wtorek, 29 sierpnia 2017

***

Witam,



Wróciłam. Przyjechałam w sobotę wieczorem, ale nie miałam siły nic pisać. W niedziele odsypiałam, a po południu miałam kawę z koleżankami. Za to w poniedziałek miałam mase pracy... Rozumiecie dlaczego pisze dopiero dziś.

W poprzednim poście wspominałam, że będę w górach... konkretnie chodziło mi  o Tatry i Zakopane. Jednak życie spłatało mi figla i mimo iż dojechałam do celu to nie zostałam tam. W ciągu 24 h spontanicznie z koleżanka przeniosłyśmy się w Karkonosze do Karpacza. Ogólnie wybór trafny, dużo szlaków, piękne widoki. Nie było dnia nudy. Przyznam się, że chodzenie po górach nie jest moim ulubionym zajęciem, ale przemogłam się. Nawet weszłam na ta przeklętą Śnieżkę! Omal mi serce nie wyskoczyło, ale co tam. Satysfakcja była. Zrobiłyśmy ok 60 km i to w sumie cały czas pod górę.
Mogę spokojnie powiedzieć, że nasz kraj jest piękny! Nawet Sycylia nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak polskie góry.

Nie wiem czy w tym roku jeszcze gdzieś wyjadę, ale za to wiem że czeka mnie masa nauki.
Jesień i zima będzie pełna książek.

Jak wasze ostatnie tygodnie wakacji?


Kilka zdjęć z wyprawy :










Pozdrawiam!




czwartek, 17 sierpnia 2017

***

Witam,

Dziś zostawiam was z moimi wspomnieniami z Sycylii, a sama uciekam... co prawda jutro o 18, ale uciekam w polskie góry.
Mam nadzieję, że zdjęcia się spodobają.












środa, 9 sierpnia 2017

***

Witam,



Tęskniliście?
W prawdzie wróciłam tydzień temu w czwartek, ale tyle rzeczy się nawarstwiło, że nie miałam jak tutaj zajrzeć. Mam spore zaległości,ale spróbuje nadrobić.


Chcecie czytać o wyjeździe? Dobrze, zaczynam.
Na Sycylii spędziłam tydzień, głównie w prowincji Trapani. Chyba to pogodzie nie muszę pisać,bo jak się domyślacie było gorąco, czasami aż za gorąco!
Mieliśmy wynajęty samodzielny dom z dużym tarasem i grillem. Wieczorami odpoczywaliśmy przy kieliszku ( dobra, przy kilku ) wina.
Byłam w stolicy - Palermo. Wiecie... mafia,ojciec chrzestny, targi na powietrzu oraz tłumy turystów! Klimat,uliczki, architektura zachwycające,bo inne. Na drogach trzeba uważać na wszystko i wszystkich! Samochody, skutery,pieszych, rowery,konie.... Podobnie było w innych miejscach.
Scala del Turchi. Kolejny odhaczony punkt. W wolnym tłumaczeniu - tureckie schody. Może ktoś kojarzy Palmukale w Turcji? właśnie mniej więcej tak to wygląda ( a jak nie to można spojrzeć na zdjęcia pod postem ) Tam było wysoko i wąsko. Nie polecam ludziom z lękiem wysokości. Oczywiście być tam i zobaczyć ten widok to ciekawe przeżycie,gorzej z chodzeniem...
Morze i plaże. Byłam chyba na pięciu ( niestety nie jestem fanką plażowania) i zachwyciłam się jedynie tą piękną turkusową wodą. Naprawdę wart było wytrzymać trzy godziny w samolocie dla tych widoków. Samo chodzenie po brzegu było przyjemnością.
Jedzenie pysznych makaronów w małych restauracjach też należy do pięknych wspomnień z tego wyjazdu.


W niedzielę mieliśmy całodniową wycieczkę statkiem na wyspy egadzkie. W atrakcjach był obiad, wino, czas wolny na wyspach oraz pływanie w czasie postoju. Kto pływał ten pływał,ja mimo swojego wieku pływać nadal nie potrafię a więc  tylko sobie popatrzyłam ze statku na innych.
Z małych ciekawostek - chyba odkryłam że mam delikatną chorobę morską, w czasie "kołysania"robiłam się zielona.

Trochę za mało zieleni jak dla mnie, Sycylia jest dosyć górzysta,wiadomo.

Uwielbiam Włochy, uwielbiam ten klimat. Patrząc na mieszkańców Sycylii ,na ich zwyczaje,kulturę,domy... zatracałam się w tym. Nie było źle ze znajomymi, ale chyba wolałabym spędzić ten czas z rodowitymi Sycylijczykami. Zobaczyć życie od ich strony, a nie tylko według turystycznych schematów. Zwłaszcza, że przekonałam się jak wiele rozumiem włoskich słów, dużo łatwiej mi idzie zapamiętanie włoskiego niż angielskiego.
Może kiedyś się uda wyjechać tam jeszcze raz.

Po powrocie rzuciłam się w wir pracy i czytania. Taka odmiana.
Teraz wyczekuje wyjazdu w góry, a po drodze jeszcze trafię do Częstochowy. Może być ciekawie!\

Scala dei Turchi 

Palermo


 Palermo

Palermo widok z katedry




Wrócę z kilkoma fotkami w następnym poście!


Pozdrawiam!


***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....