Witam,
Fatalnie się dziś czuję. Obudziłam się z potwornym bólem gardła i głowy, od rana kuruję się domowymi sposobami. Dobrze, że dziś wolne, nie muszę siedzieć z dziewczynkami, mogę się położyć, odpocząć.
Oczywiście nie mogę sobie za długo odpocząć, bo trzy prace semestralne i zagadnienia na kartkówkę krzyczą na mnie żebym w końcu się za nie zabrała. Wypożyczyłam już książki potrzebne do bibliografii, a więc krok do przodu. Nie wiem jednak czy coś dziś zacznę, bo mój organizm jest osłabiony, nawet ptasie mleczko nie sprawia mi przyjemności.
Tak ogólnie to za tydzień w poniedziałek ruszam na wieś, pewnie zostanę tam kilka dni. Trzeba zmienić trochę klimat. Chociaż w sumie to jadę tam tylko aby zobaczyć Małego, bo tak trochę za nim tęsknie i gdyby nie on to by tam mnie już nic nie trzymało.
Ok, to może pójdę poczytać zagadnienia... albo może lepiej spać?
3majcie się ciepło i nie chorujcie <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Fajnie tak czasem się oderwać od miasta i pojechać na wieś :) Ja w sumie na wsi mieszkam a raczej w takim małym miasteczku ale do miasta codzienne jeżdżę na studia i wgl :)
OdpowiedzUsuńOjj kochana zdrowiej ;******
Na pewno, z czasem wszystko się ułoży :) Byle tylko przetrwać trudności.
OdpowiedzUsuńNie bardzo mi to coś mówi, i wierzę Ci na słowo że te tematy są straszne :P Ale wiesz, jak nad tym naprawdę usiądziesz to na pewno coś tam mądrego wymyślisz ;>
No, liceum to był lajcik w porównaniu do studiów, szkoda tylko że zawsze to dopiero widać po fakcie. Ja teraz i pracuję, i studiuję, i kurcze, póki co jest ciężko, a to dopiero początek, ale wiesz co? Wolę to nic bezczynnie siedzieć w domu a i tak nic nie zrobić.
Byłam u lekarza właśnie, ale kurcze, wkurzyłam się nieźle, mam przyjść za 2 tygodnie, chrzanię to, leczę się w domu :/
Oj, najgorzej właśnie z tą motywacją... U mnie tak samo. Chociaż wiesz, teraz jak mam na 14 to nie jem obiadów w ogóle, bo jakoś tak dziwnie, wychodzić o 12:30 z domu i tak wcześnie jeść obiad... No i liczę na jakieś 3 kg mniej :P
Oj, to w takim razie korzystaj z tego stanu, póki jeszcze jesteś wolna ;p W sumie fajne w byciu wolnym jest to, że nie uważasz na to że kogoś zranisz, robisz co Ci się podoba, spotykasz się z kim chcesz, u mnie to nawet głupi powrót z kolegą może się skończyć jakimiś wyrzutami w stylu: A dlaczego nie wracałaś z koleżanką?
No ale, jakby nie był zazdrosny to też by było coś nie w porządku.
Widzę, że łapie Cię choroba, niedobrze, chociaż z drugiej strony, wierz mi, możesz mi oddać swoją chorobę a ja Ci oddam mój ból ucha, ale ostrzegam, że boli cała czaszka i nie da się normalnie myśleć. Wczoraj w pracy mnie tak nasuwało, non stop, że na przerwie jak wstałam z krzesła to słabo mi się zrobiło z tego bólu i upadłabym, gdybym nie przytrzymała się stołu... Na szczęście kolega z pracy dał mi jakiś silny lek, ale co z tego, jak nie bolało aż tak bardzo raptem niecałe 2 godziny... :/
A co to za Mały?
Fajnie tak się czasami wyrwać z tej codzienności, zazdrosczę :)
A to Cię choróbsko dorwało, no! Nie daj się chorobie, pamiętaj. Zdrowiej szybciutko.
OdpowiedzUsuńNo jasne, że kilka dni na wsi na pewno dobrze Ci zrobią, sama bym się wybrała, ale nie mam totalnie czasu, najbliższy termin to ewentualnie ferie.
Trzymaj się cieplutko! :*