środa, 29 sierpnia 2012

nad przepaścią

Witam,

Wszystko jakoś się układa. Raz lepiej, raz gorzej, ale jakoś to jest. Dziś w końcu załatwiłam szkołę i mam to z głowy. Trochę głupio, że zaświadczenia wydają dopiero od 5.09, ale jakoś sobie poradzę. Co prawda nic jeszcze nie wiem o tej szkole oprócz kierunku i faktu, że jestem zapisana. Większość informacji dostanę w piątek przez e-mail. Zapisałam się na zajęcia w trybie dziennych, które są trzy razy w tygodniu, normalnie bajka! Z innej beczki, zamierzam ponownie podejść do matury, tyle, że tym razem z samej historii! Nie wiem czy mi się uda osiągnąć wysoki wynik lub w ogóle zdać, ale chcę spróbować, bo otworzy mi to drogę na studia.
Co do tegorocznej matury, jestem strasznie ciekawa wyników! Jeszcze jednak trochę muszę poczekać. Hmm, jak jestem jeszcze przy temacie szkoły, w niedziele ma sie odbyć spotkanie klasowe mojej byłej klasy. Nie wiem czy pojadę, to zależy od obecności paru osób.


Jestem zła, nie.. jestem okropna. Można powiedzieć, że mam wszystko co najlepsze, a nie potrafię tego docenić. Ile osób by chciało się znaleźć na moim miejscu? nie wiem, ale na pewno tacy by się znaleźli i radowali tym, ale ja oczywiście muszę być inna. Muszę chcieć czegoś "innego", czegoś z tzw. kopem. Będę tego żałować kiedyś, wiem o tym, ale ta walka z samą sobą mnie wykończy, coś muszę w końcu postanowić... Mimo to na razie wszystko przeczekam.

Czekam, ciągle na coś czekam. Czasami mam wrażenie, że moje całe życie opiera się na ciągłym czekaniu, pojawianiu i znikaniu głupiej nadziei oraz ciągłych rozczarowaniach.
Chciałabym wierzyć w te słowa, ale nie umiem... ryzyko było by duże i nawet nie wiem czy warte.

Dawno tak dużo nie pisałam, wena wraca?
Pozdrawiam ;*


środa, 22 sierpnia 2012

ZDAŁAM USTNY ANGIELSKI!!
13.09 lecę odebrać świadectwo maturalne! :)))

W końcu mogę robić wszystko co chcę z czystym sumieniem.. :) 
Cudowne uczucie :)

Dobry dzień !! :))

środa, 8 sierpnia 2012

Mam kamień w lewej nerce.

Ciężkie dni, ciągle jestem w biegu.
Praca, wyjazd, praca i w międzyczasie angielski. Kiedyś niedziela była najgorszym dniem, a teraz jest najlepszym , bo w końcu mogę się wyspać!

Nie wiem co z tym wszystkim będzie...

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....