrezygnować. Mimo, że nie wiecie o co chodzi napiszę , że póki co zadowoliło mnie to. Wybaczcie te sekrety, ale jak juz będę pewna pomysłu to dam znać znać!
Kwiecień będzie pełen wiedzy i zaliczeń. Nie chce zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, a więc zakasam (?) rękawy do nauki!
w tym czwartym miesiącu roku! Nadszedł szybciej niż sie spodziewałam, zaskoczył mnie ten kwiecień plecień.
Jutro wieczorem jadę się spotkać w sprawie wakacji. Mamy znaleźć miejsce w którym będziemy mieszkać. Nie wiem w sumie czego mam się spodziewać, liczę, że wszystko będzie ok. W sumie jeżeli się wyśpię to nie będę gryzła.
Od stycznia liczę ilość przeczytanych książek w miesiącu(pewnie się domyśliliście tego). Trochę się tego już nazbierało. Nie chcę teraz tego rozwijać, ale w następnym poście napiszę przeczytane tytuły. Może ktoś coś znajdzie dla siebie.
Ostatnio pomyślałam, że skoro zapisuje książki to mogę także filmy. Trochę późno na to wpadłam i zacznę pisać od tego miesiąca. Myślę, że tym też się podzielę na blogu.
Skoro już jesteśmy przy pomysłach.... Od jakiegoś czasu, właściwie chyba od zeszłych wakacji siedzi mi w głowie pewien projekt. Nie napiszę co to jest, bo nadal nie jestem tego pewna. Poczyniłam odpowiednie kroki ku rozwinięciu pomysłu, ale w każdej chwili mogę zrezygnować. Mimo, że nie wiecie o co chodzi napiszę , że póki co zadowoliło mnie to. Wybaczcie te sekrety, ale jak juz będę pewna pomysłu to dam znać znać!
Kwiecień będzie pełen wiedzy i zaliczeń. Nie chce zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, a więc zakasam (?) rękawy do nauki!
widok osiedlowy
Trzymajcie się !!
piątek, 31 marca 2017
***
Witam,
Dziś mamy 31, ostatni dzień obecnego miesiąca. Podobnie jak dwa poprzednie ten również minął mi bardzo szybko. Podejrzewam, że to za sprawą pracy i nauki.
Może jakieś małe podsumowanie?
* Wyjazd wakacyjny. W tym miesiącu jak już wspominałam zorganizowałam sobie wakacje. Wiem, że ostatnio pisałam o obawach, ale teraz patrzę na wszystko pozytywnie i cieszę się, że się zdecydowałam na tą Sycylię. Włochy to jeden z tych krajów w którym mogłabym zamieszkać gdybym wyjechała z Polski.
* Tydzień temu pojechałam na zjazd szkolny do Wrocławia. Ogólnie podobało mi się, zawsze lepiej jest wysłuchać i patrzeć na twarz wykładowcy niż czytać suche skrypty. Cała grupa była bardzo sympatyczna i pozytywna. Wprawdzie były małe komplikacje, ale od strony biurokracji. Na szczęście wszystko sie wyjaśniło i ku mojemu zdziwieniu w indeksie mam ocenę wyższą niż miałam ze średniej! Cieszy mnie to bardzo!
* Marzec pod względem czytania miał być marny. Na szczęście wyszło zupełnie odwrotnie! Moi mili pochłonęłam dziewięć książek! Zdaje sobie sprawę, że sa ludzie, którzy w miesiącu czytają nawet dwa razy tyle, ale uważam , że to dobry wynik!
* Ostatnio przypadkiem stanęłam na wagę... i wiecie co? pokazała 4 kg mniej niż ostatnim razem! Cud, bo na pewno nie dieta.
Jutro już kwiecień. Zapowiada sie piękna pogoda, będzie się z czego cieszyć!
Trzymajcie się!
Dziś mamy 31, ostatni dzień obecnego miesiąca. Podobnie jak dwa poprzednie ten również minął mi bardzo szybko. Podejrzewam, że to za sprawą pracy i nauki.
Może jakieś małe podsumowanie?
* Wyjazd wakacyjny. W tym miesiącu jak już wspominałam zorganizowałam sobie wakacje. Wiem, że ostatnio pisałam o obawach, ale teraz patrzę na wszystko pozytywnie i cieszę się, że się zdecydowałam na tą Sycylię. Włochy to jeden z tych krajów w którym mogłabym zamieszkać gdybym wyjechała z Polski.
* Tydzień temu pojechałam na zjazd szkolny do Wrocławia. Ogólnie podobało mi się, zawsze lepiej jest wysłuchać i patrzeć na twarz wykładowcy niż czytać suche skrypty. Cała grupa była bardzo sympatyczna i pozytywna. Wprawdzie były małe komplikacje, ale od strony biurokracji. Na szczęście wszystko sie wyjaśniło i ku mojemu zdziwieniu w indeksie mam ocenę wyższą niż miałam ze średniej! Cieszy mnie to bardzo!
* Marzec pod względem czytania miał być marny. Na szczęście wyszło zupełnie odwrotnie! Moi mili pochłonęłam dziewięć książek! Zdaje sobie sprawę, że sa ludzie, którzy w miesiącu czytają nawet dwa razy tyle, ale uważam , że to dobry wynik!
* Ostatnio przypadkiem stanęłam na wagę... i wiecie co? pokazała 4 kg mniej niż ostatnim razem! Cud, bo na pewno nie dieta.
Jutro już kwiecień. Zapowiada sie piękna pogoda, będzie się z czego cieszyć!
Trzymajcie się!
wtorek, 21 marca 2017
***
Witam,
Co słychać ?
U mnie ogólnie... dobrze. Chyba nie mam na co narzekać. Nawet pogoda dopisuje, chociaż w tygodniu bywało różnie.
Nie chcę się za bardzo rozpisywać, niekoniecznie możecie mieć czas i chęci na dłuższy post. Postaram się streścić najważniejsze informacje.
Ostatnio wspominałam o wyjeździe wakacyjnym na Sycylię i powrócę do tego teraz. Wszystko zapowiada się dobrze, póki co mamy zarezerwowany samolot i samochód.
Jak już jestem przy tych tematach to niestety 'koleżanka' nadal ma wielkie pretensje o wyprowadzkę i atmosfera miejscami jest ciężka. W sumie nie wiem czy ona do końca zdaje sobie sprawę o wspólnych wakacjach... Chyba jednak nie będę się tym teraz martwic.
Jak już wspomniałam na początku zmartwień dużo nie mam, ale nauki już tak. Rozpoczęłam kolejny semestr ( inny tryb i dlatego tak późno) i z tego co zdążyłam się już zorientować nie będzie tak łatwo jak w poprzednim. Dodatkowo obiecałam pomóc koleżance, która kończy LO zaocznie w nauce (o ironio...) matmy ! Dochodzi mi materiał do powtórzenia(a raczej nauczenia) właśnie ze wspominanego przedmiotu. Mam nadzieję, że pomoc zaowocuje!
W środę byłam w na "Piękna i Bestia". W związku z tym ,że nadal mimo wieku uwielbiam bajki oraz fantastykę ta ekranizacja wywołała same pozytywne emocje. Osobiście uważam, że przeciętny widz (czytaj : ktoś kto nie jest krytykiem, nie studiuje filmoznastwa ,nie pisze recenzji itd. ) nie ma do czego się przyczepić. Byłam na wersji z dubbingiem a więc nie oceniam tutaj 'śpiewu' aktorów, bo ich nie słyszałam.
Oczywiście przyznaję, że mam słabość do Emmy Watson i uważam, że wypadła dosyć dobrze jako Bella.
Wraz z początkiem wiosny wpadłam w książkowy szał. Na początku marzec zapowiadał się pod tym względem słabo, ale nie jest źle! Obecnie mam na koncie przeczytane cztery książki. Teraz czytam pozycję piątą - ukochanego Pottera i Czarę Ognia twórczości J.K. Rowling. W zamiarze mam jeszcze dwie książki, a więc wyjdzie razem siedem! Może nie nadganiam jak niektórzy (E. ;>) ,ale chyba nie jest tak źle?
Jutro wybieram się do Wrocławia na zjazd. Zapowiada się długi weekend, bo wracam w poniedziałek. Mam nadzieję, że obędzie się bez komplikacji.
Trzymajcie się!! <3
P.S. Post nie miał być długi....
Co słychać ?
U mnie ogólnie... dobrze. Chyba nie mam na co narzekać. Nawet pogoda dopisuje, chociaż w tygodniu bywało różnie.
Nie chcę się za bardzo rozpisywać, niekoniecznie możecie mieć czas i chęci na dłuższy post. Postaram się streścić najważniejsze informacje.
Ostatnio wspominałam o wyjeździe wakacyjnym na Sycylię i powrócę do tego teraz. Wszystko zapowiada się dobrze, póki co mamy zarezerwowany samolot i samochód.
Jak już jestem przy tych tematach to niestety 'koleżanka' nadal ma wielkie pretensje o wyprowadzkę i atmosfera miejscami jest ciężka. W sumie nie wiem czy ona do końca zdaje sobie sprawę o wspólnych wakacjach... Chyba jednak nie będę się tym teraz martwic.
Jak już wspomniałam na początku zmartwień dużo nie mam, ale nauki już tak. Rozpoczęłam kolejny semestr ( inny tryb i dlatego tak późno) i z tego co zdążyłam się już zorientować nie będzie tak łatwo jak w poprzednim. Dodatkowo obiecałam pomóc koleżance, która kończy LO zaocznie w nauce (o ironio...) matmy ! Dochodzi mi materiał do powtórzenia(a raczej nauczenia) właśnie ze wspominanego przedmiotu. Mam nadzieję, że pomoc zaowocuje!
W środę byłam w na "Piękna i Bestia". W związku z tym ,że nadal mimo wieku uwielbiam bajki oraz fantastykę ta ekranizacja wywołała same pozytywne emocje. Osobiście uważam, że przeciętny widz (czytaj : ktoś kto nie jest krytykiem, nie studiuje filmoznastwa ,nie pisze recenzji itd. ) nie ma do czego się przyczepić. Byłam na wersji z dubbingiem a więc nie oceniam tutaj 'śpiewu' aktorów, bo ich nie słyszałam.
Oczywiście przyznaję, że mam słabość do Emmy Watson i uważam, że wypadła dosyć dobrze jako Bella.
Wraz z początkiem wiosny wpadłam w książkowy szał. Na początku marzec zapowiadał się pod tym względem słabo, ale nie jest źle! Obecnie mam na koncie przeczytane cztery książki. Teraz czytam pozycję piątą - ukochanego Pottera i Czarę Ognia twórczości J.K. Rowling. W zamiarze mam jeszcze dwie książki, a więc wyjdzie razem siedem! Może nie nadganiam jak niektórzy (E. ;>) ,ale chyba nie jest tak źle?
Jutro wybieram się do Wrocławia na zjazd. Zapowiada się długi weekend, bo wracam w poniedziałek. Mam nadzieję, że obędzie się bez komplikacji.
Trzymajcie się!! <3
P.S. Post nie miał być długi....
wtorek, 14 marca 2017
***
Witam,
Co słychać? zadowoleni z przyjścia Pani Wiosny?
Przyznam, że ja bardzo. Wiosna zawsze dla mnie niosła nową nadzieje i liczne pozytywne zmiany.
Pierwsza zmianą jest jak wiadomo pogoda. Kiedy świeci słońce jakoś wszystko idzie łatwiej. Cieszę się, że powoli się wszystko zazielenia i nie ma już białego puchu.
Od przyjaciółki wróciłam już w czwartek. Miałam wrócić dzień później, ale powrót jej męża zniweczył te plany. Nie należy on do osób specjalnie towarzyskich. Gdybym miała opisać jak to wszystko wygląda to chyba zabrakłoby znaków. Podsumowując wyjazd było jak zawsze miło i sympatycznie. Zrealizowałyśmy pewne hm... marzenie? chyba można to tak nazwać. Nie dawno wpadłyśmy na pomysł przebicia sobie dodatkowych dziur w jednym uchu, własnie w poprzednim tygodniu to sie stało. Pomysł niby spoko, ale dawno tak siebie nie przeklinałam za głupotę, niestety okres gojenia nie był zbyt miły. Odpukać - już jest lepiej.
Jak już będę miała telefon to zorbie fote i wstawię. Mam nadzieję, że jutro już go będę miała.
W wyniku dziwnych wydarzeń, rozmów wysmażyłam sobie wakacje! Nie byłam tej decyzji pewna, ale po co tracić okazję? dziś lot został opłacony. W lipcu lecę razem ze znajomymi - w tym z koleżanką-współlokatorką (od której sie wyniosłam i teoretycznie mnie za to nienawidzi) na Sycylię! Powiedziałam sobie, że będzie co ma być, ale wspomnień nikt mi nie odbierze.
Jak da się chyba zauważyć - humor (o dziwno) dopisuje!
Ostatnio (tez spontanicznie) kupiłam sobie rolki i zamierzam przemierzać na nich różne drogi. Miałam póki co krótka jazdę próbną z powodu zimna, ale czekam na lepsza pogodę i nadgonię!
Pozdrawiam z bardzo pogodnym uśmiechem... z pracy :D
Co słychać? zadowoleni z przyjścia Pani Wiosny?
Przyznam, że ja bardzo. Wiosna zawsze dla mnie niosła nową nadzieje i liczne pozytywne zmiany.
Pierwsza zmianą jest jak wiadomo pogoda. Kiedy świeci słońce jakoś wszystko idzie łatwiej. Cieszę się, że powoli się wszystko zazielenia i nie ma już białego puchu.
Od przyjaciółki wróciłam już w czwartek. Miałam wrócić dzień później, ale powrót jej męża zniweczył te plany. Nie należy on do osób specjalnie towarzyskich. Gdybym miała opisać jak to wszystko wygląda to chyba zabrakłoby znaków. Podsumowując wyjazd było jak zawsze miło i sympatycznie. Zrealizowałyśmy pewne hm... marzenie? chyba można to tak nazwać. Nie dawno wpadłyśmy na pomysł przebicia sobie dodatkowych dziur w jednym uchu, własnie w poprzednim tygodniu to sie stało. Pomysł niby spoko, ale dawno tak siebie nie przeklinałam za głupotę, niestety okres gojenia nie był zbyt miły. Odpukać - już jest lepiej.
Jak już będę miała telefon to zorbie fote i wstawię. Mam nadzieję, że jutro już go będę miała.
W wyniku dziwnych wydarzeń, rozmów wysmażyłam sobie wakacje! Nie byłam tej decyzji pewna, ale po co tracić okazję? dziś lot został opłacony. W lipcu lecę razem ze znajomymi - w tym z koleżanką-współlokatorką (od której sie wyniosłam i teoretycznie mnie za to nienawidzi) na Sycylię! Powiedziałam sobie, że będzie co ma być, ale wspomnień nikt mi nie odbierze.
Jak da się chyba zauważyć - humor (o dziwno) dopisuje!
Ostatnio (tez spontanicznie) kupiłam sobie rolki i zamierzam przemierzać na nich różne drogi. Miałam póki co krótka jazdę próbną z powodu zimna, ale czekam na lepsza pogodę i nadgonię!
Pozdrawiam z bardzo pogodnym uśmiechem... z pracy :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
