sobota, 13 grudnia 2014

Mimo wszystko coś optymistycznego.

Witam,

Napisanie tej notki siedzi mi w głowie od jakiś dwóch dni. Niestety w wyniku różnych sytuacji nie mogłam działać według planu i realizuję go teraz. Na wasze szczęście! Zapewne nie chcielibyście przeczytać zdań jakie panowały w mojej głowie przez ostatnie dwa dni. Nie będę do tego wracała, ale przyznam, że to nie były optymistyczne i miłe zdania.

Jak już zauważyliście po tym "tanim" wstępie - obecny tydzień był dosyć chaotyczny, ale dałam radę. W sumie można uznać, że był także owocny. Jak już wspominałam kilkanaście razy, w różnych notkach - rozglądałam się za pracą. Informacja miesiąca : udało mi się znaleźć zatrudnienie. Po trzech dniach szkolenia uczucia mam nadal mieszane. Nie jest to na pewno praca moich marzeń ( o ile taka w ogóle istnieje), ale na początek "zawsze coś". Nie wiem czy jesteście ciekawi czy też nie, ale wspomnę, że będę pracowała w callcenter : projekt ING życie. Zaskoczeni? cóż, realia naszego kraju. Inni "pracodawcy" nie byli zainteresowani moim CV - niestety.
Jednak idąc tropem optymisty - będę miała doświadczenie, potem będzie lepiej.   To wszystko stoi pod wielkim znakiem zapytania!
[edytowane]Nie wiem co dalej, wyszło na to, że za bardzo się rozradowałam propozycją pracy i jednak nic z tego nie wyszło. Z resztą jednak bym nie chciała tam pracować. Koniec tematu.

Zmiany lokum stają się już u mnie "tradycją". Niestety obecne mieszkanie nie spełnia warunków i dlatego trzeba się "ewakuować". Nie wiem jeszcze dokładnie gdzie, jutro ma odbyć się spotkanie z jednym z ogłoszeniodawców( chyba jest takie słowo). Tutaj też liczę na pozytywne rezultaty.

Jutro ostatni dzień szkoły i mam przerwę do stycznia. Jakie to cudowne. Chyba, że jutro się potknę i będzie mniej cudownie. Trzymajcie kciuki mocno, aby wszystko się udało!

[edytowane] W szkole wpadło parę pozytywnych ocen. Jest dobrze.
W czwartek poszaleje, szczegóły w następnej notce!

Trzymajcie się  <3



25 komentarzy:

  1. Ja jeszcze się nigdy nie przeprowadzałam, ale niedługo mnie też to czeka. Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieję, że ten chaos minął, że teraz jest już pozytywnie ;)

    niestety, ale nie łatwo znaleźć jakąś pracę :/ zbyt duże wymagania i pracodawcy niechętnie chcą dać szansę ludziom bez doświadczenia - tylko w takim razie jakim sposobem owe doświadczenie ma się zdobyć? fajnie, że udało Ci się znaleźć pracę, ja wiem, że może call center nie jest szczytem marzeń, ale jest to jakiś początek, mam nadzieję, że poznasz tam miłych ludzi, że mimo wszystko dobrze będzie Ci się tam pracowało i na pewno zdobędziesz jakieś doświadczenie, które jest naprawdę bardzo cenne!

    przeprowadzacie się z koleżanką do innego mieszkania? daj znać, jak poszło to spotkanie!

    w szkole na pewno wszystko pójdzie Ci dobrze! ;)

    czyli marzyłaś bardzo o tym chłopaku :D mi się kiedyś kilkakrotnie śnił jakiś Piotrek, który ponoć był miłością mojego życia i miał zostać moim mężem, ale nigdy dotąd nawet nie spotykałam się z żadnym Piotrem i jakoś mnie to śmieszyło :D

    to całkiem spoko płacą! naprawdę! więc to duży plus, bo nawet w sieciówkach z ciuchami często płacą mniej :/ a praca jednak bardziej męcząca fizycznie. no i fajnie, że umowa podpisana! więc ten egzamin jest po prostu formalnością ;)

    i jak zaliczenie z henny? na pewno dobrze Ci poszło! :*

    mam nadzieję, że tak będzie u nas obu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, mimo wszystko najważniejsze, że masz pracę, a przecież to dopiero początek. Trzymam kciuki, aby było dobrze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że z Tobą pracą nie wyszło ;(
      Powodzenia z mieszkaniem.
      Trzymaj się!

      Usuń
  4. Na początek prawie każda praca jest dobra :) Tym bardziej, że rzeczywiście trudno jest znaleźć coś lepszego...
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jednej strony gratuluję, z drugiej szczerze współczuję bo praca w call center to praca ciężka.
    Odpoczywam i nie daję rady się naodpocząć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Być może zadzwonisz kiedyś do mnie z ofertą ING :D Coraz bardziej się cieszę ze swojej pracy; wprawdzie to praca sezonowa, od maja do października, ale jest bardzo dobrze płatna a co najważniejsze - takiego szefa i takiej atmosfery nigdzie indziej mieć nie będę :) póki studiuję to jest to bardzo dobra opcja na dorobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia w nowej pracy. ;) Oby Ci szło. ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Optymizm jest najważniejszy! Zawsze i wszędzie!
    ...tylko jakoś tak trudno się na niego czasem przestawić (marudzenie takie kuszące)...
    Nevermind.
    Gratuluję przyjęcia do pracy. Robota rzeczywiście okropnie nudna ale zawsze coś. Także ten... powodzenia ^^"
    Ty już masz wolne od szkoły? Zazdroszczę. Mi został jeszcze tydzień pełen sprawdzianów, kartkówek i wypracowań. Ach, życie takie piękne~
    Pozdrawiam,
    Lina

    OdpowiedzUsuń
  9. widzę zmiany wyglądu, takie radosne! :D

    i jak, masz wolne do stycznia? ;> ja chyba zrobię sobie czwartek wolny, więc jutro też ostatni raz pójdę, ale jeszcze nie wiem :)

    i jak to spotkanie w sprawie mieszkania? ;> i jak z pracą? ;>

    tak, mam zamiar spróbować, bo wiesz, może nie jestem pewna, że go chcę, ale też nie jest tak, że wiem, że nie chcę, dlatego będziemy się poznawać, a potem zobaczymy :) dzisiaj idziemy na spacer i piwo, więc zobaczymy :)

    jeszcze może poszukam w internecie, zapytam koleżanki, która bardziej w temacie jest, bo nie chce mi się czytać tego jeszcze raz :(

    ja teraz czytam książkę o babce, którą poraził piorun i od tamtej pory wykrywa zwłoki i rozpoznaje przyczynę śmierci :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję, ale może to i lepiej?
    Czemu nie spełnia warunków?
    A jakoś się w sobie zebrać nie mogę ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja muszę coś pomyśleć, ostatnio jakiś koleś mi napisał, że na ciemnym tle źle się czyta jasną czcionkę ^^

    no to super, co będziesz robić? :D no właśnie nie, a mam jeszcze nieobecności do wykorzystania, więc myślę, że spokojnie :)

    a czemu z pracą nie wyszło?

    dokładnie! wiesz, poza tym jest słodki, naprawdę. nie wiem tylko czy nie trochę zbyt słodki, no ale to już osobna kwestia, może pokaże pazurki jak się trochę bliżej poznamy - zobaczymy :)

    tzn. nie jest w temacie bardziej ode mnie, ale bardziej niż ktokolwiek z moich znajomych :D

    eh, te pioruny :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. też tak uważam :D ale wiesz, jak ktoś nie chce komentować na temat, to się przyczepia Bóg wie, czego :D ale faktem jest, że już mi się trochę znudził ten wygląd, więc może coś pokombinuję :)

    ja mam takie tyły w serialach! bo ostatnio ciągle wychodzę (nie, żebym narzekała :D), no i nie ma mnie wieczorem, a najczęściej wtedy oglądam :) dziś siedzę w domu, więc pewnie obejrzę, no i może w piątek :)

    jak nie zaliczyłaś rozmów? :D

    dobra, to czekam na wiadomość na fb! :D

    jutro się z nią widzę chyba, to zapytam :)

    hahaha, tak, ja bym mogła złoto wyczuwać albo pieniądze wtedy :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. a więc jak po spotkaniu? Udało się znaleźć nowe lokum, wiadomo coś? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj rozbita jestem strasznie ;) a gdzie się w czwartek wybierasz? jakaś impreza na odstresowanie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nawet dziś bym coś napisała, ale niestety - nie mam zdjęcia :D

    no właśnie ja tak mam :D ale dzisiaj obejrzałam jeden odcinek serialu, także zawsze to coś do przodu :D a jutro znów cały dzień poza domem się szykuje, więc nie będzie oglądania :D

    no u siostry chyba fajnie? ;>
    hahaha, a to czemu? :D

    dokładnie :D ale musiałabym najpierw jakiegoś pioruna zachęcić, żeby we mnie walnął :D

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  16. tak, bardziej mi się podoba jak jest :D

    ja pewnie w okolicy świąt nadrobię, bo a. jedzie do domu, więc się nie będziemy widzieć przez kilka dni :)

    trzymam kciuki w takim razie!

    ale za darmo! :D

    o matko, wyobraziłam to sobie :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, ale masz dużo wolnego. Fajnie Ci :)
    oby to nowe mieszkanie spełniało wszystkie wasze warunki i było lepsze od poprzedniego !

    OdpowiedzUsuń
  18. W skrócie i na temat, lubię takie posty :) Trzymam kciuki aby wszystko poszło po twojej myśli :)
    http://just-be-yourself-coca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. no właśnie ja po tenbicie się przyzwyczaiłam, że dodaję obrazki i przy początkowych notkach mam nawet obrazki z internetu, takie jak na tenbit właśnie, potem czasem dodawałam zdjęcia, a czasem puste notki, ale teraz już się tak przyzwyczaiłam, że dodaję notkę ze zdjęciem, że bez nie dodam :D

    trochę tak :D

    no właśnie! a ta od pioruna brała kasę za to :D

    hahha, dowaliłaś! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Aaa to brzmi ciekawie, czekam na relację z podrasowania ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja przerwa trwa aż do 7 stycznia, ale pewnie zleci bardzo szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. gratuluję dobrych ocen, trzymaj się ciepło ; D

    OdpowiedzUsuń
  23. co z tą pracą? co wyszło nie tak? mam nadzieję, że wkrótce coś ciekawego znajdziesz :*
    mówiłam, że dasz sobie radę w szkole!
    i co to za czwartkowe szaleństwo? mam nadzieję, że bawiłaś się dobrze! ;)

    i jak Wam poszło szukanie nowego lokum? mam nadzieję, że znalazłyście coś ciekawego!

    ale Twój przynajmniej istnieje, mój nie :D a przynajmniej go do tej pory nie spotkałam, ale już nawet nie pamiętam jak wyglądał, jedynie to imię zapamiętałam, ale ja mam szczęście do facetów, którzy mają imię na M lub K :P

    i jak tam nastrój przed świętami? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam nadzieję, że wszystko już jest w porządku i się ułożyło pozytywnie:)

    Wesołych kochana!

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....