piątek, 5 grudnia 2014

Ciężko lekko żyć.

Witam,

Nie chcę narzekać. Nie będę narzekać. Zamierzam pogodzić się z tym co jest, zaakceptować ten świat. Czasem bywa ciężej, trudniej, ale przecież wiele człowiek da radę przetrzymać.

Wspomnę (przy okazji niestety narzekania) tylko, że czasem denerwuje mnie moja obecna sytuacja, to mieszkanie, kran w łazience i inne, ale staram się dostrzegać jakieś plusy. W końcu należy się cieszyć z małych rzeczy.
Ostatnio często obserwuję ludzi i dochodzę do różnych wniosków. Sporo ludzi z mojego otoczenia jest próżnych. To najgorsze. Chcą więcej materialnych rzeczy, nie zwracają uwagi na całą resztę. Najważniejsza jest "otoczka". Nie ważne, że są klonami innych, ważne, że są tak "fajni" jak reszta. Osobiście uważam, że to głupie. Fakt, w tych czasach ludzie dążą do idealnego życia, ale często tracą przez to siebie. Szkoda, bo ze wspaniałych ludzi zmieniają się w bezwartościowych. Nic na to nie poradzę - ich życie, ich sprawa. Ja nie chcę być koleją kopią tysiąca innych ludzi, wolę być sobą. Taką zwyczajną i szarą. Nawet jeśli to oznacza drogę w przeciwnym kierunku.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze z planem to nadejdą w moim życiu małe zmiany. To chyba będzie dobre.

Pozdrawiam! <3

20 komentarzy:

  1. ojtak, próżność widać najlepiej na podstawie części Polaków żyjących w Berlinie. tylko szukają, jak robić, żeby się nie narobić i żeby państwo jak najwięcej płaciło. tssss....
    + nie martw się, ja tez nienawidzę swojego mieszkania, jest drogie, mam grzyb w łazience i ogóle nie jest tym wymarzonym, ale damy radę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo jakie zmiany? :)

    klonów sporo, to prawda, teraz nie łatwo o indywidualistów, a jak już są, często spotykają się z niezrozumieniem :P znam to z autopsji...

    też staram się nie narzekać, ale czasem to nas jednak przerasta, prawda?

    trochę mi już przeszło z tą samotnością, ale jednak czasem nadchodzą taki wieczory, że ma się ochotę do kogoś przytulić, a tu nie ma do kogo. szkoda.
    może rzeczywiście nie był mi pisany? sama nie wiem.

    tak, tak dzielę z kimś mieszkanie, nie byłabym w stanie wynająć sobie całego mieszkania, chyba by cała moja wypłata na to poszła :/
    wiesz rozpoczynam dopiero swoją karierę naukową, więc może rzeczywiście jakoś się to wszystko ładnie ułoży? ostatnio miałam spotkanie z jedną panią, która proponuje nam różne składniki na kosmetyki i szkoliła mnie z pewnej grupy tych składników, a później usłyszałam od niej, że widać, że mnie to kręci, że mam wiedzę, że to rozumiem, to naprawdę było miłe, inni to zauważają i dzięki temu pewnie w jakimś stopniu zapamiętają, kto wie, może kiedyś się to przyda?

    to fajnie, że całkiem spoko mieszka Ci się z tą koleżanką ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszyć się z małych rzeczy to ogromne wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieznośna "lekkość" bytu ;/ u mnie też nienajlepiej, im dalej w las tym większe problemy.
    Starą babą się zajmuję, prawie jak nazistka -.-'

    OdpowiedzUsuń
  5. co to za zmiany? ;>

    uważam, że to dobre podejście, ja też staram się nie być taka jak wszyscy i czasem się zastanawiam czy to właśnie dlatego moje życie wygląda tak, a nie inaczej, ale jest mi dobrze z tym, nie chcę być jedną z wielu ;o

    w sobotę byłam w pracy, więc z odpoczywaniem było ciężko, ale za to miałam całkiem przyjemną niedzielę :)

    ja wiem, czego chcę. naprawdę wiem!

    też tak uważam, ale wiesz, jak nic się nie dzieje, to człowiek rozgrzebuje takie stare dzieje ;>

    na pewno będzie jeszcze niejedna okazja! ;*

    dokładnie! a poza tym strasznie mi się podoba ten kuferek ;>

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja nie mam grzyba w kuchni XD

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety, ale sny naprawdę potrafią strasznie męczyć :(

    takie słowa bardzo podbudowują!

    nie raz się spotkałam z wychwalaniem kosmetyku, gdzie jego skład naprawdę nie prezentował się jakoś super i aż dziwne, że na kogoś tak super działa, wiem, że niektóre blogerki dostają kosmetyki do testowania, tym bardziej to widać, jak mają je jeszcze przed wpuszczeniem kosmetyku na rynek, albo zaraz po, plus wysoka cena, a dziewczyna jest studentką - na pewno sama tych kosmetyków nie kupiła, wciskają kit, piszą superlatywy, a ludzie naiwni się na to nabierają... a ostatnio naprawdę widzę, że niektóre to nie mają podstawowego pojęcia o tym...

    ooo :D to chyba super? a co to za praca?

    narzekanie nie jest w naturze człowiek, tylko w naturze Polaka :D

    chce się zdobywać doświadczenie, to czasem i od niskich pensji trzeba zaczynać, miejmy tylko nadzieję, że z czasem to się zmieni na lepsze :)

    to miłe, co piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. trzymam kciuki! a powiedz mi, będziesz sprzedawać, ankiety czy co? ;>

    dobrze się czuję. wiesz, to było tak, że dopóki byłam gruba, to miałam poczucie, że muszę być miła, żeby ludzie mnie lubili, chciałam nadrobić braki w wyglądzie - charakterem, a teraz już się sobie w miarę podobam, więc nie muszę być miła, nie muszę udawać i dobrze mi takiej, jaka jestem.

    mam nadzieję, że to dostanę :D

    może, może, może jest na dobrej drodze :D

    bardzo chętnie, nie mam jeszcze takiej! :D

    ja mam kosmetyki na półeczce, a te do makijażu w koszyczku :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. też kiedyś w tym pracowałam, nie jest najgorzej :D

    strasznie męczące, kiedyś moja koleżanka wypaliła, że śmiesznie wyglądam jak udaję, że nie jestem wredną francą :D

    ja wczoraj się wystałam prawie godzinę na poczcie, żeby wysłać wreszcie kartkę, koszmar jakiś ;o

    u mnie wszyscy, ja chyba standardowo, jak co roku, wybiorę sobie od mamy jakąś torebkę, a od siostry jeszcze nie wiem :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. daj znać, jak to się tam potoczy!

    wiem, że nie wyglądam :D tak samo jak większość ludzi mi mówi, że nie wyglądam na 23 lata, tylko na 17 :D

    wkurza mnie to, że już nigdzie nie można kupić znaczków, tylko na poczcie :(

    jak zawsze :( ja jak sobie pomyślę, ile wydam, to mi słabo :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. to będę trzymać kciuki, akurat mam wolne! ;*

    ja się śmieję, bo wiesz, ostatnio mój brat mówi, że jego kolega stwierdził, że wyglądam na 17, tutaj kolega też, że dałby mi maksimum 19 :D

    no dokładnie, a teraz nie, tylko na poczcie i stój człowieku sto lat, żeby kupić głupi znaczek ;/ nie dość, że są coraz droższe, to jeszcze nigdzie ich nie ma ;/

    no to na pewno :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnimi czasy wyzbyłam się wszystkich toksycznych przyjaźni- nie ważne, że kiedyś było fajnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. właśnie, samo to uczucie, kiedy wracasz zmęczona po całym dniu roboty ''do domu'' jest wspaniałe, nieważne jak ten dom wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ojej :/ nie fajnie :/ mi się akurat różne sny śnią, ale czasem w jakiś sposób są połączone, ostatnio dużo mi się np. osób ode mnie z klasy z podstawówki i gimnazjum

    masz rację, niestety wiele rzeczy w tym świecie na tym polega :/

    i jak po szkoleniu? wiesz, może i nic ambitnego, sama kiedyś pracowałam w call center (tylko miesiąc, ale jednak coś), więc nie uważam, że to coś złego, a na początek w sam raz, dobrze, że coś znalazłaś ;)

    początki są strasznie trudne, dlatego naprawdę cieszę się, że udało mi się zostać, tym bardziej, że znalazłam ten tani pokój i mogę spokojnie żyć w tym mieście, w którym pracuję ;)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo trudno nauczyć się: cieszyć się z małych rzeczy, aczkolwiek trzymam kciuki, abyś się tego trzymała. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestes silna, wszystko wytrzymasz ! Pozniej bedzie tylko latwiej, zobaczysz ;*
    Takie niestety jest zycie, ze ludzie daza coraz bardziej za dobrami materialnymi, zatracajac w ten sposob siebie. Nie maja czasu dla przyjaciol, bo praca jest dla nich najwazniejsza.

    Oby Ci na lepsze wyszly te male zmiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak mnie wymęczyła, że już wróciłam, potrzebuję kilku dni na dojście do siebie i ruszam w blogosferę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. musi być dobrze! może dzięki takiemu poświęceniu kiedyś będę mogła osiągnąć coś więcej :) buźka!

    OdpowiedzUsuń
  19. kto np. Ci się śni? mi ostatnio dużo ludzi z klasy z podstawówki i gimnazjum :P
    ja niestety wiele snów pamiętam, czasem aż za wiele!

    a kiedy masz te egzaminy? powodzenie życzę i trzymam kciuki! daj znać jak Ci poszło!
    jasne, jak zdasz, a ja wiem, że tak będzie, to warto spróbować ;) a finansowo jesteś zadowolona?

    płacę naprawdę niewiele jak za pokój w tym mieście, ale i tak standard mojego życia nie będzie jakiś super :P nawet bym powiedziała bardzo średni

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....