środa, 27 marca 2013

Sentymentalnie

Witam,

Kolejny dzień w domu. Spokój z rana działa na mnie bardzo dobrze. Oczywiście lekka aktywność i kąpiel działają na mnie jeszcze lepiej. Tak dziś poniekąd zaczełam swój dzień. Czeka mnie jeszcze sprzątanie, ale to za chwilę, ogarnę po ćwiczeniach. Znowu wpadam w swój rytm, bardzo mnie to cieszy, bo przez wyjazd rozleniwiłam się. Na szczęście wróciłam i działam dalej. Nawet słowa krytyki nie sprawiły najmniejszego zachwiania. Lubię to, po prostu to lubię.

Złapały mnie wspomnienia, znowu wyszło na wierzch jaka to jestem sentymentalna. Zastanawiam się na niektórymi wydarzeniami, mimo iż minęło od niektórych już sporo czasu to wciaż nęka mnie pytanie czy dobrze postąpiłam robiąc tak a nie inaczej. Przypominam sobie to wszystko co się działo i nadzywczajniej tęsknię za tamtymi chwilami. Przecież było tak dobrze, tak miło. Gdzie to wszystko sie podziało? Ludzie zapominają, już nie raz sie o tym przekonałam, ale nie ja. Mimo bólu który towarzyszy przy wspomnieniach wciąż wracam i myślę "co by było gdyby".

Brakuje mi tych kilku osób, które były. Brakuje mi rozmów, spojrzeń, gestów.
Czuję taką cholerną pustkę, gdy o tym wszystkim myślę. Chociaż jeszcze kilka lat temu uważałam, że nie będzie mi brakować tych czasów, ludzi. Teraz widzę jak bardzo się myliłam.



Przygotowania do świąt - pranie, sprzatanie, zakupy. Cały bałagan, zawirowanie.
Będę musiała iść po składniki na ciasta i tort.

Wczorajszy mecz Polska - San Marino określe jako cuda i dziwy.



Trzymajcie się ! <3

poniedziałek, 18 marca 2013

Coś tam.

Witam,

Nie żeby była prawie pierwsza  w nocy, nie żebym czuła sie jak wrak, nie żebym miała piasek na oczach, nie żebym musiała iśc wziąc prysznic, bo o 6 mam pobudkę... Nie, abskoloutnie jestem normalna, to już będzie czwarta doba w którek sen mi zajmie mi 2-3h. Nie ważne, o 9.10 wyjeżdżam sobie do M. i O. :) Pare dni luzu, na pare dni zmienie atmosfere, odpocznę.

Cięzkie te dni ostatnio pod względem zmęczenia fizycznego, reszta jest ok - pomijajac moje nocne wojaże. Cóz, zawsze byłam dziwna.

Szkolny weekend był jaki był, zaliczyłam kartkówki na piąteczki - znowu jestem kujonkiem.

Niektórzy ludzie bywają śmieszni.


I tyle w temacie - odezwe sie jak wrócę ;)

3majcie się !! :*

P.S. Czuję, że zawale marcowe "STOP" słodyczom ...

wtorek, 12 marca 2013

szczęście rozpiera mnie, szczęście

Witam,

No to co? brzuch wciągnięty, plecy proste, uśmiech na twarzy, wyjście  z domu zaliczone, wchodzenie i schodzenie po schodach razy sześć zaliczone, wieczorna zielona herbata wypita... a więc? działam dalej, za chwilę biorę się za ćwiczenia, a potem wsadzam nos w notatki i uczę się. Mimo wszystko lubię takie wieczory, kiedy mam co robić. Zwłaszcza, gdy wiem, że to co robię przyniesie mi pozytywne rezultaty.

Tak ogólnie to myślę, że mimo wcześniejszych wątpliwości wybrałam dobrą drogę i chcę iść nią dalej. Lubię dzieci, lubię pracować z dziećmi, a wiec szczerze zastanawiam się pójściem na pedagogikę dziecięcą. Naszły mnie takie myśli, bo od pewnego czasu odbieram moją bratanicę ze szkoły i dziś pomagałam jej odrabiać lekcje - zauważyłam, ze mam więcej cierpliwości niż przypuszczałam i chyba się nadaję. Z resztą jak już wspomniałam lubię, a nawet uwielbiam dzieci, to takie pozytywne istoty, które lgną do mnie. Nawet córka koleżanki mojej bratowej, która z reguły nie jest zbyt dobrym dzieckiem i stroi od wszystkich - polubiła mnie i nazwała 'ciocią'.

Jakoś mi pozytywnie, mimo wszystko. Mimo, że mnie boli gardło, mimo, że jedni ludzie zapominają i odchodzą, a drudzy "spowiadają" mi się ze swych różnych, dziwnych problemów i oczekują zrozumienia.

Tak mi jest pozytywnie, czuje, że żyje, czuję , że dam rade ze wszystkim i będzie dobrze. 


Pozdrawiam <3


P.S. Jesli ktoś chciałby zobaczyć mnie to w linkach "ONI" na pierwszej pozycji znajduje się mój fotoblog ;)

niedziela, 10 marca 2013

Cholerny dzień.

Witam,


Cholerny śnieg wrócił. Znowu jest cholernie zimno. Cholernie mi źle z tego powodu.
Do tego dziś jest cholernie zamulająca niedziela, obecnie piję zieloną herbatę, może pomoże mi się 'odmulić'.
Mam potrzebę obejrzenia jakiegoś dobrego filmu lub przeczytania dobrej książki( polecacie coś wartego obejrzenia/przeczytania?). Ap ropo książki - może bym tak w końcu uporała się z  tym cholernym Greyem? już chyba z trzeci tydzień czytam tą trzecią część i nie mogę jej skończyć.

Potem mogłabym zabrać się za powtarzanie do kartkówek bądź pisanie prac, ale nie wiem czy moje plany wcielę w życie.

 Tak, lubię słówka 'cholera, cholerny, cholernie, cholerna' i inne odmiany.


Pozdrawiam! <3

wtorek, 5 marca 2013

Wiosenne, nowe nabytki sklepowe.

Witam,

Jak tam u Was życie płynie? :)
Dziś postanowiłam pokazać Wam moje ostatnie nabytki zakupowe :)

Koszulowa bluzka H&M w kolorze granatu ( w rzeczywistości jest trochę ciemniejsza niż na zdjęciu)

Bluzka C&A w kolorze bladej morskiej zieleni ( niestety na fotce z lampą błyskową tego nie widać)

Dwie bluzki polo C&A w paski


Spodnie czarne rurki TALLY WEiJL


Spodnie beżowe rurki TALLY WEiJL


Do tych zakupów dochodzą buty z Deichmanna, biustonosz z H&M i dwa topy z TALLY WEiJL, niestety robiłam te fotki na szybko i nie wyciągnęłam już tamtych rzeczy - może przy kolejnym poście dodam :)
A Wy coś upolowaliście ciekawego może  w ostatnim czasie czy to jeszcze nie pora na wiosenne zakupy? :)

Wczoraj byłam na rolkach - wspaniałe uczucie, niestety dobre dni chyba się skończyły, bo zapowiadają minusową pogodę! Nie nadążyłam się nacieszyć tą wiosną a już odchodzi - mam nadzieję, że nie na długo.

Dziś przesiedziałam cały dzień w domu czekając na brata i jego znajomego informatyka w celu "ogarnięcia" mojego komputera, ale nie przyszli i się wkurzyłam. Nie lubię takich akcji. Zaraz idę trochę poćwiczyć, bo wczoraj nie za specjalnie mi to szło.
Znów mnie gardło boli... cholera no.


Pozdrawiam ciepło ! :*

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....