czwartek, 14 listopada 2019

***

Witam,



Do weekendu w Krakowie nie wrócę, bo to była porażka. Dawno nie miałam tak nieudanego wyjazdu. To za sprawą koleżanki, która olała wszystko dla chłopaka. Nie będę jednak w Was to wdrażać. Nawet pogoda zrobiła na złość i lało.

Poza tym tydzień całkiem spoko, bo krótszy. Wolny poniedziałek spędziłam leniwie w łóżku. Taki chill.
Od wtorku jednak trzeba było ruszyć do pracy. Ostatnio tam panuje chaos, ponieważ przenieśliśmy się w nowe miejsce. Trochę ciężko jeszcze nam się odnaleźć, ale z czasem pewnie będzie lepiej.

Największa ironią jest fakt, że wstaje codziennie ok 6 rano i dobrze mi to idzie. Ja - największy leń!

Wena w czytaniu powróciła. Z ciekawości ostatnio sięgnęłam po 'Szklany Tron'
Sarah J. Maas. Nie sądziłam, że tak mnie to wciągnie. Co prawda dopiero co skończyłam pierwszy tom, ale szykuje się już na kolejny. Nie wiem czy nie wybiorę się w sobotę do Emipku...
W ogóle poprzez tą książkę wróciła moja fascynacja fantastyką. Na lubimyczytac zapełniłam półki nowymi tytułami. Może uda się to wszystko kiedyś przeczytać.

A wy co czytacie ? ;)

Pozdrawiam

poniedziałek, 4 listopada 2019

***

Witam,

Nadszedł listopad. Pod koniec października straciłam poczucie czasu.
Nawał pracy i inne rzeczy. Dwa tygodnie minęło w mgnieniu oka.

Z ciekawszych rzeczy: zdobyłam Giewont, który był jednym z celów na ten rok. Dobrze mieć coś odhaczone.

Obchodziliście Halloween? Ja... niezupełnie. Spotkałam się że znajomymi, ale nie przebierałam sie. Ogólnie nic specjalnego sie nie wydarzyło na tej imprezie, a wiec nie będę pisała o tym.

Bardziej interesuje mnie przyszły weekend. Wybieram się z koleżanka i jej koleżanka do Krakowa. Z początku miała być większa ekipa, ale zostałyśmy  we trzy. Mamy zamiar poszwędać się po mieście i zaliczyć imprezę.
W związku z powyższym czeka mnie maraton po sklepach, bo nie posiadam w szafie nic stosownego do okazji. Zatrzymajcie kciuki żebym coś upolowała!

A jak tam u Was ?

Pozdrawiam
P.S. Wiem, że miały być zdjęcia ale jestem skazana na pisanie postów z telefonu i nie lądują się...

wtorek, 15 października 2019

***

Witam,

Można powiedzieć, że mamy piękne lato tej jesieni.
Dla mnie to duży plus bo wszelkie zakupy sezonowe odkładam na ziemniejsze dni.

Ostatnio chłonę książki! Niemal czytam po dwa tytuly na raz. Wczoraj przeczytałam 'Kwiaty na poddaszu' i to w jeden wieczór! Uczucia mam dosyć mieszane. Od razu wzięłam sie za kolejna część. Póki co nie mogę powiedzieć za wiele, ale nie wciąga mnie tak jak poprzednia. Czytał ktoś może całą serie?

Odnowilam kontakt ze swoja przyjaciółką z dzieciństwa. Ok, ona pierwsza wykazała zainteresowanie. Zobaczymy jak to się potoczy dalej. Znamy sie od zawsze jednak los nas trochę rozdzielił. Na pewno wiele razy tutaj juz o niej wspominałam.

Ostatnio mnie nasza myśl, że niektórzy ludzie są po prostu sobie 'pisani' i zawsze jakoś się spotkają. Ja mam parę takich osób z którymi tracę i odzyskuje kontakty co jakiś czas. Kiedyś się strasznie bulwersowałam jak ktoś nie utrzymywał kontaktu a potem nagle się pojawiał a dziś akceptuje wszystko.

Kupiłam sobie piękną torebkę i nie mogę się doczekać aż dotrze do mnie!

Może w następnym poście podzielę się zdjęciami torebki i jesieni.

Pozdrawiam.

sobota, 5 października 2019

***

Witajcie....


Jak wasze humory?
Mój całkiem dobry,bo nawet się dziś wyspałam. Nie było to trudne po trzech dniach wstawania o 6.

Pierwszy weekend na nowo-starych kątach. Jest tak dosyć spokojnie póki co. Odpowiada mi to jak najbardziej.
W sumie pół dnia latalam po spożywce w poszukiwaniu jedzenia. Jak zawsze nic nie kupiłam, a kasy poszlo w ciul. Też tak macie?

W trakcie hasania w galerii weszłam do Empiku co wywołału mały ból. W oczy rzuciło mi sie wiele świetnych tytułów na które nie mogłam sobie pozwolić. Chociaż przez chwilę rozwazałam przeżycie tygodnia na zupach instant wzamian za książki.
Z drugiej strony przypomniałam sobie o tych wszystkich nieprzeczytanych i stwierdziłam, że czas je nadrobić.
Obecnie rzuciłam sie na trzy książki, planuję je przeczytać do końca przyszłego tygodnia i zabrać sie za kolejne.

Coś mi sie wydaje, że mój październik będzie obfity w spokój i książki.

Przy okazji może w końcu jakoś trafię do fryzjera na cięcie i na pewno na koniec idę na zabieg kosmetyczny.
Tutaj też będę na bieżąco :)

A wy jakie macie plany?
Pozdrawiam.

poniedziałek, 16 września 2019

***

Witam...

Po kolejnych 100 latach wracam.
Wakacje i lato nie bardzo mnie motywowały do pisania,może nadchodzącą jesień to zmieni.


Pogoda nam sie powoli psuje. Nadchodzą zimne wieczory i wietrze dni. Coraz trudniej rano podnieść sie z łóżka.
Lada moment czeka mnie pobudka godzinę wcześniej. Obstawiam, że w drodze do pracy będę przypominała zombie.

Czeka mnie kolejna przeprowadzka, a raczej powrót na stare śmieci.
Życie to ciągła zmienna.

Co u Was? Przygotowani na jesień?
POZDRAWIAM SERDECZNIE


poniedziałek, 10 czerwca 2019

***

Witam,


Wszystkie plany, postanowienia i inne w gruncie rzeczy szlag trafił. Niestety tak to z planami zwykle bywa.
Praca mi się czka! Nie pamiętam kiedy miałam ostatnio wolny cały weekend. Teoretycznie pod koniec tygodnia powinnam mieć wolny cały tydzień, a więc czekam!
Jak widać na prowadzeniu bloga tez się odbija mój brak czasu. Jednak ostatnio jestem tak padnięta, że nie mam siły odpalić laptopa i cokolwiek napisać. Trochę żałuję, bo lubię blogsferę i chciałbym być na bieżąco.





Jeszcze spotykają mnie problemy, których w tym wieku miało nie być. Ok, może sama je stwarzam. Może prościej  byłoby to zostawić, odpuścić i żyć dalej. Ale co zrobić skoro podobno 'serce nie sługa'?




CO u WAS? Sto lat mnie znowu nie było....
Chciałabym tutaj wrócić. Chciałabym bardzo. Może tym razem się uda.

niedziela, 31 marca 2019

Halooo haloooo !
Coś tutaj się dzieje jeszcze?!

Mój kontakt z komputerem ostatnio ogranicza się do pacy, ale może teraz nastał czas zmian.
Chociaż to już tyle lat, zaraz (no ok, za ok 4 lat) trzydziestka a sentyment do blogowania został.


Czekam na majówkę, jadę do Kudowy Zdrój. W planach mam jeszcze Katowice. Oczywiście nie ominę także Zakopanego.Byłam tam już kilkakrotnie a jeszcze tyle jest do zobaczenia.





Kilka, a nawet kilkanaście lat wcześniej myślałam,że w tym wieku będę już stała stabilnie. Tymczasem mam wrażenie, że ciągle latam tak jak zawieje życie. Częściej łapie chwile niż stoję jak beton. Te czasy wcale nie są złe. W końcu w sercu zawsze będę dzieckiem.




niedziela, 6 stycznia 2019

***




Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Życie mnie ciągle goni.
Praca, wyjazdy, spotkania. Nie dawno były święta, sylwester... a ja ciągle w biegu.

Jakoś mimo tego pędu nie wiele się u mnie zmienia.
Niby mamy nowy rok,czyste karty, ale ja na nic się nie nastawiam. Będzie co ma być.
W 2018 byłam pełna licznych nadziei i mało co z nich wyszło...

Na dzień dzisiejszy choruje sobie. To już chyba z trzeci raz w ciągu ostatnich trzech miesięcy... Słaba odporność czy jak ? Liczę, że będzie lepiej.
U mnie panuje zima, a u Was? 
Biało, śnieżnie, klimatycznie - niby fajnie, ale ja już czekam na wiosnę.
Może w tym roku będę tutaj pisać częściej.

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....