Ależ mi się chce spać, strasznie mnie zmuliło. To przez szkołę, wstawanie o 5.45 w weekend mi nie służy. Potrzebuję regeneracji.
Tak ogółem to wpadłam się pochwalić ( tak wiem, to nie ładnie, ale.. )! Zaliczyłam dziewięć na dziesięć przedmiotów z drugiego semestru na piątkę. Niestety dziś miałam pecha i test z psychologii społecznej mi poszedł gorzej, bo otrzymałam czwórkę. Jednak zamierzam spróbować podejść do niego za tydzień i zaliczyć na piątkę. Wtedy bym miała tylko dwie czwórki na świadectwie, a nie trzy. Mimo to, aż sama nie wierzę w te oceny, nigdy nie myślałam, że osiągnę taką średnią, haha.
Może nawet załapie się na stypendium, które może być w postaci biletów do kina bądź 50% zniżki na dane kursy w tej szkole. Tak, to normalnie śmiechu warte, ale sądzę, że gdyby wypłacali kasę jako stypendium to jako szkoła by dawno zbankrutowali, bo jest dużo kierunków i ok. 80% uczniów ma średnią kwalifikującą się do stypendium.
Co do badań, w czwartek byłam, mam wyniki, niby wszystko w normie, ale mam zamiar zapisać się we wtorek na wizytę do lekarza, niech spojrzy swoim okiem. Jutro natomiast będę próbowała dodzwonić się do przychodni w sprawie usg jamy brzusznej i nerek. Ciekawe ile będę czekała na wizytę.
Moje bóle ostatnio ustąpiły, ale lepiej dmuchać na zimne.
Od jutra ponownie rozpoczynam romans z Ewą Chodakowską i jej zestawami ćwiczeń, a co!
Musze także ruszyć po kilka rzeczy, które zostały na zapleczu magazynowym u siostry po przeprowadzce. Przy okazji zgarnę moje rolki i zacznę codzienny "maraton", tzn. póki co mam to w planach. Jeszcze dodatkowo zamierzam skakać na skakance gdy będę miała możliwość i miejsce.
A teraz drogie dzieci wracam do oglądania dwóch przystojniaków: Deana i Sama. <3
Przy okazji pokaże swoje foto wraz z nowym kolorem włosów ( tak, tak tych moich zniszczonych włosów ). Pocieszę Was faktem iż to szampon koloryzujący, a nie farba.
Pozdrawiam, 3majcie się <3
