Witam,
Przyszło słońce i sprawiło mi uśmiech na twarzy oraz cholerne bóle głowy. To przez zmiany ciśnienia, masakra jakaś. Płynie sobie życie, kwiecień jest jaki jest, strasznie leniwy i zły. Maj niesie większe nadzieje na moją poprawę. Jednak zanim przyjdzie to muszę wziąć się w garść i jak już wspominałam ogarnąć ten syf.
Na raz, dwa, trzy zaczynam od nowa! Bez zmartwień, bez niepowodzeń, z mobilizacją... i niestety bólem głowy. Przeżyje to!
Trochę mam pisania i myślenia - prace zaliczeniowe do szkoły. Trzeba się zabrać.
Ostatnio rzadko tutaj zaglądam, jak napisałam wcześniej ten miesiąc jest strasznie leniwy i to dlatego. Postanawiam poprawę i obiecuję, że będę starała się nadrobić wszystkie zaległości.
Pozdrawiam ! <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
mnie też dzisiaj głowa boli :(
OdpowiedzUsuńpewnie, że dam, nie mam wyjścia :)
ale Ty też dasz! :*
insomnia, halfwaygone i kilka innych, pierwszy adres mi ukradła jedna dziewczyna :(
no jasne, że wytrwała bestia jestem, nie ma to tamto :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam wiosnę :)
mam nadzieję, że ból głowy przeszedł ! :*
biedna :* mnie najczęściej boli jak za długo albo za krótko śpię :D
OdpowiedzUsuńtak, dzisiaj już spokój :)
a ja właśnie Twojego bloga kojarzę :D więc możliwe, że pisałyśmy kiedyś, ale ja serio miałam tyle różnych blogów, że nie pamiętam wszystkich adresów :D
ja zawsze jak trafiałam na kogoś, kogo znałam w rzeczywistości, to kasowałam i zakładałam na innym adresie, jakoś wolę być anonimowa w tej kwestii. teraz w sumie mi już nie zależy aż tak bardzo na tym, ale na blogspocie jest o tyle lepiej, że można zmienić adres bez kasowania wpisów, zablokować bloga dla osób, które nie są zaproszone itd, więc nawet nie musiałabym podejmować aż tak "drastycznych" kroków :)
OdpowiedzUsuńa dobrze, w piątek byłam na imprezie, wczoraj na spacerze, a dzisiaj jeszcze nie wiem :)
a jak Twój? ;>
oj tam, nic się nie stało przecież :D
OdpowiedzUsuńdokładnie, też wychodzę z takiego założenia :)
a co do potrzeby pisania, to też tak mam, swego czasu skasowałam bloga i nie zakładałam nowego przez kilka miesięcy, ale w końcu stwierdziłam, że w sumie mi tego brakuje, że nie zawsze mogę opowiedzieć na żywo komuś to, co bym chciała, a napisać mogę zawsze :)
ostatnio częściej wychodzę do klubów, kiedyś miałam uraz po tym jak zobaczyłam jak dziewczyna latała w samych majtkach, przestałam chodzić, bo mnie to odrzucało, teraz widzę, że jest selekcja przed wejściem, nie wpuszczą każdego itd, więc częściej chodzę i bawię się świetnie :)
i jak ćwiczyłaś? ;>
też mam problemy migrenowe, grunt to przetrwać ten ból
OdpowiedzUsuńSłońce to ostatnio bardzo dobry kompan. Jest z nami wszędzie. I niech już tak pozostanie na bardzo długi okres czasu.
OdpowiedzUsuńJa myślę, że poprawisz się w kwestii systematyczności! ;)
na szczęscie na weselu sobie poradziłam i było świetnie :)
OdpowiedzUsuń