Witam,
No i tyle.
Przyszła jesień, czas się odezwać.
Choruje sobie, coś się do mnie przyczepiło. Walczę z tym, mam nadzieje, że odniosę zwycięstwo.
Jeszcze miesiąc temu miałam tak wiele planów dotyczących tej jesieni, a póki co nic nie wyszło. chyba za bardzo popłynęłam w marzeniach. Może innym razem.
Tymczasowo uciekłam z domu. Może nie uciekłam, ale wyprowadziłam się. Obecnie przesiaduje u brata, który wyjechał do pracy w innym mieście. Trzeba było się zająć dziećmi, a przy okazji dotrzymać towarzystwa bratowej. Niestety lub stety jutro czeka mnie powrót do 'swoich' czterech ścian. Jednak tylko na chwilę, ponieważ w weekend mam zjazd szkolny. W poniedziałek wyjeżdżam odwiedzić koleżankę i wracam w piątek.
Zastanawiam się czy zrobić coś z włosami. Na pewno muszę je podciąć lub obciąć.. hm. Z jednej strony mam wielką ochotę na zmianę a z drugiej nawet podoba mi się obecny stan moich włosów. Dylematy, kobiece dylematy.
Wrócę do pisania. Wrócę tutaj.
Z tego się chyba nie wyrasta.
Pozdrawiam <3
czwartek, 17 września 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Zdrowiej jak najszybciej !! :)
OdpowiedzUsuńTo najlepiej nic z włosami nie rób. Ja też czasami mam takie dylematy, ale potem dochodzę do wniosku, że jestem z nich zadowolona więc zostawiam je takie jakie są :) Ta decyzja często uchroniła mnie przed zrobieniem czegoś co potem mogę żałować np. skrócenie włosów albo inne ułożenie grzywki.
Nie wyrasta, zostań z nami! <3
OdpowiedzUsuńA Ty dalej mieszkasz z tą koleżanką? ;>
Ja w poniedziałek idę do fryzjera! Jesień to chyba pora zmian :D Nie byłam u fryzjera przez 4 lata (tzn byłam 1,5 roku temu, żeby mnie uczesała na wesele przyjaciółki, ale jeżeli chodzi o obcinanie włosów, to nie), więc odrobinę się stresuję :D Jeszcze zmiana będzie chyba spora, bo w tej chwili mam włosy prawie do tyłka, a teraz będę obcinać jakoś do ramion ;o
Nie no, tak to nie mogę, ale staram się ich nie gnębić :D
Niestety, mam sporo, teraz udaje, że nic się nie stało, kretynka stara :D
OdpowiedzUsuńWiesz, w sumie i tak mam więcej, niż miałabym w innym miejscu, ale jakoś myślałam, że po 5 latach studiów jednak będzie więcej :)
Ja próbuję coś z tym robić, może jednak ruszy?
Zostań! Poza tym, pamiętaj, jak coś to fb ;>
Dlaczego póki co? ;>
O połowę krócej, mam do ramion :) Sporo osób mówi mi, że lepiej wyglądam, ale ja się sobie bardziej podobałam w długich, więc czekam aż odrosną :D