piątek, 18 stycznia 2013

nic nie przychodzi łatwo

Witam,

Jak zwykle u mnie nic się nie dzieje.
Ostatnio, tydzień temu miałam zjazd. Wpadła piąteczka z psychologii społecznej. Dobry fart, nie ma co. Mam jeszcze do zaliczenia dwa przedmioty. Musze zrobić notatki jutro i zacząć się uczyć, bo jest naprawdę dużo materiału.

Od dwóch dni szukałam mobilizacji do ćwiczeń, wstawałam z myślą " dziś będę ćwiczyła", a w rezultacie nic z tego nie wyszło. Sama siebie zirytowałam. Dziś jednak znalazłam ducha wali i zrobiłam "Skalpel" z Ewą Chodakowską. Trochę ciężko było i musiałam wolniej robić niekiedy, bo nie mam niestety kondycji jeszcze, ale zrobiłam całość! Sama sobie udowodniłam, że potrafię i mogę, co dało mobilizację aby ćwiczyć dalej.
Jutro tez zamierzam przećwiczyć "skalpel", mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie mi szło lepiej i osiągnę rezultaty.
Do tego "rzucam" słodycze. Raczej nie na zawsze, bo bym nie dała rady, ale na jakieś, nieokreślony czas. Chcę też zmienić swój tryb żywieniowy, więcej zdrowego jedzenia - mniej tego "złego". Z niecierpliwością czekam na wiosnę, słońce i zamierzam chodzić na basen, na rolki.
Wiem, że jeszcze czeka mnie długa droga do sukcesu, ale zamierzam osiągnąć cel, którym jest zdrowa jakość życia i ładna figura ;)


Pozdrawiam! <3

15 komentarzy:

  1. na prawdę to ja cie zmotywowałam? dziewczyno jestem w siódmym niebie w tej chwili a buzia mi się uśmiecha od ucha do ucha ! ;***

    skalpel jak na początek to bardzo dobre ćwiczenia, super kształci mięśnie ;d i je wydłuża

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym mieć motywację i zacząć coś robić ze swoim ciałem, ale dwa tygodnie temu przyniosłam sobie rowerek do pokoju, a ćwiczyłam jakieś dwa razy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że rzucasz słodyczę, ja nie potrafię i gratuluje pięknej oceny :) wiem jaką daje to satysfakcję, bo sama sesjuję :)
    Fajnie, że ćwiczyłaś, dla mnie 40 minut to zbyt długo w monotonii.

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem dumna z ciebie na prawdę :) takie osoby jak ty dodają mi siły ;)

    jak mija ci dzisiejszy dzień ?

    ;****

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty już o wiośnie... A ja tak marzę, żeby wreszcie była ładna pogoda i żebym mogła założyć trampki! tak czy siak - mam nadzieję, że uda Ci się regularnie ćwiczyć i że się nie poddasz. Moja współlokatorka ćwiczyła ponad dwa miesiące (ostatnio niestety przerwała) i z tego, co zdążyłam się zorientować, to naprawdę ciężko z tym! Nie poddawaj się!

    No i jasne, ze bardzo gratuluje tej piątki z psychologii społecznej. Robiłam w tamtym roku kurs z tego przedmiotu, ciekawe tematy! Co jeszcze zostało Ci do zaliczenia? Jakie plany? Zostajesz tam, czy jednak będziesz gdzieś składać od nowa? :-) I co to za praca jednodniowa? :P

    Nie no, trochę rzeczywistości jest. Mam cztery zaliczenia w tym tygodniu, a za tydzień zaczyna się sesja, mam jeszcze 6 egzaminów chyba, nie wiem jak to zdam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Aha no tak ;d I jak tam, udało ci się wczoraj poćwiczyć ? ja się zaraz biorę za killera. po wczorajszej pizzy czuje się cięzko ... ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, ja też czekam na wiosnę i aż w końcu będę mogła założyć rolki, które póki co kurzą się w kącie :)

    Dobrze, że znalazłaś motywację, ja jakoś nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że ostatnio ta Ewa Chodakowska jest bardzo popularna :-) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziękuj, nie dziękuj - Masz rację!

    W ogóle ostatnio Ci odpisałam na wiadomość, na e-maila, nie wiem czy widziałaś ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. No ja Twojego Facebooka nie mam, więc tak czy siak wiadomość musiała iść przez taką pocztę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy ćwiczy to co chce najważniejsze żeby czerpać z tego przyjemność.

    Obiad to ja jem codziennie. Nie rozumiem tego zdania. tzn że ty obiadów nie jadasz ? ' przez weekend trochę odpuściłam, bo wiadomo obiad trzeba było zjeść ' czy w tygodnia może sama dla siebie gotujesz po swojemu ?

    OdpowiedzUsuń
  12. udało się, dzisiaj poprawiłam :)

    staram się do tego dostosować..

    też mam w planie spróbować zrobić ten skalpel, ale jakoś nie mam czasu ostatnio ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. aha no to rozumiem :) Bo już myślałam że nie jadasz obiadów :) sory i mam nadzieję że cię nie uraziłam tym !

    OdpowiedzUsuń
  14. No to dobrze :)


    To super ! coraz lepiej ci idzie z Ewa :) Ja dzisiaj sobie robię turbo ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie jest łatwo, ale mus to mus ;>

    po poniedziałku zapewne je zrobię :D

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....