niedziela, 27 września 2015

*

Witam,


Co u Was słychać?


U mnie jakoś leci. Właściwie bez większych zmian.
Nadal jestem u brata, ale jutro raczej wrócę do siebie. Najgorsze jest to, że nie mam na to ochoty.Tak trudno uciec od wygodnego życia.
Jednak jeśli mam płacić to nie mogę odpuścić. Miło jest oglądać filmy w rodzinnym gronie, ale dorosłość ma swoje zasady. Jutro jeszcze zostanę, bo moja sześcioletnia chrześnica ma na 11.45 do szkoły i musi ją ktoś zaprowadzić. Spełnię swój'matczyny' obowiązek.


Miałam mieć urlop. Miałam spotkać się z moją M. Niestety od około miesiąca czasu spotkanie nie może dojść do skutku. Trochę mi przykro. Nie, właściwie to bardzo mi przykro. Naprawdę miałam ochotę się z nią spotkać. Przecież tak dawno się nie widziałyśmy. Byłaby to miła odmiana.

Wiecie... przegięłam. Teoretycznie miałam wszystko pod kontrolą, a jednak przekroczyłam pewne granice. Nie sądziłam, że kiedyś dojdzie do takich rzeczy. Stało się. Teraz muszę walczyć. Muszę się zmienić. Pewne liczby muszę odjąć.
Miałam nie być prosiakiem. Trzymajcie kciuki. Czas się ogarnąć. Po raz kolejny.
Gdy wrócę na swoje to będzie mi łatwiej to kontrolować.



Pozdrawiam! <3

6 komentarzy:

  1. Mi jest ciężko w ogóle wynieść się z domu, chociaż często sytuacja jest tak napięta, że mam ochotę pieprznąć wszystko i nie wracać w ogóle, zostawić tu wszystkie klamoty itd. Ale przynajmniej do końca roku nie ma na to szans ;/

    A dlaczego nie udało Wam się spotkać? ;>

    Wnioskuję, że chodzi o wagę, jaka liczba, faktycznie tak dużo? ;>

    A przez ile jeszcze będziesz dostawała?
    No ja mam 1577 podstawy co miesiąc, ostatnio miałam jakieś zastępstwo, więc coś mi za nie wpadnie, ale nie wiem, ile dokładnie. No i ciągle piszę teksty, więc w styczniu mi też coś za nie wpadnie :)

    Założyłam konto na badoo, ale powiem Ci, że szału to tam nie ma ;x W ciągu godziny od założenia konta dostałam 3 propozycje seksu bez zobowiązań itd.

    Ja na fb to praktycznie cały dzień siedzę ;o W domu, potem w szkole na przerwie zaglądam itd ;o

    A co takiego robi? Dalej sprasza ludzi itd? ;>

    ja też mam lekką grzywkę i włosy tak do ramion, niby nie wyglądam najgorzej, ale jednak wiesz, wolałam długie :D

    ;***

    no, musisz! może jak już coś wynajmę sama, to będę mogła Cię przenocować!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednym z powodów, dla których nie lubię wracać do domu, jest właśnie wygoda :D Aż głupio się przyznawać, ale potem wracam do siebie i zaczyna się ogarnianie życia ;> Tobie też się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zazdrosc bo to pracowniczo ;) troche pozwiedzalam nie powiem, ale glownie praca praca ;D
    Ej tez odejmuje, trzymam kciuki! Lato bylo, czlowiek nie ogarnial ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, teraz jak chodzę do pracy, to i tak nie jest najgorzej, bo się mijamy zazwyczaj, a poza tym ja nie spędzam już w domu tyle czasu, co kiedyś :)

    trzymam kciuki, żeby ubyło!

    no nie jest jakoś wybitnie mało. teraz jeszcze dochodzi mi nauczanie indywidualne, więc jakaś stówka z haczykiem wpadnie co miesiąc :)

    powiem Ci, że mam tam konto jakieś 2 tygodnie, spotkałam się z 2 chłopakami, no i właśnie słabo. jeden lowelas, a drugi taki średni zupełnie, nie mój typ po prostu.

    ja też właśnie przez to, że mam na telefonie. jak tylko nie siedzę przed kompem, to na telefonie sprawdzam i tak w kółko ;o

    dlatego ja się trochę boję wyprowadzać z domu, bo wiem, że z kimkolwiek bym nie mieszkała, to będę miała tak samo, też będą mnie wkurzać ;x

    czekam na informację jak coś!

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ tajemniczo piszesz... co się stało?

    Nie mamy kanapy ;D
    Zdrowa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żebyś wiedziała! Nie ma to jak w domu :D własne łożko, żadnych restrykcji, piwo xD żyć nie umierać ;D

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....