Witam,
Miałam napisać w niedziele, ale się przeciągnęło. Chciałam napisać, że miałam bardzo rozrywkowa sobotę i leniwą niedzielę. Całą sobotę miałam zajętą różnymi wydarzeniami. Po pierwsze na 11 rano wybrałam się do kina z bratanicą. Byłyśmy na filmie animowanym "Wilk w owczej skórze" , spodziewałam się więcej ... zabawy, ale było jak było. Po seansie biegałyśmy po sklepie w poszukiwaniu prezentu dla rocznej córki mojej koleżanki, bo na 15 była impreza urodzinowa. Całe szczęście, że są galerie handlowe gdzie jest wszystko! Cóż, okazało się, że początek urodzin będzie o 16.
Co do samych urodzin, wszystko było słodkie i różowe, jak to na pierwszych urodzinach dziewczynek. Za długo tam nie posiedziałam, bo razem z M. na wieczór wybierałyśmy się na hangary(duża ilość trampolin do skakania :D ) . Było bardzo fajnie i zabawnie! Dawno tak się nie uśmiałam, a ilość spalonych kalorii była większa niż po maratonie. Na pewno powtórzymy takie wyjście. Za to niedziele spędziłam w domu, bo padał deszcz. Na obiad był zamówiony makaron, a wieczorem odbył się maraton filmowy.
Co do wyjść, w wyniku rożnych sytuacji wyszło, że w sobotę spotykamy się ze znajomymi i idziemy baru na drinka. Okazja jest podwójna, bo razem z moją koleżanką będziemy świętowały swoje urodziny. Mamy tydzień po tygodniu, jednak w związku, że jesteśmy w jednej ekipie to zrobimy je razem. Muszę jeszcze jechać na zakupy z tej okazji, a mam tak wiele pracy że nie wiem kiedy to zrobię.
Biorę się za "Brud" Piotra C. Jednak przedtem dokończę inną książkę.
Pozdrawiam!
środa, 14 grudnia 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
No to spędziłaś miło weekend:) Ja chciałam iść do kina na "Jestem mordercą", ale niestety spóźniliśmy się z narzeczonym mocno na seans i musiałam obejść się smakiem:/
OdpowiedzUsuń"Wilka..." jeszcze nie widziałam, ale z czystej ciekawości na pewno pooglądam.
OdpowiedzUsuńDynamiczny weekend miałam. :P Kurcze u mnie wśród dzieciaczków sami chłopcy, a tak bardzo chciałabym kiedyś kupić dziewczęce różowe prezenciki :D
OdpowiedzUsuńTo miałaś naprawdę nietypowy i szalony weekend :) Zabawa na trampolinach pewnie była rewelacyjna :)
OdpowiedzUsuńO, to dziś te urodziny, jak mniemam? ;> Wszystkiego najlepszego zatem :) Też mam tak z moimi przyjaciółmi, w sumie we trójkę aż wyprawiamy urodziny ^^
OdpowiedzUsuńI jak książka?
OdpowiedzUsuńNo na razie jest ok, ale tęsknię ;/
trampoliny! ;) pamiętam jak byłam na wymianie w Danii i Dunka u której mieszkałam miała w ogrodzie wieeelką trampolinę ; D zabawy było co nie miara ;D
OdpowiedzUsuńTeż tego nie znoszę, ale cóż, ludzie niestety bywają podli wobec zwierząt. Zawsze mówię, że sama bym nieraz zrobiła im to, co oni wyczyniają zwierzakom.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że Fiona znalazła ciepły i kochający dom :)
O proszę, w Boże Narodzenie? :D Nie ma za co ^^
To faktycznie, nieźle się Wam złożyło z tymi datami :D