wtorek, 7 maja 2013

I wtedy przyszedł maj....

Witam,

Kolejne małe zmiany w życiu.
Przeprowadzka. Znowu. Niestety jeszcze nie na swoje. Cóż, trzeba się zacząć pakować, ogarnąć kilka rzeczy. Znowu zapoznam się kolejnym kawałkiem mojego osiedla. Nie będzie źle, mieszkanie jest duże i przestronne oraz co najważniejsze - będę miała osobny pokój, trochę mniejszy niż obecnie, ale swój.

Nie wiem kiedy napiszę, bo nie wiem kiedy będę miała komputer i dostęp do internetu.


3majcie się ! <3

4 komentarze:

  1. Noo :) Ja to lubię takie spotkania, fajnie jest zobaczyć kogoś w cztery oczy z kim się tyle czasu pisze o rzeczach, o których nawet najbliżsi mogą nie wiedzieć.

    Wiesz, ja też raczej jestem osobą mało zmotywowaną i mało zdeterminowaną ale jak wyobraziłam sobie moje ciało bez cellulitu i z płaskim brzuchem i jak pojawia się myśl, że jak nie spieprzę tych ćwiczeń to mogę tak wyglądać, to... aż chce się ćwiczyć i męczyć dla takiego widoku i efektu:)

    A gdzie się wyprowadziłaś i z kim? opowiadaj! :*

    Ho ho, widzę że idziesz w moje ślady :D Kocham ten serial, ale jestem dopiero przy 1 sezonie. Nie mam za bardzo czasu na oglądanie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieję że na nowym mieszkaniu będzie ci dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czemu się przeprowadzasz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A skąd pomysł przeprowadzki? I w ogóle - co u Ciebie? Nic się do mnie nie odzywasz! Czy mam się na Ciebie pogniewać, Moja Droga?

    (Czekam na jakieś wieści!) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....