wtorek, 20 lutego 2018

***

Witam,


jak leci?
U mnie nie leci, a miga... tydzień po tygodniu!
Jutro wyjeżdżam do Częstochowy dlatego dziś postanowiłam napisać posta. Nie wiem czy dotrzymam czterech postów miesięcznie z takim tempem. Wracając do wyjazdu... Częstochowa to tylko przystanek, w czwartek rano jadę z koleżanką do Wetliny, w Bieszczady. Oczywiście pomysł spontaniczny, cieszę się bardzo! Tylko te minusowe temperatury mnie przerażają. Pocieszam sieę, że mieście nie będzie wiele lepiej.

Ostatnio obejrzałam druga cześć Insygni Śmierci, na laptopie, bo  nie mam telewizora. Zakończyłam sagę o Potterze po .... kilku miesiącach. Nie byłaby sobą gdybym kolejny raz nie przezywała jak głupia tego filmu. Mało ważne było to, że o 7 musiałam wstać, a film skończył się o 3 nad ranem. Wiecie... wiek to tylko liczby.

Do napisania, wracam w niedziele i jeśli wszystko pójdzie zgodnie  z planem za spamuje was zdjęciami z gór :)


9 komentarzy:

  1. A wiesz, że Bieszczady mi się marzą? Nigdy nie byłam, a podziwiam przy byle okazji piękne zdjęciach innych wędrowców.
    Jednak u mnie spontan w Polskę nie wypali. To już trzeba odgórnie zaplanować, a niewiele pozostaje na to czasu. Takie są wady emigracji.
    Pozdrawiam serdecznie, udanego wypadu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super są takie spontaniczne wyjazdy ;) Nie ma to jak oderwać się trochę od szarej rzeczywistości. Minusowe temperatury mnie także przerażają bo już bardziej wyczekuje wiosny niż zimy. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłej podróży!

    Pottera sama oglądam na TVN, choć oglądałam już 100 razy to i tak nie potrafię odpuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę wyjazdu w Bieszczady, aczkolwiek też planuję wybrać się w tym roku, z tym że dopiero gdy już się ociepli, nie należę do osób zimnolubnych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spamuj, spamuj. Czekam na zdjęcia z niecierpliwością. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale, że podróżujesz :)
    Ja mam nadzieję, że wybiorę się niedługo nad morze, bo coraz cieplej się robi więc miło będzie pojechać na taką wycieczkę.
    W Bieszczadach byłam tylko raz na kilka dni w maju, ale bardzo miło wspominam wyjazd, nie dość, że cisza, spokój to jeszcze niesamowite widoki.
    Powodzenia i wierzę, że uda Ci się pojechać i oczywiście czekam na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na te zdjęcia :)
    U mnie też dzień leci za dniem... Maskara jakaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Baw się dobrze, czekam na zdjęcia! <3

    Ja Harryego będę czytać i oglądać do późnej starości :D A widziałaś tę nową książkę, co wyszła?

    Zdecydowanie trzeba, ale warto, jeżeli chce się wiedzieć trochę więcej, niż przeciętny Kowalski :)

    Ja niedawno byłam nad morzem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie spontaniczne wycieczki są super! Szerokiej drogi i pięknej pogody do zwiedzania! :) Czekam na zdjęcia :)
    Harrego uwielbiam :) Filmy są super, a za książki się dopiero zabieram :D

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....