Witam,
Powinna siedzieć z książką w ręku, a nie laptopem na kolanach, a jednak... Cóż, z takim podejściem mogę nie zajść daleko. Cholerka! Muszę wziąć się za siebie, przecież upadek nie wchodzi w grę. Nie tym razem.
Nie lubię, gdy ludzie nakręcają mnie na coś, a potem olewają sprawę i psują moje plany. Jestem w kropce, zupełnie nie wiem co przyniesie ten weekend. Miła by impreza, ale póki co jest cisza, drugą opcją jest zjazd szkolny. Czekam do piątku, może coś się ruszy.
Wolałabym żeby niektórzy ludzi byli wciąż w moim życiu, a tu niestety zostały tylko wspomnienia.
Wiem, ciągle wracam do tego tematu. Ludzie, sentymenty, wspomnienia, żal, tęsknota. Głupia, głupia ja. Czasem tak trudno się pogodzić ze zmianami, z myślami o ostatecznym pożegnaniu...
Lubię, gdy jest tak ciepło na dworze jak dziś, lubię wiosnę jesienią.
Pozdrawiam <3
środa, 23 października 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Ależ Ty jesteś sentymentalna kobieta!
OdpowiedzUsuńKto Cię tam wystawił do wiatru z tą imprezką? Może wpadniesz na jakąś do mnie, hm?
A czemu byłoby lepiej?:D
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za ogarnięcie samej siebie :-)
OdpowiedzUsuńHej ;**
OdpowiedzUsuńAch, też powinnam mieć książkę w ręku...ale ten laptop...on tak kusi ^^
Cóż, to prawda. Człowiek narobi sobie nadziei, nastawi się na coś, a potem dowiaduje się, że nic z tego.
Chyba każdego czasem zbiera na wspomnienia, tak już chyba musi być.
Pozdrawiam :)
Hej ;*
OdpowiedzUsuńDziękuję, mam nadzieję, że się to spełni ;)
No cóż, my oczywiście też integrujemy się czasami po lekcjach ;p Ale to już zupełnie inna historia...^^
No dokładnie, zachowują się tak, jakby nie mieli własnego rozumu, tylko idą jak to stado baranów na rzeź...
A co tam u Ciebie? :)
Pozdrawiam <3
My sami nie wiemy czego tak naprawdę chcemy.
OdpowiedzUsuń