Tyle się dzieje, że nawet nie mam czasu tutaj zajrzeć i cokolwiek napisać. Dni szybko lecą, tydzień za tygodniem.
Tydzień temu,w środę odwiedziłam koleżankę ze szkoły średniej, fajne spotkanie się odbyło. Ucieszyłam się,że udało nam się w końcu spotkać. W końcu nie widziałyśmy się w sumie około dwóch lat.
W zeszłym tygodniu także od środy do piątku byłam na działce z rodziną. Zawsze to jakaś odmiana. Nawet trochę słońca było i się poopalałam. Szkoda trochę, że siostra sprzedaje tą działkę, takie wypady były zawsze jakąś atrakcją.
W sobotę wybrałam się w ramach imienin ze znajomymi na "Wianki Nad Wisłą". Było ciekawie. Świetna atmosfera, świetni ludzie! Już nie wspomnę o muzyce. Hey grające w tle oraz zespół Dżem na żywo!! <3 Jaka ja byłam szczęśliwa! Już drugi raz słuchałam na żywo Dżem. Uwielbiam ich! Na zakończenie odbył się cudowny pokaz fajerwerków któremu towarzyszyły(o zgrozo!!) przyśpiewki kibiców.
Niedzielę właściwie przeleżałam w łóżku, a co! Jak się wróciło o trzeciej do domu to można odpocząć. Właśnie tak sobie ten leniwy dzień usprawiedliwiłam.
Od początku tygodnia jestem w sumie dość zalatana. Sprawy urzędowe mnie dobijają. Już w poniedziałek o 8.30 byłam w drodze po dokumenty, które jak się okazało, muszę odebrać jutro! Kolejna podróż, jak ja to lubię! Mam jednak nadzieję, że w piątek uda mi się zakończyć cześć sprawy i na pewien czas będę miała spokój.
Przez to wszystko ostatni raz ćwiczyłam w zeszłą środę, mam wyrzuty sumienia, muszę to nadrobić.
Wyjazd do Włoch coraz bliżej! Zaczynam się lekko stresować, ale powtarzam sobie, że wszystko będzie dobrze. Jeszcze czekają mnie zakupy.
Tyle rzeczy mam do zrobienia jeszcze, a od siódmego lipca na dwa tygodnie idę do pracy. Nie wiem jak to wszystko ogarnę.
Kilka fotek :
Trzymajcie się!! <3

Włochy? Łał, nie co bądź :)
OdpowiedzUsuńAleś ty zabiegana ;) Po części takie życie jest fajne, ale na dłuższą metę męczy. Zazdroszczę wyjazdu do Włoch! Mam nadzieję, że będziesz się tam świetnie bawić :) Podobno bardzo ładny kraj o ciekawej kulturze :)) Nagrałaś może jakiś filmik z tego koncertu Dżemu? Chcialabym też ich kiedyś zobaczyć na żywo! W końcu to legenda :)
OdpowiedzUsuńja miałam wianki w Nałęczowie ^^
OdpowiedzUsuńjak ja kocham nie mieć czasu - właśnie ten tydzień taki mam ^^
piękną działkę ma mój dziadziu! :)
Usuńja jakbym wrzuciła to szybciej bym wpadła do wody ^^
Zazdroszczę wyjazdu do Włoch. :)
OdpowiedzUsuńdni lecą strasznie szybko, za szybko!!! zazdroszczę tego, że mogłaś się poopalać, ja wciąż biała jak ściana jestem i pewnie prędko się to nie zmieni :P
OdpowiedzUsuńlubię takie miejskie imprezy, dawno na takiej nie byłam, hmm. a która z tych 4 pań to Ty? :D
kiedy dokładnie jedziesz do Włoch? ahh! zazdroszczę Ci co raz bardziej, sama mam ochotę gdzieś wyjechać, ale póki co nic się nie zapowiada, oczywiście bardziej chciałabym gdzieś za granicę, ale no na razie nic z tego.
ja mam dużą cierpliwość do takich rozpieszczonych panienek, kiedyś też długo trzymałam się z taką jedną, wtedy nie raz słyszałam jak z nią wytrzymuję, teraz niektórzy jak słyszą tą opowieść, łapią się za głowę, a ja? ja sama nie wiem, czy chcę dać kolejną szanse tej znajomości, zwłaszcza, że pewnie kiedyś znowu wyjdzie podobna sytuacja, że znowu będę musiała ustąpić 'jej mości', bo inaczej będą fochy i jakieś chore akcje, ja nie wiem, czy mam na to jeszcze siły, a wiem, że to się u niej szybko nie zmieni.
oo jak na siłę bierze ślub to bardzo źle, córka znajomej mojej mamy tak naciskała chłopaka, bo ją naciskała rodzina a też już byli sporo ze sobą i po ślubie może byli jakieś pół roku jak się wszystko rozpadło, więc oboje robią błąd moim zdaniem, nie powinno się nikogo naciskać na taką decyzję, nie powinno się dla nikogo tak poświęcać, jak się nie jest do tego przekonanym, ale cóż, teraz to jedynie ich sprawa, ale w końcu byłaś/będziesz na tym ślubie?
no ja dostaję niecałe 850zł to nie jest dużo, chociaż też nie mało, ale na pewno nie wystarczy na wynajem pokoju plus życie, więc na razie sobie odpuszczę, chociaż czasem tak mam mojej mamy dość, dziś zaczęłam myć naczynia i poszłam do toalety i już mi się dostało, że coś zaczynam, a nie kończę, bo mama myślała, że poszłam do pokoju... wkurza mnie takie coś bo ledwo wyszłam z kuchni już jakieś fochy strzelała, gdzie toaletę mam obok kuchni, a do pokoju mam kawałek :/ w takich momentach mam ochotę się stąd wynieść i szybko jej tu nie odwiedzać
ale dobrze Ci się z ciocią mieszka tak? wiesz, na takie gadanie rodziny trzeba brać poprawkę, bo oni często za dużo sobie dopisują nie patrząc na to, że swoim gadaniem mogą innych zranić
tak, masz rację, kilometry są sporą przeszkodą dla znajomości, ale jak się chce, to się da taką znajomość utrzymać ;)
jeszcze co do tej mojej koleżanki - jakiś tam znajomych ma, ale w przeciągu 2 lat, może półtora w sumie straciła dwie dość bliskie osoby, a poza nimi i mną trzyma się głównie z taką panną, która też jest nieźle rozpieszczona i jakoś się dogadują, chociaż fochy co chwilę idą, ale one pewnie są w stanie siebie bardziej zrozumieć niż ja ją.
wiesz porozmawiać z nią porozmawiam, może usłyszeć parę trochę przykrych słów, typu, że jest tak rozpieszczona, że czasem mnie to rozwala, że czasem mam dość i tylko się powstrzymuję przed skomentowaniem pewnych spraw, że mnie to już męczy i że mogę spróbować naprawić tą znajomość, ale już nie będę się szczypać, bo inaczej zawsze będę jak sługa traktowana i zawsze będę musiała na jej stawiać, po prostu mam dość takiego traktowania mojej osoby i tyle.
układa się układa, chociaż ostatnio mam chore jazdy w głowie :(
a co tam w ogóle u Ciebie słychać? poza tym, co w notce napisałaś, bo trochę mnie tu jednak nie było!
OdpowiedzUsuńnie stresuj sie w koncu jedziesz do jednego z najladniejszych krajow na swieice ;)
OdpowiedzUsuńNie zmokłaś na wiankach? ;>
OdpowiedzUsuńJeju, jak ja dawno z Tobą nie pisałam. Co u Ciebie słychać?
OdpowiedzUsuńWielkie szczęście, które czeka na wszystkich ;D
OdpowiedzUsuńMiałam jechać ze starszymi, ale cieszyłam się, że nie pojechałam - wrócili cali przemoczeni.
Ja mam na te wakacje jakoś mało planów - wiem jedynie o tym, że jadę na 3 dni do Częstochowy. Pracy też szukam, ale wszystkie miejsca wszędzie pozajmowane. Gdzie jedziesz?
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, aby wszystko się poukładało i żeby nie zabrakło Ci czasu. :)
OdpowiedzUsuńJa jadę na osiemnastkę, do tej Częstochowy właśnie. jej, jak się cieszę! Jeszcze nigdy nie byłam na osiemnastce. :o
OdpowiedzUsuńwoow, Włochy! : ) zawsze mnie korciły ;)
OdpowiedzUsuńA kiedy wyjeżdżasz do Włoch? :)
OdpowiedzUsuńLanie pasem? Nie słyszałam o tym. Właściwie.. ostatnio ostrzej piłam w lutym, tak, chyba zamierzam się upić.
OdpowiedzUsuńWszyscy mają wolne, każdy się bawi tylko nie ja ! No nie możliwe :> Suuuper z tym wyjazdem do Włoch, na pewno będzie dobrze, wrócisz zadowolona ;*
OdpowiedzUsuńCo do mnie... praca jest 3 zmianowa, 7 dni w tygodniu więc wolne wypadają mi różnie :) Widoki faktycznie fajne, nie mam niestety chwili by na dłużej gdzieś się wybrać i pofocić. Czekam właściwie na pieniądze i lustrzankę by móc coś lepszego już pokazać ! :)
A od czego Ci tak nogi w tyłek właziły? Mi na takich imprezach jedynie azjaci na plecy włażą... strasznie się pchają, żeby cokolwiek zobaczyć. Kurduple jedne.
OdpowiedzUsuńŚwietnie spotkać się z kimś, kogo tak dawno się nie widziało. Też czasami bym tak chciała, ale chyba jeszcze brak mi odwagi, żeby zagadać, albo zapytać o spotkanie. :) Ja będę musiała zrobić dowód osobisty, więc to też sprawa urzędowa, która mnie czeka. :D Ja ostatnio jestem obolała, codziennie robię duże ilości przysiadów i dosyć często byłam w ruchu, a teraz nogi mnie bolą. :)
OdpowiedzUsuńKiedyś zdecydowanie trudniej było mi zaryzykować, ostatnio nie poznaję siebie, bo coraz więcej u mnie ryzyka, spontaniczności i tych dobrych chwil. :) Dziękuję za miłe słowa, ty również wydajesz się być sympatyczną osobą i zasługujesz na same dobre rzeczy i wydarzenia. :*
Oho, nie słyszałam o tym. No będzie z głową, będzie. Ja z reguły nie przesadzam z alkoholem, nie lubię.
OdpowiedzUsuńOjoj. W takiej sytuacji zdjęłabym buty ^^
OdpowiedzUsuńBo nie jesteś Azjatką ;P
Mi tez za szybko wszystko leci, ale w wakacje czas strasznie wytrzela do przodu. No faktycznie szkoda z ta działka, takie miejsca są świetne, można odpoczac, zrelaksowac sie , próbując się na hamaku itp.
OdpowiedzUsuńTo ciekawe to spotkanie po latach, ja niedlugo jade spotkać się z moimi przyjaciolmi których prawie rok nie widziałam, nie wiem czy w 3 tyg naciesze się nimi wystarczająco. Mam nadzieje, ze tak :)
Może to zależy od regionu, z jakiego się jest. Ja jestem ze śląska i jadę też na śląsk (mieszkam "na dole" a jadę "do góry"). c: Nie tyle rozsądna, co większość alkoholi mi po prostu nie smakuje. XD
OdpowiedzUsuńRacja. Do domu zjeżdżam końcem sierpnia i wtedy podejmę decyzję czy wracam czy nie. :) Ogólnie miałam być w Holandii przez rok, może faktycznie moje nastawienie się zmieni, będzie mi lepiej szło w pracy to nie będę miała po co wracać do Polski :)
OdpowiedzUsuńNa pewno będzie dobrze. A kiedy jedziesz ?
Znajdzie się taki dzień na pewno ! Chcieliśmy większą grupą pojechać do sąsiedniego miasteczka, bo podobno świetne zoo mają, jest też fajna rzeka, też chcieliśmy się wybrać, ale ciężko o wolne dni razem. Póki co czekam aż z chłopakiem trafią się takie dni i będzie ładna pogoda :P
żyć w realu, a nie w internecie! tutaj zawsze można wrócić, a teraz kolekcjonuj wspomnienia ;) i chwile :)
OdpowiedzUsuńdobrze, że masz tak fajnie zorganizowany czas ;>
OdpowiedzUsuńnigdy nie byłam na takim puszczaniu wianków, na czym to dokładnie polega? ;>
nadrobisz ćwiczenia, czasem po prostu nie ma czasu, też miałabym wyrzuty sumienia, ale masz zaparcie, więc to na pewno nie koniec!
kiedy właściwie dokładnie jedziesz? ;>
piękne zdjęcia! ;*
tak, komputer mam od wczoraj wieczorem, dopiero wtedy udało się zainstalować system i ogarnąć wszystko, miałam mieć już w czwartek, ale okazało się, że trzeba było dokupić napęd dvd, bo mój stary nie czytał dvd, tylko cd :(
piąteczka z projektu! i na ten semestr mam średnią 4.94 prawie, a za cały rok 4.74 :)
zleci, mi te 4 lata studiów tak zleciały, że ciągle się zastanawiam, jak to się stało ;o
daj spokój, ja już rzygam skalpelem 2, przez te ponad 2 tygodnie robiłam go na zmianę z tym treningiem z płyty, ale częściej jednak skalpel 2, bo starałam się organizować sobie czas, żeby się nie nudzić. teraz nie wiem, kiedy go znowu zrobię, bo chcę teraz wrócić do reszty treningów :D
duuużo!
przyda się, naprawdę :D
ja w sumie za ciastami z kremem średnio przepadam, ale od paru dni chodzi za mną ciasto z wesela mojej przyjaciółki, no masakra ;o
ja mam największy problem z drugim śniadaniem i kolacją zawsze ;x
no to teraz wszystkie w sumie tak mają :D
daj spokój, jak się wkurzyłam z tą pracą, nie wiem czy Ci pisałam, miałam iść na 2 tygodnie minimum, a okazało się, że idę na tydzień i to na drugą zmianę, słabo ;/
ale to chyba kierowca powinien jakoś zareagować, wezwać policję czy coś? ;o
;***