środa, 23 października 2013

#

Witam,

Powinna siedzieć z książką w ręku, a nie laptopem na kolanach, a jednak... Cóż,  z takim podejściem mogę nie zajść daleko. Cholerka! Muszę wziąć się za siebie, przecież upadek nie wchodzi w grę. Nie tym razem.

Nie lubię, gdy ludzie nakręcają mnie na coś, a potem olewają sprawę i psują moje plany. Jestem w kropce, zupełnie nie wiem co przyniesie ten weekend. Miła by impreza, ale póki co jest cisza, drugą opcją jest zjazd szkolny. Czekam do piątku, może coś się ruszy.





Wolałabym żeby niektórzy ludzi byli wciąż w moim życiu, a tu niestety zostały tylko wspomnienia.
Wiem, ciągle wracam do tego tematu. Ludzie, sentymenty, wspomnienia, żal, tęsknota. Głupia, głupia ja. Czasem tak trudno się pogodzić ze zmianami, z myślami o ostatecznym pożegnaniu...




Lubię, gdy jest tak ciepło na dworze jak dziś, lubię wiosnę jesienią.



Pozdrawiam <3






6 komentarzy:

  1. Ależ Ty jesteś sentymentalna kobieta!

    Kto Cię tam wystawił do wiatru z tą imprezką? Może wpadniesz na jakąś do mnie, hm?

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za ogarnięcie samej siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej ;**

    Ach, też powinnam mieć książkę w ręku...ale ten laptop...on tak kusi ^^
    Cóż, to prawda. Człowiek narobi sobie nadziei, nastawi się na coś, a potem dowiaduje się, że nic z tego.
    Chyba każdego czasem zbiera na wspomnienia, tak już chyba musi być.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej ;*

    Dziękuję, mam nadzieję, że się to spełni ;)
    No cóż, my oczywiście też integrujemy się czasami po lekcjach ;p Ale to już zupełnie inna historia...^^
    No dokładnie, zachowują się tak, jakby nie mieli własnego rozumu, tylko idą jak to stado baranów na rzeź...
    A co tam u Ciebie? :)

    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. My sami nie wiemy czego tak naprawdę chcemy.

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....