Witam,
Czas na post podsumowujący pierwszy tydzień (12-18.03) wyzwania codziennych przyjemności/zobowiązań (na potrzeby własne nieco zmodyfikowałam wyzwanie)
Poniedziałek : myśl pozytywnie , uśmiechnij się, bądź dla siebie miła i wyrozumiała
Co mogę dodać? dzień był dosyć udany, przeszkadzał trochę ból głowy,ale starałam się ciągle uśmiechać i zauważać wszystko co dobre.
Wtorek : weź 10 głębokich wdechów rano i wieczorem / posprzątaj cokolwiek
Wdechy i wydechy zrobiłam po przebudzeniu i przed snem. Jeśli chodzi o sprzątanie to uporządkowałam ubrania w szafce.
Środa: Obejrzyj film
Szukałam czegoś lekkiego. Jakiś czas temu był szał na polską komedie "7 rzeczy których nie wiecie o facetach", zobaczyłam opis i włączyłam. Chciałam coś odmóżdżającego, a tego typu filmy nadają się idealnie. Film dosyć przeciętny, kilka absurdów, kilka fajnych dialogów. Jednak rola Zamachowskiego genialna!
Czwartek: dowiedz się czegoś nowego, przeczytaj artykuł
Przeczytałam artykuł "Plan na życie" w Life Book coaching x.
Piątek: zjedz owoc, uporządkuj rzeczy
Zjadłam jabłko, bo to akurat było w domu. Uporządkowałam kosmetyki na półkach. W sensie zrobiłam bałagan w kosmetyczne...
Sobota: Zjedz coś dobrego.
Wybrałam się do sklepu po wodę i przy okazji kupiłam sobie snickersa oraz prince polo orzechowe. Były dobre!
Niedziela: Uśmiechnij się do siebie.
To było proste. Jak tylko przeczytałam to uśmiechnęłam się, a następnie odwróciłam się do lustra, popatrzyłam na siebie i uśmiechnęłam się. Wiecie niby banał, ale poczułam się jakoś lepiej.
Do przyjemności dzisiejszego dnia mogę też zaliczyć przeczytanie książki "Obce Dziecko"Rachel Abbott . Kartki z tym nie wylosowałam, po prostu wzięłam książkę do ręki i zatraciłam się na pół dnia.
Czy u was też zima powróciła?
Życzę Wam przyjemnego tygodnia!
A ja tymczasem wracam do nauki włoskich czasowników nieregularnych.
niedziela, 18 marca 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Chyba też dołączę do tego projektu... tylko, czy potrafię się na tyle zorganizować, żeby znaleźć chwilę dla siebie... ;D
OdpowiedzUsuńTaaa... zima wróciła. A chcę wiosnę! :c
Te wyzwanie jest fajne, ciesze się że u Ciebie tak efektowne i udaje Ci się zrobić wszystko :) Chętnie wzięłabym udział, jednak pracuje w takim systemie, ze cztery dni mam wyjęte z życia :(
OdpowiedzUsuńA daj spokój z tą zimą... :/ Wiosno, gdzie jesteś?!
OdpowiedzUsuńTa praktyka codziennego uśmiechania się do siebie rano w lustrze potrafi poprawić humor na cały dzień. Serio, spróbuj! :) Ja tak robię + jeszcze jakiś mały komplemencik typu "pięknie dziś wyglądasz" i nic nie jest wstanie wyprowadzić mnie z równowagi :D
Widziałam takie wyzwanie na kilku blogach ;) Sama staram się zrobić dla siebie coś przyjemnego od czasu do czasu, ale nigdy tego nie spisywałam, może to dobry pomysł ;) Kto wie, może dołączę ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne wyzwanie, niestety ja nie mogę sobie zaplanować takich rzeczy jak np. oglądanie filmu. U mnie na szczęście już chyba wiosna na dobre, choć jeszcze dosyć chłodno ;)
OdpowiedzUsuńMuszę zapoznać się z tą książką ;)
OdpowiedzUsuńPrzydałby mi się taki challenge. Ale nie wiem co z tego wyjdzie xD
OdpowiedzUsuń___
Fajna lekturka dla osób, które faktycznie coś tam więcej chcą wyciągnąć ze zdjęć, ale nie są mega profesjonalistami z drogim sprzętem ;D
Jak miło czytać ten post 😀 Czekam na kolejne 😀
OdpowiedzUsuń