Witam,
Oficjalny koniec - bez wyzwisk, bez żalu, strachu i innych. Dobrze, że tak potoczyło, bo idąc na tą rozmowę miałam zupełny mętlik w głowie i przy okazji tysiąc scenariuszy tej sytuacji. Jednak wszystko skończyło się dobrze, o ile tak można to nazwać.
Od dziś jestem wolna.
Uwalniam się od wszystkich facetów - dość przejmowania się nimi, najważniejsza jestem ja!
A teraz się zabieram za drugą pracę na jutro, nie wiem o której to skończę pisać.
Pozdrawiam <3
piątek, 16 listopada 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Widzę, że mam do czynienia z jakąś wyzwoloną kobietą ;* To na pewno dobrze Ci zrobi, warto czasem przemyśleć pewne sprawy ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że nie żałujesz swojej decyzji :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, kochana, że tylko nie będziesz żałowała tego, co podjęłaś :)
OdpowiedzUsuńHihi, witaj singielko :*
Teoretycznie na miesiąc. W praktyce wciąż mam nadzieje, że rzuci to wszystko i wróci do mnie za tydzień :)
OdpowiedzUsuńMoże to i lepiej że tak się stało ?
OdpowiedzUsuńTo była dobra decyzja
No to piątka!
OdpowiedzUsuńAle... w8! Ja jestem wolna od lat! :D
No bo Ona wydała do tej pory tylko HP, nie wliczając w to oczywiście Trafnego wyboru, który wciąż jest KOSZMARNY.
OdpowiedzUsuńA wiesz, czasami tak mam, że wyjście na zewnątrz to dla mnie ogromne wyzwanie. Zważywszy na to, że na tym II kierunku jednak znam mało ludzi, bo jestem tam rzadko :P
Wesele w kwietniu :)
OdpowiedzUsuńCóż, ja wychodzę z założenia że mamy jeszcze całe życie na mieszkanie razem, a póki co obydwoje musimy dążyć do tego żeby było dobrze nam kiedyś :)
OdpowiedzUsuńA jakie to prace? Zabrałaś się już za nie? Ja już pracę z zarządzania zrobiłam i wysłałam, myślałam że zajmie mi to cały dzień, a o dziwo, siedziałam nad tym niecałą godzinę, mam nadzieję że dostanę te marne 50%, czy ile tam trzeba mieć. Ja w ogóle nie ogarniam, każdy profesor, wykładowca ma inne zasady, jeden nie dopuszcza do kolokwium przy dwóch nieobecnościach, drugi np. wymyślił sobie że kolokwium zalicza dopiero od 60%! A inny że od 51%, a jeszcze inny od 55%. I weź to wszystko spamiętaj...
Ja chyba będę musiała wybrać się prywatnie do lekarza, bo z uchem wcale lepiej nie jest, wręcz jest coraz gorzej... Szumi i boli, non stop... :/
Ach, chciałabym tyle ważyć! Marzenia :) Ale moja idealna waga to 52 kg, a jednak trochę mi do tej wagi brakuje. I ile wyrzeczeń, żeby tą wagę osiągnąć...
Haha, no tak, kobiety wszystko zwalają na ZMP :P
O kurcze, to rzeczywiście trochę dziwne jak na związek, no ale, czasami potrzebna jest taka przerwa, jak tak czułaś to widocznie tak miało być i tyle :) A że tak spytam, masz kogoś innego na oku?
:*
jak tam ?
OdpowiedzUsuńHeh ja się w niej od razu zakochałam :) jeszcze podobał mi się ten sam fason ale z czarnymi akcentami jednak chce kupić sobie kremowe dodatki i by to nie pasowało :) Nooo nie mogę się doczekać aż przyjdzie listonoszka do mnie ;D
OdpowiedzUsuńTo dobrze, z tymi pracami i kartkówkami sobie na pewno poradzisz :) Będę trzymać kciuki ;*******