Witam,
Zacznę od... 11 listopada. Jak wiecie jest to data głównie kojarzona ze Świętem Niepodległości, które jest ważne dla naszego narodu z przyczyn wiadomych każdemu. Jednak tego roku ten dzień jeszcze się kojarzy z pewnymi innymi liczbami. Oczywiście chodzi mi o wynik meczu POL RUM. Piękne trzy bramki naszych. Chłopaki wzięli się do roboty w tym roku. Znacznie lepiej się ogląda wygrane niż porażki, prawda? Kibicowałam, krzyczałam, cieszyłam się jak głupia i czułam dumę.
Meczu ze Słowenią nie oglądałam, ale słyszałam, że Orzełki dały radę.
Kolejny miesiąc znika jak szalony. Przecież dopiero co się zaczął, a tu już połowa. Druga polowa też przeleci, bo zaczęłam chodzić na siłownię, a więc grafik mam napięty. Za tydzień Kraków, a przed wyjazdem idę na Pitbulla. Podobno hicior. Lepiej żeby tak było, bo niestety ostatnim filmem na którym byłam w zeszłą środę rozczarowałam się. Chodzi mi o film "Wszystkie Nieprzespane Noce" - jak oglądałam zwiastun to wydawał się ciekawy, ale całość jakoś mnie nie zachwyciła. Nawet nie umiem wyrazić jakiejkolwiek opinii na temat tego filmu.
Żeby nie było tak miło, w tym tygodniu muszę napisać pracę z angielskiego oraz w końcu zasiąść do skryptów ze szkoły. Wszystko będzie na szybko. Jeszcze dochodzi gotowanie posiłków i zakupy. Dam radę, bo kto jak nie ja ?
Przeczytałam Pokolenie Ikea. Mam chrapkę na kolejne książki Piotra C. Ale w międzyczasie postaram się skończyć czytać trzy inne książki, które zaczęłam. W sumie to czwartą też zaczęłam, ale raczej jej nie przeczytam.
W ogóle to chyba pojadę na Sylwestra do Zakopanego. Taki jest wstępy plan. Fajnie gdyby wypalił, bo zawsze chciałam przywitać nowy rok w górach.
Pozdrawiam!
środa, 16 listopada 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Jak dla mnie Pitbull to hicior :) Chętnie obejrzałabym go jeszcze raz.
OdpowiedzUsuńMój narzeczony też coś wspominał o sylwestrze w górach:)
Dasz radę;)
Mam 4 dni urlopu w grudniu a potem tydzień w styczniu, też chcialam do Zakopca jechac ale nie wypali ;/
OdpowiedzUsuńBo mój mężczyzna nie ma urlopu w tym samym terminie :(
UsuńA ja tam w ogóle nie ogarniam tych wszystkich meczy. Słyszę jedynie wybuchy radości u sąsiadów :)
OdpowiedzUsuńStrasznie szybko ten czas leci. A nie tak dawno dopiero witaliśmy nowy rok! Mam wrażenie, że z roku na rok jest tylko gorzej ;P
Mi po głowie teraz chodzi zapisanie się na siłownię, ale to dopiero gdzieś w marcu.
Dasz, dasz :) Bankowo wszystko szybko ogarniesz :)
/
Takie wyśrodkowanie zawsze jest najlepsze :) Taki tam malutki kompromis.
Też kiedś blogowałam na Tenbicie :) Szkoda, że już nie istnieje.
Rodzę w grudniu. Ciebie czeka Sylwester w Zakopanym, a mnie w szpitalu ;)
Zawsze wychodziłam z założenia, że bez sensu jest patrzenie na to, jak inni coś robią - sama wolę kopać w piłę niż jopić się na innych ;)
OdpowiedzUsuńPodobno na starość tak jest i nic się na to nie poradzi.
No ja motywację już mam - muszę mieć krzepę, żeby nadążyć za dwójką dzieci. Już jedno daje mi niezły wycisk, a co tu jeszcze mówić o tym, jak one mi się rozbiegną ;D
Na 28/29 grudnia :)
Byłam na Pitbulu i niestety nie hicior, fabuła według mnie mocno kulała :) A co do mijającego czas- pędzi jak szalony :)
OdpowiedzUsuńSylwester w górach brzmi rewelacyjnie, zyczę Ci, żeby jak najbardziej wypalił.
OdpowiedzUsuńPiotr C. wydał nową książkę "Brud". Także będziesz miała w czym wybierać jak skończysz inne książki czytać.
Póki co, to mała mi się wiesza na szyi ;D
OdpowiedzUsuńJak się zdarzy, że urodzi się w święta, to chyba po złośliwości dam mu na imię Adam ;P Niech ma wszystkie uroczystości w jednym dniu! ;D
Mecz skończył się pięknym wynikiem, ale był trochę... nudny :D
OdpowiedzUsuńCo do Pitbulla, to nie byłam, ale za to "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" z czystym sumieniem mogę Ci polecić - byłam wczoraj i było super!
Ja dalej nie wiem, co będę robić w Sylwestra :(
Dzisiaj czytałam mojemu chłopakowi HP, bo nie czytał nigdy - możesz w to uwierzyć?! Teraz jak tylko gdzieś jedziemy, to przynajmniej jeden rozdział będzie musiał poznać, nie ma, że boli! :D
To też dobry pomysł! :D Ja na dyżurach, ale czasem uczniowie przychodzą pogadać, no i wtedy nie wychodzi czytanie :(
Wiesz, ja pracuję w ponadgimnazjalnej, więc mam nadzieję, że dla mnie nic, ale zobaczymy niebawem...
ohh, żyjąc na obczyźnie omija mnie tyle meczy! nie widziałam niestety tego meczu z Rumunią, ale miałam możliwość zaśmiania się prosto w twarz wszystkim rumuńskim znajomym z pracy! :D WIESZ JAKA BYŁAM DUMNA?! JAK PAW! :D
OdpowiedzUsuńi baaaardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa! ♥
OdpowiedzUsuńZewsząd słyszę, że Pitbull dobry film. Chyba trzeba będzie go obejrzeć :) a co do Pokolenia Ikea - niestety nie mogę podzielić zdania. zaczęłam, ale wulgarność tej książki mnie przygniotła. i nie, że jestem jakaś wielce pruderyjna. po prostu jest dla mnie w tej książce coś odrażającego :D
OdpowiedzUsuńPS Sylwek w Zakopcu <3 zazdro! Fajne miejsce :) oby równie fajni ludzie! :)
powiem Ci, że chamstwo i prostotę byłabym w stanie znieść. ale w tej książce jest tego za dużo. wiesz, przesyt. przynajmniej dla mnie. ale jak mówiłaś, ile ludzi tyle gustów. :)
Usuńmam nadzieję, że skład sylwestrowy dopisze i będzie super :)
Fajnie sylwester w górach, też bym tak chciała! Pozdrawiam!:)
OdpowiedzUsuńxxBasia
Nawet nie czuję, jak znika mi listopad, a powinnam się nim rozkoszować, bo mam prawie miesiąc urlopu. Ale poprzednie miesiące też mi szybko uciekały, więc to dla mnie żadna nowość ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś preferowałam nieświętowanie sylwestra, ale ostatnio nabrałam ochoty na jakieś wyjazdy czy coś. Szkoda, że pracuję 31 grudnia ;)