sobota, 15 listopada 2014

a miało być tak pięknie...

Witam,


Jeszcze kilka godzin temu cieszyłam się na myśl o obecnym weekendzie. Naprawdę myślałam, że będą to fajne dni. Niestety nic z tego. Wychodzi na to, że to będzie standardowy szkolny weekend. Nie lubię tego. Mam tylko ogromną nadzieję, że za tydzień wszystko wypali. Chyba, że jutro(dziś?) wyjdę z M. na koncert, to byłby jakiś plus.

Chyba jestem zacofana. Wiele rzeczy dla mnie jest zupełnie obcych, nowych. Dotyczy to różnych dziedzin życia, a najbardziej nowinek technicznych. Pewnie, wiem co to iphone, mp4, netbook etc., ale często łapie się na tym, że ktoś o czymś mówi, a ja nie wiem o co chodzi. Kamera Gopro? do niedawna w ogóle o tym nie słyszałam mimo, że zdjęcia z niej robi tysiące ludzi... Serio, wszystko jakoś to mnie omija. Czasem warto się zainteresować różnymi takimi rzeczami, w końcu świat pędzi coraz bardziej naprzód. A ja jednak nadal z tyłu, nawet mam zwyczajny, klasyczny telefon samsung s5610! Taki ze mnie prosty, zwykły człowiek. Chyba jednak będę musiała "dogonic" ludzkośc, bo niebawem nie będę rozumiała innych...


Chyba czas na sen...





Trzymajcie się!<3


21 komentarzy:

  1. Też tak mam ;D po co mi smartfon skoro z tego mogę pisać smsy i dzwonić? z neta w telefonie w ogóle nie korzystałam nigdy. Niektóre rzeczy są dla mnie totalnie obce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami lepiej nie gonić za tą ludzkością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. och.. tego weekendu w ogóle nie kojarzę.. głownie nauka i gotowanie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. w takim razie ja jestem tak samo zacofana jak Ty, bo też nie mam pojęcia, co to jest za kamera, nie mam iphone'a, nawet smartfona nie mam, ba! laptopa też nie mam, korzystam z komputera stacjonarnego :D

    co to miał być za koncert? byłaś? :>

    daj spokój, tak mnie nerwy zjadają, że ostatnio przy ważeniu miałam kilogram na plusie, teraz mam 2 na minusie ;o

    nie odpoczęłam, dzisiaj nie spałam wcale :(

    jutro może odda nam sprawdzone, więc mam nadzieję, że się uda, bo chciałabym mieć dobrą ocenę z angielskiego ;x

    no to trzeba sobie kupić ;> ja mam niebieską i różową, ale różowej planuję się pozbyć, raz ją miałam na sobie i jakoś kolor mi nie leży ;x

    ja kupiłam sobie gorącą czekoladę w proszku, ale dosypuję do niej kawę i jest pyszna <3

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze ? jeszcze nie słuchałam nic z nowej płyty HS ;D
    ja tam osobiście nie gonię za nowinkami - nie interesują mnie za bardzo te wszystkie gadżety ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ułoży się, jest gorzej, a dzisiaj jeszcze babcia mi umarła, więc już w ogóle słabo.
    też mam taką nadzieję, ale powiem Ci, że dzięki temu nie myślałam w ogóle o niczym innym i to było dobre.

    ja jestem zmuszona teraz i nie chcę ich. zamiast się przyzwyczajać to coraz bardziej ich nie chcę, wiesz?

    taki mniej więcej jak opakowania milki ;>

    dokładnie :)
    ja nie mam potrzeby laptopa, bo mam stacjonarny, pewnie, gdybym wtedy, co mi się popsuł, miała pieniądze, to bym kupiła laptopa jednak, ale że nie miałam, to matka kupiła :)

    może innym razem się uda! ;*

    nie wiem, na razie czuję się okropnie, serio, jestem taka rozstrojona, zła i wszystko :(

    nie, powiedziała, że odda po następnym weekendzie.

    po co na ślusarza? ;o

    i jak smakowało? :>

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. W przyszlosci pewnie tez cos kupie, nowe kupuje tylko jak stary siada, wiec pewnie sobie poczeka na wymiane ;p
    Ano przydaje sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. najgorsze jest to, że to przyszło tak niespodziewanie, babcia chorowała, jasne, ale milion razy leżała w szpitalu na poważniejsze rzeczy, tutaj w sumie pierdoła, w poniedziałek super się czuła, dobrze już wyglądała i w ogóle, a we wtorek rano zmarła :( i jeszcze to wszystko teraz, jakbym jeszcze nie miała wystarczająco dużo smutków :(

    to na pewno, wiem to, ale jednak teraz zupełnie nie czuję się na siłach z tym wszystkim..

    powiem Ci, że najgorsze jest to, że dopóki nie zmieni się na gorsze, to człowiek nie docenia tego, co ma. ja marudziłam, że mogłoby się zmienić, coś ruszyć itd, a wyszło na to, że się zmieniło - na gorsze.

    no właśnie nie jasny, jak się pomaluje 2 grubsze warstwy to w chaber wpada :)

    tak właśnie słyszałam, ale wiesz, jak zacznę pracę, to się przyda jednak :)

    no to super, rozerwiesz się!

    o matko ;o ale to koleżanka chyba Ci odda połowę?

    no to faktycznie musiało być dobre ;> ja dzisiaj zeżarłam milkę z krakersami ;o

    ;***

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie martw sié ja tez o tej kamerze nie slyszalam, nie jestes sama ;)
    Oh, te szkolne weekend. Jak chodzilam do lyceum to mialam ich zdecydowanie za duzo. I zamiast odpoczywac ja uczylam sie badz odrabialam prace domowe.

    I jak udalo Ci sié byc na koncercie ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno za jakis czas beda same dotykowe, w sumie ja mam kompa z ekranem dotykowym wiec sie nieco juz przyzwyczajam, ale do telefonu daleko, jakos bardziej mi w glowie wypasny aparat niz telefon ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. mam nadzieję, że jednak tamten weekend nie był taki jak, każdy! i że ten, który dziś się kończy, też miło wspominasz!
    a co do nowinek technicznych - też jestem mega zacofana, więc 5!

    niestety realia zawodowe w Polsce są bardzo marne, ale póki co trzymam się tego co mam, plus udało mi się znaleźć tani pokój, a jednak w spoko standardzie i w sumie to przeprowadziłam się już do tego miasta, w którym pracuję, ale wcale jakieś super poziomu życia nadal mieć nie będę, na takie normalne sprawy plus od czasu do czasu kino, kawa, obiad na mieście ok, ale np. planuję na wiosnę odwiedzić koleżankę w Niemczech i wątpię, żebym do tego czasu coś odłożyła, tylko będę musiała pewnie z oszczędności zabrać pieniądze, na jakieś wakacje też pewnie nie mam co liczyć... więc dalej to takie udawanie, że żyje się super i tak jakby się chciało. bo czy dużo wymagam, by móc pojechać do tej koleżanki bądź w końcu jechać na jakieś fajne wakacje?
    wiesz, tyle dobrze, że to wynagrodzenie z czasem będzie rosło, ale teraz mam umowę na dwa lata czyli możliwość rozmowy o podwyżce dopiero będzie za te 2 lata... eh.

    i jak Ci się mieszka z tą koleżanką tak w ogóle? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To możemy sobie przybić piątkę w próbie dogonienia ludzi ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. no podpowiedziała mi, żeby podzielić pracę na 3 części i każdą część na rozdziały, no i to w sumie może mieć sens, w przyszłym tygodniu ma z nami omówić jak się pisze definicję etnolingwistyczną, bo mam ją napisać jako 1 część :D
    też na to liczę, bo naprawdę mam już dosyć, wiesz, z drugiej strony przy okazji problemów, taki nawał pracy nie jest zły, bo nie myślę, ale ileż można też?

    przeczytaj koniecznie! pewnie ja Ci o niej trułam :D

    hahaha, no powiedzmy, w szkole kokosów nie zarobię, więc do raju daleko :D

    wiesz, z tą hipokryzją chodziło mi o to, że ostatnio poznałam pana przez internet, wydawał się fajny, mądry itd, spotkaliśmy się, fajne się gadało i w ogóle, ale okazało się, że jest bardzo, naprawdę bardzo gruby, no i tam jakoś próbowałam go wybadać czy coś z tym robi itd, ale nic nie mówił, a potem mi pisze, że sobie robi na obiad naleśniki z dżemikiem, no to daj spokój ;x

    ja też w to wierzę, dlatego już staram się nie płakać ani nic, jest mi przykro, ale panuję nad tym.

    teraz mam brzoskwiniowe :D

    kłóć się w razie czego!

    ja z herbatnikami też próbowałam :)

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  14. Cały czas tak sobie powtarzam, ale człowiek jak głupi patrzy non stop na zegar, liczy pozostałe dni, skreśla dni w kalendarzu, nic dziwnego, że się ciągnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety, nie zawsze wychodzi tak jak tego chcemy. Ale uszy do góry- weekend szybciutko minie.

    Powiem Ci, że po Twojej notce zaczęłam sama zastanawiać się nad tymi wszystkimi nowinkami technicznymi. I też muszę przyznać się do pewnych braków. Nie podążam za Zachodem.

    OdpowiedzUsuń
  16. tak, taki mam plan, ale zastanawiam się, który: hierarchie, osłabianie, zabijanie czy specjalne umiejętności? :D

    dokładnie.. wiesz, to jest fajne, bo jednak za pracę dostaje się kasę, ja pierwszy raz mam już odłożone 1300 złotych, aż jestem w szoku ;o jeszcze za wybory dostanę 190 złotych pewnie pod koniec tygodnia + wypłatę za listopad, więc będzie 1500 odłożone <3

    zawsze to tak jest :D ja jak miałam nerwy po śmierci babci i wcześniej to odstawiłam książki i chyba ze 2 tygodnie nie czytałam, to potem w 3 dni 4 książki przeczytałam :D

    wczoraj byłam na spotkaniu, to może uda mi się dorobić od marca do maja, prowadząc zajęcia pozalekcyjne dla dzieciaków, płatne UWAGA, 50 złotych za godzinę <3

    chyba tak.. ale wiesz, spotkałam się z nim jeszcze raz i okazało się, że problem nie tylko leży w jego nadwadze, więc już nie czuję się hipokrytką :)

    zaraz będę malować na inny, bo mi odprysły :(

    i macie już coś na oku? :)

    hahaha, ja lubię te bubble z białym środkiem :D

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze 2 tygodnie temu myślałam sobie "dam radę!", ale mija tydzień 7, właśnie dziś i zaczynam się zastanawiać czy na pewno. Robi się coraz ciężej, tęsknię niesamowicie i psychicznie nie czuję się najlepiej, jakaś taka zdołowana jestem ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. To wszystko jest w dzisiejszych czasach takie komercyjne. Te wszystkie przeceny, robione szczególnie na święta, można wsadzić sobie za przeproszeniem tam, gdzie Słońce nie dochodzi. Wszystko zostaje zamazane- ta atmosfera świąt,

    OdpowiedzUsuń
  19. no jak chcę pisać, to muszę się zdecydować, za który się wziąć :P

    wiesz, ja mieszkam z matką, więc w sumie nie wydaję na jakieś większe rzeczy, także to jest plus, mogę coś tam odłożyć, chcę na laptopa nazbierać wreszcie, no i jestem na dobrej drodze :)

    trzymam kciuki! :)

    dzisiaj kolejną skończyłam :D

    dokładnie. wiesz, szkoda, ale co zrobię? nie chcę nic na siłę, a tym, co odwalił ostatnio, to masakra ;o aż koleżanka mnie złapała za ręce jak jej opowiadałam i mówi do mnie "Ewelina spierdalaj od niego" :D

    na taki bardzo jasny pastelowy niebieski :)

    poczekaj, może studenci porezygnują po 1 semestrze, to się coś zwolni :)

    one obie są czekoladowe, tylko jedna ma brązowy środek, a druga biały :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygodniś, bo nie zaśnie na twardej powierzchni. Musi być łóżko, fotel, kolana. :)

    Zgadzam się z Tobą To jest na tej zasadzie: "Zastaw się a postaw się".

    OdpowiedzUsuń
  21. wyślę, wyślę, tylko wiesz, to trochę potrwa jeszcze :D

    no właśnie, dlatego jednak nie narzekam z tej strony, bo jakbym mieszkała poza domem, to masakra by była ;x

    ja miałam iść dzisiaj do biblioteki, ale ostatecznie nie poszłam, bo mi się nie chciało ;x mam jeszcze tę książkę, co wygrałam, więc ją przeczytam :D

    wiesz, deszcz padał, przyjechał po mnie, ja z wielkim parasolem, on wsiadł do samochodu i czeka, ani mi nie otworzył drzwi, ani nie pomógł z parasolem, nic ;o

    ja mam krótkie w sumie, miałam już fajne, ale mi się jeden złamał i były nierówne, więc obcięłam :(

    to trzymam kciuki! ;>

    ;*

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....