środa, 28 października 2015

*

Witam,

Zapuściłam się. Miesiąc nieobecności...

Nadeszła piękna polska jesień. Słońce świeci za dnia i wszystko wydaje się być takie piękne.  Szkoda, że wieczory robią się już takie chłodne...

Szkołą zaczęła się już na dobre. Potrzebuję mobilizacji. Na myśl o zimowej sesji już czuję niechęć. Dlatego też miło ( chociaż to niekoniecznie odpowiednie słowo chyba) mi, że w niedzielę mam wolne. Na grobach byłam przy okazji wizyty u M., a więc wybiorę się tylko do ciotecznego brata.

Niesamowicie szybko ten czas leci. Dzień za dniem. Jeszcze moment i będę obchodziła 23 urodziny. Niedawno wspominałam dawne czasy, szalone nastoletnie czasy. Inaczej się żyło, inaczej myślało. Każdy chyba przechodził coś takiego. Jednak w tamtych czasach była jakaś magia, coś co ciekawiło człowieka. Teraz ogarnia mnie monotonia. Chyba muszę coś z tym zrobić... Nie wiem, wyznaczyć sobie jakiś cel, znaleźć większy sens życia.

Może niebawem nadejdą kolejne zmiany. Nie wiem. Póki co waham się. Siostrzeniec zaproponował mi wynajmowanie razem mieszkania. Niby to młody chłopak, bo 18 lat, ale jest dość samodzielny. Póki co tylko wspomniał, że do grudnia chciałby coś znaleźć. Muszę pomyśleć nad tym, czasu zostało nie wiele, a przecież muszę uprzedzić moją współlokatorkę w razie coś. I chyba tej rozmowy się trochę boję.

Czas nadrobić seriale. To jest jeden z bardzo dobrych plusów jesieni :)

Postaram się częściej odzywać, znaleźć więcej czasu. Byc systematyczna.

Trzymajcie się! <3

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....