środa, 17 kwietnia 2013

Wiosnoooo witaj!

Witam,


Przyszło słońce i sprawiło mi uśmiech na twarzy oraz cholerne bóle głowy. To przez zmiany ciśnienia, masakra jakaś. Płynie sobie życie, kwiecień jest jaki jest, strasznie leniwy i zły. Maj niesie większe nadzieje na moją poprawę. Jednak zanim przyjdzie to muszę wziąć się w garść i jak już wspominałam ogarnąć ten syf.
Na raz, dwa, trzy zaczynam od nowa! Bez zmartwień, bez niepowodzeń, z mobilizacją... i niestety bólem głowy. Przeżyje to!

Trochę mam pisania i myślenia - prace zaliczeniowe do szkoły. Trzeba się zabrać.

Ostatnio rzadko tutaj zaglądam, jak napisałam wcześniej ten miesiąc jest strasznie leniwy i to dlatego. Postanawiam poprawę i obiecuję, że będę starała się nadrobić wszystkie zaległości.


Pozdrawiam ! <3

8 komentarzy:

  1. mnie też dzisiaj głowa boli :(

    pewnie, że dam, nie mam wyjścia :)
    ale Ty też dasz! :*

    insomnia, halfwaygone i kilka innych, pierwszy adres mi ukradła jedna dziewczyna :(

    OdpowiedzUsuń
  2. no jasne, że wytrwała bestia jestem, nie ma to tamto :)

    uwielbiam wiosnę :)

    mam nadzieję, że ból głowy przeszedł ! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. biedna :* mnie najczęściej boli jak za długo albo za krótko śpię :D

    tak, dzisiaj już spokój :)

    a ja właśnie Twojego bloga kojarzę :D więc możliwe, że pisałyśmy kiedyś, ale ja serio miałam tyle różnych blogów, że nie pamiętam wszystkich adresów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja zawsze jak trafiałam na kogoś, kogo znałam w rzeczywistości, to kasowałam i zakładałam na innym adresie, jakoś wolę być anonimowa w tej kwestii. teraz w sumie mi już nie zależy aż tak bardzo na tym, ale na blogspocie jest o tyle lepiej, że można zmienić adres bez kasowania wpisów, zablokować bloga dla osób, które nie są zaproszone itd, więc nawet nie musiałabym podejmować aż tak "drastycznych" kroków :)

    a dobrze, w piątek byłam na imprezie, wczoraj na spacerze, a dzisiaj jeszcze nie wiem :)
    a jak Twój? ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tam, nic się nie stało przecież :D

    dokładnie, też wychodzę z takiego założenia :)
    a co do potrzeby pisania, to też tak mam, swego czasu skasowałam bloga i nie zakładałam nowego przez kilka miesięcy, ale w końcu stwierdziłam, że w sumie mi tego brakuje, że nie zawsze mogę opowiedzieć na żywo komuś to, co bym chciała, a napisać mogę zawsze :)

    ostatnio częściej wychodzę do klubów, kiedyś miałam uraz po tym jak zobaczyłam jak dziewczyna latała w samych majtkach, przestałam chodzić, bo mnie to odrzucało, teraz widzę, że jest selekcja przed wejściem, nie wpuszczą każdego itd, więc częściej chodzę i bawię się świetnie :)
    i jak ćwiczyłaś? ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam problemy migrenowe, grunt to przetrwać ten ból

    OdpowiedzUsuń
  7. Słońce to ostatnio bardzo dobry kompan. Jest z nami wszędzie. I niech już tak pozostanie na bardzo długi okres czasu.
    Ja myślę, że poprawisz się w kwestii systematyczności! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. na szczęscie na weselu sobie poradziłam i było świetnie :)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....