Witam,
Dziś mamy 31, ostatni dzień obecnego miesiąca. Podobnie jak dwa poprzednie ten również minął mi bardzo szybko. Podejrzewam, że to za sprawą pracy i nauki.
Może jakieś małe podsumowanie?
* Wyjazd wakacyjny. W tym miesiącu jak już wspominałam zorganizowałam sobie wakacje. Wiem, że ostatnio pisałam o obawach, ale teraz patrzę na wszystko pozytywnie i cieszę się, że się zdecydowałam na tą Sycylię. Włochy to jeden z tych krajów w którym mogłabym zamieszkać gdybym wyjechała z Polski.
* Tydzień temu pojechałam na zjazd szkolny do Wrocławia. Ogólnie podobało mi się, zawsze lepiej jest wysłuchać i patrzeć na twarz wykładowcy niż czytać suche skrypty. Cała grupa była bardzo sympatyczna i pozytywna. Wprawdzie były małe komplikacje, ale od strony biurokracji. Na szczęście wszystko sie wyjaśniło i ku mojemu zdziwieniu w indeksie mam ocenę wyższą niż miałam ze średniej! Cieszy mnie to bardzo!
* Marzec pod względem czytania miał być marny. Na szczęście wyszło zupełnie odwrotnie! Moi mili pochłonęłam dziewięć książek! Zdaje sobie sprawę, że sa ludzie, którzy w miesiącu czytają nawet dwa razy tyle, ale uważam , że to dobry wynik!
* Ostatnio przypadkiem stanęłam na wagę... i wiecie co? pokazała 4 kg mniej niż ostatnim razem! Cud, bo na pewno nie dieta.
Jutro już kwiecień. Zapowiada sie piękna pogoda, będzie się z czego cieszyć!
Trzymajcie się!
piątek, 31 marca 2017
wtorek, 21 marca 2017
***
Witam,
Co słychać ?
U mnie ogólnie... dobrze. Chyba nie mam na co narzekać. Nawet pogoda dopisuje, chociaż w tygodniu bywało różnie.
Nie chcę się za bardzo rozpisywać, niekoniecznie możecie mieć czas i chęci na dłuższy post. Postaram się streścić najważniejsze informacje.
Ostatnio wspominałam o wyjeździe wakacyjnym na Sycylię i powrócę do tego teraz. Wszystko zapowiada się dobrze, póki co mamy zarezerwowany samolot i samochód.
Jak już jestem przy tych tematach to niestety 'koleżanka' nadal ma wielkie pretensje o wyprowadzkę i atmosfera miejscami jest ciężka. W sumie nie wiem czy ona do końca zdaje sobie sprawę o wspólnych wakacjach... Chyba jednak nie będę się tym teraz martwic.
Jak już wspomniałam na początku zmartwień dużo nie mam, ale nauki już tak. Rozpoczęłam kolejny semestr ( inny tryb i dlatego tak późno) i z tego co zdążyłam się już zorientować nie będzie tak łatwo jak w poprzednim. Dodatkowo obiecałam pomóc koleżance, która kończy LO zaocznie w nauce (o ironio...) matmy ! Dochodzi mi materiał do powtórzenia(a raczej nauczenia) właśnie ze wspominanego przedmiotu. Mam nadzieję, że pomoc zaowocuje!
W środę byłam w na "Piękna i Bestia". W związku z tym ,że nadal mimo wieku uwielbiam bajki oraz fantastykę ta ekranizacja wywołała same pozytywne emocje. Osobiście uważam, że przeciętny widz (czytaj : ktoś kto nie jest krytykiem, nie studiuje filmoznastwa ,nie pisze recenzji itd. ) nie ma do czego się przyczepić. Byłam na wersji z dubbingiem a więc nie oceniam tutaj 'śpiewu' aktorów, bo ich nie słyszałam.
Oczywiście przyznaję, że mam słabość do Emmy Watson i uważam, że wypadła dosyć dobrze jako Bella.
Wraz z początkiem wiosny wpadłam w książkowy szał. Na początku marzec zapowiadał się pod tym względem słabo, ale nie jest źle! Obecnie mam na koncie przeczytane cztery książki. Teraz czytam pozycję piątą - ukochanego Pottera i Czarę Ognia twórczości J.K. Rowling. W zamiarze mam jeszcze dwie książki, a więc wyjdzie razem siedem! Może nie nadganiam jak niektórzy (E. ;>) ,ale chyba nie jest tak źle?
Jutro wybieram się do Wrocławia na zjazd. Zapowiada się długi weekend, bo wracam w poniedziałek. Mam nadzieję, że obędzie się bez komplikacji.
Trzymajcie się!! <3
P.S. Post nie miał być długi....
Co słychać ?
U mnie ogólnie... dobrze. Chyba nie mam na co narzekać. Nawet pogoda dopisuje, chociaż w tygodniu bywało różnie.
Nie chcę się za bardzo rozpisywać, niekoniecznie możecie mieć czas i chęci na dłuższy post. Postaram się streścić najważniejsze informacje.
Ostatnio wspominałam o wyjeździe wakacyjnym na Sycylię i powrócę do tego teraz. Wszystko zapowiada się dobrze, póki co mamy zarezerwowany samolot i samochód.
Jak już jestem przy tych tematach to niestety 'koleżanka' nadal ma wielkie pretensje o wyprowadzkę i atmosfera miejscami jest ciężka. W sumie nie wiem czy ona do końca zdaje sobie sprawę o wspólnych wakacjach... Chyba jednak nie będę się tym teraz martwic.
Jak już wspomniałam na początku zmartwień dużo nie mam, ale nauki już tak. Rozpoczęłam kolejny semestr ( inny tryb i dlatego tak późno) i z tego co zdążyłam się już zorientować nie będzie tak łatwo jak w poprzednim. Dodatkowo obiecałam pomóc koleżance, która kończy LO zaocznie w nauce (o ironio...) matmy ! Dochodzi mi materiał do powtórzenia(a raczej nauczenia) właśnie ze wspominanego przedmiotu. Mam nadzieję, że pomoc zaowocuje!
W środę byłam w na "Piękna i Bestia". W związku z tym ,że nadal mimo wieku uwielbiam bajki oraz fantastykę ta ekranizacja wywołała same pozytywne emocje. Osobiście uważam, że przeciętny widz (czytaj : ktoś kto nie jest krytykiem, nie studiuje filmoznastwa ,nie pisze recenzji itd. ) nie ma do czego się przyczepić. Byłam na wersji z dubbingiem a więc nie oceniam tutaj 'śpiewu' aktorów, bo ich nie słyszałam.
Oczywiście przyznaję, że mam słabość do Emmy Watson i uważam, że wypadła dosyć dobrze jako Bella.
Wraz z początkiem wiosny wpadłam w książkowy szał. Na początku marzec zapowiadał się pod tym względem słabo, ale nie jest źle! Obecnie mam na koncie przeczytane cztery książki. Teraz czytam pozycję piątą - ukochanego Pottera i Czarę Ognia twórczości J.K. Rowling. W zamiarze mam jeszcze dwie książki, a więc wyjdzie razem siedem! Może nie nadganiam jak niektórzy (E. ;>) ,ale chyba nie jest tak źle?
Jutro wybieram się do Wrocławia na zjazd. Zapowiada się długi weekend, bo wracam w poniedziałek. Mam nadzieję, że obędzie się bez komplikacji.
Trzymajcie się!! <3
P.S. Post nie miał być długi....
wtorek, 14 marca 2017
***
Witam,
Co słychać? zadowoleni z przyjścia Pani Wiosny?
Przyznam, że ja bardzo. Wiosna zawsze dla mnie niosła nową nadzieje i liczne pozytywne zmiany.
Pierwsza zmianą jest jak wiadomo pogoda. Kiedy świeci słońce jakoś wszystko idzie łatwiej. Cieszę się, że powoli się wszystko zazielenia i nie ma już białego puchu.
Od przyjaciółki wróciłam już w czwartek. Miałam wrócić dzień później, ale powrót jej męża zniweczył te plany. Nie należy on do osób specjalnie towarzyskich. Gdybym miała opisać jak to wszystko wygląda to chyba zabrakłoby znaków. Podsumowując wyjazd było jak zawsze miło i sympatycznie. Zrealizowałyśmy pewne hm... marzenie? chyba można to tak nazwać. Nie dawno wpadłyśmy na pomysł przebicia sobie dodatkowych dziur w jednym uchu, własnie w poprzednim tygodniu to sie stało. Pomysł niby spoko, ale dawno tak siebie nie przeklinałam za głupotę, niestety okres gojenia nie był zbyt miły. Odpukać - już jest lepiej.
Jak już będę miała telefon to zorbie fote i wstawię. Mam nadzieję, że jutro już go będę miała.
W wyniku dziwnych wydarzeń, rozmów wysmażyłam sobie wakacje! Nie byłam tej decyzji pewna, ale po co tracić okazję? dziś lot został opłacony. W lipcu lecę razem ze znajomymi - w tym z koleżanką-współlokatorką (od której sie wyniosłam i teoretycznie mnie za to nienawidzi) na Sycylię! Powiedziałam sobie, że będzie co ma być, ale wspomnień nikt mi nie odbierze.
Jak da się chyba zauważyć - humor (o dziwno) dopisuje!
Ostatnio (tez spontanicznie) kupiłam sobie rolki i zamierzam przemierzać na nich różne drogi. Miałam póki co krótka jazdę próbną z powodu zimna, ale czekam na lepsza pogodę i nadgonię!
Pozdrawiam z bardzo pogodnym uśmiechem... z pracy :D
Co słychać? zadowoleni z przyjścia Pani Wiosny?
Przyznam, że ja bardzo. Wiosna zawsze dla mnie niosła nową nadzieje i liczne pozytywne zmiany.
Pierwsza zmianą jest jak wiadomo pogoda. Kiedy świeci słońce jakoś wszystko idzie łatwiej. Cieszę się, że powoli się wszystko zazielenia i nie ma już białego puchu.
Od przyjaciółki wróciłam już w czwartek. Miałam wrócić dzień później, ale powrót jej męża zniweczył te plany. Nie należy on do osób specjalnie towarzyskich. Gdybym miała opisać jak to wszystko wygląda to chyba zabrakłoby znaków. Podsumowując wyjazd było jak zawsze miło i sympatycznie. Zrealizowałyśmy pewne hm... marzenie? chyba można to tak nazwać. Nie dawno wpadłyśmy na pomysł przebicia sobie dodatkowych dziur w jednym uchu, własnie w poprzednim tygodniu to sie stało. Pomysł niby spoko, ale dawno tak siebie nie przeklinałam za głupotę, niestety okres gojenia nie był zbyt miły. Odpukać - już jest lepiej.
Jak już będę miała telefon to zorbie fote i wstawię. Mam nadzieję, że jutro już go będę miała.
W wyniku dziwnych wydarzeń, rozmów wysmażyłam sobie wakacje! Nie byłam tej decyzji pewna, ale po co tracić okazję? dziś lot został opłacony. W lipcu lecę razem ze znajomymi - w tym z koleżanką-współlokatorką (od której sie wyniosłam i teoretycznie mnie za to nienawidzi) na Sycylię! Powiedziałam sobie, że będzie co ma być, ale wspomnień nikt mi nie odbierze.
Jak da się chyba zauważyć - humor (o dziwno) dopisuje!
Ostatnio (tez spontanicznie) kupiłam sobie rolki i zamierzam przemierzać na nich różne drogi. Miałam póki co krótka jazdę próbną z powodu zimna, ale czekam na lepsza pogodę i nadgonię!
Pozdrawiam z bardzo pogodnym uśmiechem... z pracy :D
niedziela, 5 marca 2017
***
Witam,
Odwiedziłam dziś drugą przyjaciółkę. Bardzo miło spędziłyśmy te kilka godzin. Dobrze zobaczyć przyjazne twarze.
Do napisania...
Trzymajcie się!
Piękna niedziela. Co lepsze - wolna niedziela. Praca sześc dni w tygodniu nie pozwala na zdrowy sen.
Na szczęście rozpoczynam od jutra urlop. W związku z tym wyjeżdżam w rodzinne strony do przyjaciółki z którą nie widziałam się dłuższy czas. Jak dobrze będzie przestać myśleć o pracy i obowiązkach.
Na szczęście rozpoczynam od jutra urlop. W związku z tym wyjeżdżam w rodzinne strony do przyjaciółki z którą nie widziałam się dłuższy czas. Jak dobrze będzie przestać myśleć o pracy i obowiązkach.
Wracam w przyszły piątek, a dwa tygodnie później czeka mnie kolejna podróż do Wrocławia. To będzie weekend nauki. Nie szkodzi, w sumie lubię sobie tak jeździć, w podróży się wyciszam. Mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez przygód...
Odwiedziłam dziś drugą przyjaciółkę. Bardzo miło spędziłyśmy te kilka godzin. Dobrze zobaczyć przyjazne twarze.
Ostatnio dużo rzeczy mi sprzyja. W końcu mogę wziąć nowy telefon! Ile ja na to czekałam! Co prawda nie wiem na jaki się zdecyduje, ale na szczęście mam znajomą w sieci która się zna na telefonach .
Dodatkowo jak wszystko dobrze pójdzie to odbędę kolejną podróż. Oprócz szkoły we Wro nigdzie dawno nie wyjeżdżałam, a więc muszę to nadrobić. Może nad morze? taki mam wstępny plan.
Z innych spraw... cóż, stało się. Kolejna przeprowadzka, powrót na stare śmieci. Wiem,wspominałam...
Szkoda, że ostatnia rozmowa tak przebiegła, wyszły pretensje i żale. Nie chciałabym całkiem skreślać tej znajomości, w końcu tyle lat minęło! Niestety nie ode mnie chyba już to zależy. Z drugiej strony... przecież nie mogę uszczęśliwiać innych kosztem siebie. Nie na tym to wszystko polega.
Z innych spraw... cóż, stało się. Kolejna przeprowadzka, powrót na stare śmieci. Wiem,wspominałam...
Szkoda, że ostatnia rozmowa tak przebiegła, wyszły pretensje i żale. Nie chciałabym całkiem skreślać tej znajomości, w końcu tyle lat minęło! Niestety nie ode mnie chyba już to zależy. Z drugiej strony... przecież nie mogę uszczęśliwiać innych kosztem siebie. Nie na tym to wszystko polega.
Do napisania...
Trzymajcie się!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...