środa, 12 czerwca 2013

Is OK ;)

Witam,

Co tam u Was?

Ja jakoś żyje, nawet nie jest źle. Może pomijając moją motywację do ćwiczeń, której brak, ale w zamian pojawiła się motywacja do nauki. Aż sama sobie się dziwie. Już mam wystawionych kilka ocen i w sumie to jestem bardzo zadowolona póki co. Jeszcze zostały mi dwa lub trzy zjazdy i egzamin.
 A za rok coś nowego.


Jednak powoli przymierzam się aby pójść po moje rolki i strzelić sobie kilka rundek po osiedlu. W ogóle to wpadłam na pomysł, aby rano biegać, ale do zrealizowania tego planu potrzebne mi są sportowe buty, na które obecnie brak mi kasy. Jednak jeszcze z 8-10 dni i przyjdzie renta, a więc jak mi chęci nie przejdą to - będę biegać. W sumie bardziej zależy mi na zdrowiu niż figurze, bo  z tym u mnie ostatnio bardzo kiepsko, ale nie mam nic przeciwko zgubieniu parku kg.
Ruch, ruch, ruch... - muszę wbić sobie to do głowy i działać. Nie chce przeżywać znowu tych bóli.

Dziś idę na 13.30 do przychodni, zobaczę co powie lekarz i  czy skieruje mnie na jakieś badania. Wcześniej muszę umyć głowę jeszcze i zrobić notatki.

3majcie się ! <3

4 komentarze:

  1. A ja kompletnie nie mam motywacji do nauki :-) Co prawda mam jeszcze 4 egzaminy, w tym jeden tak cholernie ciężki, że aż mi się chce płakać, no ale może przystąpię do niego we wrześniu, a nie teraz, bo chciałabym mieć stypendium naukowe i niezdanie go na pewno zniweluje tą szansę :P No ale przyznam szczerze, że nie pogardziłabym choć odrobiną tej motywacji, którą posiadasz! Może gdy będę już miała kilka wpisów w indeksie i zostanie mi mało do zaliczenia, to zmotywuję się bardziej... Oby! A póki co trzymam mocno kciuki za Ciebie i mam nadzieję, że uda Ci się wszystko zdać na samych piątkach! :-)

    Też nie mam butów do biegania, bo nie chodzę w sportowych rzeczach, ale po powrocie z Niemiec zamierzam sobie je zakupić, bo chcę chodzić na siłownię :-)

    I jak Twój CZERWIEC BEZSŁODYCZOWY? :)

    Kurczaczki, to chyba trochę zniszczyłaś te włoski... Ale spokojna głowa :D Ja ponad rok temu miałam pomalowane włosy 5 razy podczas jednej wizyty fryzjerskiej, bo fryzjerka, która mnie obsługiwała pomyliła farby :D Włosy mi nie wypadły całkiem, ale leczę je do tej pory, bo wciąż są suche. Może je podetnij? :)

    A w górach było fajnie, tylko pogoda Nam się niestety nie udała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja bym chciała pojeździć na rolkach, mmm! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie ćwiczę, także się nie martw! Muszę się jakoś zmotywować, nie wiem jak, ale kiedyś nadejdzie ten dzień, że się za siebie zabiorę :)

    Roki kupiłam nowe w tym roku, ale jeździłam dopiero dwa razy. Po sesji będę miała kupę czasu dla siebie, więc będę robić co mi się podoba :)

    A co do kierunku - już się przyzwyczaiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieję że motywacja do ćwiczeń ci wróci i będzie lepiej leniuszku !!! :) ja dzisiaj byłam na rolkach z przyjaciółką i było bardzo fajnie chociaz dla mnie trochę za wolne tempo ... no ale nie ma to jak pogadać sobie z najlepszą przyjaciółką i do tego jeszcze spędzić aktywnie czas :)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....