Witam,
Biało, wszędzie biało! Urocza zima przyszła i wygodnie osiadła chyba w całym kraju. Trochę piździ, ale ogólnie jest pięknie.
Grudzień. Ostatni miesiąc w '16 roku. Nawet nie chce myśleć jak on szybko minie, im bliżej końca roku tym szybciej ten czas leci. W dodatku nadchodzą święta, dużo wolnego, a wiadomo, że w wolne dni czas umyka z trzykrotnym przyśpieszeniem.
Co do świąt to nic nie wiem. W sumie to jestem wolna, nie mam zobowiązań, a więc możliwe że spędzę je z książkami i filmami. Chociaż brat z bratową rzucili propozycje wspólnego świętowania...
Co do kosztów w święta, w związku z inwestycją w siebie to nie mam czym szastać. Za to jestem umówiona na rzęsy i paznokcie.
W ogóle to czuję się jak włóczykij. W ciągu całego poprzedniego tygodnia u siebie spędziłam aż cztery dni! Jak wspominałam dwa pierwsze dni byłam u sióstr, środę i czwartek spędziłam w domu, a piątek, sobotę i niedzielę u brata.... Biorąc pod uwagę ostatnie miesiące to więcej mnie nie ma jak jestem.
Chyba jutro tam zjadę. Sprawy się znowu komplikują i chyba serio mam dosyć.
W kinie na "Fantastyczne Zwierzęta.." jeszcze nie byłam, ale się myślę, że wkrótce się wybiorę.
Trzymajcie się!
poniedziałek, 5 grudnia 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Ano... zawsze ta końcówka roku szybko zlatuje, a teraz to już w ogóle istny kosmos. Im bliżej końca roku, tym bliżej porodu i pobytu w szpitalu... a niestety im bliżej tego, co się nie chce (szpital mnie przeraża) tym szybciej czas do tego leci. Też koniecznie muszę obejrzeć "Fantastyczne zwierzęta" :)
OdpowiedzUsuń/
Już coś tam przebąkiwał, że może coś napisze, ale z nim to nigdy nic nie wiadomo ;P
Ma się ten talent, nie? ;D
Oj zleci szybciutko na pewno. I kolejny rok przed nami... Który pewnie zleci jak obecny. Czas płynie szybko,czasem aż za szybko. Oczywiście najszybciej jak jest miło i przyjemnie. W odwrotnej sytuacji się dłuży niemiłosiernie :D Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOj pizga, pizga, ale jest pięknie i biało:) I mam nadzieję, ze tak będzie na święta:)
OdpowiedzUsuńJa święta spędzę w pracy;p
No właśnie u mnie ta zima nie jest zbyt biała ;/ Jakby faktycznie była, to bym jej nawet wybaczyła tę temperaturę.. :P
OdpowiedzUsuńŚwięta z książką to super opcja, ja będę latać po rodzinie i pewnie w ogóle nie odpocznę. :P
U mnie bardziej wiosna niż zima, dzisiaj ze słoneczkiem było coś koło 10 stopni. Ale Ci dobrze, że masz śnieżek :)
OdpowiedzUsuńZawsze mam wrażenie, że grudzień to najszybszy miesiąc w roku.
Zazdroszczę tego białego puszku, choćby w najmniejszych ilościach. U mnie niestety prawie że wiosna... a dziś do tego wszystkiego niemiłosiernie leje :(
OdpowiedzUsuń