piątek, 30 grudnia 2016

***

Witam,

Postanowiłam napisać dziś ostatni post w tym roku.
Nie będę tutaj robić jakiś podsumowań, bo i tak połowę rzeczy pewnie bym pominęła. Ogólnie ten rok był pełen zmian. Zmiany zachodziły wewnątrz mnie i na zewnątrz w całym otoczeniu. Wszystko to było mi potrzebne, poszłam kilka kroków naprzód.
Nie wiem jakie miałam postanowienia na 2016 r, ale pewnie połowy nie dotrzymałam. Nie szkodzi, przecież zaraz będzie kolejny rok i kolejna szansa.

Jeśli chodzi o 2017 : zamierzam być sobą. Zamierzam być szczęśliwą i otwartą na świat. Zobaczymy co się wydarzy.

Mam kilka marzeń, kilka celów. Postaram się je zrealizować w miarę możliwości.
Jedno jest prawie pewne : w maju planuje wyjazd do Czarnogóry i Albanii ; objazdówka, ale ekipa zbiera się chyba sama. Nie są to moi znajomi, bo znam tylko jedna dziewczynę, ale czemu nie skorzystać? Wszystko zależy od nastawienia.

Wiem, że kilka razy wspominałam o imprezie sylwestrowej, ale plany ciągle się zmieniały i koniec końców idę  do znajomego. Będzie powitanie 2017 w starej ekipie.


Dziś juz życzę wszystkim wspaniałego, szczęśliwego, wymarzonego nowego roku i wspaniałej zabawy sylwestrowej !!

piątek, 23 grudnia 2016

***

Witam,

Jak humory ?

Piszę dziś głównie po to aby życzyć WSZYSTKIM wesołych świąt. Mam nadzieję, że będziecie radośni w najbliższe dni. Mam również nadzieję, że spełnicie wszystkie swoje marzenia.


W sumie to nie mam ochoty na wielką notkę z opisem tego co się działo od ostatniego wpisu. Życie jak to życie, ciągle płynie do przodu.
Głównie to dużo pracuję i dużo czytam. Chyba mi to odpowiada. Zapomniałabym : dużo marzę. I jestem szczęśliwa.
"Brud" Piotra C. przeczytany. Nie jest to urzekająca powieść, ale realistyczna. Piszę ostro i prawdziwie, chyba dlatego w pewnym sensie stał się człowiekiem sukcesu. Ludzie potrzebują takich tekstów.

Jutro wigilia, w gronie rodzinnym. Co do dalszych dni, niby są plany, ale nic nie wiadomo. Żyje chwilą.

Jakie macie plany na Sylwestra? ja chyba obecnie nie mam już żadnych. Nawet mnie to nie rusza. To chyba taki wiek, w końcu 25 będę obchodzić 24 urodziny.

Odezwę się... hm, po nowym roku? sama nie wiem.

Trzymajcie się !!

środa, 14 grudnia 2016

***

Witam,


Miałam napisać w niedziele, ale się przeciągnęło. Chciałam napisać, że miałam bardzo rozrywkowa sobotę i leniwą niedzielę. Całą sobotę miałam zajętą różnymi wydarzeniami. Po pierwsze na 11 rano wybrałam się do kina z bratanicą. Byłyśmy na filmie animowanym "Wilk w owczej skórze" , spodziewałam się więcej ... zabawy, ale było jak było. Po seansie biegałyśmy po sklepie w poszukiwaniu prezentu dla rocznej córki mojej koleżanki, bo na 15 była impreza urodzinowa. Całe szczęście, że są galerie handlowe gdzie jest wszystko! Cóż, okazało się, że początek urodzin będzie o 16.
Co do samych urodzin, wszystko było słodkie i różowe, jak to na pierwszych urodzinach dziewczynek. Za długo tam nie posiedziałam, bo razem z M. na wieczór wybierałyśmy się na hangary(duża ilość trampolin do skakania :D ) . Było bardzo fajnie i zabawnie! Dawno tak się nie uśmiałam, a ilość spalonych kalorii była większa niż po maratonie. Na pewno powtórzymy takie wyjście. Za to niedziele spędziłam w domu, bo padał deszcz. Na obiad był zamówiony makaron, a  wieczorem odbył się maraton filmowy.

Co do wyjść, w wyniku rożnych sytuacji wyszło, że w sobotę spotykamy się ze znajomymi i idziemy baru na drinka. Okazja jest podwójna, bo razem z moją koleżanką będziemy świętowały swoje urodziny. Mamy tydzień po tygodniu, jednak w związku, że jesteśmy w jednej ekipie to zrobimy je razem. Muszę jeszcze jechać na zakupy z tej okazji, a mam tak wiele pracy że nie wiem kiedy to zrobię.


Biorę się za "Brud" Piotra C. Jednak przedtem dokończę inną książkę.

Pozdrawiam!

poniedziałek, 5 grudnia 2016

***

Witam,


Biało, wszędzie biało! Urocza zima przyszła i wygodnie osiadła chyba w całym kraju. Trochę piździ, ale ogólnie jest pięknie.

Grudzień. Ostatni miesiąc w '16 roku. Nawet nie chce myśleć jak on szybko minie, im bliżej końca roku tym szybciej ten czas leci. W dodatku nadchodzą święta, dużo wolnego, a wiadomo, że w wolne dni czas umyka z trzykrotnym przyśpieszeniem.

Co do świąt to nic nie wiem. W sumie to jestem wolna, nie mam zobowiązań, a więc możliwe że spędzę je z książkami i filmami. Chociaż brat z bratową rzucili propozycje wspólnego świętowania...
Co do kosztów w święta, w związku z inwestycją w siebie to nie mam czym szastać. Za to jestem umówiona na rzęsy i paznokcie.

W ogóle to czuję się jak włóczykij. W ciągu całego poprzedniego tygodnia u siebie spędziłam aż cztery dni! Jak wspominałam dwa pierwsze dni byłam u sióstr, środę i czwartek spędziłam w domu, a piątek, sobotę i niedzielę u brata.... Biorąc pod uwagę ostatnie miesiące to więcej mnie nie ma jak jestem.
Chyba jutro tam zjadę. Sprawy się znowu komplikują i chyba serio mam dosyć.

W kinie na "Fantastyczne Zwierzęta.." jeszcze nie byłam, ale się myślę, że wkrótce się wybiorę.

Trzymajcie się!




środa, 30 listopada 2016

***

Witam,

Co słychać? Czy Was tez zaskoczyła zima tak jak mnie? Przyznam, że po powrocie do domu byłam zaskoczona białym puchem. Na szczęście buty zimowe przyszły mimo komplikacji i nie muszę się już martwić.

Nie będę jednak pisała o tym co tak oczywiste.
Jak wspomniałam w poprzedniej notce odwiedziłam Kraków. Spędziłam tam aż cztery dni, okazało się , że o dwa za dużo. Niestety trochę się tam nudziłam, bo miasto dało się zobaczyć w kilka godzin. Oczywiście miasto ma swój urok i pewnie kiedyś się tam wybiorę ponownie. Były darmowe bilety na Wawel a więc tam trochę też pochodziłam. Drugą większą atrakcją był, a raczej miał być tzw. Kopiec Kościuszki. Jest to "kopiec" z którego są piękne widoki na miasto, ale niestety ja widziałam tylko mgłę. Na szczęście w cenie biletów było zwiedzanie muzeum figur woskowych, a więc popatrzyłam sobie na Matejkę, Mickiewicza i paru innych.
Wróciłam w niedzielę wieczorem, a w poniedziałek o 14 pojechałam do siostry w celach edukacyjnych. Tyle się w tym domu nabyłam. Wczoraj również nie nocowałam u siebie, bo postanowiłam obejrzeć z siostrą film.
Dziś po pracy wracam już do siebie. Może uda się nawet zahaczyć o siłownie.

Co do innych rzeczy. Czytanie książek idzie mi całkiem nieźle. Nie ma to jak motywacja na sam koniec. W dodatku co chwile trafiam na nowe tytuły do przeczytania.

W następną środę mam zamiar pójść do kina na "Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć" wiele osób to poleca, a więc dla mnie to pozycja obowiązkowa!

Jutro z racji wolnego postanowiłam wziąć się za naukę. Powtórzyć angielski i spróbować zrobić jakiś krok w kierunku prac semestralnych.


W poprzedniej notce nie udało się dodać zdjęć, a więc teraz je dodam  

KRAKÓW






ZAKOPANE 


Trzymajcie się !!



czwartek, 24 listopada 2016

***

Witam,

Post będzie pisany na szybko, bo jest już bardzo późno i właściwie to powinnam spać. Nie wiem jednak czy opłaca mi się to.

O 23 wróciłam do domu z kina. Byłam na "Pitbull. Niebezpieczne Kobiety". Nie chcę recenzować filmu, bo nie umiem. Od siebie napiszę kilka słów. Uważam, że ta produkcja jest dobra. Podobnie jak w poprzedniej części były ostrzejsze sceny, ale także te zabawne. Podoba mi się taka przeplatanka, bo atmosfera się rozluźnia i całość nie wciska w fotel.  Skłamałabym gdybym nie napisała, że film jest też przerażający. Z jednej strony prawda ukazana przez reżysera jest dobra, ale nie jestem przekonana czy chciałam ją poznać. Chyba jednak polecam.

Oglądałam ostatnio Dziennik Bridget Jones 3. bardzo przyjemny i zabawny film, polecam !

Wzięłam się za czytanie (jak już rok się kończy...) i całkiem nieźle mi to idzie. Obecnie 3 książki za mną, dwie czytam obecnie, a trzy kolejne przede mną. Pewnie nie uwinę się z wszystkimi do końca tego miesiąca, ale do końca roku na pewno.

Jutro tzn. dziś KRAKÓW. Zapowiada się sympatycznie.

Chciałam dodać kilka fotek z Zakopanego, ale nie mogę ich zgrać na komputer. Może innym razem.


Pozdrawiam!

środa, 16 listopada 2016

***

Witam,

Zacznę od... 11 listopada. Jak wiecie jest to data głównie kojarzona ze Świętem Niepodległości, które jest ważne dla naszego narodu z przyczyn wiadomych każdemu. Jednak tego roku ten dzień jeszcze się kojarzy z pewnymi innymi liczbami. Oczywiście chodzi mi o wynik meczu POL RUM. Piękne trzy bramki naszych. Chłopaki wzięli się do roboty w tym roku. Znacznie lepiej się ogląda wygrane niż porażki, prawda? Kibicowałam, krzyczałam, cieszyłam się jak głupia i czułam dumę.
Meczu ze Słowenią nie oglądałam, ale słyszałam, że Orzełki dały radę.

Kolejny miesiąc znika jak szalony. Przecież dopiero co się zaczął, a tu już połowa. Druga polowa też przeleci, bo zaczęłam chodzić na siłownię, a więc grafik mam napięty. Za tydzień Kraków, a przed wyjazdem idę na Pitbulla. Podobno hicior. Lepiej żeby tak było, bo niestety ostatnim filmem na którym byłam w zeszłą środę rozczarowałam się. Chodzi mi o film "Wszystkie Nieprzespane Noce" - jak oglądałam zwiastun to wydawał się ciekawy, ale całość jakoś mnie nie zachwyciła. Nawet nie umiem wyrazić jakiejkolwiek opinii na temat tego filmu.

Żeby nie było tak miło, w tym tygodniu muszę napisać pracę z angielskiego oraz w końcu zasiąść do skryptów ze szkoły. Wszystko będzie na szybko. Jeszcze dochodzi gotowanie posiłków i zakupy.  Dam radę, bo kto jak nie ja ?

Przeczytałam Pokolenie Ikea. Mam chrapkę na kolejne książki Piotra C. Ale w międzyczasie postaram się skończyć czytać trzy inne książki, które zaczęłam. W sumie to czwartą też zaczęłam, ale raczej jej nie przeczytam.

W ogóle to chyba pojadę na Sylwestra do Zakopanego. Taki jest wstępy plan. Fajnie gdyby wypalił, bo zawsze chciałam przywitać nowy rok w górach.

Pozdrawiam!

środa, 9 listopada 2016

***

Witam,

Postanowiłam pisać więcej niż jedna notka na pół roku, brawo ja ! Jak dobrze pójdzie to postaram się o minimum c z t e r y w miesiącu. Stwierdziłam, że brakuje mi pisania, nawet takiego zwykłego opisywania czegokolwiek dnia, wydarzenia na blogu. Pamiętam, że kilka lat temu mój zapał do pisania, do prowadzenia bloga był tak duży, że mogłam pisać codziennie. Z roku na rok ten zapał lekko zanikał aż doszło do porządnych luk w archiwum. Postaram się nie dopuścić już do takich sytuacji.


Nie jadę do Torunia, nie jadę do Norwegii, ale jadę do Krakowa. Jeden weekend, a tyle rożnych opcji. Od jakiś dwóch miesięcy miałam zaplanowany wyjazd do Torunia w terminie 25-27.11. Nagle moja koleżanka dostała propozycję wyjazdu do Norwegii za ciekawą sumę, a więc nie wiele myśląc oczywiście zrezygnowałyśmy z Torunia wybierając Norwegię. Taki plan utrzymał się przez półtorej tygodnia, ponieważ w ostatniej chwili jedna osoba się wykruszyła i nie było składu. W związku z tymi zmianami postanowiłyśmy jechać do Krakowa... i wiecie co? kiedy już zarezerwowałyśmy nocleg do M. zadzwonili, że może znajdzie się ta czwarta osoba.... Zrobił eis jeden wielki bałagan i w przypływie irytacji miałam ochotę zostać w domu, ale koniec końców stwierdziłyśmy, że wybierzemy się do Krakowa, a Norwegię jak się uda zaliczymy w styczniu.
Osobiście lubię Kraków i uważam, że to miasto ma swój klimat. Myślę, że ten weekend będzie bardzo przyjemny.

Grudzień będzie miesiącem wielu obowiązków, pracy i siedzenia w domu. Oczywiście będą też święta, ciasta, choinki itp., ale nie ruszam tyłka poza obszar swojego miasta.

Na początku roku wzięłam udział w wydarzeniu w 2016 przeczytam 100? nie pamiętam ile książek, ale niestety nie podołałam. Na cały rok może przeczytałam z 30 tytułów.  Cóż, nie udało się. Może w 2017 będę miała lepszy wynik.
Obecnie czytam"Pokolenie Ikea" Piotr C. Dużo ludzi się nią zachwyca, zobaczymy czy jest czym. Dam znać co sądzę jak już przeczytam całą.

W piątek mecz, kibicujecie? bo ja tak !! Mam nadzieję, że orzełki będą dobrze latać po boisku !

Jest u Was śnieg? u mnie zaczyna padać.

Pozdrawiam !!


środa, 26 października 2016

***

Witam,


Co słychać?
Mnie coraz mniej tutaj słychać...
Nie wypaliłam się, po prostu tak wiele się dzieje, że nie mam czasu tutaj wchodzić. Teraz idzie zima, a więc może to się zmieni.

Małymi, ale konkretnymi krokami spełniam swoje cele, marzenia. Tydzień temu wróciłam z Zakopanego. Byłam tam u koleżanki na pięć dni. Ciekawy czas. Jednak nie jestem i raczej nie będę miłośniczką chodzenia po górach. Widoki są fantastyczne, ale chyba wolę posłużyć się kolejką aby dotrzeć na górę.

Następny przystanek : Toruń w listopadzie. Weekend pełen zwiedzania, poznawania ciekawych miejsc i ludzi.
Nie rozpędzam się do przodu, ale mam chęć na więcej...


Muszę trochę się zmobilizować do nauki i będzie idealnie.



8 część Harry Potter i Przeklęte Dziecko wpadło w moje ręce i .. zostało pochłonięte w jeden wieczór ! Nigdy się nie znudzi! Tyle lat, a ja wciąż jestem zafascynowana światem magii i historią chłopca z błyskawica na czole !
Kiedyś jak będę czuła sie gdzieś jak w domu, jak totalnie u siebie to gdzieś na pewno będzie umieszczona cała saga Pottera.


Pozdrawiam !!

wtorek, 23 sierpnia 2016

*

Witam,



Sierpień się kończy. Wraz z nim odchodzą wakacje i lato.
Nadejdzie jesień, będą spadać liście z drzew a wszystko wokół będzie w kolorach pomarańczy, brązu, złota, czerwieni... Żyję nadzieja, że ta jesień taka będzie. Może nie listopad, ale chociaż wrzesień i październik.

Od września czeka mnie wiele pracy. Jednak to wszystko zapunktuje... mam nadzieje, że już na przyszła wiosnę.


czwartek, 7 lipca 2016

*

Witam,

Nie wiem czy to ta dorosłość tak na mnie wpływa czy po prostu już jestem za stara na te rzeczy. Nie było mnie prawie pół roku tutaj. Niby coś tam próbowałam pisać, ale co to właściwie było? dwa, trzy zdania i koniec. Nic konkretnego.

Czuję się tak jakby dopiero zaczynała tutaj pisać. Niestety takie przerwy robią swoje.

Aktualnie moja sytuacja wygląda następująco :
Wynajmuję mieszkanie w stolicy wraz z dwoma koleżankami. Jak to z kobietami bywa - mieszka się różnie, raz jest w porządku a raz panuje totalny chaos. Póki co nie stać mnie na coś swojego, a więc próbuję się dogadać.
W czerwcu skończyłam technikum kosmetyczne w systemie zaocznym i nie wiem czego mam się dalej uczyć. Wstępnie znalazłam pewien ciekawy kierunek, ale jeszcze nad tym się zastanawiam. Naturoterapia. To mi chodzi po głowie.
Dorabiam sobie zajmując się sprzedażą internetową - to bardzo ogólne określenie. Zawsze to lepsze niż siedzenie całymi dniami w domu.

W sierpniu będe turystką. Zamierzam odwiedzić Wrocław i prawdopodobnie Kraków. Krótkie, weekendowe wyjazdy. Może od września będę to częściej praktykowała.
Jeśli ktoś by miał kiedyś chęci na podróże, zwiedzania, poznawanie nowych horyzontów lub zapoznanie się - to jestem otwarta na wszelkie propozycje :)


Żegnam ;)

niedziela, 5 czerwca 2016

***



Niedziela wolna. Chillout. Summer wine.
Nowy tydzień. Czas ruszyć swoje cztery litery.
Czas szybko leci, codziennie pragnę zrobić krok naprzód. Nie poddaje się. Życie nie jest po to aby je przesiedzieć... Ja to wiem, dlatego będę działać!

poniedziałek, 29 lutego 2016

***

Witam,


Żyje poza blogsferą. Nie mam weny ostatnio, czasu też nie mam.
Ciągle tylko gotowanie, trening, praca i szkoła. Wstaje i zaczynam dzień a najwyższych obrotach. Na wieczór zwykle i tak jestem wykończona i zasypiam w dwie minuty...

Wiosna coraz bliżej, może ona bardziej mnie zmotywuje.


Trzymajcie się!

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....