Witam,
Co słychać? zadowoleni z przyjścia Pani Wiosny?
Przyznam, że ja bardzo. Wiosna zawsze dla mnie niosła nową nadzieje i liczne pozytywne zmiany.
Pierwsza zmianą jest jak wiadomo pogoda. Kiedy świeci słońce jakoś wszystko idzie łatwiej. Cieszę się, że powoli się wszystko zazielenia i nie ma już białego puchu.
Od przyjaciółki wróciłam już w czwartek. Miałam wrócić dzień później, ale powrót jej męża zniweczył te plany. Nie należy on do osób specjalnie towarzyskich. Gdybym miała opisać jak to wszystko wygląda to chyba zabrakłoby znaków. Podsumowując wyjazd było jak zawsze miło i sympatycznie. Zrealizowałyśmy pewne hm... marzenie? chyba można to tak nazwać. Nie dawno wpadłyśmy na pomysł przebicia sobie dodatkowych dziur w jednym uchu, własnie w poprzednim tygodniu to sie stało. Pomysł niby spoko, ale dawno tak siebie nie przeklinałam za głupotę, niestety okres gojenia nie był zbyt miły. Odpukać - już jest lepiej.
Jak już będę miała telefon to zorbie fote i wstawię. Mam nadzieję, że jutro już go będę miała.
W wyniku dziwnych wydarzeń, rozmów wysmażyłam sobie wakacje! Nie byłam tej decyzji pewna, ale po co tracić okazję? dziś lot został opłacony. W lipcu lecę razem ze znajomymi - w tym z koleżanką-współlokatorką (od której sie wyniosłam i teoretycznie mnie za to nienawidzi) na Sycylię! Powiedziałam sobie, że będzie co ma być, ale wspomnień nikt mi nie odbierze.
Jak da się chyba zauważyć - humor (o dziwno) dopisuje!
Ostatnio (tez spontanicznie) kupiłam sobie rolki i zamierzam przemierzać na nich różne drogi. Miałam póki co krótka jazdę próbną z powodu zimna, ale czekam na lepsza pogodę i nadgonię!
Pozdrawiam z bardzo pogodnym uśmiechem... z pracy :D
wtorek, 14 marca 2017
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
A ja właśnie wróciłam z Malty! Ten klimat Morza Śródziemnego jest cudowny, dlatego już zazdroszczę Ci Sycylii :)
OdpowiedzUsuńJa nadal czekam na wiosnę, taka ciepłą i słoneczną.
OdpowiedzUsuńMyślę że dobrze zrobiłaś decydując się na ten wyjazd. Taka okazja może się nie trafić drugi raz.
Ja zawsze chciałam mieć kilka dziurek w uszach, ale jakoś nigdy się do tego nie zmobilizowałam. Tak samo marzy mi się tatuaż i dalej go nie mam, masakra :D
OdpowiedzUsuńKurczę, to kolejne świetne wakacje Ci się szykują, zazdroszczę! My mamy jechać na Węgry, zobaczymy jeszcze, co z tego wyjdzie :)
15 lat to i tak dużo czasu, patrząc na to, że ponad połowa naszego życia ;>
Polecam, warto przeczytać, jeżeli ktoś szuka spokojnej, niezaskakującej książki :)
O proszę, to ja znowu nadrabiam za nas obie, dzisiaj chyba skończę... 9 w marcu :D
Szykują się wspaniałe wakacje :) Czemu Twój facet z Tobą nie jedzie?
OdpowiedzUsuńSuper, Sycylia też mi się marzy :) Na pewno będzie super, nie ma się czego bać :)
OdpowiedzUsuńNie wiem czemu wzięłam męża przyjaciółki za Twojego, przepraszam xD
OdpowiedzUsuńWiosna? U mnie wczoraj leżał jeszcze śnieg ;P
OdpowiedzUsuńMi też się szykują przypadkowe wakacje ^^
Wiooosna! u mnie już od tygodnia! świeci słoneczko, jest cieplutko, ptaszki śpiewają, chce się żyć! tylko siły nie ma, żeby podnieść się z łóżka, ale przezwyciężę :D
OdpowiedzUsuńOoo fajnie, że wakacje już masz zorganizowane. :D
OdpowiedzUsuńAle super , ze masz na co czekać i będziesz mieć wakacje , oh ciepły klimat wymiata :)
OdpowiedzUsuńJa lecę do Hiszpanii w pierwszym tygodniu kwietnia wiec już niebawem.
No to dobrze, ze ucho się zagoiło , oj współczuje tego bólu przez ktory musiałaś przejść.
Ah wiosna jest piękna pora roku , wszystko kwitnie i jeszcze te pierwsze promienie słoneczne :)
Nad morzem. Moi starzy chcą zabrać wnuczkę nad morze, ale nie będę mogła z nimi jechać. Bardzo chciałabym zobaczyć jak córa reaguje na taki duży zbiornik wodny, więc zabieram ją wcześniej ;) Dzisiaj złożyłam wniosek o jej dowód i lecimy! ;D
OdpowiedzUsuń