poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Dobrze.

Witam,

Dzisiaj jest tak pięknie, tak doooobrze, że poczułam energię i ogromną chęć życia! Mimo, iż te cudowne słońce działa na mnie dość usypiająco i głowa mnie "ćmi"  to i tak uśmiecham się. Sama do końca nie wiem czym to jest spowodowane, ale grunt, że wszystko nabiera pozytywnych barw.
Oczywiście wszystko może prysnąć w jednej chwili, ale nie myśle o tym teraz.

Dziś z rana pojechałam po prezent dla bratanicy, ale niestety wszystkie odtwarzacze były dość drogie i nic nie kupiłam, co prawda miałam wstąpić do salonu Orange z telefonem, bo świruje mi od jakiegoś czasu, ale zapomiałam paragonu. Wyszło na to, że pojechałam na darmo. Trudno. Jak wracałam to umówiłam się z moją dobrą koleżanką z byłej szkoły i spędziłyśmy trochę czasu ze sobą. Dawno jej nie widziałam, a więc ucieszyłam sie ogromnie, że w końcu udało nam się spotkać, zwłaszcza, że ona od pewnego czasu mieszka po drugiej stronie mojej dzielnicy. Pojechałyśmy (tradycyjnie ^^) do maka, najadłyśmy sie jak głupie, potem szłyśmy i śmiałyśmy sie, że teraz trzeba to szybko spalić :) Po spotkaniu poszłam do księgrani siostry na 2h w zastepstwie za siostrę. W między czasie napisałam smsa do drugiej koleżanki z klasy, takiego ogólnego co tam u niej i o dziwo odpisała, a to był kolejny plus tego dnia.

Mam plany. Chcę jak najszybciej złożyć podanie o kwaterunek, trzeba ogranąć w końcu tą sprawę. Gdyby udało mi się dostać swoje własne cztery kąty to skakałabym z radości! Czas pokaże jak to będzie, ale mam malutką nadzieję, że to się uda. Oczywiście zaniesienie do urzędu to nie problem, ale na początek trzeba wszystko uzupełnić i napisać uzasadnienie. Mam nadzieje, że ze wszystkim sobie poradzę.

Póki co... popołudnia ciąg dalszy! Hmm co by tu.. książka? pisanie prac, notatki? spacer? ćwiczenia?

Pozdrawiam z dużym uśmiechem na twarzy!! <3

14 komentarzy:

  1. jaki chcesz odtwarzacz kupić na urodziny ? może poszukaj czegoś na allegro ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Gardło przestało mnie w jakieś 2 dni i wszystko jest tak, jak być powinno :)) Bardzo mi miło, że tak o mnie myślisz, to ogromnie motywujące! Ale czasem naprawdę ciężko znaleźć jakikolwiek pozytyw.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jadłaś maka? A gdzie Nasze plany na nie-je-dze-nie ta-kich rze-czy?:D No ale dobrze, tym razem Ci to wybaczę, no bo w sumie spotkanie z koleżanką, ale żeby mi to było ostatni raz!:P

    No ja dzisiaj ćwiczenia dzień trzeci :) Poczekam tylko, aż współlokatorka pojedzie na zajęcia i biorę się za ćwiczenia, a później uczelnia jedna i druga niestety, ale tylko dwa zajęcia, więc nie ma tragedii :D

    A o co chodzi z tym zakwaterowaniem? Będziesz się ubiegać o jakąś kawalerkę czy coś?:>

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję za komplementy ! :*** kochana jesteś :) nie myślałam, że wszyscy tak pozytywnie zareagują na zdjęcia z wesela i moją kreację :)

    Masz rację jak ma 8 lat to nie ma co kupować odtwarzacza mp3. masz jakiś inny pomysł ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że wiosna wszystkim dała porządnego kopniaka energii, w końcu, jakby nie patrzeć za dużo było tej zimy! :)

    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest bardzo ciężkie. Wilson, to mój przyjaciel z liceum, a teraz cóż... Ostatnio tak rozpamiętywałam, te Nasze 5 lat znajomości. Jak strasznie Go nie lubiłam, gdy się poznaliśmy i jak On postanowił się do mnie mimo wszystko zbliżyć. Jak się wkurzałam, gdy bezczelnie patrzył mi w dekolt i był przy tym niewyobrażalnie cyniczny. Jak Go unikałam, ignorowałam i gasiłam w rozmowach. Jak patrzyłam na Niego z pogardą i odrazą. I jak z czasem zaczęłam spoglądać na Niego w inny sposób. Jak powoli zaczęłam dostrzegać, że pod tą zewnętrzną warstwą bezczelnego ignoranta kryje się cudowny facet. Facet niewyobrażalnie troskliwy i uczuciowy. Pamiętam, jak mówił do mnie, że jestem najważniejsza, że jedyna, że zawsze będzie mnie kochał. I jak ja się w tym wszystkim gubiłam, jak za każdym razem Go odtrącałam, ale jednocześnie pragnęłam, żeby mnie kochał i żeby był obok. Pamiętam, jak nie raz ratowałam Naszą wątłą przyjaźń, jak płakałam. Jak rozmawialiśmy do trzeciej w nocy! Jak po lekcjach chodziliśmy na piwo, albo gdzieś po prostu. Jak dosiadał się do mojej ławki. Jak podarowałam Mu książkę Jego ulubionego autora z wypisaną dedykacją i przeprosiłam za siebie. A teraz BĘC. Kończymy drugi rok studiów i gdzieś po drodze wylądowaliśmy po przeciwnych brzegach. Nie mamy kontaktu wcale. Układam sobie życie na nowo.

    I jest mi dobrze. Chyba się zakochałam. No raju. To była chwila. Patrzył na mnie z taką czułością i szczęściem, a ja zmiękłam. Tak po prostu. Pomyślałam, że to najcudowniejszy Jego widok, gdy tak patrzy mi w oczy i uśmiecha się tak... tak, no nie wiem, tak CUDOWNIE.

    Ojej!!! Ja też mam tak z tym, brzuchem. Jak sobie przypomnę, że go tak wywalam (a jest to brzuch zimowy, wspomnę), to zaraz wciągam :) Ale to też przecież pomaga. Bo mięśnie pracują i w ogóle postawa się wypracowuje. Chociaż z tym chyba nie mam problemów - Mama zawsze mi mówi, że jestem zbyt prosta :D A tego maka Ci wybaczę, ale żeby mi to było ostatni raz!!! :P Chociaż powiem tak - obżeram się ostatnio lodami:D Ale pogoda tak karcąco przyjemna, że się nie da, no! Rozumiesz?:D Masz pewnie tak samo!:D

    I tak sama sobie będziesz mieszkać?:)))

    Jak w szkole, tak poza tym?

    BUZIAKI!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukasz jakiegoś konkretnego odtwarzacza? Proponuje popatrzeć w internecie, zawsze można znaleźć coś tańszego ;P
    Życzę powodzenia z biurokracją ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. moja mama na mieszkanie kwaterunkowe czekała 10 lat, a i tak nie dostała, więc życzę cierpliwości! :)

    haha, to jest jakiś pomysł zawsze :D
    też na to liczę, bo trochę się denerwuję..
    dam radę! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz, mnie to bardzo denerwuje że tak ciężko zorganizować mi sobie wszystko wokół a jak myślę że miałabym coś robic wbrew temu, co chcę, a czuję, że powinnam to ogarnia mnie totalna niemoc.

    Już odało mi się odpalić tą płytkę, ale na laptopie ją odpalamy. Jest dobrze :) Już 4 razy ćwiczyłam te ćwiczenia, póki co, niedługo także się zabieram za piąte podejście.

    No właśnie, nie zaszkodzi :) Jutro sobie może ogarnę CV i zacznę wysyłać, bo naprawdę mam złe przeczucia...

    A ja prócz u mojego ojca chyba nie znam żadnego faceta z zielonymi oczami. Zawsze podobały mi się brązowe, no ale cóż, mój ma jasnoniebieskie.

    Już wszystkie te sprawy z kasą ogarnięte są, już póki co się nie martwię, teraz żyję kolejną wypłatą :P

    Fajnie byłoby jakby Ci się udało z tym mieszkaniem. Dobrze byłoby się usamodzielnić, w końcu :P

    Też byłam ostatnio w maku i nażarłam się jak głupia, ale to było tak na zakończenie mojego niezdrowego trybu życia, hehe.

    A Ty nadal ćwiczysz?

    A jakie masz plany na majówkę?:*

    OdpowiedzUsuń
  10. no mam taką nadzieję że będzie coraz lepiej. jutro mam zamiar wydłużyć trasę ;d

    no i dobrze czasem lepiej dac kasę rodzicom i oni wiedzą najlepiej co dziecko potrzebuje niż dac mu ją do ręki a ono wyda ją na chipsu paluszki i wypady do kina itp ;d

    no jasne że w ubraniach będzie chodzić. ciekawy taki pamiętnik na hasło z głosem ;d kiedyś o tym słyszałam chyba nawet były tego reklamy w tv

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że my też po pewnym czasie za sobą zatęsknimy ;P Jak na razie wszyscy żyją tylko przygotowaniami do matury ;P

    Ciuchów nigdy za mało, także też dobry pomysł na prezent! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze jest to, że on jest przy mnie zawsze. I przetrzymam wszystko. Z nim. Już jest lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  13. a to tak działa? nie wiedziałam nawet :P

    na to liczę :)

    czemu pierwszeństwo? :)

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zerknij na odtwarzacze w internecie :-)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....