środa, 16 listopada 2016

***

Witam,

Zacznę od... 11 listopada. Jak wiecie jest to data głównie kojarzona ze Świętem Niepodległości, które jest ważne dla naszego narodu z przyczyn wiadomych każdemu. Jednak tego roku ten dzień jeszcze się kojarzy z pewnymi innymi liczbami. Oczywiście chodzi mi o wynik meczu POL RUM. Piękne trzy bramki naszych. Chłopaki wzięli się do roboty w tym roku. Znacznie lepiej się ogląda wygrane niż porażki, prawda? Kibicowałam, krzyczałam, cieszyłam się jak głupia i czułam dumę.
Meczu ze Słowenią nie oglądałam, ale słyszałam, że Orzełki dały radę.

Kolejny miesiąc znika jak szalony. Przecież dopiero co się zaczął, a tu już połowa. Druga polowa też przeleci, bo zaczęłam chodzić na siłownię, a więc grafik mam napięty. Za tydzień Kraków, a przed wyjazdem idę na Pitbulla. Podobno hicior. Lepiej żeby tak było, bo niestety ostatnim filmem na którym byłam w zeszłą środę rozczarowałam się. Chodzi mi o film "Wszystkie Nieprzespane Noce" - jak oglądałam zwiastun to wydawał się ciekawy, ale całość jakoś mnie nie zachwyciła. Nawet nie umiem wyrazić jakiejkolwiek opinii na temat tego filmu.

Żeby nie było tak miło, w tym tygodniu muszę napisać pracę z angielskiego oraz w końcu zasiąść do skryptów ze szkoły. Wszystko będzie na szybko. Jeszcze dochodzi gotowanie posiłków i zakupy.  Dam radę, bo kto jak nie ja ?

Przeczytałam Pokolenie Ikea. Mam chrapkę na kolejne książki Piotra C. Ale w międzyczasie postaram się skończyć czytać trzy inne książki, które zaczęłam. W sumie to czwartą też zaczęłam, ale raczej jej nie przeczytam.

W ogóle to chyba pojadę na Sylwestra do Zakopanego. Taki jest wstępy plan. Fajnie gdyby wypalił, bo zawsze chciałam przywitać nowy rok w górach.

Pozdrawiam!

15 komentarzy:

  1. Jak dla mnie Pitbull to hicior :) Chętnie obejrzałabym go jeszcze raz.
    Mój narzeczony też coś wspominał o sylwestrze w górach:)
    Dasz radę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam 4 dni urlopu w grudniu a potem tydzień w styczniu, też chcialam do Zakopca jechac ale nie wypali ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mój mężczyzna nie ma urlopu w tym samym terminie :(

      Usuń
  3. A ja tam w ogóle nie ogarniam tych wszystkich meczy. Słyszę jedynie wybuchy radości u sąsiadów :)

    Strasznie szybko ten czas leci. A nie tak dawno dopiero witaliśmy nowy rok! Mam wrażenie, że z roku na rok jest tylko gorzej ;P

    Mi po głowie teraz chodzi zapisanie się na siłownię, ale to dopiero gdzieś w marcu.

    Dasz, dasz :) Bankowo wszystko szybko ogarniesz :)

    /

    Takie wyśrodkowanie zawsze jest najlepsze :) Taki tam malutki kompromis.

    Też kiedś blogowałam na Tenbicie :) Szkoda, że już nie istnieje.

    Rodzę w grudniu. Ciebie czeka Sylwester w Zakopanym, a mnie w szpitalu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze wychodziłam z założenia, że bez sensu jest patrzenie na to, jak inni coś robią - sama wolę kopać w piłę niż jopić się na innych ;)

    Podobno na starość tak jest i nic się na to nie poradzi.

    No ja motywację już mam - muszę mieć krzepę, żeby nadążyć za dwójką dzieci. Już jedno daje mi niezły wycisk, a co tu jeszcze mówić o tym, jak one mi się rozbiegną ;D

    Na 28/29 grudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam na Pitbulu i niestety nie hicior, fabuła według mnie mocno kulała :) A co do mijającego czas- pędzi jak szalony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sylwester w górach brzmi rewelacyjnie, zyczę Ci, żeby jak najbardziej wypalił.

    Piotr C. wydał nową książkę "Brud". Także będziesz miała w czym wybierać jak skończysz inne książki czytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Póki co, to mała mi się wiesza na szyi ;D

    Jak się zdarzy, że urodzi się w święta, to chyba po złośliwości dam mu na imię Adam ;P Niech ma wszystkie uroczystości w jednym dniu! ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mecz skończył się pięknym wynikiem, ale był trochę... nudny :D
    Co do Pitbulla, to nie byłam, ale za to "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" z czystym sumieniem mogę Ci polecić - byłam wczoraj i było super!
    Ja dalej nie wiem, co będę robić w Sylwestra :(

    Dzisiaj czytałam mojemu chłopakowi HP, bo nie czytał nigdy - możesz w to uwierzyć?! Teraz jak tylko gdzieś jedziemy, to przynajmniej jeden rozdział będzie musiał poznać, nie ma, że boli! :D

    To też dobry pomysł! :D Ja na dyżurach, ale czasem uczniowie przychodzą pogadać, no i wtedy nie wychodzi czytanie :(

    Wiesz, ja pracuję w ponadgimnazjalnej, więc mam nadzieję, że dla mnie nic, ale zobaczymy niebawem...

    OdpowiedzUsuń
  9. ohh, żyjąc na obczyźnie omija mnie tyle meczy! nie widziałam niestety tego meczu z Rumunią, ale miałam możliwość zaśmiania się prosto w twarz wszystkim rumuńskim znajomym z pracy! :D WIESZ JAKA BYŁAM DUMNA?! JAK PAW! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. i baaaardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa! ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Zewsząd słyszę, że Pitbull dobry film. Chyba trzeba będzie go obejrzeć :) a co do Pokolenia Ikea - niestety nie mogę podzielić zdania. zaczęłam, ale wulgarność tej książki mnie przygniotła. i nie, że jestem jakaś wielce pruderyjna. po prostu jest dla mnie w tej książce coś odrażającego :D


    PS Sylwek w Zakopcu <3 zazdro! Fajne miejsce :) oby równie fajni ludzie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że chamstwo i prostotę byłabym w stanie znieść. ale w tej książce jest tego za dużo. wiesz, przesyt. przynajmniej dla mnie. ale jak mówiłaś, ile ludzi tyle gustów. :)
      mam nadzieję, że skład sylwestrowy dopisze i będzie super :)

      Usuń
  12. Fajnie sylwester w górach, też bym tak chciała! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie czuję, jak znika mi listopad, a powinnam się nim rozkoszować, bo mam prawie miesiąc urlopu. Ale poprzednie miesiące też mi szybko uciekały, więc to dla mnie żadna nowość ;)
    Kiedyś preferowałam nieświętowanie sylwestra, ale ostatnio nabrałam ochoty na jakieś wyjazdy czy coś. Szkoda, że pracuję 31 grudnia ;)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....