Dzień się jeszcze co prawda nie skończył, ale myślę, że zalicza się do bardzo udanych. Pomimo tego, że zaspałam do szkoły, bo mój genialny telefon wyłączył się w nocy i w rezultacie budzik nie zadzwonił. Na szczęście, obudziłam się po dziewiątej i dojechałam na jedenastą do szkoły. Czego dowiedziałam się na miejscu? że w sumie to mogę mieć przepisaną ocenę z jeszcze jednego przedmiotu w tym semestrze i właściwie to nie muszę siedzieć do końca zajęć. Jednak stwierdziłam, że jak już wstałam i przyjechałam to posiedzę sobie do końca. Dostałam ataku śmiechu jak słuchałam dyskusji jaka narodziła się w czasie lekcji. Po prostu niektórzy ludzie biorą pewnie rzeczy zbyt poważnie...Moja szkoła nawet na miano szkoły nie zasługuje, bardziej to jest na zasadzie kursów uzupełniających, a pewne osoby zachowują się jakby od skończenia kierunku zależała ich wielka przyszłość, śmieszne. Dość o szkole...
Zrobiłam sobie mały ( ok 10 km) spacer po szkole, w kierunku centrum handlowego z K. Trochę się zadyszałyśmy, ale co tam. Stwierdziłyśmy, że wybierzemy się gdzieś razem na majówkę. Bardzo fajnie by było, zwłaszcza, że od kilku tygodni wybieramy się do klubu i nie możemy tam dotrzeć... Jednak do maja jeszcze kilkanaście tygodni - wszystko okaże się w "praniu".
W centrum handlowym zakupiłam ładną koszulę za 39 zł z groszami i to na dziale dziecięcym ( duże te dzieci w tym kraju...)
Zrobiłam to! Naprawdę! Co z tego, że zajęło mi to trochę dłużej, ale nie poddałam się. Udało się. W końcu się zmobilizowałam i zrobiłam cały SKALPEL z Ewą Chodakowską!
W sumie to od kilku ni ćwiczę trochę. Robię 6minutówki Ewy, damskie pompki i ćwiczenia na brzuch Mel B.
Już wyczuwam jutrzejsze zakwasy.
To moje ostatnie zdobycze :
mata do ćwiczeń - Rossman
kolczyki - Rossman
lakier i odżywka - Rossman
dzisiaj kupiona koszula ( w rzeczywistości jest bardziej turkusowa) - H&M
a tu miało być moje zdjęcie, ale nie chciało się wczytać...
Kupiłam kostium i czepek! Jeszcze klapki i w poniedziałek ( mam taką nadzieję) ruszam na basen!
A teraz... idę poczytać trochę ważnych informacji. Obym jutro nie zaspała.
3majcie się Robaczki <3




Serio kupiłaś matę w rossmanie? Jutro tam będę, to poszukam dla siebie! Chociaż ja ostatnio zainwestowałam w nowe hula hop i teraz kręcę jak obłąkana, więc mata póki co nie jest mi potrzebna ;d
OdpowiedzUsuńteż poluję na koszulę, ale wszędzie masakryczne ceny, 39 zł to w sumie fajna cena! : )
No i życzę Ci, abyś nie zaspała jutro! ; *
Biedna, ja na szczęście nigdy w życiu nie zaspałam :D
OdpowiedzUsuńTo trzymam kciuki, żeby majówka wypaliła, chociaż z doświadczenia wiem, że powinnyście już zacząć się rozglądać za jakimiś noclegami, bo potem zostają tylko te najdroższe :P
Gratuluję, kochana i życzę dalszych sukcesów z ćwiczeniami, wierzę w Ciebie! :*
O, ile zapłaciłaś za matę? Ja jakoś nie mogę się zmobilizować, żeby kupić i mam tak pozdzierane łokcie, że to aż przykre jak się na nie patrzy :D
Widać, widać, szkoda tylko, że to taki drogi interes! :D
Tak - kolejne ćwiczenia w tygodniu :D
Mogę Ci przysłać nawet ze trzy! :D
Widziałam Twojego fotobloga i powiem Ci, że nie wiem, z czego Ty się chcesz odchudzać, naprawdę, ale 3 kilogramy to tak w miarę rozsądnie, więc trzymam kciuki, skoro to Cię uszczęśliwi!
O, to zaraz zadzwonię do mamy niech mi kupi u siebie w ziołowym :D
Haha, zamówię sobie gumowego dmuchanego Dżensena i będę z nim spała <3
Zawsze możesz z płyty na tv! :D
Taka koszula na dziale dziecięcym ? To faktycznie albo duże dzieci są albo Ty malutka :D Ale fajna jest, no i cena atrakcyjna ; )
OdpowiedzUsuńW sumie mata też by mi się przydała, ale nie mam za bardzo gdzie kupić, bo w moim mieście nie uświadczy a do większego tak często nie jeżdżę. Może kiedyś. Póki co i bez tego daję czasem [*] radę ćwiczyć. Poza tym ja bym się zasapała na Chodakowskiej. Nie lubię za bardzo z nią ćwiczyć, wolę Mel B :D
Nieprzyjemna sytuacja z tym budzikiem, mi też raz się tak zdarzyło, ale na szczęście obudziłam się sama, o tej porze o której miał zadzwonić budzik! Ma się to wyczucie czasu :D Ja też przeszłam dzisiaj sporo kilometrów, nogi bolą mnie okropnie, ale cieszę się bo to mi nie zaszkodzi, a nawet wręcz przeciwnie :) Gratuluję w takim razie! Ja na razie ćwiczę z Mel B, coś Ewa mi nie pasowała, ze skalpelem miałam wieelki problem :D
OdpowiedzUsuńDali nam sprzęt, ale miała go koleżanka. Ja robiłam zdjęcia moją lustrzanką i wcale nie żałuję, bo miałam ją o wiele lepszą, od tej co nam dali :D Moja wytrzymała cały czterogodzinny spacer, a w tamtej padła bateria po parunastu zdjęciach, więc trochę lipa :)
Ja tak samo dodaję takie rzeczy na facebooku, oczywiście zanim dodam cokolwiek, to przemyślę parę razy :D A niektórzy to wrzucają wszystko co popadnie, a potem się dziwią, że ludzie cos do nich mają :)
ale masz fajny avatar! <3
OdpowiedzUsuńdlatego ja wstaję o 8.30 najpóźniej, same zalety to ma praktycznie, no dobra, poza tym, że muszę trochę spiąć dupsko, żeby się zwlec z łóżka :D
ja też zawsze mam z tym problem, bo może mam kasę, ale zazwyczaj jest tak, że ostatecznie wolę ją wydać na coś innego :D
najważniejsze, że coś jednak zrobiłaś, a nie tylko siedziałaś! :)
to w sumie sporo, ja w decathlonie widziałam chyba po 15 albo 19, ale jakoś mi za daleko, żeby tam pojechać :D
w życiu :D dzisiaj sprzedałam swoje stare spodnie, które już mi z tyłka spadały, więc kupię sobie nowe jak mi się jakieś spodobają :D
no nie wiem, może być różnie, ale prowadząca w miarę w porządku, więc może też tak być :P
tak, trzeba, trzeba :D
nie, dlaczego? :D
no to jest problem, bo uda i łydki chudną najwolniej i najpóźniej, ja ćwiczę od maja 2012, a dopiero od 2 miesięcy są zauważalne efekty w tych miejscach ;>
hahaha, idź do fotograficznego niech Ci zrobią nadruk! :D
;*
Już nie chodzi o to, że byłam niewyspana tylko dentysta to zło, stresowałam się niepotrzebnie, będę musiała teraz jeszcze raz to przechodzić i nie wiem czy nie będę musiała czekać kolejne półtorej miesiąca ;/
OdpowiedzUsuńNo widoki w rzeczywistości nie takie piękne. ;D
No to koszula jak na mnie. Więc faktycznie dziwnie mają poukładane te rzeczy. A to jesteś troszkę niższa ode mnie. Ja zawsze chcialam do 170 dobić ale się nie udało ;p
Ja właśnie Rossmana nie mam nawet w mieście. Tu nic takiego nie ma ;/ Ale jutro może wstąpię, bo będę w większym mieście ;D
To już każdy ma inaczej z tymi ćwiczeniami, każdy ma swoje typy. Najlepiej się ćwiczy to co człowiekowi najbardziej odpowiada ; )