Witam,
Co mogę napisać?
Życie. Życie. Życie.
Jestem, oddycham, funkcjonuję.
Nowe mieszkanie całkiem ok, może oprócz łóżka z "dołem" , ale zostanie ono wymienione. Powiedzmy, że się przyzwyczaiłam, chociaż nie wiadomo ile tutaj pobędę. Przecież życie bywa tak zaskakujące.
Ogólnie to głowa mnie boli na samą myśl o nauce, tydzień przerwy od miasta i rutyny sprawił, że odciełam się od wszystkiego. Trochę odpoczełam, pobawiłam się, poradowałam z małym szczęściem - synkiem koleżanki. Zniszczyłam sobie włosy, opaliłam się...Jednak nastał czas powrotu i teraz piszę sobie notatki z procesów pamięci, potem wezme się za psychologię rodziny i psychologię rozwojową. Nie chcę mi się, ale jak trzeba to trzeba. Oczywiście do końca nie wiem czy sprawdzenie wiaodmości będzie z całego czy z części materiału i tego także nikt w grupie nie wie. Pozostaje mi sie uczyć całości. Yeah, uwielbiam to!
W najbliższym czasie zamierzam kupić laptopa, mój komputer jest na wykończeniu. Poza tym wejścia usb i do głośników mi wysiadły, nie mogę podłączyć nic ani nawet posłuchać muzyki, prawdziwa katorga.
Chciałabym aby plany z wyjazdem gdziekolwiek wypaliły. Byłoby cudownie. Jednak zobaczymy jak to wyjdzie, bo jak wcześniej wspomiałam - życie bywa zaskakujące.
Bywajcie ;*
środa, 22 maja 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Oby Ci się dobrze mieszkało! :)
OdpowiedzUsuńI powodzenia z ogarnianiem wszystkich materiałów.
Widzę, że nauka nie tylko mnie dopada. Ale to jeszcze nie teraz, znajdę czas po weekendzie.
OdpowiedzUsuńW jaki sposób zniszczyłaś sobie włosy? ;)
Hej :*
OdpowiedzUsuńJak Ci się mieszka? Mam nadzieję, że jesteś zadowolona z nowego lokum! A jaki był pierwszy sen? :D
I spokojnie - ja też się obżeram, jakoś nie potrafię z tym zerwać, Boże, Boże, przecież czas najwyższy! A na ćwiczenia nie mam czasu, naprawdę. Chociaż warto coś z tym zrobić... A co z tymi włosami?
Ucz się, ucz. Ja też powoli biorę się w garść, bo mam 6 egzaminów i kilka zaliczeń... Damy sobie radę!
U mnie OK. Nauka, czas się wziąć w garść, jak pisałam wyżej :P No a po jutrze jadę z moim facetem w góry, coby zregenerować siły do sesyjnej walki :D
Buziaki :*
Juz myślałam, że znowu zniknęłaś :)
OdpowiedzUsuńCieszę się że dołączasz do akcji i jesteś z nami !
Tak wolałby chyba każdy :) Mnie się już też powoli marzy usamodzielnianie, ale póki co ekonomiczniej jest przy mamusi.
OdpowiedzUsuńCo słychać u Ciebie? :)
a no to dobrze że masz laptopa i blogspot ci działa :D ja sobie nie wyobrazam w tej chwili robić czegokolwiek na moim STARYM komputerze ... ( jest meeeegaaa STARY )
OdpowiedzUsuńMyślę, że dopiero ślub będzie pretekstem do przeprowadzki :)
OdpowiedzUsuńHahaha, domyślam się, że Supernatural to najlepsza opcja ze wszystkich. Ja muszę dziś spiąć poślady i zabrać się od razu za naukę :D
U mnie w porządku, powoli wszystko zaliczam, walczę z przygotowaniami do sesji i marzę już o końcu czerwca i wakacjach :)
uwierz mi mój komputer jest w totalnie gorszym stanie ma chyba z 8 lat ;d jak nie wiecej
OdpowiedzUsuń