Witam,
Dziś jest taka piękna sobota, że aż
sobie ponarzekam. Mogę?
Wiem, nie powinnam, ale stwierdziłam,
że w końcu jestem tylko człowiekiem. Przygotowani? No to działam.
Po pierwsze, zmarnowałam trzy czwarte
dnia na sen, ponieważ w nocy oglądałam na YouTube filmiki związane
z Dżemem, a konkretnie z R.Riedlem oraz koncerty RBD. Nie interesuje
mnie fakt, że część, co ja mówię, ok 99,9 % z Was nie ma
pojęcia o zespole RBD, ale ja lubię ich słuchać i będę to
robić,mimo swoich (niepełnych) 22 lat.
Po drugie, boląca, spuchnięta kostka
i bolące ucho nie wróżą ogólnie przyjemnego dnia. Pewnie
zapytacie co się stało, a więc już odpowiadam. Wczoraj, w wyniku
wielkich chęci, jak codziennie załączyłam Ewę Chodkowską z jej
wspaniałym Killerem i w trakcie ćwiczeń ( podskoków) niefartownie
upadłam na lewą nogę. Następstwem tego był spory ból i jakże
cudna opuchlizna. Także od wczoraj kuleje, nie wiem dokładnie co to
jest, ale po przestudiowaniu kilku stron w internecie doszłam do
wniosku, że prawdopodobnie to skręcenie I stopnia. W związku z tym
muszę oszczędzać lewą nogę i wszelki wysiłek fizyczny na nogi
odpada. Na szczęście jest masa ćwiczeń bez obciążania tych
partii ciała, które zamierzam wykonywać w najbliższym czasie.
Co do ucha – sama nie wiem, od kilku
dni mnie boli, może przewiało mnie? Nie wiem, ale żeby było
zabawniej to chodzi o lewe ucho.
Ponarzekałam, może teraz coś na
osłodę pozytywnego?
Hm, straciłam kilka cm ostatnio, co
teraz pewnie nadrobię, ale i tak jestem zadowolona. Kolejnym
pozytywnym faktem jest to, że za tydzień mam dwa egzaminy, które
są końcowym etapem mojej nauki na ten rok. Chyba, że zawalę i
będę miała poprawki, ale nie sądzę.
Jeszcze wspomnę o wyjeździe
wakacyjnym i uciekam. Jak niektórym zapewne wiadomo w lipcu wyjeżdżam
do Włoch na trzy ( jak się okazało jednak) tygodnie. Dwa dni temu
zadzwoniłam do biura podróży aby potwierdzić jakiekolwiek
informacje dotyczące podróży i co się okazało? Oczywiście nic
nikt nie wie, a konkretne szczegóły będą wiadome dopiero dwa dni
lub dzień przed wyjazdem. Czyli pozostaje czekanie oraz
przygotowanie.
Trzymajcie się! <3
Ja też mam ochotę ponarzekać w takie dni. Jest beznadziejnie, brrr.
OdpowiedzUsuńNo fakt, o samym zespole RBD wiem niewiele, nie słucham ich więc jakoś się nie interesowałam. Ale o panu Ryszardzie oglądałam kiedyś dokument, więc tu jest lepiej :D
Zawzięta kobieta, spuchnięta kostka - zamiast się oszczędzać ta i tak zamierza ćwiczyć. Ale gratuluję, bo dzięki tej zawziętości widać efekty ; )
Wyjeżdżasz do Włoch ? ;o pozazdrościć. Ja szykuję się na wyjazd do pracy za granicą w czerwcu. Też wszystkiego dowiem się oczywiście na ostatnią chwilę -.- nie lubię.
czasem są takie dni, że trzeba sobie ponarzekać! plus akurat do tego sprzyja nam pogoda :/
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że ta noga szybko Ci przejdzie, tak samo ucho!
co do tego zespołu - to ja się zaliczam w tych 99,9%
nie nadrobisz tych cm aż tak szybko, spokojnie :)
ahh zazdroszczę Ci tych wakacji we Włoszech i to bardzo! ale w sumie późno będziesz mieć to informacje odnośnie wyjazdu...
też mam takie wrażenie, więc ostatnio ją zastosowałam, no dobra z opóźnieniem, ale jednak! a mogłabym jeszcze zwlekać!
ale ja Cię rozumiem! zwłaszcza, że teraz studia stały się jednak przereklamowane, a ludzie np. po zawodówce w końcu są doceniani, bo ponoć takich teraz brakuje, ja uważam, że każdy powinien postępować według tego, co mu pasuje, nie patrząc na to, co teraz jest modna i ponoć dochodowe - bo tu akurat często jest jakiś psikus.
masakra jakaś. wiesz nie raz robię bratu śniadanie, ale często on mi też pomaga w gotowaniu jak jest, więc to jest takie raz ja mu coś zrobię, raz on mi pomoże, a nie że ciągle mu coś robię, biedy będzie jak się z domu wyprowadzi, może umrzeć z głodu..
trochę masz racji, trochę myślę, że tacy ludzie mogą spojrzeć obiektywnie i kiedy widzą, że np. partner zapowiada się np. na alkoholika, kogoś kto będzie bił w przyszłości żonę czy dzieci, albo już kogoś zdradza, to uważam, że rodzinna powinna się wypowiedzieć, nie zawsze się da to przewidzieć, nie zawsze się tego słucha, ale mimo wszystko uważam, że od tego m.in. jest rodzina.
odpoczywam, odpoczywam, dzisiaj do tak mniej więcej 17 czułam się naprawdę słabo, więc sobie leżałam i film oglądałam.
ale masz czas na to, czasem życie zaskakuje, więc kto wie, może to będzie to?
Ooo! To widzę, że jednak nie byłam sama z moim spaniem ;D Wczoraj przespałam prawie całe popołudnie i byłam wielce zaaferowana tym, co ja będę robić w nocy, skoro się wyspałam? Tyle hałasu o nic, bo - jak się okazało - zaraz mnie tak sen zmorzył, że padłam jakoś przed północą i spałam do - niemalże - dziesiątej. Się spało w tygodniu po 2-4 godziny, to teraz trzeba za to zapłacić.
OdpowiedzUsuńRBD? Czyżby chodziło o Zbuntowanych? Jeeej, jakie to stare czasy! Jeszcze Bravo wtedy nawet przeglądałam. Swoją drogą, mam mega sentyment do tej gazetki... ciekawe, jak się zmieniła przez te ostatnie lata? ;D
Sport to zło! Już się sama nawet o tym przekonałam! Wpadłam na genialny pomysł, żeby sobie poćwiczyć w domu (bo takie ciągłe bieganie staje się już powoli nudne, trzeba trochę urozmaicenia dodać). No i tak na rozgrzewkę zrobiłam wymach ręką i - JEB! - zwaliłam takie drewniane a`la dzwoneczki, które były zawieszone przy oświetleniu. Aż tynk poleciał ^^
Ach, zazdroszczę Ci tego wyjazdu!
Wszystko jest możliwe ;D Jak był największy szał na Pottera, to na Kings Cross stała ochrona, bo dzieci rozbijały się o ścianę ;P
mam nadzieję, ze pomoże! aż mi przypomniałaś jeden gorszy dzień u mnie, jak spóźnił mi się tramwaj, oparzyłam się czymś gorącym i jeszcze rozwaliłam kubek oblewając ścianę herbatą, dawno to było, ale miałam wrażenie, że tego dnia wszystko było przeciwko mnie, myślę, że takie dni od czasu do czasu nas nachodzą.
OdpowiedzUsuńmyślę, że tak szybko te ćwiczenia nie pójdą na marne, no i jak pisałaś planujesz robić jakieś ćwiczenia, które kostki nie będą obciążać, więc w jakimś stopniu dalej będziesz aktywna?
ale widzisz, tak niby dla inżynierów miała być praca, a mój kupel z tytułem mgr inż. 10 miesięcy szukał pracy. kierunek koleżanki (ochrona środowiska) już 5 rok z rzędu jest kierunkiem zamawianym, a pracy po nim za bardzo nie ma. niestety w Polsce nie ma czegoś takiego jak świadomy rynek pracy. i myślę, że przez to wielu ludzi polega, nie pracuje w zawodzi, albo idzie w kierunku, który go nie interesuje, ale ponoć ma być praca po nim.
ale Twoja siostra niestety sama go tego nauczyła, sama sobie biedna dodaje zbędnej pracy, skoro on sam by sobie to zrobił.
nie oglądałam, ale już na filmweb'ie zaznaczyłam sobie, że chcę go zobaczyć :)
czasem nie da się przewidzieć, jak będzie wyglądać związek po kilku latach, ktoś może być dobrym człowiekiem, nagle mu się coś po przestawia i zaczyna być katem dla swojej rodziny, ale myślę, że właśnie po to mamy bliski, by w takich chwilach się wspierać, ale tak jak pisałaś, nie wtrącać się za bardzo
nie wiem, jak wstawałam, to miałam wrażenie, że zaraz będzie mi się kręcić w głowie, wieczorem trochę mi przeszło, dziś już jest ok, może to zmęczenie plus jestem przed okresem, więc może to taka mieszanka?
;D też jak coś mi się stanie szukam ifo w necie ;D
OdpowiedzUsuńAno właśnie, do tego nauczyciele których nie ma, w liceum przez 3msce nie miała angielskiego bo nie mogli anglisty znaleźć a potem zatrudnili starszego pana który uczył się angielskiego na komputerze sam -.-' wymowę miał genialną, typu "nosing - nothing" czy "sru de łindoł - through the window" XD
Na Uniwerku Szczecińskim, wydział filologiczny, filologia polska. Nie polecam.
Z wełny czesankowej :) Czasem pomaga, ale dzięki google miałam już tętniaka, białaczkę, atopowe zapalenie skóry itepe ;D
OdpowiedzUsuńW średniej dobrą nauczycielkę od anglika miałam w pierwszej i w czwartej klasie, jestem ostatnim rocznikiem który był przed gimnazjum, ominęło mnie ;) w drugiej mieliśmy ledwie po studiach, młodziutką i miękką babkę, zrezygnowała po roku, zamęczyliśmy ją, a potem był pan od sru ;D w czwartej przyszła siekiera, ale przydało się to nam na maturze ;)
Czytanie dobra rzecz. Byłam wczoraj w gliwickim Saturnie i kupiłam thriller Stephenokingopodobny za 10 zł! ♡ Przeceniony z chyba 30 zł.
OdpowiedzUsuńŹle spekulujesz, siedzę na komunii kuzyna przy stole i oglądam rolady.
OdpowiedzUsuńWiem, dlatego żartuję, że wujek google to nic jak tylko śmiertelne choroby wyrzuca ;D
OdpowiedzUsuńTak,miałam tego farta, że mnie ominęło, nie wiem po co tak naprawdę było to gimnazjum, zupełnie niepotrzebne, tak samo jak nowa matura ;/
To ja tak właśnie wyglądałam w liceum :D ale niestety wtedy takich nauczycieli nie zatrudniali ;/ Jasne, że trzeba mieć podejście, inaczej nie ma możliwości zjednać sobie uczniów. Szkoda tylko, że część nauczycieli zostaje nimi chyba tylko z przypadku bo nie wiedzą co ze sobą zrobić ;/
Słodka tylko ma głowę jak ufo XD od kroplówek pewnie, spokojna taka jest ponoć, widziałam ją raz tylko w szpitalu jeszcze, teraz jak pojadę to odwiedzę brata i znów zobaczę małą ;]
OdpowiedzUsuńDokładnie, google chyba nie zna chorób innych niż śmiertelne ;D
Więc w sumie to 3 zmarnowane na nic lata, ogólnie chyba społeczeństwo się zmienia więc i aktualne gimnazjum też i niestety robi się coraz gorzej. Jeszcze te lata po mnie nie były takie złe, ale teraz, szczerze to jak czasem idzie grupka takich wyzywających 15, wysokie, barczyste to wolę nawet się na nie nie patrzeć bo jeszcze przypadkiem dostanę ;/ takie rzeczy kiedyś nie miały miejsca.
Było modne i w sumie w jakiejś części dalej jest, równowaga musi być ;) emo pojawili się jak już na studiach byłam, trochę mi się z japońskimi nastolatkami kojarzyli ;) ale dość szybko zniknęli z powierzchni ;p teraz z kolei wszędzie widzę nastolatków w rurkach, vansach i czapach beanie z napisami typy swag i yolo, ciekawe co będzie za 10 lat ;p bo 13 opowiadające o swoich narysowanych tatuażach na rękach to już dla mnie czyste zło XD
Rolady w sensie mięcho. XD Teraz już jestem w domu i mogę czytać, najlepiej!
OdpowiedzUsuńPewnie jej się ta główka wyturla, ale na razie ma taki stożkowaty kształt ;)
OdpowiedzUsuńO.o w 2 gim? masakra jakaś... ja w 8 klasie o 20 musiałam być w domu a teraz dzieciaki po nocach latają.I to takie małe, jak widzę u siebie na podwórku, ciemno już dawno, pijaczki na ławeczce siedzą, chłepcą i małe dzieci biegają ;/
Też się czuję zacofana, kompletnie ;D ale jak widzę te filmiki dzieciaków na yt, te 11 która maluje się do szkoły i pokazuje swój naturalny make up to mi ręce opadają.
Że w ogóle w szkołach na coś takiego pozwalają a potem się dziwią, że w gimnazjum tyle dziewcząt w ciążę zachodzi ;/
Mam nadzieję, że to nie zapalenie ucha, kiedyś miałam przez 3 miesiące, katastrofa!
OdpowiedzUsuńWłochy, mmm, marzy mi się taka podróż ;)
Mam jutro sprawdzian i kartkówkę, ale yolo, czytamy!
OdpowiedzUsuńjeżeli nie przeczytam, że poszłaś z tą kostką do lekarza, to przysięgam, że tak nakopię Ci do dupy, że będziesz narzekała, że jeszcze ona Cię boli! z takimi kontuzjami naprawdę nie ma żartów! ja kiedyś myślałam, że wybiłam sobie palca, a miałam złamanego w dwóch miejscach! nawet, jeżeli się okaże, że nic poważnego się nie stało, to i tak lepiej iść dla spokojnego sumienia, naprawdę!
OdpowiedzUsuńzgubionych centymetrów już gratulowałam, ale gratuluję jeszcze raz ;*
mówiłam Ci już, że zazdroszczę Ci tych Włoch? jeżeli nie, to mówię teraz - zazdroszczę jak cholera!
wiesz, ja też lubię być niezależna w pewnym stopniu, ale uważam, że wszystko ma swoje granice i nie wyobrażam sobie, że bez drugiej osoby u boku byłabym w stanie być w pełni szczęśliwa - wiem, że to niemożliwe.
liczę na to, naprawdę :)
dokładnie, wiadomo, że to nie jest łatwe, zazwyczaj dla obu stron, ale w większości właśnie takie rozwiązanie jest najlepsze, najzdrowsze :)
ja mam takie masażery i gąbki, ale jakoś nigdy mi się nie chce z nich korzystać :D
tak, pracowała w Douglasie, a teraz pracuje jako konsultant zewnętrznej firmy kosmetycznej, robi makijaże itd :)
liczę na to, ale pewności nie mam, zwłaszcza, że moje doświadczenie to 6 tygodni praktyk + tydzień będę miała teraz we wrześniu, dlatego od października chcę się zapisać na wolontariat :)
killer codziennie to i tak spore wyzwanie moim zdaniem ;>
a to nie kojarzę, muszę kiedyś zajrzeć :D
wiadomość dotarła, zaproszenie przyjęłam, przepraszam, że sama Cię pierwsza nie zaprosiłam, ale nie było mnie wczoraj w domu i dopiero dzisiaj to zobaczyłam :)
no to jak na Ciebie dobre, to nic tylko korzystać! :D
ja może kiedyś siostrę namówię i mi w jakimś lumpie kupi, bo ona lubi szukać :D
no kuruj kostkę, kuruj ;>
tak, tak, to ona :D i osobiście wolałam to wcielenie niż to drugie, chociaż ta druga ładniejsza :D
;***
Wiem o tym niestety, czytanie wciąga jak cholera. Kurde, ile to sprawdzianów zawaliłam i ile upomnień nazbierałam na lekcjach przez Harry'ego Pottera.
OdpowiedzUsuńdziękować! :D
OdpowiedzUsuńna ucho kupisz kropelki i przejdzie, tutaj innej opcji nie ma, ale z tą kostką, to ja bym serio uważała, nie przeciążaj jej, żeby nic gorszego z tego nie wyszło!
wiesz, ja tam czekam na relacje i zdjęcia jakieś, jak nie pojadę, to chociaż zdjęcia sobie pooglądam! :D
dokładnie tak, dlatego ja mam nadzieję, że mój status wkrótce się zmieni, bo inaczej coś mnie trafi :P
a bo to mało takich sytuacji, że ludzie się schodzą po latach, a potem znowu z hukiem rozstają? po co to komu? ;o
ja z Ziaji nie korzystam w sumie, kiedyś toniki tylko z Ziaji kupowałam, ale potem się zepsuły, poza tym mój kolega zawsze "ale nie używasz Ziaji? ona strasznie śmierdzi!" i jakoś tak przez to omijam ją :D
pewnie, że można, zawsze łatwiej po takiej szkole znaleźć pracę nawet w zwykłej drogerii czy u kosmetyczki :D zdecydowanie, praktyki ważna sprawa ;>
wiesz, niby to też coś :D ale pracodawcy raczej nie wystarczy jednak, oni są zachłanni :D
ja ćwiczę skalpel, skalpel 2, 6-minutówki i killera na zmianę, umarłabym, gdybym miała ćwiczyć codziennie to samo :D najczęściej robię killera i 6-minutówki, a skalpele głównie jak gdzieś wychodzę, żeby coś tam poćwiczyć, ale się nie spocić bardzo itd, bo nie zawsze mam czas potem, żeby myć głowę, a moje włosy po ćwiczeniach wyglądają żałośnie :D
przez wspólnych znajomych czy tak sam? :D
byłam na kawie z takim panem, a potem ze znajomymi na "nocy muzeów" :D
wiem, że tak zostanie, no może dopóki w ciążę nie zajdziesz! :D
moja siostra wiecznie coś fajnego wygrzebie, ja nigdy :(
ale za to jedne z fajniejszych mimo wszystko :D ten teraz jest w sumie słaby, drugi po Lewiatanach, patrząc od najsłabszych :(
;**
biedny Potter :( ja mam zawsze swoje, mimo tego, że mieszkam z rodzinką :D kiedyś miałam taki ze Snoopym, dostałam go na mikołajki od koleżanki, ale mi pękł w jednym miejscu, więc teraz trzymam w nim temperówki, inne też popękały, więc kupiłam kurkowy i na kawę mam taki ogromny z Nescafe :D
OdpowiedzUsuńno to ucho powinno przejść :*
jestem sobie w stanie wyobrazić, bo mi się wczoraj leciutko wygięła przy pajacykach w killerze i też poczułam, więc jak Tobie się wykręciła, to musiało być naprawdę okropne!
tak, widzisz, jaki luksus, nie będę musiała czekać aż dodasz je tutaj :D
lepiej mieć wymagania niż ich nie mieć, a potem się dziwić, że facet beznadziejny :D
o masakra, czegoś takiego bym w życiu nie chciała ;o
powiem Ci, że w ogóle mnie bawią osoby, które w moim wieku mają więcej niż jedno dziecko, w przypływie czarnej rozpaczy trochę im zazdroszczę, ale generalnie to im współczuję. daj spokój ;o
ja też ogórkowy kupowałam, ewentualnie aloesowy, a jak kupiłam nagietkowy to już capił niemiłosiernie :D
chociaż często te praktyki to pic na wodę, pamiętam, że ta moja przyjaciółka miała u kosmetyczki, potem tamta zamykała biznes i wpisała jej te godziny, mimo że wcale ich nie odbyła, więc pro-forma na papierze miała, ale niezbyt dużo się nauczyła :D
no jasne, bo skalpel generalnie jest nudny, ale powiem Ci, że brzuch czuję bardzo po skalpelu, dlatego czasem go robię, bo jednak jeszcze nie mam płaskiego, a chciałabym :D
mam tak samo, ale znowu u mnie w domu tak koło 21 to już nie poćwiczę, bo moja mama się kładzie i zaraz by warczała, że jej skaczę itd, a tak to jak sobie ćwiczę koło 17/18 jak nigdzie nie idę, skończę 18/19, potem posiedzę, idę się kąpać i spać, a jak wychodzę, to właśnie robię skalpel, wezmę prysznic, ale włosy mam okej, więc myć nie muszę :D
to jeszcze z tenbitu, nieźle! :D
randka to chyba zbyt dużo powiedziane, pisaliśmy trochę przez internet, no i postanowiliśmy się spotkać, dostałam słonecznika nawet :D
tak, całkiem fajnie, to już któraś edycja, a ja dopiero 1 raz byłam :D
mam ten sam problem :D z drugiej strony nie odchudzałam się rok po to, żeby zajść w ciążę teraz :D
dokładnie, ewentualnie na wyprzedażach coś sensownego udaje mi się wynaleźć, ale poza tym to nie :(
jutro ostatni odcinek :( tak, też na to liczę! :D
;*
U mnie z tym bywa różnie i sama już nie wiem, jak mój organizm w konkretnej chwili zareaguje. Trochę upierdliwa przypadłość przy pracy na trzy zmiany, bo raz myślę, że jestem wyspana, idę do roboty i po dwóch-trzech godzinach już ledwo widzę na oczy, a do końca pracy jeszcze tyyyle czasu! I w takiej chwili przeważnie rozbudzam się już tak na dwie godziny przed końcem, wracam do domu i znów nie mogę zasnąć ;D
OdpowiedzUsuńStare ludzie to kojarzą ^^ Ale, ale - to była telenowela? Bo mi się to tylko z muzyką kojarzy...
Stare Bravo było najlepsze - ta rubryczka "mój pierwszy raz" i w ogóle ;)
Jak to dobrze, że u mnie skoki (przynajmniej w domu) nie wchodzą w rachubę ;D
Nie bój się, będzie fajnie!
No to zapraszam do podwarszawskiej Kobyłki na nasz lokalny Kings Cross ze zdjęcia ;)
Wlochy super sprawa to beda z pewnoscia udane wakacje :))
OdpowiedzUsuńBo organizm instynktownie wyczuwa wolne i zaczyna się cieszyć ;D
OdpowiedzUsuńNajlepszy cyrk był, jak dwa tygodnie miałam noce i po tych dwóch tygodniach musiałam się przestawić na pierwszą zmianę i wstawanie o 4:20. Pierwszego dnia zaspałam ;D
Jakoś tak zawsze odrzucało mnie od telenoweli ;P
Mnie najbardziej rozwalił list z kaszanką ;D
U mnie podłoga jest zbyt cienka, żeby sobie na takie szaleństwa pozwolić...
Nie bój żaby ;D
haha, jesteś dzisiaj kolejną osobą, w rozmowie z którą przewija się temat ewentualnego mieszkania "na swoim" :D ja też jak już będę miała swoje, to kupię sobie kilka kubków takich już absolutnie tylko moich :) i też bym nie pogardziła jakimś z SN :D
OdpowiedzUsuńpewnie, że nie, a może akurat pomoże ;> ale i tak uważaj na tą nogę jeszcze przez jakiś czas, dla własnego dobra ;>
no właśnie, dlatego więcej będę mogła zobaczyć :D
wiesz, ja też często się łapię na tym, że jak się z kimś spotykam, to jakoś jest fajnie i mimo, że widzę to, że ma wady, których nie zaakceptowałabym u innych osób, to u tej jednak przymykam na to oko, więc chyba ważne jest to tajemnicze coś, które dobrze mieć :D
wiesz, najważniejsze, że ostatecznie wszystko dobrze się skończyło ;>
zdecydowanie masz, ja mam na to czas, więc Ty tym bardziej i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej :D
właśnie sęk w tym, że ten tonik nie pachniał w ogóle! to tak jakby woda z lekkim zapachem alkoholu ;o
dokładnie tak, dlatego też lepiej popytać osób z tej szkoły, do której pójdziesz o ewentualne opinie ;>
zdecydowanie! zwłaszcza, że czytałam kiedyś, że w kwestii odchudzania brzucha 70% ważności stoi jednak po stronie diety, a dopiero 30 po stronie ćwiczeń, do tego dochodzi fakt, że jak ma się oponkę to trzeba ćwiczyć aeroby i kardio, a nie same brzuszki, więc to skomplikowana operacja :D
zawsze można coś przestawić ;> ja w wakacje jak pójdę do pracy to będę musiała kombinować, bo idę na 2 zmiany albo od 6-14, albo od 11.30-19, więc będą kombinacje :D
ze 2 lata temu? 3? ;o
powiem Ci, że ja właśnie chyba sobie daruję takie znajomości. do niedawna to jeszcze było fajne, ale teraz robi się uciążliwe. często okazuje się, że ktoś wygląda inaczej niż na zdjęciu (tak jak pan, o którym Ci pisałam), a to zachowuje się inaczej niż pisze, a to znowu coś, lepiej poznawać ludzi normalnie, ale tak to mogę czekać i wieczność...
ja byłam kiedyś na maratonie filmów o wampirach, powiem Ci, że pod koniec to już myślałam, że usnę :D i w zeszłym roku byłam na filmowych juwenaliach, to też w nocy (22-5) i było to samo, dlatego raczej już więcej się nie piszę na takie eskapady :D a noc muzeów to wiesz, od 18-23 :D
też mam ten problem, że nie ma z kim. moja przyjaciółka pracuje, poza tym ma męża przecież, więc widujemy się tak zazwyczaj raz w miesiącu. moja koleżanka studiuje, trenuje itd, więc też zazwyczaj raz w miesiącu się widzimy, ze studiów z dziewczynami to generalnie tylko na uczelni, poza nią nie utrzymuję z nimi kontaktu, bo nie czuję potrzeby. no i mam 2 kolegów, ale jeden to ciągle przed kompem, a jak się z nim widzę to na chwilę i zazwyczaj w większym gronie, a drugi pracuje, więc tak raz w tygodniu się widzimy - dobre i to :)
no dokładnie!
podobno Grimm jest w stylu SN :D
;**
Dokładnie, nie wiem na czym te młode są teraz pędzone, ale wyrosło to pokolenie że hoho, w liceum wyglądają jak dwudziestoparolatki O.o
OdpowiedzUsuńA tych z gimnazjum to też już nie rozpoznaję, kilo tapety i tak jak mówisz, spódniczka ledwie pośladki zakrywa, papieros w ustach i klnie na każdą stronę, oczywiście nie każdy gimnazjalista tak się zachowuje, ale mówię o tej grupce niereformowalnych małolat ;)
Jak masz okazje to pewnie, że korzystaj z wyjazdu ; ) ja raczej do Holandii.
OdpowiedzUsuńPolak patriota ponarzekać musi ;) ojej nie dobrze z tą kostką... żeby Ci szybko przeszło :*
OdpowiedzUsuńja też wybieram się na wakacjach, ale nie za granicę :) Coś czuję, że będzie fajnie!
Dziękuję :) Cieszę się, że się podobają :)
OdpowiedzUsuńJuż się powoli zaczyna sezon na truskawki, ale... jakoś tak nawet nie mam za specjalnej chęci na nie. W ogóle mało ich jem - w porównaniu z Matką Rodzicielką, która wciągałaby je tonami ;D
Faktycznie, ta zieleń jest bardzo podobna do tamtej fotografii (w sumie, to ta tapetka jest na tyle popularna, że kiedyś nawet trafiłam na jakiś program fotograficzny, gdzie była o niej nawet mowa).
Najbardziej prawdopodobna opcja ;)
A jednak trzeba tak żyć. Najgorzej, jak takie mieszanki robią, że jednego dnia na noc, drugiego na noc, trzeciego na rano, a potem znowu na noc. Normalnie nie wiadomo, czy masz kłaść się spać, czy co ;D
W ogóle seriale ciężko się ogląda, bo to zawsze trzeba znaleźć czas o tej samej porze. Znaczy się, te parę lat temu, kiedy nie było jeszcze internetu... a teraz to też jakoś tak trudno jest mi się zebrać.
To był fenomen ;D I w sumie nadal jest ;D
Nie jest tak źle, da się żyć :)
Zabierz mnie ze sobą ^^
Właśnie, ja się do tej pory nimi "bawię" XD u nas nie było wolno, absolutnie, żadnego makijażu, pomalowanych paznokci, dopiero w ostatniej klasie liceum dziewczyny się śmielsze zrobiły bo przyszedł drugi rocznik gimnazjum i już wtedy zaczęły się dekolty po pępek, obcasiki, makijaże, wyglądały starzej od nas ;/ i jak nam nie pozwalano, grożono, że rodziców wezwą, za jakiś mniej odpowiedni strój czy śladowy makijaż tam im już nie powiedziano słowa dzięki czemu szkoła zmieniła się w rewię mody ;/ do tej pory mój ogólnikak uważany jest za wybieg dla pseudomodelek.
OdpowiedzUsuńA widziałaś kilkulatni klnące na ulicach? To dopiero rażące, szłam któregoś dnia z koleżanką i widzimy 3 krasnali, nie wiem z 8 czy 9 lat mieli, k..wami rzucali na prawo i lewo, a że moja koleżanka paliła jeden z nich odezwał się "ej,macie fajkę?" no zdębiałyśmy.
dokładnie, nikt Ci nie wchodzi, nie truje dupy ani nic :D w necie wszystko da się znaleźć :D a nawet jak nie ma, to przecież można zanieść do fotografa, tam w większości można nadrukować na kubek zdjęcie, z tym, że to biednie wygląda trochę :P
OdpowiedzUsuńja głupio wyglądam w koszulkach z nadrukami :( a z bajkowymi to wybitnie :D
a co jest w niedzielę? ;>
też tak mam! z tym, że to nie są wady w wyglądzie, ale w charakterze jednak zazwyczaj :D
hahaha, dużego przywieź najpierw, a mały potem już tak wadził nie będzie :D
znam to uczucie, dlatego zrobiłam sobie przerwę w kupowaniu dopóki nie wykorzystam wszystkiego, bo już mi terminy zaczynają uciekać :(
ja nie jem ziemniaków, mimo tego, że u mnie w domu wszyscy jedzą :D ja sobie gotuję zawsze woreczek ryżu albo coś i mam go na kilka dni, tylko podgrzewam, a mięso czy tam coś jem normalnie :D
zawsze dobra odrobinka niż nic!
tydzień przerwy się przyda, zwłaszcza ze względu na Twoją nogę ;>
dlatego ja staram się jednak wrzucać zdjęcia, na których wyglądam tak jak w rzeczywistości, żeby później nie było wielkiego zdziwienia ;o
na to liczę ;>
wiesz, ja w ogóle szybko chodzę spać, 23 już śpię zazwyczaj, góra 24, więc jak mam siedzieć na jakiejś imprezie to zawsze mam taki moment krytyczny :D
nie może, tylko NA PEWNO! :d
pokaż mi, pokaż! :>
;**
A nie chcesz się wybrać z tą kostką do lekarza? Ja bym nie ryzykowała chyba...
OdpowiedzUsuńI zazdroszczę tych Włoch! :D
Ja ostatnio miotam się między euforią a stanem przygnębienia. Męczące to :)
OdpowiedzUsuńten w sumie był jakoś w październiku bądź listopadzie 2012 :P więc w sumie dawno, i chyba od tamtego czasu aż tak całego dnia przeciwko mnie nie miałam :P
OdpowiedzUsuńi jak idzie ćwiczenie z tą kostką? boli Cię ona nadal?
to jest bardzo smutne, albo jak jest zmuszony pracować w innym zawodzie, który go nie interesuje i w dodatku zarabia marne grosze, niestety w Polsce jest słaba zawodowa rzeczywistość
tak, nie masz co się wymądrzać skoro nie wiesz, jak to być matką, ja też nie wiem, ale podzielam Twoje zdanie, że taki 15latek jak mama jest w domu to bez jej pomocy może sobie zrobić kolację...
jak będę mieć okazję to ściągnę i oglądnę! wiesz ja lubię trudne filmy, lubię dramaty.
dobrze, że mi przeszło, ta sobota była jakaś taka dziwna, dawno nie byłam tak z sił wyprana
pewnie tak będzie, co raz lepiej tam się czuję i w sumie już powoli co raz mniej mnie nadzorują :) naprawdę super mi się udało z tym stażem!
jakoś tak póki co nie zamartwiam się tym Księciem, chociaż wiadomo, miło by było, gdyby był, jednak naprawdę chcę doceniać to, co mam, bo mam naprawdę sporo!
Ja właśnie poza Czechami też nigdzie nie byłam ;> domyślam się, że to dla Ciebie ogromna frajda, dla mnie też by była. Ja mimo wszystko, że do pracy to i tak się trochę cieszę. W końcu weekendy będą wolne :D
OdpowiedzUsuńPewnie, że tak ;) a jeszcze nie wiem dokładnie. Zależy gdzie Nas agencja wyrzuci. Ale raczej na jakiejś produkcji. Nic lepszego na pierwszy raz nie dostanę :)
OdpowiedzUsuńE tam, wcale nie ;P
OdpowiedzUsuńMoże źle trafiłaś? Co nie kupię, to zawsze strasznie słodkie są. To ja mam tak z mandarynkami ;D Mogłabym jeść kilogramami, a i tak nie miałabym ich dość ;D
Nie wiem, nie widziałam ósemki. Tzn. nie tak bliżej, o ;D
Bywa różnie... zależy głównie od ludzi. Wczoraj na same wredne babska trafiłam. Przez te osiem godzin w parówie nawet nie mogłam się napić wody, bo się wiedźmy uwzięły i nie dały mi na chwilę odejść.
Conchita już jest fenomenem ;D
E&A :)
OdpowiedzUsuńdokładnie! ja jak słyszę jak dziewczyny narzekają na swoich facetów, to też się cieszę, że go nie mam, ale wiadomo - czasem by się jednak przydał :D póki co mam kolegów, a co będzie dalej - zobaczymy :D
OdpowiedzUsuńmożliwe, dlatego nie zamierzam rezygnować ze spotkań, ale też nie zamierzam obniżać wymagań :D
wiesz, śmiesznie jest teraz, bo kolega, który kiedyś miał nie być kolegą, a kimś więcej, ale nie został, bo stwierdził, że jestem gruba itd, teraz mówi mi, że jestem taka chuda, że się napatrzyć nie może :D w ogóle jakoś tak mi samoocena skacze od takich rzeczy :D
dziękuję :* mam nadzieję, że do września już będzie te 55 i wtedy będę je tylko utrzymywać, no ale zobaczy się :D
możliwe, że dodam ją nawet 31.05, bo mierzymy się z siostrą razem, a ona wyjeżdża właśnie 31.05, więc pewnie zrobimy to dzień wcześniej, w końcu w 2 dni raczej nic się nie zmieni :D więc już tylko 5 dni :D
chcę zdjęcie w tej twojej :D ja dzisiaj byłam na bazarku i była promocja - 1 rzecz za 10 złotych, 2 za 15, no to kupiłam sobie sweterek miętowy i sukienkę czarną długą taką letnią :D w croppie mi się podobała koszulka z kubkiem kawy i serduszkami, i z napisem "coffee is my valentine", śliczna była, ale materiał tak badziewny :(
o, w co się ubierasz? :> ja lubię takie okazje, bo zawsze wtedy można się ładnie ubrać, ale niestety, u mnie się zadna nie zapowiada już (może to i dobrze, biorąc pod uwagę mój SKROMNY budżet :D
jak noga? :*
nie gadaj głupot, ładna jesteś! ;* wiesz, ja Ci powiem, że też kiedyś myślałam, że jestem brzydka, że nie ma we mnie nic ładnego itd. ale jakoś koniec gimnazjum / początek liceum ludzie zaczęli mi mówić, że mam piękne oczy i w ogóle, że jestem ładna - nie wierzyłam. jak przytyłam, to też często mi mówili, że mam ładną buzię, że zazdroszczą mi oczu i w ogóle twarzy. a teraz nagle im kopary opadają jak wchodzę, także trzeba w siebie wierzyć! :> a co do wyglądu, to powiem Ci, że ja nie jestem specjalnie wybredna, ale jakieś minimum musi być! :D
ja chyba też, myślisz, że to źle? :>
mam podobnie, wczoraj poszłam tylko po maszynki do golenia, to kupiłam jeszcze plastry, coś tam, coś tam :D
pomidorówka to tylko z makaronem! z ryżem nie lubię :D ewentualnie jeszcze makaron ryżowy przejdzie :D
masz + moje kciuki też masz, więc musi się udać :D
ja też bym się poopalała, ale średnio mam gdzie :(
haha, a jak to się robi? :D
ja cały tydzień wstawałam o 7 najpóźniej, więc ledwo dotykałam poduszki, a już spałam :D
ale może nam się uda spotkać chociaż na trochę! :>
przepraszam, że dopiero teraz odpisuję na komentarz, ale nie było mnie w domu ostatnio! oczywiście, że chcę zdjęcia! ;>
;*
Zazdroszczę wyjazdu. :)
OdpowiedzUsuńhttp://just-be-yourself-coca.blogspot.com/2014/05/giveaway.html
OdpowiedzUsuńZapraszam na rozdanie! :)