sobota, 22 lutego 2014

sukces

Witam,

Dzień się jeszcze co prawda nie skończył, ale myślę, że zalicza się do bardzo udanych. Pomimo tego, że zaspałam do szkoły, bo mój genialny telefon wyłączył się w nocy i w rezultacie budzik nie zadzwonił. Na szczęście, obudziłam się po dziewiątej i dojechałam na jedenastą do szkoły. Czego dowiedziałam się na miejscu? że w sumie to mogę mieć przepisaną ocenę z jeszcze jednego przedmiotu w tym semestrze i właściwie to nie muszę siedzieć do końca zajęć. Jednak stwierdziłam, że jak już wstałam i przyjechałam to posiedzę sobie do końca. Dostałam ataku śmiechu jak słuchałam dyskusji jaka narodziła się w czasie lekcji. Po prostu niektórzy ludzie biorą pewnie rzeczy zbyt poważnie...Moja szkoła nawet na miano szkoły nie zasługuje, bardziej to jest na zasadzie kursów uzupełniających, a pewne osoby zachowują się jakby od skończenia kierunku zależała ich wielka przyszłość, śmieszne. Dość o szkole...

Zrobiłam sobie mały ( ok 10 km) spacer po szkole, w kierunku centrum handlowego z K. Trochę się zadyszałyśmy, ale co tam. Stwierdziłyśmy, że wybierzemy się gdzieś razem na majówkę. Bardzo fajnie by było, zwłaszcza, że od kilku tygodni wybieramy się do klubu i nie możemy tam dotrzeć... Jednak do maja jeszcze kilkanaście tygodni - wszystko okaże się w "praniu".
W centrum handlowym zakupiłam ładną koszulę za 39 zł z groszami i to na dziale dziecięcym ( duże te dzieci w tym kraju...)

Zrobiłam to! Naprawdę! Co z tego, że zajęło mi to trochę dłużej, ale nie poddałam się. Udało się. W końcu się zmobilizowałam i zrobiłam cały SKALPEL z Ewą Chodakowską!
W sumie to od kilku ni ćwiczę trochę. Robię 6minutówki Ewy, damskie pompki i ćwiczenia na brzuch Mel B.
Już wyczuwam jutrzejsze zakwasy.

To moje ostatnie zdobycze :

mata do ćwiczeń - Rossman
 
kolczyki - Rossman

 
lakier i odżywka - Rossman

 
dzisiaj kupiona koszula ( w rzeczywistości jest bardziej turkusowa) - H&M
 
a tu miało być moje zdjęcie, ale nie chciało się wczytać...
 
 

Kupiłam kostium i czepek! Jeszcze klapki i w poniedziałek ( mam taką nadzieję) ruszam na basen!

A teraz... idę poczytać trochę ważnych informacji. Obym jutro nie zaspała.





3majcie się Robaczki <3

6 komentarzy:

  1. Serio kupiłaś matę w rossmanie? Jutro tam będę, to poszukam dla siebie! Chociaż ja ostatnio zainwestowałam w nowe hula hop i teraz kręcę jak obłąkana, więc mata póki co nie jest mi potrzebna ;d
    też poluję na koszulę, ale wszędzie masakryczne ceny, 39 zł to w sumie fajna cena! : )
    No i życzę Ci, abyś nie zaspała jutro! ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedna, ja na szczęście nigdy w życiu nie zaspałam :D

    To trzymam kciuki, żeby majówka wypaliła, chociaż z doświadczenia wiem, że powinnyście już zacząć się rozglądać za jakimiś noclegami, bo potem zostają tylko te najdroższe :P

    Gratuluję, kochana i życzę dalszych sukcesów z ćwiczeniami, wierzę w Ciebie! :*

    O, ile zapłaciłaś za matę? Ja jakoś nie mogę się zmobilizować, żeby kupić i mam tak pozdzierane łokcie, że to aż przykre jak się na nie patrzy :D

    Widać, widać, szkoda tylko, że to taki drogi interes! :D

    Tak - kolejne ćwiczenia w tygodniu :D

    Mogę Ci przysłać nawet ze trzy! :D

    Widziałam Twojego fotobloga i powiem Ci, że nie wiem, z czego Ty się chcesz odchudzać, naprawdę, ale 3 kilogramy to tak w miarę rozsądnie, więc trzymam kciuki, skoro to Cię uszczęśliwi!

    O, to zaraz zadzwonię do mamy niech mi kupi u siebie w ziołowym :D

    Haha, zamówię sobie gumowego dmuchanego Dżensena i będę z nim spała <3

    Zawsze możesz z płyty na tv! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka koszula na dziale dziecięcym ? To faktycznie albo duże dzieci są albo Ty malutka :D Ale fajna jest, no i cena atrakcyjna ; )
    W sumie mata też by mi się przydała, ale nie mam za bardzo gdzie kupić, bo w moim mieście nie uświadczy a do większego tak często nie jeżdżę. Może kiedyś. Póki co i bez tego daję czasem [*] radę ćwiczyć. Poza tym ja bym się zasapała na Chodakowskiej. Nie lubię za bardzo z nią ćwiczyć, wolę Mel B :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieprzyjemna sytuacja z tym budzikiem, mi też raz się tak zdarzyło, ale na szczęście obudziłam się sama, o tej porze o której miał zadzwonić budzik! Ma się to wyczucie czasu :D Ja też przeszłam dzisiaj sporo kilometrów, nogi bolą mnie okropnie, ale cieszę się bo to mi nie zaszkodzi, a nawet wręcz przeciwnie :) Gratuluję w takim razie! Ja na razie ćwiczę z Mel B, coś Ewa mi nie pasowała, ze skalpelem miałam wieelki problem :D

    Dali nam sprzęt, ale miała go koleżanka. Ja robiłam zdjęcia moją lustrzanką i wcale nie żałuję, bo miałam ją o wiele lepszą, od tej co nam dali :D Moja wytrzymała cały czterogodzinny spacer, a w tamtej padła bateria po parunastu zdjęciach, więc trochę lipa :)

    Ja tak samo dodaję takie rzeczy na facebooku, oczywiście zanim dodam cokolwiek, to przemyślę parę razy :D A niektórzy to wrzucają wszystko co popadnie, a potem się dziwią, że ludzie cos do nich mają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale masz fajny avatar! <3

    dlatego ja wstaję o 8.30 najpóźniej, same zalety to ma praktycznie, no dobra, poza tym, że muszę trochę spiąć dupsko, żeby się zwlec z łóżka :D

    ja też zawsze mam z tym problem, bo może mam kasę, ale zazwyczaj jest tak, że ostatecznie wolę ją wydać na coś innego :D

    najważniejsze, że coś jednak zrobiłaś, a nie tylko siedziałaś! :)

    to w sumie sporo, ja w decathlonie widziałam chyba po 15 albo 19, ale jakoś mi za daleko, żeby tam pojechać :D

    w życiu :D dzisiaj sprzedałam swoje stare spodnie, które już mi z tyłka spadały, więc kupię sobie nowe jak mi się jakieś spodobają :D

    no nie wiem, może być różnie, ale prowadząca w miarę w porządku, więc może też tak być :P

    tak, trzeba, trzeba :D

    nie, dlaczego? :D
    no to jest problem, bo uda i łydki chudną najwolniej i najpóźniej, ja ćwiczę od maja 2012, a dopiero od 2 miesięcy są zauważalne efekty w tych miejscach ;>

    hahaha, idź do fotograficznego niech Ci zrobią nadruk! :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Już nie chodzi o to, że byłam niewyspana tylko dentysta to zło, stresowałam się niepotrzebnie, będę musiała teraz jeszcze raz to przechodzić i nie wiem czy nie będę musiała czekać kolejne półtorej miesiąca ;/
    No widoki w rzeczywistości nie takie piękne. ;D
    No to koszula jak na mnie. Więc faktycznie dziwnie mają poukładane te rzeczy. A to jesteś troszkę niższa ode mnie. Ja zawsze chcialam do 170 dobić ale się nie udało ;p
    Ja właśnie Rossmana nie mam nawet w mieście. Tu nic takiego nie ma ;/ Ale jutro może wstąpię, bo będę w większym mieście ;D
    To już każdy ma inaczej z tymi ćwiczeniami, każdy ma swoje typy. Najlepiej się ćwiczy to co człowiekowi najbardziej odpowiada ; )

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....