Jaka ja jestem zmęczona! Nic dziwnego po takiej nocy.Wczoraj wpadło kilkunastu znajomych,którzy są bardziej znajomymi mojej współlokatorki. Nieważne, zaczęło się ok 20 dnia wczorajszego, skończyło (dla mnie) o 13 dziś. Ogólnie było dobrze, niestety nie obyło się bez dziwnych akcji, ale niektórych rzeczy nie da się uniknąć. Muzyka, tańce, wygłupy - nie narzekam, można kiedyś to powtórzyć.
Tak to się ostatnio złożyło, że te weekendy są takie imprezowe. W zeszłą sobotę byłam na spotkaniu klasowym, które było wspaniałe. Miło zobaczyć te wszystkie osoby kolejny raz. Każdy jakoś się zmienił, każdy miał coś ciekawego do powiedzenia. Na początku poszliśmy do pijalni wódki i piwa, ale w związku z tym, że był tam tłum przenieśliśmy się dalej do innego baru/pizzerii. Tam spędziliśmy trochę czasu, a potem jeżdżąc taxi ( burżuazja, haha) po mieście szukaliśmy klubu, gdzie by nas wpuścili. Za trzecim razem się udało! Co za sukces. Niestety poszliśmy w mniejszym gronie, bo niektórzy musieli wracać albo się zgubili ;o Tak czy siak było dosyć ciekawe. Na drugi dzień spałam do 14!
W tygodniu pracuje albo i nie, zależy. Wszystko leci jakoś do przodu.
Komplikacje są ze szkołą,ale jakoś może sobie poradzę.
Trzymajcie się! <3
Trzeba znaleźć czas na zabawę :)
OdpowiedzUsuńfajne są takie odskocznie w weekend :)
OdpowiedzUsuńFajnie tak czasem poszaleć :) Szkoda, że mi stan fizyczny na to nie pozwala... poszłabym na jakąś dyskotekę, czy coś. Straszną mam na to ochotę. Jak nigdy xD
OdpowiedzUsuńW sumie, to różnicy wielkiej nie ma, bo od dłuższego czasu zachowujemy się jak stare małżeństwo ;D
Na razie nie :)
Takie imprezowe życie jest fajne, ale i szybko męczy, więc nie można przesadzać :) Kwestia też co kto lubi :) Myślę, że teraz powinnaś odpocząć :)
OdpowiedzUsuńPoleżałabym sobie w łóżku, ale tak to spędzam całe dnie u weta ;/
OdpowiedzUsuńGratulacje! :D a jaka to była książlka?
OdpowiedzUsuńNie zdrowieje ;/ całe dnie spędzam u weta ;/
no, kochana, to widzę, że się rozszalałaś! :D ale to dobrze, czasem takie luźniejsze, imprezowe dni są potrzebne! ja w przyszły weekend prawdopodobnie idę na małą imprezę, ale jeszcze zobaczymy :)
OdpowiedzUsuńno obijanie / nie obijanie, wczoraj niby miałam się lenić, a wyszło na to, że posprzątałam w domu, napisałam taki mini-artykuł, za który prawdopodobnie dostanę kasę i jeszcze dopisałam 1/3 strony do pracy magisterskiej :D wiesz, niby niewiele, ale zawsze do przodu!
a do Krakowa jadę 20.02, już kupiłam bilety :)
będzie, będzie, akurat mi się wszystkie inne skończyły, a nie wiem, kiedy pójdę do biblioteki, bo dzisiaj facet kończy malowanie, więc nie mam jak wyjść :(
dokładnie, dlatego staram się nie marudzić!
;*
Dziękujemy :* ja już z lekka wpadam w paranoję z tą jej chorobą, ale okazało się,że połknęła kawał włóczki, teraz śpi spokojnie pod grzejnikiem.
OdpowiedzUsuńW zasadzie to mam 4 :) Arbuz, Dynia, Kiwi i Melon. Dynia i Kiwi mają prawie 2 lata obie, Arbuz prawie 3 a Melon nie ma jeszcze roku.W gościnie też jest u nas Pestka, kotaka mojej mamy, która ma lat 5 :)
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy :) a no łobuz, ale to moja wina mogłam jej nie zostawiać zabawek wełnianych :( ale w sumie skąd człowiek może wiedzieć, to jak z dzieckiem jak sobie coś do nosa włoży ;/ niestety z rana znów lecieliśmy do weta bo zwymiotowała 2 razy i jednak coś jeszcze może tam być w jej brzuszku :( na razie przez weekend jej dajemy parafinę i mamy obserwować, jak się nie zmieni to w poniedziałek zdjęcie i prawdopodobnie operacja ;/a ja jeszcze chora z gorączką 38stopni.
OdpowiedzUsuńgrypsko jakieś? ;>
OdpowiedzUsuńna razie wygląda na to, że jednak z imprezy nici :(
dzisiaj znów wypadałoby się za to zabrać, ale byłam w pracy 11 godzin i tak mi się nie chce! :(
też tak mam, ale ostatnio tu uczelnia, tu praca, tu kasę odkładam na tego laptopa, a wychodzi na to, że ciągle na coś wydaję i tak w kółko ;/
nie ucieknie niby, ale jutro np. w autobusie nie będę miała, co czytać :(
;**
czasem potrzebujemy takiego bardziej imprezowego czasu, więc baw się dobrze i korzystaj!
OdpowiedzUsuńa co to za problemy ze szkołą?
czyli pozytywne zmiany chcesz wprowadzić w życie? :)
no niestety ciężko coś odłożyć :/ ja to w lutym mam wiele wydatków i kurde muszę jakoś oszczędzić na czymś, bo niby mam jakieś oszczędności, ale nie chcę ich za dużo wykorzystywać... no i miałam szukać jakiejś tej dodatkowej pracy, by zarobić coś na wakacje, ale nie za bardzo czegoś jeszcze szukałam...
spontaniczne decyzje są super! ja tak spontanicznie pojawiłam się wczoraj na koncercie Jessie Ware!! ;) i nie żałuję!!!
to prawda, nie łatwo coś z dnia na dzień zmienić, ale się staram, dalej się staram, ostatnio chyba więcej siły mam na to, ale dalej to nie jest to, co bym chciała osiągnąć....