poniedziałek, 26 marca 2018

***

Witam,


Co słychać ?
Miałam napisać posta wczoraj,ale zabrakło mi weny. To była taka typowo leniwa niedziela.

Ostatnio różne rzeczy i czynności zaprzątają mi głowę. Lada moment,bo już w maju komunie mojej chrześnicy. Prezent kupuję z chrzestnym i ciociami, a więc koszt będzie trochę mniejszy.Mimo to i tak pełno z tym zamieszania się zrobiło. Oczywiście do tego dochodzi ogarnięcie stroju (na szczęście już mam), kosmetyczka i takie tam inne sprawy. A czas leci. Mam nadzieję, że sprawę prezentu zamkniemy do końca tego tygodnia i będzie jedna rzecz z głowy.

W marcu nigdzie nie wyjechałam, mam nadrobić to dwom wyjazdami w kwietniu. Na pewno nie będą to większe wypady, bo finanse cienkie. Chciałabym w końcu pojechać do tej Łodzi, ale wychodzi na to, że lepiej nic nie planować.

Z tego wszystkiego w zeszłym tygodniu zapomniałam wylosować kartek codziennych przyjemności. Planuje to zrobić w tym tygodniu.
Oczywiście oprócz tych nielicznych na jakieś tam przyjemności znalazłam czas.  Na przykład obejrzałam filmy "Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz" i "Obdarowani".
Pierwszy to coś dla fanów Marvela, a drugi - chyba mogę polecić każdemu na luźny wieczór, chociaż to dramat. W sumie "Obdarowani" włączyłam na początku tylko ze względu na Chrisa Evansa , ale film zapadł mi w pamięć.

Trzymajcie się!

7 komentarzy:

  1. U Nas na szczęście daje się pieniądze i nie trzeba latać za prezentami. Nie lubię kupować prezentów, bo nigdy nie wiem czy ktoś będzie zadowolony...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wielki problem żeby kupować prezenty młodym. Jakoś dorosłym szybciej wiem co kupić.
    Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  3. kapitana americę nie oglądałam. Raczej średnio przepadam za podobną tematyką:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z prezentami zawsze jest najgorzej ;D Ale widać, że już chyba wiecie, co chcecie kupić, więc największy problem jest rozwiązany ;P Gorzej jest, kiedy w ogóle nie ma się pomysłu na prezent, a dziecko należy do grupy tych, które mają wszystko. Katastrofa xD

    /

    Dziękuję :)
    A miałam z nią nie mały problem i prawie byłoby bez babki. Mama nie potrafi gotować, a strasznie ją ciągnie do pomocy i ledwo nie zniszczyła całej mojej pracy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa Twojej opinii na temat Łodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nieraz mam problem z kupnem prezentu...
    Luźne dni też są potrzebne 😀

    OdpowiedzUsuń
  7. ja już czekam na urlop na majówkę:) góry:D

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....