sobota, 13 października 2012

Witam,

Byłam dzisiaj na spotkaniu organizacyjnym w szkole o którym dowiedziałam się wczoraj. Okazało się, że na zajęcia  w trybie dziennym nie ma tylu chętnych i będzie tylko tryb zaoczny weekendowy. Miło mi bardzo! Na szczęście zajęcia będą co drugi weekend i w jednym semestrze będzie ich tylko 8. Planu nie mam póki co, ma być po weekendzie, obdarzono mnie tylko harmonogramem.. Ogółem nic ciekawego się nie dowiedziałam, oprócz tego, że w jednym budynku będzie jedna część sal, a w innym druga.
Wparowała we mnie czysta niechęć, całe szczęście, że to TYLKO rok, potem zamierzam jakimś cudem dostać się na studia.

Wracając do koncertu - było całkiem spoko. Jak zawsze byłam oczarowana centrum wieczorem!
Ogółem to cieszę się, że mogłam tam być i ich słuchać na żywo.

W ciągu tygodnia nic ciekawego się nie wydarzyło, a więc nie będę nic pisać ;-)


Żegnam ;*



15 komentarzy:

  1. Hmmm...otóż wczoraj coś uderzyło mi do głowy, aby to zakończyć. Czemu?? Nadal tego nie wiem...A teraz albo żałuję albo mi się tak wydaje, bo chyba nadal coś do niego czuje....Jezu...

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka to szkoła i jakie kierunek ?

    Poszłabym na koncert !

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak średnio. Wczoraj myślałam że już wyzdrowiałam a obudziłam się teraz z masakrycznym bólem gardła...

    I chcą mieć o czym plotkować przy wieczornej kawie! :D Bywało tak, że rozmawiałam z jedną babką i mówiłam jej że chodzę na kurs księgowości, to już prawie wszyscy o tym wiedzieli bo pytali jak mi idzie.

    Powinnam sobie Twoje zdanie powiesić gdzieś na ścianie i podpisać: to ma mnie zmotywować ;>
    Kurcze, z moim lenistwem świetlanej kariery sobie nie wróżę, ale kto wie, może coś się w końcu zmieni?

    I co złego było w tym profilu?:P Aż tak tragicznie?

    No ja tak samo. Mi się nie chce zabrać za jedną rzecz, a co do tego za 15 na raz.

    U, to niedobrze. Mi też by się przydała jakaś mała dieta, tak ze 3 kg, ale nie wiem jak się zabrać za nią.
    Dziś o 3 w nocy wpierniczałam wafelki :D Choć w sumie nie ma się czym chwalić.

    Najważniejsze że Ci się podobało :) Też bym poszła na jakiś koncert...

    Kiepsko że zmienili wam harmonogram, no ale tak jest z tymi szkołami, policealnymi czy tymi podobnymi. Moja znajoma poszła na jakąś pedagogikę na 2 lata policealne, i po 4 miesiącach z dwudziestu paru osób odeszło tyle że zostały tylko 3, więc grupę rozwiązali...

    Co tam ogólnie porabiałaś w weekend?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też tak mam ze słuchaniem DŻEMU.
    A na jakim kierunku szkoły jesteś?
    Ja też mam tak zajęcia jak Ty

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli, że co? Dalszy ciąg nudzenia się i w ogóle? :D

    Może jakaś praca?

    Czy ciekawa... Są zdecydowanie lepsze, ale trochę kusi, żeby ją całą, zaraz, natychmiast, przeczytać, ale nie mam czasu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. No ok, weekendy, a co będziesz robiła tygodniami? Poszukasz jakiejś pracy? Wiesz, niewiele tej szkoły, na dodatek jeszcze co drugi tydzień, ale.. to co to za szkoła, skoro tylko jeden rok? Jakaś uzupełniająca? :D

    Powodzenia kochana! :)

    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie ;d ja studiuję pedagogikę ;)


    pyszny sernik ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. oo, to ciekawe ;> nawet nie wiedziałam, że taki jest :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, to zdecydowanie nie ma sensu, żeby jeździć na drugi koniec miasta. Prędzej lub później na pewno coś znajdziesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam taką nadzieje ;) jak tam u ciebie ? coś nowego ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma się czym przerażać, zawsze straszą na początku, nie będzie tak źle :)
    U nas jak był Dżem to poszedł chyba każdy... w każdym wieku. Cudowny klimat.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojj na pewno się wcale nie roztyłaś. A jak tam to można z tym szybko coś zrobić tylko trzeba chcieć ;)

    Na zaoczne chodzisz studia ? ja bym chyba oszalała cały weekend w szkole...

    OdpowiedzUsuń
  13. Aha do policealnej no to też jest coś ważne że wgl gdzieś chodzisz i dalej się kształcisz a nie osiadłaś na laurach prawda ?

    Trzymam kciuki za te kilogramy ;d

    a co do mojej szkoły to... mam nadzieję, że uda się to załatwić ... oby

    OdpowiedzUsuń
  14. Najważniejsze jest to, że podobał Ci się koncert i fajnie, że ludzie od czasu do czasu z przyjemnością wybierają się na Dżem, no i w ogóle o nim pamiętają, bo tak... dziś słysząc na przerwach piosenkę "Wehikuł czasu", wszyscy, dosłownie, jak mąż i żona, z mojej klasy - nie licząc siebie, oczywiście, marudzili pod nosem "Co to w ogóle ma być?!" albo "Nie mogą puścić czegoś normalnego?".

    Ja SMSów nie zapisywałam czy też nie zapisuję, ale za to jakieś dłuższe wiadomości dostarczane przez komunikaty - owszem :-)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....