niedziela, 6 stycznia 2019
***
Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Życie mnie ciągle goni.
Praca, wyjazdy, spotkania. Nie dawno były święta, sylwester... a ja ciągle w biegu.
Jakoś mimo tego pędu nie wiele się u mnie zmienia.
Niby mamy nowy rok,czyste karty, ale ja na nic się nie nastawiam. Będzie co ma być.
W 2018 byłam pełna licznych nadziei i mało co z nich wyszło...
Na dzień dzisiejszy choruje sobie. To już chyba z trzeci raz w ciągu ostatnich trzech miesięcy... Słaba odporność czy jak ? Liczę, że będzie lepiej.
U mnie panuje zima, a u Was?
Biało, śnieżnie, klimatycznie - niby fajnie, ale ja już czekam na wiosnę.
Może w tym roku będę tutaj pisać częściej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Nic na siłę! Ja też miałam dłuższą przerwę i wracam z większą energią :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Zdrowiej :)
OdpowiedzUsuńNie zawsze ma się potrzebę pisania i jest to zrozumiałe :)
OdpowiedzUsuń