niedziela, 18 listopada 2018

***


TAK MIAŁAM PISAĆ WE WRZEŚNIU :)

Macie jeden z chorwackich widoków.
Jestem leniem. Ogólnie siedzę i czytam książki. Oczywiście mam tysiące pomysłów, ale ... z realizacją gorzej.

Sierpień szybko mi uciekł. Głównie za sprawą dwóch wyjazdów. Pierwszym kierunkiem był spontaniczny Londyn, a drugim mniej spontaniczna Chorwacja.
Ciszę się, że zobaczyłam wszystko na własne oczy. Przyznam jednak , że Chorwackie uliczki bardziej mnie urzekły niż Londyńskie. Wiecie, angielski styl jest inny niż nasz, ale nie tak fascynujący jak chorwacki.

Jeśli chodzi o Londyn - w ciągu 4 dni zrobiłam jakieś 1000 km , od rana do wieczora łaziłam żeby niczego nie przegapić. Jako wielka (niezmiennie od lat!) fanta Harry'ego Pottera wybrałam się na stację King Cross oraz do sklepu Pottera! Co prawda nic nie kupiłam, ale fajnie było wszystko zobaczyć. Mam zdjęcie  różdżką Harry'ego!
Chodząc po uliczkach Londynu trafiłam z koleżanką do Primarka, gdzie panował... chaos! jednak opłacało się, bo wyszłam ze skarpetkami z kolekcji... Pottera. Nie mogłam się oprzeć, czuje że w zimę będą jak znalazł.
Mam zdjęcie z Big Benem, ale nie wyszło za bardzo z powodu tłumu na moście i renowacji budowli.
Jak uporam sie z nawałem pracy to wrzucę posta ze zdjęciami i opisami miejsc które odwiedziłam.

Wyjazd na Chorwację wypadł na sam koniec sierpnia. Liczyliśmy, że będzie chłodniej. Nie było. Pogoda cudowna, powyżej 30 st C.
Głównie czas spędzaliśmy w Drasnice - małej nadmorskiej miejscowości położnej w południowej Dalmacji  Trochę daleko od granicy, ale bardzo klimatyczne miejsce. Co prawda nie było wielce rozrywkowe, raczej zaciszne - mimo wszystko polecam.
Plaże kamieniste, ale woda idealna.



TAK MIAŁAM PISAĆ WE WRZEŚNIU :)

3 komentarze:

  1. Mnie ani trochę nie ciągnie do Londynu, natomiast do Chorwacji wyjazd planujemy od trzech lat, ale ciągle nam coś innego wypada. Być może w przyszłe wakacje uda się jechać.
    Czekam na zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę tego Londynu bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę wyjazdu zarówno do Anglii, jak i do Chorwacji. Do tego drugiego państwa może nieco bardziej, bo Chorwacja marzy się i mi :)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....