piątek, 28 grudnia 2012

rzeczywistość już mnie nie przeraża jak kiedyś

Witam,

Święta, święta i po świętach.
W tym roku było wyjątkowo spokojnie, pomijając poranną akcję w wigilię. Bądź co bądź jakoś przeżyłam te trzy dni. Urodziny też całkiem spoko, nawet tort miałam! oczywiście sama go robiłam, ale co tam. Najgorszą rzeczą była cyfra utworzona  z dwóch świeczek - dwa i zero. Po prostu nadal nie mogę uwierzyć, że jestem takim starociem już, przecież dopiero co miałam piętnastkę, a już minęło pięć lat. Z roku na rok będzie coraz gorzej, będę coraz starsza, a ja wolałabym cofnąć czas... opóźnić maksymalnie wkroczenie w życie.

Pierwszy raz od pięciu lat nie mam planów na sylwestra, chyba spędzę go w pokoju z książką.
Nie wiem jak mam podsumować ten rok, na pewno to był rok dojrzałości, sprawdzenia się i prób. Nie wszystko wyszło tak jak miało wyjść, wiele się zmieniło, dużo ludzi odeszło ode mnie, pojawiło się parę nowych. Jednak czuję, że te osoby nie są "na zawsze", to tymczasowe znajomości, niestety albo i stety.
Nadal jest we mnie dużo sprzecznych uczuć, ale czuję się wolna od demonów przeszłości, może i mam tysiące rożnych wspomnień, tych lepszych i gorszych, ale nie żyję nimi, one po prostu gdzieś tam są.

2013 bądź dla mnie dobrym rokiem. Daj mi więcej wiary i siły. Niczego więcej nie chce.

Pozdrawiam <3

niedziela, 23 grudnia 2012

niedziela, 16 grudnia 2012

*

Zaliczyłam elementy socjologii na piąteczkę !! :))))) Jestem kujonkiem!
Szkolny weekend był całkiem spoko, pozwalniali nas z części zajęć , gitara, dziś byłam tylko na zaliczeniu.

Jutro jadę sobie na kilka dni z miasta, do mojego małego przystojniaka <3

A za 9 dni... będę obchodzić swoją dwudziestkę, ogarniacie to? bo ja chyba jeszcze nie do końca. Za szybko mi to zleciało, za szybko.


Gdybym już nie miała tutaj jak napisać to życzę WESOŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT ! <3 :*

Chcę słyszeć la la la la love you! wkręciłam się w to, nie wiem jakim cudem, ale wkręciłam.









środa, 12 grudnia 2012

*


Jakie to głupie, dosyć tego. Czas zakończyć pewne sprawy i przestać żyć złudzeniami. 
Nie wiem jak to dalej wszystko się ułoży, ale może kiedyś się jakoś ustabilizuje.

No i znowu namieszałeś , CHOLERNY TY...

Teraz muszę włączyć swój mózg i wkuć kilka cholernych informacji na sobotnią kartkówkę i niedzielne zaliczenie, dodatkowo muszę napisać jeszcze jedną pracę, bo oczywiście nie ogarnęłam sprawy wcześniej i dowiedziałam się o tym na ostatnią chwilę. Mam nadzieję, że mimo spóźnienia babka przyjmie i zaliczy mi semestr.

Potem wyjazd i święta, odpocznę, mam nadzieje!
Biorąc pod uwagę rodzinę to nie mogę być tego pewna, niestety.

Czuję, że zakończę ten rok w okropnym nastroju i nowy rozpocznę tak samo.

Czasem tak trudno mi ze sobą wytrzymać..

Pozdrawiam! <3


P.S. Spróbuję coś tu napisać jeszcze przed świętami, ale nie obiecuję ! :*

poniedziałek, 3 grudnia 2012

*

Witam,

Jak to wszystko się zmienia, jak zwykle wszystko się pomieszało i moja plany na nic się zdały.
Jutro wyruszam na wieś, mimo, że miałam to zrobić w przyszłym tygodniu, jednak okazało się  że będę się musiała zająć swoją chrześnicą. Wrócę prawdopodobnie w piątek.
Hm, jeszcze godzinę temu miałam plany na weekend, ale niestety okazało się, że nie wypalą, wielka szkoda, chciałabym się spotkać, pogadać jak za kwiatkowskich czasów.

Dziś położyłam sobie na włosy farbę o odcieniu egzotycznej czerwieni, jakoś dziwnie ją rozłożyłam na włosach i w efekcie na czubku głowy mam ostrzejszy kolor niż na reszcie włosów, trochę to wygląda jak pasemka. Nie jest źle, ale chcę jeszcze raz położyć kolor, żeby jako tako się wyrównało.

Ostatnio czytałam sobie pamiętniki, czasem nie wierzę, że kiedyś tyle się działo w moim życiu i tyle ludzi przez nie przeszło, których już przy mnie nie ma, z którymi już nie utrzymuję kontaktu... Czasem mi szkoda tych straconych znajomości, ale widocznie tak musiało być.

Pozdrawiam, do napisania! <3

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....