Witam,
Początek dnia nie był dla mnie zbyt
przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście
nic nie załatwiłam, bo niby jakim cudem? Przecież trzeba zszarpać
ludziom nerwy durnymi przepisami zmieniającymi się co pięć minut
oraz masą beznadziejnych dokumentów.
Mniejsza o to, narzekanie mi tutaj nic
nie da, bo tak czy siak będę to musiała załatwić.
Mimo tego porannego incydentu reszta
dnia nie była taka najgorsza. Zrobiłam kilka rzeczy, a więc mam
mniej pracy. Napisałam jedną pracę do szkoły, drugą zaczęłam,
więc nie jest źle. Poza tym w końcu posprzątałam bałagan w
szafce z ubraniami, który zapewne lada moment znowu się tam
utworzy.
Postanowiłam ograniczyć facebooka(
dziś tam byłam już z piętnaście razy...), bo przeczytałam, że
zabija szare komórki czy coś w tym stylu. Muszę dbać o moje szare
komórki dopóki jeszcze mogę. Ogólnie muszę ograniczyć
użytkowanie internetu, komputera co jest cholernie trudne, bo
przecież jest tyle rzeczy które trzeba zobaczyć, sprawdzić...
Ćwiczę. Naprawdę ćwiczę. Niedawno
zakończyłam „Skalpel” plus kilka innych ćwiczeń. Nawet mam
mobilizacje, nadal. Nie mam już żadnych przeszkód, zero słabości.
W piątek postaram się ( o ile nie zapomnę) zmierzyć, zważyć a
po miesiącu porównam wyniki. Teraz nie mogę tego zrobić, bo
akurat trafiły mnie kobiece dni, a podobno w tym czasie ciało jest
nieco opuchnięte, a więc wolę poczekać.
Ap ropo ćwiczeń jeszcze to chciałabym
Wam polecić stronę Tips For Women (link) – myślę, że autorka
robi kawał dobrej roboty ( pewnie większość z Was o niej słyszało).
Jeszcze przy okazji podsyłam Wam 10 minutowy trening na płaski brzuch (link może nie działać, jeżeli tak jest to proponuję wpisać na YT "TrenerkaINFO" i tam znaleźć to ćwiczenie) - jutro zamierzam go zrobić, dziś zabrakło mi czasu.
Tymczasem – czas na wiedzę, a potem
film.
Pozdrawiam, trzymajcie się! <3
Ach, rozumiem. Też jadę autokarem, ale na szczęście z 42 osobami i 4 nauczycielkami, więc zbytnio się nie boję, bo grono pedagogiczne dobrze o nas zadba. Jeśli chodzi o więzi to owszem, ale zdaniem internetów czuła opieka nad przyjacielem jest oczywiście wyznacznikiem homoseksualizmu, a ów przyjaciel jest twoim kochankiem, którego ukrywasz przed resztą batalionu, pozdro. XD
OdpowiedzUsuńZwłaszcza, że ich rodziny nadal żyją. Nie chciałabym dla przykładu przeczytać na temat kogoś z mojej rodziny, kto walczył na wojnie i należy mu się szacunek, że był homoseksualistą i podkochiwał się w kolegach z drużyny gdyby to były rzeczy kompletnie zmyślone, no bez przesady.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą jak Ciebie zaobserwować? Pewnie są jakieś triki, których nie znam, mimo tego, że jestem na bloggerze drugi rok. Na razie umiem tylko z okienka, a u Ciebie go nie ma. :c
Jak ja nie lubię zalatwiać coś w urzędach, te panie zamiast Ci pomóc patrzą na Ciebie wzrokiem "po co przyszlaś, dlaczego będziesz nam przeszkadzać" xD Jeszcze jak przy tym ziewają i piją kawę to normalnie tylko wyjść i nie wracać.
OdpowiedzUsuńJa bardzo bylam ze skalpelu zadowolona w sumie w miesiąc (po 15 treningach co drugi dzień) ubylo ze mnie jakieś - 13 cm, w tym -6 z brzuszka, teraz wzięlam się za Killer Chodakowskiej, podobnież efekty są jeszcze lepsze, okaze się z czasem jak to będzie u mnie.
Cieszę się, że nie oupuszcza Cię motywacja, świetna wiadomość :)
Oj skąd ja z nam te 15 razy z facebookiem, jeszcze jak się ma w telefonie to co chwile się sprawdza pod pretekstem " a może ktoś napisal" xD Mi się udalo go ograniczyc, ale nie na dlugo (20 dni) chociaż jak na początek to zawsze jakis postep bo zamiast wchodzic 20 razy bezmyslnie wchodzilam 1 bądź dwa, ale niestety to tylko skutkowalo jak nikt do mnie nie pisal, ale coż.. też czuje że tych szarych komórek zostaly mi naprawdę znikome ilości.
Okej, ale to ja chciałam dodać się do Twoich. Wiesz jak to się robi? XD
OdpowiedzUsuńa co załatwiałaś w tym urzędzie? ;>
OdpowiedzUsuńto widzę, że pracowity poniedziałek, mój nie aż tak :D
cieszę się, że ćwiczysz i mam nadzieję, że będziesz miała piękne wyniki ;*
a co do komputera, mam tak samo, chociaż zawzięcie wierzę w to, że gdyby moje życie osobiste było bardziej barwne, to wtedy bym ograniczyła komputer, a że jest beznadziejnie, to pocieszam się chociaż w ten sposób :P
ładny jest, ładny :D
ok, zaraz zerknę czy dodałaś :D ja miałam mieć koka, ale nie wyszło jednak, więc miałam lekko podpięte loczki :D
bez paniki, spokojnie ;>
no ja z panieńskiego dodałam ostatnio, następne pewnie ze ślubu dodam :D
ja generalnie ćwiczę 6 razy w tygodniu, bo zazwyczaj jest tak, że ten raz coś mi wypadnie i nie ma mnie w domu, ale w zeszłym nic mi nie wypadło i ćwiczę bez przerwy :D
trzeba, trzeba, ale czasem jest do dupy ;x
ja teraz mam w planie czytać już do magisterki, więc o wampirach, na hp przyjdzie czas jak już napiszę :P
;*
Po co ogarniać bałagan, skoro zaraz się znów tworzy? ;D
OdpowiedzUsuńOgraniczyć Facebooka? O nie! Zastępuje mi on sms-y, więc mogę zaoszczędzić. Nie ma takiej opcji, żebym nie wchodziła na Fejsa.
A mnie teraz na bieganie wzięło :)
wiesz, prawda jest taka, że od nadwagi dzieli mnie tak naprawdę 1,5 kilograma, jeżeli tyle przytyję, znowu będę ją miała. nie chcę się martwić o każdy kilogram, wolę mieć te kilka w zapasie, żeby się nie denerwować :D
OdpowiedzUsuńa co do ćwiczeń, to wiesz, tak jak Ci pisałam i tak jak można to wywnioskować z notki - gdyby moje życie osobiste było bardziej barwne, to pewnie te ćwiczenia 6/7 razy w tygodniu by nie wypaliły, bo miałabym inne zajęcia, a tak to często je robię dla zabicia czasu, nigdy nie jest tak, żebym nie znalazła tej 1,5 godziny, żeby poćwiczyć, a potem się ogarnąć, nawet jeżeli już gdzieś idę. smutne to, ale taka prawda.
ja tak miałam jak byłam młodsza, potem kilka lat brałam tabletki antykoncepcyjne, faktycznie początkowo nie tyłam i cerę miałam o niebo lepszą, ale potem w kumulacji z moimi chorobami przytyłam od nich 27 kilo w 2 lata, rok zajęło mi, żeby to zrzucić i nie chcę nigdy tego powtórzyć, więc wolę się pomęczyć ten jeden dzień w miesiącu.
zapraszam, zapraszam :D ja właśnie Stefanię chciałam ostatnio, ale moja siostra zaczęła wybrzydzać, więc padło na marchewkowe :D ja w sumie obiady itd to nie ma problemu, umiem gotować, bo od 12 roku życia je gotowałam, ale piec, piekłam tylko rogaliki drożdżowe, bo babcia mnie nauczyła jak byłam młodsza, a tak to nic poza tym, zraziłam się raz jak z babki cytrynowej z torebki wyszedł mi zakalec i nie chciałam piec, ale teraz jakoś mi idzie :D
dzięki ;* wiesz, normalnie bym tego tak nie przeżywała, ale to się tak skumulowało w jednym czasie i mnie dobiło.
mam nadzieję! :)
aaa, no to mam nadzieję, że wszystko się sprawnie potoczy ;>
dokładnie, też tak mam! poza tym wtedy nie mam czasu na rozkminianie dziwnych rzeczy i dołowanie się od tego..
co jeszcze? :D
ja w sumie, odpukać, nie muszę się uczyć :D
okej, to czekam nadal ;>
dokładnie tak :D chociaż i tak lepiej raz w tygodniu niż codziennie :D
haha, mam dokładnie to samo! ale mi 27.05 stuknie rok :D
tak, nie mówiłam Ci, że piszę o wampirach? :>
;*
To i tak dużo ;P U mnie ledwo dzień się utrzymuje.
OdpowiedzUsuńSms-y kosztują. Massager w telefonie działa podobnie i jest za free :)
Takie tam małe wymówki ;P
Ja też chcę ograniczyć facebooka, a i tak mam go cały czas włączonego, nawet jak przesadnie go nie używam. Chyba weszło mi w nawyk chęć bycia na bieżąco. Cieszę się że z ćwiczeniami u ciebie dobrze... u mnie niestety nie można tego powiedzieć, w szkole tyle się dzieje, wracam do domu i cały czas jaki mam, poświęcam nauce, nawet na ćwiczenia nie mam już siły, bo chwile które mi zostają, poświęcam na bloga, albo na chociaż chwilę relaksu. :) Jednak mam nadzieję, że gdy nadejdzie trochę wolniejszy czas, nadrobię zaległości. :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie, a mi się zawsze wszędzie spieszy i cóż zrobić? Jest bałagan ;D
OdpowiedzUsuńja na facebooka wchodzę często ale z reguły tylko po to by odpisac na wiadomości, zaraz potem wyłączam, może dwa, trzy, cztery razy w ciągu dnia siedzę dłużej przeglądając co gdzie i kto z kim;D
OdpowiedzUsuńjak narazie znalazłam osoby, które tez nie były na wykładzie;D
Zawsze coś się zmienia, te zmiany które nie są zależne od nas mogą być gorsze bo nie jesteśmy w stanie ich przewidzieć, ale te na które my mamy wpływ powinny być raczej pozytywne.
Dni w które nic się nie dzieje, nie wnoszą wiele do naszego życia, są trochę puste, nudne. Więc o wiele bardziej lubię dużo miłych wydarzeń w ciągu dnia. :) Ja też mam nadzieję że z realizacją moich planów wszystko się powiedzie, prędzej czy później na pewno. :)
OdpowiedzUsuńMi już odrobinę przeszło przeziębienie, ale myślałam że całkowicie mnie rozłoży, lecz na szczęście nie! Zwykle mam bardzo słabą odporność i choruję zawsze gdy jest sezon na choroby, albo ktoś z bliskich jest chory. I zwykle kończy się to długim leżeniem w łóżku i wolnym od szkoły, cieszę się ze tym razem wytrzymałam i wszystko jakoś minęło. :)
Ja też nie używam facebooka w telefonie, więc podziwiam siebie za to. :) Zazdroszczę Ci tego czasu na ćwiczenie, też nie pogardziłabym dodatkowym czasem na tą czynność. Ale staram się nadrabiać w dni wolne, wkrótce święta, potem znowu wolne, więc dam radę. :)
:*
50 zdjęć na tydzień to nic, są tacy co wrzucają 50 na dzień;D
OdpowiedzUsuńjak jak z nikim nie piszę to też raczej nie wchodzę.
Czasami naprawdę w chwilę może wydarzyć się coś co zmieni nasze życie, a szkoda byłoby przegapić jakiś świetny moment, który sprawi, że wszystko będzie lepsze. :) Spontaniczne wydarzenia też są fajne, ale dobrze od czasu do czasu coś zaplanować i później być zadowolonym, że coś czego chcieliśmy się udało. :)
OdpowiedzUsuńBiorę witaminy, jednak zwykle nic one nie pomagają, po prostu muszę przeleżeć każde przeziębienie, wychorować się i w końcu mija. Cieszę się, bo tym razem obyło się bez takich sytuacji, nie musiałam opuszczać szkoły. :)
Znam to, podobnie jak ty, nie przepadam gdy mam za dużo wolnego czasu, to dziwne, ale nie lubię zbyt długo siedzieć bezczynnie. Fajnie odpocząć, ale gdy za długo to trwa, to jest męczące i nudne. :)
dzisiaj wlazłam na wagę z ciekawości i co widzę? 61.3, czyli 1,2 kilograma mniej znowu :D
OdpowiedzUsuńno ja w tym tygodniu jakoś sobie rozłożyłam czas: w poniedziałek byłam z przyjaciółką w rezydencji dogadywać szczegóły wesela, potem na kawie i potem jeszcze pomagałam jej wybrać tort itd, we wtorek umierałam na okres, w środę byłam z koleżanką na spotkaniu klubu fantasy, w czwartek na uczelni do wieczora, a wczoraj u koleżanki, a potem u kolegi, więc zleciało, ale czasem jest tak, że cały tydzień nic dosłownie..
ja biorę apap, ale i tak nigdy nie pomaga od razu, mija dopiero po kilku godzinach ;/ wiesz, tabletki są wygodne jak się ma stałego partnera itd, to to jest niewątpliwy plus, ale ja już nigdy w życiu nie będę ich brała ;x
o boziu, jaka sierotka :D
u mnie mama robi sernik jakiś z chałwą, babkę, a ja mazurka :D dla mnie święta to czas przerwy, wtedy żrę słodycze, nie ma zmiłuj :D
tak, zdecydowanie :> ;*
COŚ TY?! ale debilizm ;o
ale tak sama z siebie czy robisz wyzwanie przysiadowe? ;>
okej : evkowe@gmail.com :D
dokładnie! niedługo nawet podpaski będą miały fanpejdż :D
kochana, lepiej późno niż wcale! ;*
Motyw wampira we współczesnej kulturze popularnej. Analiza wybranych aspektów :D
;*
Co do ćwiczeń to ja ćwiczę tylko z Mel B: ABS, pośladki, nogi. :)
OdpowiedzUsuńTak, jedna dziewczyna wrzuca dziennie po kilkadziesiąt zdjęć, a co najzabawniejsze większość jest bardzo do siebie podobna tylko np ułożenie rąk inne, inna mina;D
OdpowiedzUsuńO, gratuluję motywacji :) Ja ćwiczyłam tylko przez pół miesiąca i straciłam siły :)
OdpowiedzUsuńona ma zdjęcia robione telefonem;D
OdpowiedzUsuńtak, jest nieźle :D i wiesz, co? nauczyłam się jeździć na rowerze! może jeszcze nie jestem mistrzynią, ale jeżdżę! więc oprócz ćwiczeń jeszcze sobie będę jeździła, nakręciłam się :D
OdpowiedzUsuńno to na co czekasz? ;>
teraz też trochę będzie na głowie, jutro idę do fryzjerki pokazać jej fryzury na wesele i zapytać, która wg niej będzie najlepsza, we wtorek uczelnia, w środę też, w czwartek nie wiem, potem święta, a potem tydzień przed weselem to już też będzie niezłe zamieszanie :D
spokojnie, mi też się czasem zdarzało coś spaprać, w tym przypadku praktyka czyni mistrza, a jak nie mistrza, to przynajmniej będziesz gotowała zjadliwie :D
i co, napisałaś? ;>
pod rząd czy w seriach? ;>
czekam :D
ja trzymam kciuki!
fakt, ale mnie to już trzyma długo - prezentacje maturalną też o wampirach miałam :D
;*
w urzędach zawsze tak bywa :D
OdpowiedzUsuńheh, ludzie dzielą się na takich, którzy mają bałagan albo porządek w szafkach z ubraniami :D tutaj jesteś moim przeciwieństwem.
z facebook'iem chciałabym tak, jak Ty, też bym chciała ograniczyć, mniej tam zaglądać, staram się to robić, ale tak jak piszesz, czasem to jest ciężkie, tak samo mam wrażenie, że za dużo siedzę na kompie, to jakiś film, serial, jakieś artykuły poczytam, ten nieszczęsny facebook no i jeszcze blog. i się tak siedzi i siedzi, ale mam nadzieję, że dostanę staż wtedy siłą rzeczy będę mieć mniej czasu na komputer.
jaki film postanowiłaś oglądnąć? ;)
zazdroszczę Ci tych ćwiczeń, ja dalej się nie zmobilizowałam, chociaż w weekend byłam poza domem, a wcześniej miałam trochę pracowite dni, więc trochę średnio miałam czas, ale trochę mi motywacja spadła :( mam nadzieję, że ją jednak odnajdę!
od ludzi ciężko odejść, to prawda, tym bardziej jeśli znamy się długo i dobrze, ale kryzysy są chyba w każdych znajomościach, przez ludzkie jakieś słabości i wymagania jest to moim zdaniem nieuniknione.
z angielski szło mi dobrze teraz, ale jak pisałam w weekend w domu mnie nie było, więc w ogóle go wtedy nie tknęłam, ale dziś koniecznie muszę do niego znowu usiąść, w sumie mam dziś mobilizację, więc wiem, że mi się uda, ale to pod wieczór ;)
tak, tak kojarzę, że jedziesz do Włoch na wakacje, ponoć włoski jest prostu, ale nie wiem, nigdy się go jakoś specjalnie nie uczyłam, chociaż mam samouczek i czasem mam okresy, że próbuję się czegoś z niego nauczyć, nie było to bardzo trudne, ale póki co skupiam się na tym angielskim, jak w nim się poczuję choć trochę pewniej, to wtedy pomyślę o kolejnych językowych doświadczeniach ;)
powiedzenie sobie 'dość' niejednokrotnie jest bardzo ciężkie, ale na szczęście ja już się z tym uporałam ;)
tak, masz rację, dużo zależy od osobowości i dojrzałości człowieka, mam wrażenie, że obecne czasy stały się dla ludzi mniej wymagających stabilnego życia, dużo się słyszy, że ludzie w związek małżeństwa wchodzą później, sama też poznałam kilka osób o stylu życie wiecznych dzieci, może nie są dziecinni, chociaż niektórzy są, ale dla nich liczy się zabawa i tylko ona
Kurczę, chciałabym nosić zerówki. Moja wada wynosi ponad -3, więc muszę niestety w korygujących popylać. Telefon trzymałam w aucie na kolanach i wstałam zapominając, że go na nich mam. Wtedy wstałam, zatrzasnęłam drzwi i usłyszałam coś jakby tłuczone szkło. Hmm...
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo! też polecam ewentualnie olej arganowy, ja póki co dopiero go raz używałam na włosy, ale ponoć też działa cuda ;)
OdpowiedzUsuńwiesz, też często miałam problem z systematycznością przy odżywkach, ale porównując efekty nawet po drogich i rzekomo cudotwórczych odżywkach, tutaj efekt naprawdę widać dość szybko. czasem jak już się biorę za malowanie tą odżywką paznokci, to pomaluję raz, trochę się ona wchłonie i maluję jeszcze raz. uważam, że jak masz problem z tym, to warto spróbować się tak "poświęcić", no chyba, że aż tak Ci nie przeszkadza stan Twoich paznokci, mi niejednokrotnie było wstyd za ich stan, niestety praca w odzieżówce też zrobiła swoje i kiedyś przez zbyt mocny zmywacz mi się one osłabiły, więc teraz ta odżywka to zbawienie dla moich paznokci oraz już mnie nie krepuje to, że czasem te paznokcie tak strasznie wyglądały, a ktoś mógł mi na dłonie patrzeć!
widocznie masz za dużo rzeczy :D ja mam różnie, ale zdarza mi się mieć bałagan w pokoju, ale w szafie nigdy :D ja nawet majtki i skarpetki mam ładnie poukładane :D
dobry pomysł! trzeba się jakoś od tego zabijacza czasu odciągnąć, chociaż to niestety trudne :/
widziałam oba filmy i uważam, że oba są spoko ;)
już w miarę zrobiłam to, co zaplanowałam, idę na minimum 30 minut zająć się angielskim i będzie dobrze :D
życzę Ci tego, by ta Wasza znajomość trwała do końca życia! tacy ludzie są bezcenni i zawsze możemy na nich liczyć, a oni na nas, to naprawdę cudowne uczucie!
bardzo rozleniwia takie wolne, a teraz jeszcze te święta, trzeba posprzątać, porobić smakołyki itp. później czas z rodziną pasuję spędzić i też będzie mniej czasu na angielski :( ale muszę się zmobilizować, żeby nie wypaść na dobre z tego, bo później znowu będzie trudno wrócić, no i będę mieć pretensje do siebie za lenistwo :/
to daj znać jak Ci będzie szło z tym włoskim :D akcent mają cudowny, jak tam pojedziesz to sobie posłuchasz :D dla moich uszu to był balsam :D hihi
szkoły publiczne mają słabe perspektywy z tym językiem, uczelnie wyższe chyba jeszcze mają bardziej żenujący poziom :/ ale nie zgodzę się z tym, że znając angielski wszędzie się do gadamy, z panią w aptece we Włoszech się nie dogadałam :/
ależ ile można imprezować! tak wiem, niektórzy długo mogą! ostatnio miałam rozmowę ze znajomymi, że kobiety wcześniej dochodzą do takich stabilizacyjnych wniosków, które tyczą się różnych aspektów. więc pasuje nam 'czekać' a facetów, albo brać się za tych starszych nie mało. szkoda, że ja wyglądam na dużo młodszą niż jestem w rzeczywistości i mną się często gówniarze interesują :/
nie do końca widzę w tym hipokryzję, popieram Twoje słowa, a nie nazwałabym się hipokrytką. chciałabym być z kimś, ale nie z byle kim, nie na siłę. i to już nie jest niestety jedynie ode mnie zależne, więc i tak hipokryzja zanika
tzn. wiesz, to jest tak, że jak byłam młodsza, to jeździłam normalnie, ale raz wpadłam na płot pod wysokim napięciem i trochę mnie "popieściło", od tamtej pory tylko raz wsiadłam na rower, jak się założyłam z mamą, że się nauczę, miała mi wtedy kupić rower, nie kupiła, no i ja się zaparłam, że nie będę jeździć i nie jeździłam nigdy, bo nie mogłam złapać równowagi. w każdym razie, na płot pod wysokim napięciem wpadłam jak miałam jakieś 6-7 lat, zakład z mamą był jakoś jak miałam 13, a teraz mam 23, no ale już umiem, to najważniejsze :D
OdpowiedzUsuńz fryzjerem nie wypaliło, bo jak wyszłam z domu, to zaczęło tak padać, że zanim bym tam doszła, to nie zostałoby na mnie suchego kawałka mimo tego, że miałam parasol ;/ mam w planie pójść tam jednak jutro albo w czwartek, ale znalazłam jeszcze inną fryzurę, więc dobrze, że to się przesunęło jednak :D
niby 3 razy w tygodniu jestem na uczelni, ale to jest tak, że we wtorki idę na 10.15-11.45, w środy od tego tygodnia na 8.30-10, a do tej pory do 11.45, ale jeden wykład już się skończył, bo był do połowy semestru, no i w czwartki mam najdłużej, na 9.30-14.30, no i do tej pory też miałam do 16.15, ale znowu zajęcia były do połowy semestru i już ich nie ma :P także w tej kwestii się nie przepracowuję :D
no to jutro, trzymam kciuki, żeby udało się wszystko załatwić!
rozumiem ;>
a na zdjęciu, tak jak napisałaś w mailu - faktycznie kiepsko widać :D
jestem z Ciebie dumna :D :*
ja się wkręciłam jakoś w liceum jak obejrzałam "Draculę" z Garym Oldmanem i "Nieustraszonych pogromców wampirów" Polańskiego, od tamtej pory oglądam i czytam praktycznie wszystko co związane z wampirami, no i w ogóle fantastykę, bo lubię też wilkołaki, upadłe anioły i takie tam :D
;*
Tata zamówił wyświetlacz i szybkę na allegro i potem to wstawiał, Szkoda, że wyszło mu trochę lewo, bo teraz nie działa mi powiększenie i ogólnie ten ekran słabo odbiera. Czekam do jesieni wobec tego na nową umowę i nowy telefon.
OdpowiedzUsuń