Mam kamień w lewej nerce.
Ciężkie dni, ciągle jestem w biegu.
Praca, wyjazd, praca i w międzyczasie angielski. Kiedyś niedziela była najgorszym dniem, a teraz jest najlepszym , bo w końcu mogę się wyspać!
Nie wiem co z tym wszystkim będzie...
środa, 8 sierpnia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Na pewno dasz radę ;) Najważniejsze to motywacja do działania! Podobno im więcej masz obowiązków, tym szybciej je wypełniasz i coś w tym jest...;)
OdpowiedzUsuńI co z tym kamieniem, to coś poważnego, kochana? Jak się czujesz?
OdpowiedzUsuńNie przepracowuj się aż tak bardzo!!!
Trzymaj się!!!