Witam,
Co u Was słychać?
Oczywiście notka miała być napisana z dwie godziny temu, ale wyszło tak jak zawsze.
W ciągu ostatniego tygodnia trochę się wydarzyło, ale rzecz jasna nie będę opisywać wszystkiego szczegółowo. Wspomnę o kilku najistotniejszych wydarzeniach tylko.
Po pierwsze - komunia mojej bratanicy. Odbyła się w niedzielę (25 maj), akurat pogoda dopisywała, bo spokojnie można było się ugotować. Było miło, rodzinnie, sympatycznie. Standardowo obiad, deser, pamiątkowe fotki. Nie zostałam do końca, bo moja koleżanka wyciągnęła mnie na osiedle, także reszta dnia upłynęła miło.
Co do reszty tygodnia - w poniedziałek wyjechałam na wieś do M., a wróciłam dziś. Wyjątkowo szybko zleciało te kilka dni. Co mogę powiedzieć? pogoda była średnia, a więc z moich wielkich planów smażenia się na słońcu nic nie wyszło. Może innym razem. Ogółem miło spędziliśmy we trójkę ( liczę synka M.) ten czas. Nie obyło się bez małych zakupów, wyjścia na naszą pittę, fotek oraz "pożegnalnego" piwka. Mogłabym jeszcze napisać o kilku innych rzeczach, ale nie będę psuć pozytywnych tematów.
Niestety przez ten tydzień nie ćwiczyłam, co oczywiście nadrobię!
W ogóle to wstępnie zostałam zaproszona na wesele jako osoba towarzysząca, ale raczej nie pójdę. Po pierwsze osoba która mnie zapraszała była pod wpływem i nie wiem czy brać to na poważnie, a po drugie - mam iść na Jego wesele? nie wiem czy to dobry pomysł, może lepiej odpuścić.
Nie dociera to nadal do mnie. W dodatku to wszystko jest dziwne, niby nic nigdy nie było między nami poważnego, a wszyscy to pamiętają. Ciągle ktoś coś wspomina, gada... nawet moja przyjaciółka. Opcja " musisz wyglądać lepiej od ... (panna młoda)" spodobała mi się, ale po co się w to bawić? Chociaż chciałabym chyba żeby przez chwilę chociaż pożałował.. Ale z drugiej strony to bez sensu, dziś to bez sensu.
Nie wiem co z tego będzie, jeżeli mój "towarzysz" będzie nalegał to wybiorę się tam, jeżeli nie to odpuszczę.
Dlaczego zawsze gdy chcę napisać krótką notkę to wychodzi mi długa?
Trzymajcie się! <3
piątek, 30 maja 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
szkoda, że pogodę miałaś kiepską, bo opalanie naprawdę potrafi poprawić humor, poza tym - kto nie lubi się trochę poobijać? :D a co to za negatywne kwestie, których nie poruszasz? ;>
OdpowiedzUsuńoczywiście, że nadrobisz ćwiczenia, ja w to wcale nie wątpię! :D
a co do wesela, powiem Ci tak - ja na Twoim miejscu raczej bym nie poszła. pan młody może się czuć nieswojo, a przede wszystkim Ty - jesteś pewna, że nie będzie Ci przeszkadzało to, że on przysięga komuś miłość po grób? mi by przeszkadzało, nawet jeżeli bym go nie kochała. jakieś wspomnienia na pewno Was łączą i to może wyjść różnie, ale jak tam chcesz, ja nie odradzam ani nie zakazuję - mówię, jak zachowałabym się na Twoim miejscu ;>
dziękuję, dziękuję <3
teraz żałuję, że pokasowałam te zdjęcia "od przodu", ale było mi wstyd i nie sądziłam, że mi się uda aż tyle zrzucić, więc kasowałam, żeby na siebie nie patrzeć i się nie dołować, teraz się z tego trochę śmieję, ale już "po ptakach" :D
Ależ u Ciebie rozjazdowo :) Nie mój mi nic o smażeniu na słońcu - w niedzielę wyskoczyłam na rower i tak się spaliłam, że nie wiedziałam, jak się mam ubrać, bo ruszyć się z bólu nie mogłam, a co dopiero jeszcze założyć jakiś ciuch na skórę (szczególnie moje robocze wdzianko w 100% wykonane z materiałów sztucznych).
OdpowiedzUsuńIdź, idź. Przecież nic nie stracisz, jak na to pójdziesz. Tak myślę ;D
Kurcze u mnie też pogoda nie dopisała ;/ chyba nie skusiłabym się na takie wesele ;/
OdpowiedzUsuńU nas nie wprowadzili mundurków bo rodzice protestowali -.-
Musiałam coś zmienić ;) think pink-pozytywnie ;)
OdpowiedzUsuńTakże byłam na Komunii, u mojego kuzyna. Bardzo, bardzo tego nie lubię. Poważny nastrój i ta dziwna, sztywna atmosfera doprowadzają mnie do szału.
OdpowiedzUsuńJa często mam odwrotnie do długości notek - bardzo chciałabym napisac coś długiego i interesującego, jednak zwykle wychodzi mi jakiś krótki świstek z pralni, brr!
Racja ^^
OdpowiedzUsuńMoje, ale już jakiś czas temu je oddałam.
Dziękuję :)
No, a ja wtedy właśnie bez żadnego kremu byłam ^^
Szkoda.
Jak to wszystkie małe koty ^^
OdpowiedzUsuńNa pewno o tym będę już pamiętać :)
ja tam bym z chęcią przygarnęła, ale jak już to jakiegoś konkretnego, na odpady nie mam czasu, siły ani ochoty :D
OdpowiedzUsuńdaj spokój! ja jak patrzę na mojego byłego narzeczonego, to tłumaczę to sobie, że mi oczy tłuszczem zarosły wtedy :D
tak, tak, nie ma szans, żeby coś z tego było więcej, to zdecydowanie tylko kolega, ale mimo wszystko naprawdę dużo dla mnie znaczy to, co mówi, bo jest jedyną osobą, która wprost, bez ogródek mi powiedziała, że jestem gruba, cała reszta ściemniała, że wcale nie, chociaż myśleli zupełnie coś innego. wiem, że jak on mi teraz mówi, że jestem szczupła, to jestem ;>
dziękuję <3 ;*
mam nadzieję, wiesz, chciałam do lipca, ale to raczej nierealne, bo teraz już chudnę 1-1,5 kilograma miesięcznie, więc 4 w miesiąc to niemożliwe już :D
okej, czekam! :D
ale taką z samym znaczkiem "s" czy inną? ;>
tak, trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno :D
dokładnie! dlatego nawet nie napalałam się na nią już jak ją dotknęłam, przymierzyłam, ale moje obawy się potwierdziły, więc dałam sobie spokój, a szkoda!
okej, to czekam na zdjęcia! :D
kochanie, każdy ma swoje minimum, to że nasze minimum jest trochę bardziej wyszukane niż minimum innych osób, to tylko dobrze o nas świadczy! :D
wiesz, może trochę tak jest, że w pewnym wieku nie przystoi, ale z drugiej strony kto Ci broni? :>
dlatego ja ostatnio serio omijam go szerokim łukiem, bo naprawdę nie mam kasy, przydałoby się wygrać jakieś kosmetyki :D
ja najbardziej lubię swoją, mojej mamy przepisy przestały mi smakować, odkąd sama zaczęłam gotować :D
no masz jeszcze prawie 2 miesiące, więc na pewno! ;*
jak ja się cieszę, że mam naturalnie proste włosy <3
u mnie dzisiaj 2 dzień leje, ale podobno jutro już ma być ładnie i tak do przyszłego tygodnia! :D
o proszę, czyli jednak się przekonałaś do 6-minutówek ;>
wiesz, decyzja należy do Ciebie, masz jeszcze trochę czasu w razie czego, więc zdążysz się nad tym dobrze zastanowić ;>
;*
Udany ;) musiałam wymienić dowód ze względu na zmianę zameldowania, najgorsze zdjęcie dowodowe ever, ale trudno ;p
OdpowiedzUsuńJa zmieniałam już drugi raz, po 18 mi się nie podobały, potem ze wzgl na brak zameldowania i były świetne a teraz ze wzgl na zameldowanie i są koszmarne ;/ czyli następne musi być dobre ;p
OdpowiedzUsuńhaha, we Włoszech są przystojni, ale niekoniecznie Polacy :D wg wczoraj oglądałam Seks w wielkim mieście 2 i naoglądałam się całkiem niezłych facetów, aż szkoda, że w moim otoczeniu takich nie ma :D w ogóle jakoś tak jak oglądam filmy, w których jest nawet w tle miłość, to mi tak jakoś przykro, że wszystkim się układa, a mi nie :P
OdpowiedzUsuńnic mi nie mów, wiesz jak bardzo mnie szlag trafia jak widzę przystojnego faceta z jakąś wywłoką? jak jest odwrotnie to nie, ale jak tak, to po prostu mnie trzęsie. serio!
mówisz? :D mi się podobają faceci z zarostem, są całkiem pociągający i nie przeszkadza mi, że to drapie czy coś, ale fakt, że nie każdemu pasuje :>
niestety tak, chociaż on też ma tę wadę, że uwielbia dokuczać, z tym, że ja już się przyzwyczaiłam i wiem, kiedy mówi poważnie, a kiedy się wygłupia :D
podobno nie, ale ja i tak dziękuję! :D :*
powiem Ci, że mojej siostrze też od 2 miesięcy spadło tylko 0.5 kilograma, w tym miesiącu nic, wkurza się strasznie, ale za to centymetrów sporo jej ubyło, bo 4 z brzucha w miesiąc itd, ale jej nie przegadasz :D
haha, wiesz, może jednak lepiej nie, wierzę Ci na słowo, że ćwiczysz, nie potrzebuję dowodów :D
fajne są, podobają mi się też, ale nie miałabym takiej, do czego założyć :D kupiłam sobie dzisiaj taką ładną koszulową na ramiączkach zieloną z koronkowymi wstawkami, piękna jest <3 i całe 23.90!
ja w lecie nie mam problemu z ciuchami do ćwiczeń, ćwiczę w gatkach, biustonoszu i koszulce, a jak jest 30 stopni i więcej to w ogóle w bieliźnie, bo inaczej pływam :D
tak, ze świecą szukajmy! :D
no nie bądź tam taka wybredna! :D
jestem z Ciebie dumna! :D ja w sumie nie muszę nic kupować - szampon itd. kupuje mama, dezodoranty mam 3, perfumy 2, podkłady, pudry, tusze itd też, więc na razie jestem bezpieczna na jakiś czas :D ale to nie zmienia faktu, że jakbym coś wygrała, to bym nie pogardziła! :D
zapraszam! tylko wiesz, ja teraz nie zaprawiam mąką ani śmietaną! :D
jestem z Ciebie dumna! :D
ja w tym tygodniu na zmianę skalpele robię, bo mam okres i kiepsko się czuję, a nie chcę odpuszczać sobie ćwiczeń, więc robię lżejsze, odbiję sobie jak mi się polepszy :D
to masz tak jak moja mama ;> ja kiedyś miałam lekko falowane, ale potem długo farbowałam, ścinałam itd i mi się same wyprostowały, teraz mam proste i w sumie nie narzekam, no może na to, że wypadają trochę i mogłyby być bardziej uniesione u nasady, bo pod wieczór już są trochę klapnięte, ale da się wytrzymać :D
ja nie mam, gdzie się smażyć, w najlepszym razie mogę wyjść na ławeczkę przed blok :( tzn. niby mogę jechać na wały, ale samej mi się nie chce :( są też odkryte baseny, ale jak ja nie umiem pływać, to po co mam tam jechać? :D
i które dokładnie robisz? ;>
wiem coś o tym kochana, mam niby 5 cm więcej, ale jednak trochę większe dupsko, więc znam te dylematy! :D
;**
Mnie tylko pająki przerażają ;P
OdpowiedzUsuńczasem tak bywa, że brakuje czasu na ćwiczenia, ale wiem, że kto jak kto, ale Ty to na pewno nadrobisz! a z kostką już dobrze?
OdpowiedzUsuńeh, a panna młoda też wie o tym co w jakimś sensie było między wami? w sumie to może być niezręczne i dla Ciebie i dla pana młodego, a może nie? takie sytuacje, decyzje są trudne, mam nadzieję, że cokolwiek postanowisz, nie będziesz tego żałować :*
z moimi ćwiczeniami słabo, mniej więcej raz w tygodniu chodzę na basen, chociaż w tym nie byłam jeszcze i chyba dopiero w sb albo nd się wybiorę, ale myślę o zapisaniu się na pilates, tylko też z drugiej strony nie wiem czy nie chciałabym się stąd przeprowadzić, niedaleko, bo niedaleko ale tu już na fitness bym chodzić nie mogła, więc nie wiem, czy jest sens kupowania karnetu na ten pilates
wiesz, owszem, to inaczej, że jesteś siostrą a nie córką, ale nie zmienia to faktu, że jego mama jest jego służącą, na własne życzenie
i co tam w ogóle słychać u Ciebie? dawno mnie tu nie było, trochę brak czasu, trochę brak chęci na bloga!
Oby :D najgorsze te papierki, tfu...
OdpowiedzUsuńmaminsynków nie polecam! ale wiesz, znowu kto każe Ci się z jakimś wiązać na dłużej? możesz go trochę wykorzystać tam, a potem wyjechać! :D ja często mam na kim oko zawiesić, bo u mnie na uczelni (w moim budynku) jest instytut języka polskiego dla cudzoziemców czy jakoś tak, mówię Ci, jacy nieraz przechodzą! :D
OdpowiedzUsuńnie lubię polskich komedii romantycznych, toleruję tylko "Nigdy w życiu", bo uwielbiam Stenkę :D czemu płakałaś? ;*
u mnie w liceum był chłopak - boski, jak model, ciemna karnacja, brązowe włosy, ogromne zielone oczy, a jego dziewczyna? gruba, brzydka, pryszczata, ubierała się jak ostatnia wieśniara, aż szkoda było patrzeć :D
aaaa, no to trochę inaczej niż ja :D ja czasem łapię się na tym, że zerkam na dojrzałych facetów i jestem w stanie stwierdzić, że wygląda nieźle i "gdybym miała 10 lat więcej..." :D
ja mam wagę i co jakiś czas sobie na nią włażę z ciekawości, ale i tak to jest w różnych porach dnia, więc średnio się z tym liczę, ale za to pilnuję, żeby wyniki pod koniec miesiąca czy tam na początku były wiarygodne :D kiedy się mierzysz? 10 jakoś, nie? ;>
dobra, ciągle czekam :D
ja ze zwyczajnych koszulek to mam chyba 3, jedną z sinsay z napisami, a dwie takie zwykłe z nadrukiem, ale w sumie w nich nie chodzę, bo ta z sinsay jest już za duża (L), a tamte 2 jakoś do niczego mi nie pasują :D
a żebyś wiedziała! szkoda tylko, że mam tak mało kasy, bo w tym sklepie naprawdę fajne rzeczy są i wcale niedrogie!
ja się zamykam w pokoju i wszyscy wiedzą, że ćwiczę i mają nie wchodzić, więc mogę sobie ćwiczyć nawet nago :D
ja jedne kupiłam jakoś wrzesień/październik i mam jeszcze końcówkę, a drugie kupiłam ostatnio, więc prawie całe :D następne pewnie sobie zażyczę na urodziny od siostry i będę miała znowu na długo :D
oczekuję! :D
mnie zawsze na okres bolą ramiona, więc nie mogę robić 6-minutówek, bo tam jednak jest sporo ćwiczeń, gdzie trzeba je mocno angażować :(
własną, tzn? :D
no to widzę, że szalejesz :D
ja nie suszę, idę spać w mokrych, tylko ręcznikiem je wycieram, rano wstaję, rozczesuję tylko i już :D
zauważyłam właśnie, ja już nie farbuję od dobrych 4 czy nawet 5 lat :D
zazdroszczę!
no u mnie też jest, ale sama nie pójdę, a jak pójdę z kimś, to będzie chciał pływać, a jak ja nie umiem, to mnie wrzuci albo coś i będę się topiła, więc dziękuję bardzo :D
ja robię oba na pośladki i powiem Ci, że mam już nawet fajne :D kolega ostatnio stwierdził, że kształtny tyłek mi się zrobił :D
też tak mam! plus jeszcze najlepiej, żeby była faktycznie do kolana, nie krócej, bo mam tam aż dziury po rozstępach i tak dalej ;/
;*
ja pamiętam jak jeszcze za gówniarza się jeździło na kolonie, wtedy co roku to inny chłopak był, wszystkich się wtedy "kochało" i w ogóle :D raz jak pojechałam to faktycznie poznałam faceta, z którym później się spotykałam, bo przyjechał do Wrocławia na studia, a ja przecież tu mieszkam, ale potem okazało się, że we Wrocławiu miał mnie, a jak pojechał na święta do domu, to przygruchał sobie inną - dupek :P
OdpowiedzUsuńa żebyś wiedziała! chociaż przeraża mnie to, że sporo jest wyznawców islamu, hindusów itd :D
my z przyjaciółką w gimnazjum miałyśmy takich 2, każda swojego, daj spokój, co to było, my tak świrowałyśmy, że np. chodziłyśmy "się przejść" na to piętro, gdzie oni mieli lekcje, masakra :D aż wstyd teraz :D
wiem, wiem, oglądałam, ale jakoś mnie nie porwało :D ja oglądałam przedwczoraj "Holiday" z Cameron Diaz i Kate Winslet, bardzo fajne, mimo że komedia romantyczna :D doskonale Cię rozumiem, bo przecież nie tak dawno miałam to samo. ale wszystko już okej? ;>
mnie też, nie mogłabym być z facetem starszym ode mnie o więcej niż 5, góra 6 lat, ale jednak jak tak sobie zerkam, to potrafię docenić wygląd niektórych dojrzalszych :D
ważyć się trzeba na czczo :D aaa, no to jeszcze kawałek czasu ;>
wiesz, mi też się podobają, ale na kimś, nie na mnie :D
u nas właśnie niedawno otworzyli sklep shopping, mają stronę internetową, ale w sumie nie ma na niej nic, nawet aktualnej listy sklepów, więc nawet Ci nie podaję, bo bez sensu trochę ;> w każdym razie tam jest sporo tanich ciuchów, jasne, że jakościowo są zapewne takie jak z bazarku, ale ja wolę kupić sobie tańsze ciuchy, ale częściej niż porządne, jak będę kupowała garnitur na obronę, to wtedy pójdę do markowego sklepu i kupię drogo, ale takie rzeczy do chodzenia normalnie mogę kupić tanio :D
a nie możesz sobie zamknąć drzwi na klucz czy coś? ;>
ja muszę dłonie smarować, bo w gimnazjum się obrażałam na moją mamę, że mi nie kupiła nowej kurtki zimowej, a sobie płaszcz kupiła i w ramach protestu chodziłam całą zimę w kurtce jesiennej, do której nie pasowały rękawiczki, odmroziłam sobie wtedy dłonie i pokutuję do tej pory, przesuszają mi się bardzo, skóra mi pęka, schodzi itd ;/
przedwczoraj już machnęłam killera, więc mi się polepsza :D wczoraj przerwa, dzisiaj chyba znowu killer :D
o proszę :D ja w sumie już znam na pamięć, wiem ile powtórzeń itd, ale nadal jakoś pewniej się czuję jak sobie leci w tle filmik :D
a używasz może takich odżywek w sprayu? one są dobre do rozczesywania ;> ja kupuję w rossmannie z isany za jakieś 5-6 złotych, ale w avonie też masz, tylko trochę droższe ;>
ja dalej się nie przekonałam do tej mel b :D
na tyłku ani śladu, na nogach z tyłu mam, ale to już nawet nie cellulit, a skóra wisząca po prostu i ona tak się układa brzydko :(
ćwiczyć, ćwiczyć + chłodne prysznice + peelingi + masaże albo specjalnym masażerem takim z twardymi końcówkami, albo szorstką stroną gąbki + balsamowanie ;>
ja mam aż dziury w nogach od rozstępów, więc daj spokój. w ogóle u mnie to wygląda okropnie, bo mam rozstępy z przodu do kolan prawie, a z tyłu to już w ogóle, ile fabryka dała - od tyłka do połowy łydki :/ i jeszcze w słońcu to się tak błyszczy strasznie ;o
;***
no zależy mi, jednak sporo razem przeszłyśmy i myślałam, że nadal tak będzie, zwłaszcza, że to była też znajomość, która przetrwała moją wyprowadzką na drugi koniec Polski, ale widać tak musiało być. wiesz, to nie jest osoba, która się opamięta, ona się czuje, że to ja ją zostawiłam, już po ostatniej takie sytuacji nasłuchałam się takich absurdalnych rzeczy, ona widzi tylko siebie i swoje dobro, żadnych swoich błędów, to wszyscy na około ją ranią, jej przykrość sprawiają, oni popełniają błędy, ona nie, to inni są nie fair, ona nie. nie wiem czy ma sens naprawianie tej znajomości, po prostu nie wiem, bo ona się nie zmieni, jest zbyt rozpieszczona.
OdpowiedzUsuńa byłaś z nią u lekarza, czy nie? mam nadzieję, że cały dyskomfort minie ;)
a co usłyszałaś? wiesz, ciężko mi powiedzieć, czy powinnaś iść, czy nie, bo nie znam sytuacji, nie wymagam byś mi o tym mówiła, chyba, że chcesz, ale jeśli coś do niego czułaś, nie myślisz, że w jakiś sposób ten ślub zaboli? nie wiem, ludzie są różni, więc może Ty jednak inaczej podchodzisz do takich spraw niż ja.
sama nie wiem, czy się przeprowadzę czy nie, mam ciekawą propozycję, bo koleżanka wyjeżdża na wakacje, a zostawiają sobie to mieszkanie, więc muszą za nie płacić i chciała, bym się na wakacje na jej miejsce wprowadziła, w sumie podoba mi się ta propozycja, ale nie wiem, czy mnie na nią stać, w sensie: za staż dostaję niecały 1000zł więc połowa by szła na mieszkanie i musiałabym moje oszczędności naruszyć, co i tak już niestety zrobiłam, ale póki nie ma takiej konieczności, to nie wiem czy warto, zwłaszcza, że mam pewien pomysł, a jak wiadomo często jakieś pomysł wiążą się z pieniędzmi, tak jest i teraz, więc chyba lepiej jednak będzie zostać tutaj, ale co do pilatesu to nadal nie wiem, byłam dziś na basenie, więc udało się poćwiczyć, a wieczorem może chociaż na chwilę na rolki się wybiorę.
rozumiem Cię, bo ja też tak nie lubię, chociaż jak od czasu do czasu ktoś mi, że tak to nazwę usłuży, to jest miłe, w sumie bardziej bym to nazwała zrobi coś dla mnie, ale cały czas to jednak jest niezręczne, tylko wiesz co do Twojej cioci, to mi się wydaje, że po stracie syna może mieć ona taką wewnętrzną potrzebę, więc mimo, że Ty się źle z tym czujesz, może jej w taki sposób jednak choć trochę pomagasz?
a jakie książki czytasz? :) i ile dni do wyjazdu Ci zostało?
a mi staż się bardzo podoba, dużo się uczę, dużo robię, jest naprawdę fajnie! :) i do tego pracują tam naprawdę świetne osoby, więc to też jest na plus :)
A cóż Ci kot zawinił? O.o
OdpowiedzUsuńI na tym nam zależało, żeby nie wypadły :)
OdpowiedzUsuń