czwartek, 3 kwietnia 2014

Kwiecień Plecień

Witam,

Kwiecień. Mamy kwiecień, co pewnie wszyscy już zdążyli zauważyć. Nie tak dawno był luty, a tu już kwiecień.
Nie ukrywam, że to będzie intensywny miesiąc, nawet bardzo intensywny. W planach jest Komunia i masa nauki. Ap ropo Komunii - nie jestem pewna czy pojawię się na niej ze względu na zjazd szkolny. Czas pokaże.
Nie marnuje czasu, znowu nie marnuje czasu. Wielce mnie to cieszy! Coś robię, staram się być cały czas w ruchu, nie stoję w miejscu tak jak jakiś czas temu. To dobrze, nawet bardzo. W końcu życie trzeba przeżyć, a nie przesiedzieć. Humor ostatnio nawet mi dopisuje, co prawda miałam gorszą chwilę,wspomnienia rzuciły się na mnie, ale jakoś wybrnęłam. Cóż, to co było już nie wróci, nie ma co żałować, trzeba iść na przód.

Pokrótce powiem tak : postanowiłam sobie coś. Wymaga to ode mnie ciężkiej pracy, a więc trzymajcie kciuki! Od tego postanowienia a nawet postanowień zależy bardzo wiele w moim życiu.
Oby się udało, zależy mi na tym. Nie chcę przegrać.
Może kiedyś podzielę się z Wami tymi informacjami, ale póki co wolę zachować je dla siebie.


Trzymajcie się <3

32 komentarze:

  1. To super, że aktywnie spędzasz czas. Zgadzam się zycie lepiej wygląda w ruchu niż stojąc bądź siedząc w miejscu. Straconych lat się nie odzyska więc lepiej zacząć dzialać i coś robić, nawet jesli jest to niewielka rzecz, ważne żybe sprawialo nam to przyjemność.

    Powodzenia i wytrwalości w Twoim postanowieniu ! Musi się udać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nono, kochana, widzę, że się tu rozszalałaś z notkami - oby tak dalej! :D ;*

    komunia w kwietniu? czemu tak? ;o chociaż w sumie, jakby tak się zastanowić, to ja chyba też miałam w kwietniu albo w czerwcu :D
    to ja trzymam kciuki za te postanowienia i czekam aż mi je wyjawisz :> oczywiście w miarę możliwości będę Cię motywować - wiesz, targanie za włosy w środku nocy i te sprawy, chyba byś tego nie chciała, co? :D

    no ja zazwyczaj chodzę do klubów, w których jest darmowe wejście w ogóle, w kilku jest, a w tym, do którego poszłyśmy potem było darmowe dla kobiet, a faceci chyba jakieś 5 złotych przez całą noc, a muzyka super, więc fajnie to wyszło nawet, szkoda tylko, że tam od razu nie zarezerwowałam loży, no ale mądry Polak po szkodzie :D

    tak :D chociaż powiem Ci, że jak oglądam zdjęcia z tej zabawy, to są naprawdę niezłe, ale wiesz - nie do upublicznienia :D

    zrobię, zrobię, zwłaszcza, że okazało się, że moja mamuśka pracuje w ten dzień, więc nie zobaczy mnie po fryzjerze itd, bo jest do 16 w pracy, a ja przed 15 mam być u panny młodej w domu, więc kiepsko ogólnie :P

    a nie masz takiego krawieckiego w domu? :D ja zaraziłam moją siostrę ćwiczeniami, wypaliła do mnie ostatnio (zaraz po tym jak się okazało, że ważę tyle samo co ona i nie mam nadwagi, a ona ma, bo jest niższa :D), że "no skoro u Ciebie widać takie efekty, to może ja też poćwiczę sobie :D no i twardo leci, zmierzyłam ją itd, zobaczymy czy nie wymięknie :D

    ja zieloną piję sobie wieczorem po ćwiczeniach zwykle :D inkę też lubię, może jutro sobie wypiję, bo mam w domu, a dzisiaj już kawa za mną, więc nie szarżuję :D piję, piję, wczoraj wypiłam butelkę wody, całą!

    to zawsze jakiś ruch, ale wiesz, te programy są tak ułożone, żeby były ćwiczenia na wszystkie partie ciała, ewentualnie z naciskiem na wybrane, więc moim zdaniem jednak lepiej ćwiczyć programami i w trakcie programów ewentualnie modyfikować ćwiczenia, jeżeli są zbyt trudne czy zbyt łatwe ;>

    ja nadal się nie zebrałam do tych Wikingów :D a teraz jeszcze trudniej mi się zebrać, bo od niedzieli znowu Gra o tron wraca <3

    haha, coś Ty? :D ja czytałam kilka zwykłych, jedno pseudo-erotyczne, kilka o HP, coś o US5 chyba, masakra, wstyd mi :D

    to chyba miłe czy niekoniecznie? ;>

    ja właśnie na początku myślałam, że będę się bała, ale w sumie nie, potem gadałam z koleżanką o tym i doszłyśmy do wniosku, że to chyba dlatego, że w tych przypadkach jak jest duch, to on się mści za coś, a ja nikomu nic aż tak okropnego nie zrobiłam :D

    no Ty ją znasz, to lepiej wiesz czy takie rzeczy są w jej stylu ;>

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie kwiecień też zdecydowanie będzie miesiącem pracy :) Trzymam za Ciebie kciuki! Damy radę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za Twoje postanowienie, oby Ci się udało! :) Noo nareszcie kwiecień! Cieplutko, ładniutko i słonecznie *.* Czekałam na to przez całą zimę :3 Nie ma co dawać się pogrążać złym wspomnieniom. To wszystko dopada nas tylko poprzez słabości dlatego musimy być silni!

    OdpowiedzUsuń
  5. Walcz! :) Mam nadzieję, że uda Ci się osiągnąć zamierzony cel!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja staram się nie marnować czasu, zresztą ostatnio wszystko jest takie intensywne, szczególnie przez powrót do szkoły, bo zaczęły się obowiązki i nie mam czasu na siedzenie i marudzenie, że czas mi ucieka. Po prostu działam. Mam nadzieję, że uda Ci się dojść do celu który sobie obrałaś, oczywiście trzymam kciuki. :)

    Właśnie, ja uczyłam się na sprawdzian który się nie odbył, zamiast bardziej przyłożyć się do tego, który też był tego dnia, no cóż.. :)

    Dean wisi już na mojej tablicy korkowej, razem z resztą. <3 Może w końcu zmotywuje mnie to do częstszego oglądania Supernatural, chciałabym. :)

    Też czasami zirytują mnie w sklepie i rezygnuję z zakupów, idąc do innego miejsca. Ostatnio pani bardzo chciała, abym kupiła kurtkę, właściwie dosyć drogą, a taką, że prawie nie czuć że ma się ją na sobie. Chciałam taką, aby dała mi trochę ciepła, a nie typowy "worek na śmieci"... to ta nie dawała za wygraną i oblegała mnie dobrych parę minut nadskakując z nowymi propozycjami. Irytujące. xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie, że u Ciebie tak pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. i dobrze! oby tak dalej ;> ja się staram dodawać jedną na tydzień chociaż, ale wiadomo, że nie zawsze wychodzi :P często nawet nie ma, o czym pisać ;o

    ja sprawdziłam i swoją miałam w czerwcu jakoś na początku :D

    dobra, do początku maja jakoś wytrzymam, w sumie jeszcze tylko niewiele ponad 3 tygodnie :D

    dokładnie :D ja tylko mam nadzieję, że na tych z wesela jakoś wyjdę, nie lubię się potem za siebie wstydzić :D

    na 16 jest ceremonia w kościele ;> nie, w sumie jakieś 10-15 minut z buta, więc chwilka tylko :)

    dokładnie! ja na początku w ogóle nie widziałam efektów wizualnych, tylko w centymetrach jak się mierzyłam, dopiero teraz widzę, ale to też najbardziej po zdjęciach i po ubraniach, a nie typowo jak spojrzę w lustro ;>

    oj tam, nie słuchaj jej, ja też jej nie słucham, teraz już nadążam, ale wcześniej robiłam w swoim tempie, tutaj jest ważne, żeby zrobić dokładnie, a nie 15 powtórzeń, lepiej zrobić 8 czy 10, ale dobrze, a nie 15 byle jak ;>

    czasy średniowiecza generalnie, rycerze, królowie, namiestnicy, te klimaty ;>

    a słyszałaś, że Rowling teraz pisze HP w wersji dla dzieci? żenujące :D

    ale dobra z Ciebie koleżanka, ze świecą takiej szukać :D

    dokładnie :D powiem Ci, że mnie trochę zawiodło przedstawienie smoków, ogólnie odcinek był super, motyw też, ale jakoś ich "wygląd" mnie nie przekonywał :D

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  9. To jeszcze zależy od tego, na kogo się trafi. W mojej pracy ogólnie jest masa okropnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie że warto pomagać, jednak gdy zwykle komuś pomogłam, a potem sama oczekiwałam tej pomocy, to nikt z tych osób nie chciał być obok i mnie wspierać. Poczułam się wtedy bardzo źle.

    Oj tak, radość gdy sami coś zrobimy jest o wiele większa, niż ktoś nadmiernie by nam pomagał. Wsparcie jak najbardziej, ale wtrącanie się, czy na siłę "współpracowanie" odpada moim zdaniem.

    Racja, ja zwykle narzekam gdy mam za dużo czasu na myślenie. Gdy mam dosyć napięty plan dnia i dużo rzeczy do zrobienia, to po prostu wykonuję te czynności i nie narzekam.

    Pewnie, że taka praca, ale niektóre zachowania, takie na siłę namawianie do czegoś jest męczące. Ja zwykle wolę sama pochodzić sobie po sklepie, rozejrzeć się, pooglądać i dopiero gdy mam jakieś pytanie, lub potrzebuję pomocy to zgłaszam się do kogoś. Ale gdy ktoś za mną chodzi i chce pomagać, czuję się osaczona. :D To rzeczywiście niezbyt ciekawa sytuacja. Nie warto kupować tak w ciemno, nie wiedząc że coś naprawdę nam odpowiada i dobrze w tym wyglądamy. Szczególnie jak jest prawdopodobieństwo że nie przyjmą zwrotu.

    :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, to okropne, że tak "młoda" osoba jak ja może być już od czegoś poważnie uzależniona. Wiem, że to wszystko kwestia psychiki, bo uzależnienie fizyczne wymaga wielu lat "ciężkiej pracy". Palenie zamieniam z powrotem na pisanie, to już postanowione. Swoją drogą ostatniego zapaliłam w środę, chyba jakoś się trzymam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Przez tyle miesięcy zdążyłam się przyzwyczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie. Nie wiem jak można nie mieć takiego wyczucia. Jak ktoś mi pomoże, to wiem że miło by było się zrewanżować, odwdzięczyć. A niektórzy nie mają takiego odruchu.

    Intensywne dni sprawiają że mniej narzekam więc jak najbardziej na plus. :)

    U mnie w Rossmanie zwykle też chodzi ochroniarz i patrzy na każdego jakby szukał na siłę potencjalnego złodzieja. No ale to też ich praca. :) Mam nadzieję że znajdziesz odpowiednie i fajne okulary. :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Wsparcie bardzo wiele dla mnie znaczy, dziękuję! W moim liceum są cztery klasy pierwsze, na długiej przerwie zazwyczaj wychodziliśmy "na spacer" w siedmiu, czasem dziesięciu, a i tak nie wszyscy chodzili z nami.

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślałam :) Nawet o zmianie kraju ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bycie jedyną osobą, która czegoś nie lubi/nie robi/nie toleruje serio nie jest łatwe. Wiem po sobie, bo przez przyjaciele - homofoby doradzają mi zasilenie swoją osobą Ruchu Palikota, bo akceptując homoseksualistów rzekomo tam pasuję. Jestem pełna podziwu, że nie uległaś wpływom, bo wiem, że to niełatwe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Każdy ma prawo do własnych poglądów, właśnie! Swoją drogą, moja mama pali. Od dziecka mówiła mi o złych stronach palenia. A piętnastoletnia ja co? Zastanawiałam się jedynie nad tym, co takiego jest w tych papierosach, że moja matka pali je już dwudziesty rok. I co? Spróbowałam w końcu. I cholernie mi zasmakowały.

    OdpowiedzUsuń
  18. Denerwują mnie tacy ludzie. Zapatrzeni w siebie i w to, co im się należy, ale o innych już nie pomyślą. To znaczy myślą, ale tylko o tym, jak wykorzystać ich do własnych celów. Właśnie, nie można im się tak poddawać, a ja bardzo często to robiłam nieświadomie.

    Mój tata szukał pracy, właśnie na podobnym stanowisku i w jednym sklepie postawiono mu warunek, że jeśli nie złapie kogoś w ciągu tygodnia, to zwalniają. Moim zdaniem chore, bo czyja to wina że nikt nie kradnie? Zamiast cieszyć się, że nie ma złodziei, to mają na siłę ich szukać w niewinnych ludziach? Szkoda słów. :D Właśnie, ja lubię dłużej się zastanowić, rozejrzeć się i nic na to nie poradzę, że może wyglądam wtedy podejrzanie, no ale w ciemno kupować nie będę. :)

    Ja też zawsze mam problem z modelem okularów. Zwykle każde są na mnie za wielkie, albo moja twarz wygląda jakoś dziwnie, ale w końcu się przełamałam na jakieś. (w poprzednim wpisie pokazałam)

    OdpowiedzUsuń
  19. rozumiem i popieram! :D

    wiesz, z tą różnicą, że moja komunia była jakieś 14 lat temu :D

    dlaczego? ;>

    dlatego ja zaznaczyłam, żeby nie udostępniało na mojej tablicy bez mojej zgody, ale jak oznaczy mnie ktoś, z kim mam dużo wspólnych znajomych, to i tak wstyd, bo wtedy wszyscy to zobaczą, chcąc nie chcąc :D

    dokładnie tak :) poza tym wiesz, jak ktoś nie jest gruby (tak jak ja byłam wcześniej), to u niego wielkiej różnicy nie będzie widać :P 156 cm jakoś :) a czemu pytasz? :D

    wiesz, ja kiedyś trafiłam na profil na fb "Beka z Chodakowskiej", no i było tam sporo śmiesznych obrazków i nie powiem - płakałam ze śmiechu jak je oglądałam. Poza tym, jak nie raz wrzucają na pudla skany komentarzy, w których ona naskakuje na ludzi, którzy ją krytykują, to też się pukam w czoło, bo przesadza. I mimo to, że w wielu sytuacjach zachowuje się dziwnie, to i tak uważam, że wszyscy na nią najeżdżają, bo jej zazdroszczą - jest sławna, zarabia na tym, co lubi robić krocie, wszędzie jej pełno, a Bojarskiej się nie udało i ma ból dupy :D Co, podkreślam, nie zmienia faktu, że Chodakowska jest cudowna i bez skazy :D

    ja kiedyś też nie byłam przekonana, a potem tak się wciągnęłam, że w tydzień obejrzałam 3 sezony po 10 odcinków, każdy prawie godzinę :D

    ja wręcz przeciwnie. w gimnazjum byłam nieśmiała i prawie się nie odzywałam do nikogo, potem jakoś weszłam w okres buntu i mi się polepszyło, a i tak najbardziej się rozkręciłam jak się spasłam - wtedy dotarło do mnie, że skoro jestem gruba, to muszę nadrabiać charakterem i starałam się być taka fajna, teraz w sumie mi tak zostało trochę :D

    nie wiem, jak to napisze, ale czytałam, że przerobi treść, żeby była odpowiednia dla dzieci :D miałam nadzieję, że może pociągnie coś dalej o Harrym albo chociaż o jego dzieciach, ale nie, woli pisać to samo, ale inaczej, idiotka :D

    no było kilka wpadek, ale i tak uwielbiam ten serial :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak, mija już czwarty dzień, nawet nie zwróciłam uwagi. Do Włoch (dokładniej do Rimini) jedziemy ze szkoły. Cena była dość niska jak na taki wyjazd, więc mama mi zapłaciła, bo stwierdziła, że nie wie, jak ułoży mi się życie i że mogę nigdy nie mieć szans na taki wyjazd. A ja nie jadę do Grecji, bo zabrakło już hajsu, swoją drogą i tak wolę wyjeżdżać ze znajomymi - oni przynajmniej nie są irytujący. Nogi na avatarze mam z tumblra, moje nie są takie ładne. ;_;

    OdpowiedzUsuń
  21. Komunia w kwietniu? nie spotkałam się jeszcze z tym, zawsze przecież w maju były? no cóż, widać nie zawsze ;)

    cieszę się, że nie marnujesz czasu, tylko go wykorzystujesz, wtedy żyje się łatwiej, lżej się robi na sercu, a co do wspomnień, niestety nigdy się ich nie pozbędziemy, więc więc takie momenty są w naszym życiu niestety nieuniknione, mam jednak nadzieję, że już jest wszystko ok :)

    a co za postanowienia, trzymam mocno kciuki! ale skoro jest mobilizacja, to wiem, że pójdzie to dobrze! :)

    to miłe, że tak piszesz, chociaż nie chciałabym, byś smuciła się w mojego powodu, już jest trochę lepiej, ze stażem można powiedzieć, że poszło coś do przodu, jednak póki co, wolałabym zachować dla siebie, co i jak, jak będę uważała, że jest to moment, by o tym wspomnieć, to na pewno się dowiesz co i jak ;)

    niestety ostatnio trochę mnie te narzekając dni chwyciły, ale powoli wstaje słonce, oby tak było dalej ;)

    chyba trochę osób tak ma, że czasem musi od innych odpocząć, ja też zdecydowanie tak mam, więc to rozumiem, mam nadzieję, że to Ci przejdzie i że następnym razem spędzicie cudownie czas ;)

    i jak Ci idą te codzienne ćwiczenia? mi niestety jeszcze się nie udało wrócić do ćwiczeń :/ ale muszę skończyć przemeblowanie i wtedy będę mieć miejsce :D coś nie mogę się zebrać, by to skończyć.
    ale akurat z angielskim idzie mi nieźle, zrobiłam test i się załamałam moim poziomem, ale kiedy zaczęłam powtarzać słówka, zdziwiłam się, że dużo z nich naprawdę kojarzę, pamiętam i coś mi mówią! staram się codziennie ćwiczyć i patrząc na 5 dni kwietnia, tylko jednego dnia nie uczyłam się angielskiego, ale to dlatego, że był on bardzo intensywny i naprawdę nie miałam w tym dniu czasu na to, także jest dobrze!
    mam nadzieję, że uda Ci się z tymi priorytetami! czy one dotyczą tych postanowień?

    masz rację, trzeba czekać, nikogo nie zmusimy na siłę, by chciał z nami choćby iść na spacer. ja w sumie po ostatnich doświadczeniach z facetem zamknęłam się na jakiekolwiek inne niż koleżeńskie stosunki z facetami, ale teraz już mi się to zmieniło, już sobie wszystko przemyślałam i otworzyłam się na to, tzn. teoretycznie się otworzyłam, bo od tamtej pory pojawił się jeden koleś z którym widziałam się tylko jeden raz.

    tak jak właśnie pisałam wyżej, trochę się zamknęłam na kontakty z mężczyznami, chociaż miałam czas sobie to przemyśleć, wydaje mi się, że jeśli teraz się ktoś pojawi w moim życiu to będę trochę inaczej do tego podchodzić. jeśli się ktoś pojawi, to uda mi się wtedy przekonać jak to jest, ale póki co nikogo nie ma na horyzoncie.

    w sumie masz chyba dużo racji, teraz jest inaczej, chociaż tak naprawdę to w tym wszystkim rozchodzi się chyba głównie o poczucie stabilizacji, którego niestety mi brakuje :/

    OdpowiedzUsuń
  22. W moim ZSO co roku jest choć jedna wycieczka zagraniczna. Jestem w tej szkole już czwarty rok, a moi znajomi jechali do Wiednia, do Pragi, do Berlina, do Budapesztu... Bierzemy też udział w wymianie niemieckiej i od tego roku też w projekcie Comenius. c: Swoją drogą przestaje mi brakować palenia, yay!

    OdpowiedzUsuń
  23. Najzabawniejsze jest to, że produkt Comenius jest darmowy i jedzie na niego parę (3-5) osób, które najlepiej napiszą test wiedzy o danym państwie. Zawsze chciałam zobaczyć Islandię i kiedy się dowiedziałam o tym, że były zapisy? W dniu testu, a wtedy było już po zawodach. ;__;

    OdpowiedzUsuń
  24. Za rok moja szkoła też bierze w tym udział. :3 Byłaś na Islandii?

    OdpowiedzUsuń
  25. duża różnica, bo miesiąca, tak? pierwszy raz się spotykam z komunią w kwietniu, ale ok! na przyszłość będę uprzedzona jak coś :D

    w pewnym momencie myślałam, że to koniec, że nie warto się tym zajmować, ale być może prawda okaże się zupełnie inna, teraz muszę się uzbroić w cierpliwość!

    po taki czasie na pewno jakieś lekkie zgrzyty pójdą w niepamięć! :) i w pewnym momencie pewnie nie będziesz mogła się doczekać spotkania z nią! ;)

    no to ładnie! oby tak dalej! ja mam nadzieję wkrótce dokończyć to przemeblowanie, ale w pon i wt mam trochę spraw do załatwienia, więc nie wiem jak będzie z moim czasem.

    masz racje, dla samego siebie się inaczej uczy, znalazłam jakieś stare testy, niestety na niektórych mam słabe wyniki, aż mi teraz trochę wstyd, bo na dzień dzisiejszy jakbym miała się na kurs zapisać, to bym chciała dać z siebie wszystko, ale planuje się sama podciągnąć, może za jakiś czas pomyślę o kursie przygotowujący do konkretnego certyfikatu, więc wtedy tam spróbuję sił? na razie samodzielna nauka! już się nie mogę doczekać czytania książek po angielsku, ale póki co trzeba słownictwo podciągnąć.

    włoski jest super! więc trochę Ci zazdroszczę, ale póki co priorytetem moim jest angielski, później niemiecki, a może kiedyś i na włoski znajdę czas, bardzo bym chciała!
    trzymam kciuki za Twój włoski i daj znać jak Ci idzie ;)

    czasem tak bywa, ja po prostu w jakiś sposób poczułam się zdradzona przez to, że byłam oszukiwana, poczułam się mało atrakcyjna i w jakimś stopniu bezużyteczna, niestety ta cała sytuacja tak na mnie wpłynęła, potrzebowałam więc zamknąć się w swoim wnętrzu i znaleźć w nim wewnętrzną siłę, w sumie było coś w tym wszystkim dobrego, to był okres kiedy ćwiczyłam w miarę intensywnie i bardzo dużo słyszałam komentarzy na swój temat, w klubie nie raz faceci do mnie podchodzili tylko po to, by powiedzieć mi komplement i to mi dużo dało, potrzebowałam po prostu się z tym uporać i dojrzeć w tym, że to był naprawdę dupek a nie facet.

    dziękuję kochana! :*

    ja też tak myślę, tylko ludzie chyba trochę później pragną takiej stabilizacji, chcą poużywać życia i "czegoś doświadczyć", ale może kiedyś na mojej drodze pojawi się dojrzały mężczyzna gotowy na związek, a nie koleś, który bez imprez żyć nie może

    OdpowiedzUsuń
  26. O, czyli Ty też do Włoch? Kiedy jedziesz? W wakacje? c:

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy. I nie mogę się doczekać. :3

    OdpowiedzUsuń
  28. Czego się obawiasz? W ogóle, jedziesz autokarem, czy lecisz samolotem?

    OdpowiedzUsuń
  29. widzę kolejne subtelne zmiany wyglądu :D

    ja ze swojej komunii pamiętam tylko tyle, że musiałam wstać o 4 nad ranem, bo moja fryzjerka wyjeżdżała na szkolenie i później nie mogła mnie uczesać :D

    do maja jeszcze 3 tygodnie ponad, spokojnie, nie zakładaj niczego z góry!

    też znam takie osoby, koszmar jakiś ;o ja dodaję coś raz w miesiącu albo i rzadziej :D

    ja mam 160 :D ćwiczy środa, piątek i niedziela, w tamtym tygodniu ćwiczyła, a teraz jeszcze do środy trochę czasu zostało, więc nie wiem :D

    wiesz, ja jej przede wszystkim wiele zawdzięczam. bo nie stać mnie, żeby zapisać się na fitness czy siłownię, więc zaczęłam ćwiczyć z nią głównie dlatego, że to było za darmo i w domu. wiadomo, jak to wygląda w klubach fitness, tam mało kto idzie po to, żeby schudnąć, większość idzie dla szpanu, więc ja się wstydziłam :P a dzięki Chodakowskiej mi się udało :)

    ja właśnie dzisiaj obejrzałam grę o tron <3

    wczoraj właśnie koleżanka ze studiów do mnie napisała, gadałyśmy sobie, bo w sumie tak dopiero teraz zaczęłyśmy się bardziej ze sobą zadawać, to powiedziała, że odkąd rozstałam się z narzeczonym to się zrobiłam taka pełna życia i w ogóle, śmieszne :D

    nie wiem, dla mnie to już takie kombinowanie na siłę, jak nie ma pomysłu, to niech sobie odpuści i tyle :D tak samo jak te kryminały pisane "pod pseudonimem" :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....