niedziela, 15 listopada 2015

***

Witam,


Znowu gdzieś zabłądziłam. Kilkakrotnie wpisywałam adres bloga w wyszukiwarkę, logowałam się i zamykałam kartę.

Tyle się ostatnio wydarzyło. Dokąd ten świat zmierza? Na usta ciśnie mi się słowo samozagłada. Nastały czasy do których mało ludzi było przygotowanych, czasy w których ludzie boją się patrzec w oczy innych.

Ucząc się historii świata, kraju często myślałam o tych wszystkich okrucieństwach które się kiedyś wydarzyły i dziękowałam, że urodziłam się w późniejszym czasie. Jednak już dawno się przekonałam, że na świecie jest nadal zło, które ciągle się gdzieś pojawia...
Czytam książkę, temat II wojny światowej, głodu, bólu, śmierci, walk, strachu. Jestem pełna podziwu dla ludzi którzy walczyli, którzy przeżyli to wszystko. Myślę sobie : co to były za okrutne, ciężkie czasy.
Włączam internet i czytam o Paryżu, o Ukrainie, o terrorystach, o bólu, o śmierci i dociera do mnie, że to się dzieje tu i teraz. Dlaczego?
Ten świat nie powstał po to aby go niszczyć. Człowiek nie po to się rodzi aby zabijać. Czemu tak trudno to zrozumieć tak wielu ludziom?

Wierzę jednak, że będzie dobrze. Wierzę w szczęśliwe zakończenie...
Wierzę w czasy, gdzie ludzie będą sobie podawać ręce, a nie broń.



Trzymajcie się.

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....