środa, 30 listopada 2016

***

Witam,

Co słychać? Czy Was tez zaskoczyła zima tak jak mnie? Przyznam, że po powrocie do domu byłam zaskoczona białym puchem. Na szczęście buty zimowe przyszły mimo komplikacji i nie muszę się już martwić.

Nie będę jednak pisała o tym co tak oczywiste.
Jak wspomniałam w poprzedniej notce odwiedziłam Kraków. Spędziłam tam aż cztery dni, okazało się , że o dwa za dużo. Niestety trochę się tam nudziłam, bo miasto dało się zobaczyć w kilka godzin. Oczywiście miasto ma swój urok i pewnie kiedyś się tam wybiorę ponownie. Były darmowe bilety na Wawel a więc tam trochę też pochodziłam. Drugą większą atrakcją był, a raczej miał być tzw. Kopiec Kościuszki. Jest to "kopiec" z którego są piękne widoki na miasto, ale niestety ja widziałam tylko mgłę. Na szczęście w cenie biletów było zwiedzanie muzeum figur woskowych, a więc popatrzyłam sobie na Matejkę, Mickiewicza i paru innych.
Wróciłam w niedzielę wieczorem, a w poniedziałek o 14 pojechałam do siostry w celach edukacyjnych. Tyle się w tym domu nabyłam. Wczoraj również nie nocowałam u siebie, bo postanowiłam obejrzeć z siostrą film.
Dziś po pracy wracam już do siebie. Może uda się nawet zahaczyć o siłownie.

Co do innych rzeczy. Czytanie książek idzie mi całkiem nieźle. Nie ma to jak motywacja na sam koniec. W dodatku co chwile trafiam na nowe tytuły do przeczytania.

W następną środę mam zamiar pójść do kina na "Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć" wiele osób to poleca, a więc dla mnie to pozycja obowiązkowa!

Jutro z racji wolnego postanowiłam wziąć się za naukę. Powtórzyć angielski i spróbować zrobić jakiś krok w kierunku prac semestralnych.


W poprzedniej notce nie udało się dodać zdjęć, a więc teraz je dodam  

KRAKÓW






ZAKOPANE 


Trzymajcie się !!



11 komentarzy:

  1. No mnie zima zaskoczyła;p Wracałam z Budapesztu i gdzieś na Słowacji staliśmy jakąś godzinę, bo było biało i korkowo;p
    Mogłaś pojechać jeszcze do Wieliczki na zwiedzanie kopalni soli:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też muszę odwiedzić Kraków :) Piękne kadry!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakopane wygląda absolutnie cudownie! A co do Krakowa, to ja byłam 2 razy po 2 dni i faktycznie mam poczucie, że sporo tam widziałam już. A powiedz mi, w knajpie Harry'ego Pottera byłaś? :D

    W komnatach nie byłam, tam akurat mam zamiar się wybrać tym razem, mam nadzieję, że się uda! :)

    Ja książkę już mam za sobą, a film mamy oglądać w weekend, ciekawe czy mi się spodoba :D

    A daj spokój, grudzień, śnieg - masakra!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kraków piękny jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, że też mnie to ciekawi. Czytam te pytania i zastanawiam się, jak mogłabym na nie odpowiedzieć. Nic mi nie przychodzi do głowy. Kompletnie. Ale podejrzewam, że jakbym się spięła, to coś bym napisała :) Kiedyś na studiach udało mi się napisać egzamin z fizyki o kwarkach i zaliczyć go jako jedna z niewielu osób. Do tej pory nie wiem, czym są kwarki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zakochana w Twoich zdjęciach gór <3 Zakopane wygląda rewelacyjnie, pierwsze zdjęcie wprost mistrzowskie , takie realne ujęcie.

    Co do Krakowa to czasami tak jest , ze jak pojedzie się do miasta to szybko można go zwiedzić i później nie ma tej ekscytacji co zawsze. Co i innego góry , gdzie człowiek może być tam tygodnie i klimat pozostaje cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się odwiedzić i Kraków i Zakopane. Ale kiedyś na pewno sie wybiore, na razie podziwiam na takich zdjęciach jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W Stanach wciąż wczesnojesiennie. Wciąż czekam na pierwszy śnieg. .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wczoraj zima zaskoczyła cały Lublin, a ja akurat wyjeżdżałam z miasta... A raczej, próbowałam wyjechać, bo zajęło mi to półtorej godziny, a do Warszawy dotarłam po 5 godzinach, gdzie przejechanie tej trasy zajmuje max. 3h :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, Kraków! Byłam tam ponad miesiąc temu i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę :)
    A u nas śnieg był tylko przez jeden dzień.

    OdpowiedzUsuń
  11. w Krakowie byłam raz w życiu, w gimnazjum, mam nadzieję,że jeszcze kiedy się wybiorę ;)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....