niedziela, 9 marca 2014

*

Witam,


Jest jak jest - nie jest źle.
Co do poprzedniej notki to stwierdziłam, że nie będę zamartwiała się rzeczami na które nie mam wpływu. Prawdy nigdy się nie dowiem, a więc po co w tym siedzieć?

Piękna, wiosenna pogoda wprawia mnie w bardzo miły nastrój. Uśmiecham się i żyję chwilą.
Wczoraj (w końcu!) pojechałam z koleżankami do klubu w mieście. Stwierdziłyśmy, że nie będziemy marnowały Dnia Kobiet i trochę zmienimy atmosferę. Było... dosyć miło. Na dobry początek wypiłyśmy po piwie przed klubem. Dużym plusem był fakt, że wejście było darmowe, zaoszczędziłyśmy dwie dychy. Z początku siedziałyśmy przy stoliku, piłyśmy piwo, gadałyśmy. Potem dziewczyny poszły zapalić, a ja zostałam pilnować stolika i...przeżyłam chwilę grozy! Mianowicie - siedzę spokojnie, rozglądam się ,a tu nagle podchodzi jakiś facet (ok 30lat) i zaczyna do mnie gadać, że ma dar od Boga, że jestem ładna etc. Pouśmiechałam się, pokiwałam głową i na szczęście odszedł. Chwilę potem podchodzi kolejny, dużo starszy i siada obok mnie. Kompletnie pijany, ledwo na oczy widział, ale ciągle się gapił jak zahipnotyzowany... Sparaliżowało mnie totalnie! Szybko zadzwoniłam do dziewczyn, które chwilę potem przyszły i natręt odszedł. Po tej akcji wszędzie chodziłyśmy we trzy.
Trochę pobujałyśmy się na parkiecie, gdzie również było kilka nie miłych akcji, bo kolesie ciągle się wciskali i naskakiwali. Trochę to denerwujące, musiałam dosyć chamsko dawać im do zrozumienia, żeby odczepili się od nas, bo inaczej nie dało rady. Doszło nawet do sytuacji, gdzie jakiś chłopak na chama ciągnął moją koleżankę do tańca i musiałam go siłą odpychać....
Prostactwo totalne.

Do domu przyjechałam samochodem z kolegą tej mojej koleżanki tzn. on mnie podwiózł przy okazji jak odbierał K. Było ok. 3.30 jak dotarłam.

Muszę dziś zabrać się za ćwiczenia, bo z powodu wyjazdu miałam przerwę.
Jeszcze mam do napisania dwie prace do szkoły, tym też postaram się najbliższych dniach zająć.


Trzymajcie się, pozdrawiam! ;*

12 komentarzy:

  1. Mi też pogoda poprawia humor, gdy świeci słońce i wiosna zbliża się wielkimi krokami, od razu na twarzy pojawia się uśmiech. Ja też wystraszyłabym się tego faceta który gadał jak nawiedzony, tego pijanego zresztą też, uh tacy są najgorsi, okropni i najbardziej natrętni. Na szczęście nigdy nie miałam takiej sytuacji, ale domyślam się i na twoim miejscu też bym spanikowała. Już wiem dlaczego nie chodzę do takich miejsc, w moim mieście bary, czy kluby są tylko takie, w których nie ma miejsca dla osób w moim wieku. No może jest miejsce, ale zwykle dla osób którzy imprezują ile wlezie i piją do upadłego, a ja nie lubię. :)

    Supernatural też oglądam! Co prawda jestem dopiero na 1 sezonie, bo niedawno zaczęłam, ale jest to świetny serial i zamierzam wkrótce trochę więcej go nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już prawie do końca uporałam się z rozpakowaniem swoich rzeczy i zrobiło się trochę miejsca w pokoju, więc mam nadzieję, że wkrótce i ja wrócę do ćwiczeń, muszę! miałam iść dziś na basen, ale coś mnie oczy pieką od kilku dni :/ biorę krople i póki co nie chciałam oczu chlorem podrażniać...

    heh, prostactwo zupełne! ale niestety mam wrażenie, że tego typu zachowania ciężko uniknąć :/ zauważyłam, że od jakiegoś czasu naprawdę sporo mężczyzn starszych jest w klubach, nie wiem na co liczą, że młode laski na nie polecą? jeszcze po takim zachowaniu i takich tekstach? ja raz byłam na imprezie, gdzie za każdym razem jak szłam przez parkiet (tańczyć czy z niego schodziłam) to mnie faceci za dupę łapali, ciężko było się jakoś "bronić" przed tym :/ aż w pewnym momencie miałam ochotę każdemu w twarz dać ;/ super sposób na podryw!

    czasem naprawdę lepiej dać sobie spokój, niż dociekać prawy, chociaż wiem, że to nie jest łatwej i jednak chyba każdy z nas w takiej sytuacji chciałbym dokładnie wiedzieć, o co w tym chodzi... ale czasem jest to niestety niemożliwe. mam nadzieję, że jakoś to wszystko się już w Twojej głowie poukładało i jej za bardzo nie zajmuje!

    wiesz, ja tutaj mieszkałam przez większość życia, chociaż jest jednak inaczej niż było zanim na studia wyjechałam, jednak nastawiam się, że w sumie w domu za długo jednak nie pomieszkam.

    wiesz, teraz to nas dzieli duża odległość, więc chyba dla każdego jest to zrozumiałe, że to była jednorazowa przygoda... z drugiej strony czasem naprawdę "udało" mi się facetom narobić niepotrzebnej nadziei :/

    heh, faceci :/ czasem nie wiem co ludziom w głowach siedzi, że innym tak mieszają :/ i bądź tu człowieku mądry :/ ale lepiej naprawdę tego nie roztrząsaj, sama sobie tylko bardziej tym namiesza, a pewnie za wiele i tak to nie wniesie

    też tego nie potrafię zrozumieć... widzisz kolega mojego taty wylądował jakoś ostatnio w hospicjum, miał mieć przeszczep wątroby (chyba sobie lubił popijać) i w dniu, kiedy miał mieć ten zabieg, opił się bardzo, więc operacja mu przepadła, sam sobie życie niszczy, ale prawdopodobnie on nałogowo pije, więc widzisz, co było ważniejsze, naprawdę przykro, że ludzie widzą w nałogu pewnego rodzaju wybawienie ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, aby coś osiągnąć trzeba samemu włożyć w to sporo pracy, a nie czekać na to aż komuś podwinie się noga. No właśnie, moi znajomi też są tak mało otwarci na rzeczy które sprawiają innym radość. Dla nich to dziwne że można prowadzić bloga i pisać tam o sobie. Tylko najbliższa mi osoba wie o blogu i akurat ma zdanie inne od wszystkich. :)

    Ja też boję się takich ludzi. Gdy są w takim stanie można im mówić różne rzeczy, ale to najzwyczajniej do nich nie dociera. I nie wiadomo czego można się po nich spodziewać. Ja czasami twierdzę że jestem jakaś antyimprezowa. Aktualnie jest sezon na osiemnastki w moim roczniku, ale kompletnie mnie to nie bawi. Widzę zdjęcia z tych imprez i jest to wyścig "kto wypije więcej" albo "kto nie padnie na stole z wyczerpania", jakoś nie widzę w tym zabawy. Chyba jestem staroświecka.

    Ja będę musiała podgonić trochę z Supernatural bo bardzo mnie ciekawi to co będzie dalej, ale coś nie mogę się za to zabrać. :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Racja, jest w tym sporo prawdy. Zwykle niespodziewanie przychodzą te najpiękniejsze chwile. Rzadziej, gdy sami je zaplanujemy. :) Dziękuję bardzo :* chciałabym, żeby pozostało u mnie w ten sposób bardzo bardzo długo, bo nie chcę wracać juz do tych złych chwil i momentów. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i gdy poczułam, jak to fajnie, będę chciała więcej tych dobrych chwil. :)

    Pewnie że można bawić się bez używek, ja tak uważam, albo chociaż w mniejszych ilościach. Niestety większość moich znajomych nie wyobraża sobie życia bez nich a imprezy głównie są tylko po to, aby było ich jak najwięcej. :) Ja nie robię osiemnastki, za to chcę ją spędzić w gronie najważniejszych dla mnie osób. :)

    Mi też czasami zdarza się usiąść przy serialu i obejrzeć od razu po kilka odcinków, a czasami idzie to gorzej. :) Wieeem, jestem dopiero na początku a już uwielbiam Deana! ^_^

    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. faceci w klubach bywają beznadziejni, dlatego ja zazwyczaj jak chodzę to większą grupą i bawimy się w swoim towarzystwie, poza tym zawsze zostajemy przynajmniej we 2, więc jak którejś coś nie pasuje, to druga ją ratuje :D

    pogoda jest cudowna <3

    no w sumie jak ostatnio się ważyłam w poniedziałek, to już było kolejny kilogram mniej, więc w sumie tylko kilo nadwagi, co to dla mnie! :D myślę, że 1.04 już będzie dobra waga :D ;*

    czasem jej się zdarza, ale zdecydowanie rzadko! :D

    ja bułki słodkiej nie jadłam od października jakoś albo i wcześniej, na tłusty czwartek pączka :D ale w sobotę piekłam ciasto kawowe z polewą czekoladowo-kawową i było pyszne!

    idę w ciemnozielonej na pewno, a jasną wezmę na przebranie :D

    wszyscy tak mieli, więc nie ma się czego wstydzić! :D

    coś Ty :D to nie lepiej, żeby najpierw sobie ogarnęła w internecie? :D

    ja teraz czytam Wiedźmina dalej :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. cześć :) jestem na twoim blogu po raz pierwszy i jestem zachwycona widać że twoje posty są przemyślane. życzę ci dalszych sukcesów w blogowaniu i zapraszam do mnie :) w wolnych chwilach, będę tu częściej wpadać.

    http://itsgabii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się, gdy mam za dużo wolnego czasu to bywają chwile gdy zrobię wszystko co chciałam i już sie denerwuję że siedzę bezczynnie. :D Jednak wolę mieć jakoś zaplanowany dzień, niż siedzieć i czekać nie wiadomo na co. :) Właśnie, najlepiej gdy ma się pomysł, od razu usiąść i napisać, bo z tym zapisywaniem planów na wpisy różnie bywa. Teraz mamy pomysł, a potem może być ciężej go rozwinąć. :D

    Akurat matematykę i chemię mam na rozszerzeniu, więc jakoś muszę z tym żyć :D Akurat staram się polubić te przedmioty, no ale powiem szczerze - jest to trudne. :)

    Chyba lepiej pobawić się dłużej na jakiejś imprezie i z umiarem, niż już na początku "załatwić się" tak, że potem nie będzie się niczego pamiętać. :D

    Sammy też w porządku, jednak Dean - no od początku jestem nim oczarowana! <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie też nie :( wieje aż anteny ludziom spadają i tak dalej ;o ale podobno od wtorku znowu ma być ładnie, więc się tego trzymam, a że jutro mam wolne, to akurat wyjdę na ładną pogodę dopiero, chociaż dzisiaj zmokłam już :(

    ja w sumie do tej pory nie miałam tego problemu, zawsze ćwiczę jak mam okres, zdarzało się też, że szłam wtedy biegać, więc wydaje mi się, że kluczową rolę miało tutaj te 2 miesiące przerwy, ale teraz już wiem, że muszę uważać i będę, serio, nie jestem maniaczką! :D

    nie chcę mniej, nigdy nie podobały mi się wychudzone osoby ;> teraz chcę tylko 36 i w miarę płaski brzuch, to teraz mam jeszcze fałdkę sporą na dole, ale myślę, że do wakacji będzie już super :D dziękuję :*

    jasne, że tak - wszystko też zależy od ludzi ;> a z klubu widziałam zdjęcie na fotoblogu :D

    udało, udało, jestem idealnym przykładem na to, że nawet największy grubas może schudnąć :D ostatnio znalazłam zdjęcia z czasów, zanim jeszcze w ogóle myślałam o ćwiczeniach itd, masakra - wyglądałam jak słoń, wysłałam to mojemu koledze, to podsumował to zdaniem "zabić to zanim złoży jaja", uśmiałam się jak nigdy :D

    było pyszne i wychodzi naprawdę niedrogo! :)
    no to nieźle :D u mnie wiesz - dzisiaj niedziela, więc coś też zjem, póki co piję kawkę z mlekiem <3

    no tak, też prawda ;> kurczę, szkoda, że nie mieszkacie we Wrocławiu, miałabym książki z pierwszej ręki :D

    a korzystasz z lubimyczytac.pl? ;>

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie ćwiczę do końca tak, jak bym chciała, jednak staram się chociaż trochę, aby robić cokolwiek i potem nie marudzić, że nie robiłam nic. :D

    Ja od zawsze uwielbiam listy i pocztówki, ale właśnie od roku dostałam ich więcej niż dotychczas, dzięki temu że poznałam na blogu osoby chętne do ich wymiany i zarejestrowałam się na postcrossing. :)

    Ja tak samo mam. Zwykle gdy siedzę bezczynnie, to potem wyrzucam sobie, że przecież mogłam coś robić, a obijałam się tak bardzo. Oczywiście że najlepiej pisać wtedy gdy ma się coś do przekazania, bo gdy nie ma weny i pomysłu, to lepiej na niego poczekać.

    Niestety tak wyszło z tym rozszerzeniem. :D Zależało mi na profilu związanym z grafiką, więc stwierdziłam że jakoś muszę dać radę. Nie zawsze jest kolorowo i czasami wręcz krytycznie, no ale jeszcze żyję, więc jest dobrze! :)

    Ja w sumie cieszę się że z Supernatural nie jestem na bieżąco, bo czasami wykańcza mnie czekanie na nowy odcinek. :D

    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie od soboty wieje, że o mało łba nie urwie, od niedzieli jeszcze pada, a to już dzisiaj środa ;/ podobno jutro już ma być ładnie, a w piątek w ogóle 21 stopni, mam nadzieję, że im się to sprawdzi, bo już mnie zaczyna trafiać :D

    No to powodzenia :D Ja już 2 miesiąc go robię tak 1-2 w tygodniu i dalej uważam, że jest niezły :D

    Kochana, jeszcze nie powiedziane, do których wakacji! :D

    A czasem sobie wchodzę, ostatnio weszłam, bo na swojego starego, z czasów liceum zerkałam i tak siłą rozpędu :D

    No to tu poleciałaś :D Ja miałam już nawet nie nadwagę, ale otyłość, jak już zejdę do tego 36, to wrzucę swoje zdjęcie, kiedy to wyglądałam jak słoń, żeby było widać efekt ostateczny :D
    Wiesz, ja tam nie zniechęcam, pracować nad sobą zawsze warto, zwłaszcza, jeżeli to Ci w jakiś sposób sprawia przyjemność albo sprawi w przyszłości ;*

    Wybieraj, wybieraj :D

    Jaką? :>

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Rok temu nie wiedziałam że kolekcja pocztówek będzie tak spora u mnie więc jestem z siebie dumna. :D Rzeczywiście trochę czasu trzeba temu poświęcić i wielu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć co bardzo lubię. :)

    Jednak stwierdziłam, że nie będę odpisywać u siebie. Chyba za bardzo to problematyczne, jeśli chodzi o szukanie czy ktoś nam odpisał. Sama też wolę gdy ktoś odpowiada u mnie. :)

    Ja też dosyć często chodzę po schodach, nie ma co się dziwić gdy mieszka się w bloku. :D

    Mnie też czasami doprowadzają do łez, no ale jakoś się zbieram w sobie i walczę. :)

    W takim razie trzymam kciuki za to żeby jak najszybciej dodali. :D

    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Niektórzy faceci mają jakiś desperacki sposób podrywania. ;)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....