niedziela, 22 października 2017

***

Witam,


Plany na ten weekend były zupełnie inne. Trochę byłam rozczarowana i zasmucona takim obrotem sytuacji, ale nic nie mogłam poradzić. 
Zamiast rozrywki z koleżanką miałam spokojny pobyt w domu. Plusem jest fakt, że wyspałam się co mnie cieszy oraz nie dokuczało mi zimno panujące na dworze. Dodatkowo znalazłam czas na dokończenie filmu, przeczytanie książki i zrobienie dwóch ciast. Ap ropo ciast - wyszły znakomicie, oczywiście z pomocą siostry. 
Czyli w sumie weekend nie był do końca stracony.

Ze szwagrem (po zawale) już lepiej. Jest na obserwacji oraz zajęciach mających go uchronić przed kolejnym zawałem. Chyba pojechał na 5 tygodni tam.

Pogoda nam się psuje, chyba naprawdę pora rozglądać się za zimową kurtką i butami. 

Nie wiem czy pamiętacie, ale jakiś czas temu wspominałam, że planuje jakiś wyjazd do Zakopanego lub Torunia. Plany są w trakcie realizacji, wyszło na Toruń. Nie mogę się doczekać tego weekendu!

W wyniku różnych rozmów z koleżanką od podróży zaplanowałam także tygodniowy wyjazd w Bieszczady na lato 2018! To będzie piękny czas. 
Gdzieś tam było również wspominane o Wrocławiu i jarmarku bożonarodzeniowym. Byc może tam również trafię.



A jak wasz weekend?

Pozdrawiam!

14 komentarzy:

  1. taaak, widoki z zamku są super :)
    fajnie, że wybierasz się do Torunia. to piękne miasto. chciałabym tam kiedyś wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Weekend z ciastem nigdy nie jest stracony! :) A w dodatku, gdy się jeszcze dobrze wyśpisz i wypoczniesz. Mój nadchodzący weekend zapowiada się trochę imprezowo, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie w ostateczności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ach do bieszczad i ja bym pojechała;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja póki co najszybciej wybieram się do Zakopanego i .. nie mogę się doczekać, poważnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypoczynek też jest potrzebny i takie luźne weekendy należy doceniać, zwłaszcza jak się ma taki nawał pracy jak ty :)
    Toruń to podobno ładne miasto :) Mam nadzieję kiedyś się ta wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem dobrze jest tak po prostu posiedzieć sobie w domu :)
    Toruń jest piękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to jednak dużo się działo. :)
    Mi się marzy taki spokojny weekend. Może za trzy tygodnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie cista to tylko kupne - domowe:P Mam taką Panią która świetne ciasta piecze, zawsze od niej kupuję. Sama nie mam ręki do garów a co dopiero do pieczenia :p Ja też pomału planuję wakacje, tylko że raczej przestanę, bo zawsze jak coś zaplanuję to wychodzi coś innego :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko, żeby móc się w tym domu zregenerować ;D
    Koniecznie musisz tam zjeść piernika! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a tu już kolejny weekend minął! :)
    zapraszam na nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A jakie masz popisowe ciasto? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam nadzieję, że bedziesz dobrze się bawiła w Toruniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie ciasta piekłaś? :D

    Ja do Torunia też chcę się wybrać, ale to za jakiś czas dopiero :)

    W Bieszczadach byłam rok temu w wakacje i gorąco polecam, jezioro Solińskie jest absolutnie cudowne <3

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....