niedziela, 9 lutego 2014

*

Witam,

O ćwiczeniach, zdrowym odżywianiu i innych tego typu nic nie wspominam. Weekend pod tym względem był nie najlepszy.

Przechodząc do następnego tematu - szkoła bywa bardzo ( nie, nie bardzo a cholernie) irytująca ! Może nie sama szkoła a Ci co ją "tworzą". Chociaż zapewne to słuchacze są głupi, bo przecież jak na stronie szkoły pisze pogrubionym pismem "ostateczne plany zajęć będą ok 20 " to każdy powinien wiedzieć, że "ok 20"oznacza godziny między 20 a 24... Już wyjaśniam o co konkretnie chodzi. Sytuacja wygląda tak : w piątek ok  godz. 22!(bo akurat tak jakoś wyszło) odczytałam mój plan zajęć na zjazd 8-9.02 na którym wyraźnie było: sobota BEZ ZAJĘĆ a niedziela z zajęciami do 16.30. Zadowolona z wolnego dnia położyłam się spać, nie myśląc o szkole... Ok. 1 w nocy dzwonił mi telefon, który przez sen zignorowałam, kolejny telefon od tej samej osoby ok 6.30 ( również zignorowałam), był to mój kolega z grupy ( pomyślałam o co mu biega i zignorowałam sprawę). Sobota na luzie, komputer, herbatki, ciasto etc. Ok 14 wchodzę na stronę szkoły, w zakładki plany zajęć i co widzę?!?! GRUPA 2 XX zajęcia od 8 do 12.40 w SOBOTĘ ... Nawet sobie nie wyobrażacie jaka byłam wściekła i zdziwiona tą informacją. Po konsultacji z kolegą od nocnych i porannych połączeń dowiedziałam się, że ok 23-1 plan uległ zmianie! Od razu wykręciłam numer do sekretariatu szkoły aby im posłać kilka miłych słówek, ale oczywiście nikt nie odbierał...
Takim oto pięknym sposobem opuściłam jeden dzień, dziś już normalnie pojechałam. Było pięć osób,  dwie dziewczyny i trzech facetów. Ogólnie spędziłam dwie miłe godziny na rozmowach z ową grupą i panią P. Potem byłą etyka z której poszłam z K. , bo jesteśmy zwolnione.

Taki oto cudowny weekend miałam. Tzn. pominęłam cały raban związany z imieninami siostry (których ponoć nie wyprawiała, goście sami się wprosili ^^), poszukiwaniem przystanku czy innymi rzeczami. Nie będę tutaj Was zanudzać.

Jutro idę do fryzjera, bo jestem zrozpaczona stanem mojej obecnie układającej się fryzury!

Być może jutro pojadę po kostium i wykupię karnet na basen.


3majcie się <3

18 komentarzy:

  1. Wyobrażam sobie twoje zdenerwowanie, poirytowanie.. też bym była. Chyba nikt nie lubi dowiadywać się o czymś na ostatnią chwilę. Beznadziejnie to zorganizowali. Ja aktualnie omijam fryzjera szerokim łukiem, bo zapuszczam włosy :)

    Cieszę się, że zachęciłam Cię do przeczytania :)

    Ja też na początku bałam się oglądać, ale okazało się, że wcale nie jest taki straszny ten serial, poza tym jestem przyzwyczajona powoli do dziwnych wydarzeń w serialach i już nie robi to na mnie takiego wielkiego wrażenia :D Ja mam jeszcze wiele przed sobą, bo dopiero zaczynam, jednak nie mogę się doczekać żeby to wszystko obejrzeć! :)

    Widziałam to wyzwanie z brzuszkami, przysiadami itp na blogach, każdego dnia trzeba robić więcej danych ćwiczeń np. przysiadów i trochę mnie to przeraziło gdy ostatniego dnia zobaczyłam ich 300. Chyba nie dałabym rady. Wolę sama ustalić sobie jakieś liczby, ale nie aż tak szalone, bo pewnie potem nie mogłabym się ruszyć! :)

    W takim razie odnośnie diety mamy podobnie. Ja także mam problemy z trądzikiem. Za każdym razem gdy zjadłam coś ostrego, albo słodkiego, całą twarz miałam już w nim oblężoną! :D Kilka kostek czekolady i już było widać, że przepadłam i moja dieta nie idzie tak jak powinna. Na szczęście powstrzymuje się od takich produktów i jako tako wyglądam, z czego się cieszę. Jeśli chodzi o obiady, to moi rodzice zawsze marudzą że jem dziwnie, nie tak jak oni, a ja właśnie staram się znaleźć w internecie jakieś dobre przepisy na nieskomplikowane, a zdrowe dania. Kiedyś pewnie będę sobie za to wdzięczna. I tobie też wytrwałości życzę :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspólczuje, ja tez bym byla wściekla, że wolna sobote mi odebrali. Niestety czesto tak bywa, ze zamiast dac znac kilka dni przed to oni potrafia czasem w tym samym dniu powiadomic, przegiecie.

    U mnie najgorzej z ćwiczeniami jest w piatek, bo jakos nie mogę sie zebrać w sobie, wiec praktycznie odpuszczam, bo jakos nie umiem się zmusić, a z drugiej strony wolę jak ćwiczenia sprawiają mi przyjemność niż musze je z konieczności wykonywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. nono, kochana, basen, widzę, że ładnie się wkręciłaś! :D

    co do planu zajęć, to myślałam, że takie nieogarnięcie to tylko u mnie na uczelni, ale jak widzę nie :D pozostaje mi tylko współczuć i powiedzieć, że wiem (naprawdę!) jak się czujesz, bo mnie to spotyka na każdym kroku, taki chyba urok instytucji oświatowych w tym kraju :D

    a co będziesz robić u fryzjera? jakaś drastyczna zmiana czy raczej kosmetyczna? ;>

    ja w ogóle nie lubię jak moja mama słucha, rzadko jej mówię o rzeczach, które się dzieją w moim życiu, bo ona ostatecznie i tak to obróci przeciwko mnie jak będzie chciała się pokłócić :P

    ja na co dzień noszę tylko kolczyki i 2 pierścionki, czasem jakąś bransoletkę, łańcuszków nie noszę, bo mi wyrywają włosy :(

    spokojnie, nie zamierzam takowych na siłę pisać, to nie dla mnie :D

    poradzisz sobie! ja właśnie mam "te dni", więc słyszę jak mnie wołają z szafki, ale póki co się pilnuję! :D tak, ale wiesz, na swoje usprawiedliwienie długości tej chwili miałam to, że musiałam się uczyć, więc wolałam poćwiczyć :D

    ja na studiach chodziłam w ramach wfu na step i był świetny!
    ja też nie umiem pływać, Boże, jestem taka lewa jeżeli chodzi o jakiekolwiek sporty, że to aż przerażające :D gdyby nie ta Chodakowska, to ja nie wiem, jak bym wyglądała :D

    pewnie, jeżeli da się samemu, to warto spróbować!

    ja uwielbiam ten filmik jak Dean "śpiewa" Eye of the tiger :D <3

    OdpowiedzUsuń
  4. basen fajna sprawa! jak wrócę do domu, to też będę na niego uczęszczać ;)

    heh, super szkoła! naprawdę. większość osób o tej porze śpi, albo planuje kłaść się do spania, a nie co chwilę odświeżać str i sprawdzać, a może coś zmienili!

    no ja miałam brak czasu, gdyż pracowałam na cały etat i jeszcze chodziłam na uczelnie, w dodatku jestem szczupła, a pracę miałam jednak fizyczną, więc nie chciałam przesadzać, by jednak za dużo nie schudnąć, bo nie mam po co, ale od miesiąca mam czas, a motywacji nie było, ale wczoraj już pierwszy raz ćwiczyłam, kolejny planuję jutro!

    powiedzmy, że ścisły, chociaż bardziej bym powiedziała medyczny ;) skończyłam uczelnie medyczną, teraz jestem na technicznej, ale mniej mi odpowiada, ale chemia, głównie kosmetyczna :D to już spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zwłaszcza, jak można za kogoś coś planować za jego plecami i mieć pretensje, że nie wyraża aprobaty? a ja po prostu nie mam na to czasu! a z tym wypytywaniem, gdzie byłam z byłą dziewczyną jednego z nich to też przesada, nie musi wiedzieć, gdzie ona spędza czas, w ogóle też sprawdzanie, czy aby na pewno ze mną się umówiła, CHORE!

    ja kiedyś "przyjaźni" z dwoma dziewczynami długo przeżyć nie mogłam, ale teraz? trochę mi to wisi, od września mi się małymi krokami oddalał kontakt z taką moją dobrą kumpelą, w tym roku raz z nią sms pisałam czy na fejsie gadałam :D i jakoś mnie nie ciągnie, by do niej napisać, nie mam potrzeby, bo wiem jak spotkania z nią wyglądają, nie mam ochoty tak spędzać czasu.

    straszne to jest, zero szacunku dla Was.

    ja już z Ewką ćwiczyłam i jest spoko, ale jak pisałam, czasu nie było, w niedzielę trochę mi marnie to szło, sił nie miałam, szybko się zmęczyłam, ale dziś znowu ćwiczyłam i było dużo lepiej! ;)

    hehe, oj nie musisz aż tak mi słodzić ;) teraz za to techniczny kończę :P
    czyli widzisz, teraz trochę bardziej humanistyczne ukierunkowanie masz i przynajmniej się w tym odnajdujesz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak, kupienie kostiumu zawsze jest problematyczne, ja mam jeden, ale pewnie już jest za duży :D rozumiem Cię, ja właśnie wróciłam od lekarza, który wlepił mi antybiotyk i też mam okres, także doskonale wiem, o czym mówisz! nic na siłę, jeżeli nie czujesz się dobrze, to odpuść, ćwiczenia nie uciekną!

    dlaczego? takie wysokie? ;>
    wiesz, ja jestem na 4 roku studiów, a do tej pory nie dostałam świadectwa ukończenia 2 liceum, bo był błąd w ocenie, oddałam do poprawy i od tej pory już tego świadectwa nie odzyskałam :D

    dlatego ja końcówki podcinam sama, jak idę do fryzjera to już po to, żeby dokonać jakiejś większej zmiany :)

    u mnie w domu z nikim się nie da pogadać, serio, bo tutaj niby Cię rozumieją, a potem przy najbliższej kłótni obrócą to przeciwko, więc nic im nie mówię, po to mam znajomych :)

    ja jak nosiłam łańcuszek to nie zdejmowałam go w ogóle, dzięki czemu nie zapominałam założyć :D

    ja też chciałam pójść, ale raz, że to są spore koszta jednak, bo ja chciałabym ćwiczyć minimum 3 razy w tygodniu tam, a dwa, że jak widzę te wszystkie chudziny, które przyszły tam na ploteczki i mnie, która przyszła się odchudzić, to dziękuję od razu :D poza tym też odstraszają mnie lustra i wszechobecne markowe wszystko, począwszy od butów, koszulki, getrów, skończywszy na bieliźnie, torbie i ręczniku :D

    ja nawet z deską nie umiałam :D

    Dean z Crowleyem jak się zejdą to też fajne teksty idą :D ja wczoraj skończyłam 8 sezon, scena finałowa była rewelacyjna!

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. I tak długo ten kolor się trzymał, biorąc pod uwagę, że nie farbuję farbą, tylko szamponem koloryzującym. Ponad 3 miesiące dobrze to wyglądało więc trochę się zdziwiłam. Po tych szamponach właśnie czuję, że moje włosy są jakieś zdrowsze, ładniej się układają, może dlatego że mają jakieś odżywki w sobie te substancje.

    Zazdroszczę grzywki! Ja nie mogę jej mieć, bo moje włosy mają to do siebie, że żyją swoim życiem. Falują się jakoś dziwnie, a gdy mam grzywkę to po prostu rozdwaja mi się ona i wykręca na różne strony. Mimo że zawsze traktowałam ją prostownicą, to po godzinie już była taka jak zawsze. Ja planuję podcięcie końcówek, jednak jeszcze trochę poczekam :)

    Ja też się trochę wystraszyłam w tych początkowych odcinkach, jak wciągnęło kogoś do wanny, albo do zlewu, jejku! Oglądam spokojnie, a nagle się wystraszyłam i polałam sokiem! :D

    W czasie okresu rzeczywiście jest ciężko. Ja właśnie teraz walczę ze swoją silną wolą. Taką mam ochotę na coś słodkiego, ale twardo się trzymam tego, że nie jem. Staram się jakieś lekkie rzeczy zamiast tego podjadać, zawsze lepsze jakieś płatki zbożowe, niż czekolada :D

    OdpowiedzUsuń
  8. no ja też miałam jednoczęściowy, ale to dlatego, ze wstydziłam się swojego sadła :D
    nono, kochana, uważaj, ja zanim teraz zachorowałam to też 3 lata nic, prędzej jakaś jelitówka czy coś w tym stylu niż zwykła grypa czy angina, a teraz jak mnie trzasnęło to z grubej rury -.- zakrop sobie nos, ja kropiłam i po 2 dniach mi katar przeszedł :)

    hm, no to jednak jakieś pieniądze są. trochę śmiesznie, że za egzaminy się płaci, tak jakbyś się sama prosiła o to, żeby je zdawać :D
    to faktycznie niezły bajzel tam mają. prawie jak w dziekanacie na studiach, beznadzieja :D

    ja Ci powiem tak - pilnować nie zaszkodzi :D

    oj tam, teraz pewnie masz bardziej wprawne ręce :D ja dzisiaj np. sobie podcięłam, jakoś tak mnie natchnęło jak odpisywałam Ci na komentarz :P

    ale Wy wszyscy razem mieszkacie czy to są jednak sporadyczne kontakty? ;>

    ja, broń Boże, nie zniechęcam, dzielę się tylko swoimi spostrzeżeniami!

    i jeszcze Charlie też jest śmieszna :D ja zaraz będę na bieżąco i będę musiała czekać na nowe odcinki :(

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. No dokładnie, jednak w moim związku nie mogliśmy przełamać tej rutyny. Dlatego odpuściłam, było źle. Teraz próbuję zbudować sobie wszystko na nowo : )
    To mój jedyny tak długi i poważny związek. Szkoda mi trochę, jednak nie ma sensu tego dłużej ciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  10. to był wykład, na którym babka omawiała z nami po kolei najważniejsze artykuły z ustawy o prawie autorskim, brzmi dosyć nudno, ale robiła to w naprawdę fajny i przystępny sposób, sama oprócz tego, że jest doktorem filologii polskiej, to jeszcze jest sędzią, więc wie, co się z czym je i w ogóle :D

    ja do tej pory się tak zawsze leczyłam i pomagało, a teraz wiedziałam, że to nie pomoże, bo od niedzieli mnie trzymało :( u mnie jest od 7 rejestracja, ale babcie to tam już od 5 siedzą :o najlepsze jest to, że ja tam stoję w tej kolejce i byłam chyba jedyną osobą, która przyszła i powiedziała, że chcę do obojętnie, którego lekarza, byle na dzisiaj, wszyscy mieli już wybranego itd :D

    staram się myśleć pozytywnie i z reguły mi to wychodzi, nawet biorąc pod uwagę to, że jestem Polką :D, ale dobija mnie ta choroba, mam ferie, więc chciałabym coś porobić, odpocząć, wyjść, a zamiast tego siedzę, smarkam, kaszlę, ćpam się lekami i w ogóle -.- a supernatural już kończę, więc zaraz będę musiała coś innego obejrzeć! :D

    dziękuję! ;*

    no u mnie znikają cukierki jak już, bo jak już nie mogę wytrzymać, wolę zjeść cukierka niż wafelka czy coś, bo to zawsze jednak mniej kalorii :D

    ja też długo się zbierałam, mi w ogóle jakoś ciężko jest oglądać filmy, za długie są, wolę obejrzeć serial, nawet 9045830945 odcinków niż film :D ale igrzyska już naprawdę chciałam obejrzeć, więc w końcu ściągnęłam - 30 minut się ściągało w HD! :D

    wiesz, ja już ćwiczę długo, więc to trochę przyzwyczajenie się odzywa ;>

    a długo Ci jeszcze zostało tej szkoły? ;>

    nie, nie zetnę już, teraz mi się podobają nawet takie jak są, jak podcięłam to taki fajny kształt się zrobił :D

    o, to pewnie, we dwie zawsze raźniej ;>

    o kurczę, to faktycznie macie nieźle :D
    jasne, rozumiem, u mnie jest to samo, moi bracia też mnie czasem tak wkurzają, że wzięłabym ich rozszarpała, ale ostatecznie jak dzieje się im krzywda to jestem pierwsza do pomocy, także to chyba standardowe zachowanie w każdej rodzinie :)

    ona też była niezła :D powiem Ci, że ja w ogóle lubię większość postaci, wkurzają mnie tylko odcinki z "Prawdziwymi łowcami duchów", są irytujące :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam że zdecydowanie szybciej się zmyje ten mój kolor. Koleżanka też na początku pochwaliła i chyba z zazdrości powiedziała, że po tygodniu już nie będzie widać. A tu się zdziwiła bo aż trzy miesiące wyglądało naprawdę super :D Ja rozjaśniałam tylko końcówki latem i też mi się zniszczyły, ale już tego nie widać bo ładnie zlikwidowałam ten problem :)

    Właśnie też ciężko powiedzieć żeby mi się kręciły. Czasami kawałek się falują i kilka kosmyków jest proste, tak na zmianę. To trochę dziwacznie wygląda, ale trudno. Mi prostownica szkodzi bardziej na wygląd, bo włosy strasznie robią się takie "puszate", no nie wiem jak to ująć, wyglądam jak lew wtedy :D Ja już przyzwyczaiłam się do siebie bez grzywki, czasem mam wielką ochotę ją obciąć ale wtedy noszę ją tylko dwa dni i już inaczej ją zaczesuję, więc raczej to nie przejdzie :)

    Dokładnie, wcale mi to nie przeszkadzało, nawet bardzo podobały mi się takie zwroty akcji w serialu :)

    Na razie muszę zatrzymać w miejscu moje ćwiczenia, ponieważ dzisiaj strasznie boli mnie brzuch, więc raczej nie dam rady. Ale mam nadzieję że jutro będzie dobrze i będę mogła ćwiczyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wg zdradzisz mi jak masz na imię? bo chcę Cię wrzucić do linków inaczej niż pod adresem bloga ;>

    prościej już nie umiem wyjaśnić :D w każdym razie chodzi o różne rzeczy związane z autorami książek, cytatami, karami za plagiat i tak dalej :D

    no tak, to logiczne ;> ja zazwyczaj chodziłam do takiej młodej i moja mama też, ale ona teraz jest na zwolnieniu, więc dobry byłby ktokolwiek :)

    dokładnie! ja miałam jutro iść na imprezę, to nie pójdę, w sobotę są urodziny koleżanki, to też nie pójdę, koszmar! a Ty gdzie miałaś w planie iść? ;>
    ja w sumie różnie, najgorzej miałam jak zachorowałam dzień przed egzaminem na grypę żołądkową, to była masakra!

    ja na szczęście mam jeszcze kilka, jednak wczoraj nie obejrzałam 5, dopiero przed chwilą to zrobiłam, więc ciągle mam 8 :D

    ja dzisiaj nie zjadłam nic słodkiego, zadowoliłam się gruszką :D

    ja oglądałam na kinomaniaku, ale potem już mnie wkurzało, bo często głos mi wyprzedzał obraz albo odwrotnie, więc zaczęłam ściągać :))

    a potem planujesz do pracy czy nadal do szkoły? ;>

    młodsi, ja jestem najstarsza :P

    dzisiaj myślałam, że padnę jak oglądałam ten odcinek, w którym Dean był połączony z psem, boskie! :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Śmieszni ludzie, czyli masz siedzieć do Bóg wie której godziny i koczować, czy aby się coś nie zmieni na stronie internetowej? Litości...

    A swoją drogą dużo płacisz za szkołę?

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  14. współczuję, mi też czasem się tak robi!

    okej, okej, dziękuję! :D

    tak, już ją mam w indeksie, koleżanka załatwiła mi wpis dzisiaj, żebym dalej umierała z nudów w domu :(

    ja jutro idę do przyjaciółki na kawę, stwierdziłam, że już dosyć siedzenia w domu, a poza tym ona mieszka niedaleko, więc nic się nie stanie chyba :P

    ja też nie lubię, tzn. wiadomo - wszystkie choroby są okropne, ale z drugiej strony wolę kaszleć niż rzygać :D

    nie, ja raczej fantastyczne seriale oglądam - Czysta krew, Pamiętniki wampirów, The Originals, Gra o tron, Supernatural :D jedynym wyjątkiem było Breaking Bad :) raz próbowałam się wziąć za Pretty Little Liars, ale wymiękłam w połowie pilotażowego odcinka, nie moje klimaty :D

    ja lubię kiszoną kapustę, ale moja mama kupuje i to musi być odmiana "sałatkowa", bo jak jest inna, to jest gorsza :D

    no to ja ściągam za darmo! :D

    a jaki kierunek planujesz? ;>

    ja mam rocznikowo 23, mam siostrę, która ma 21, a bracia mają 15 i 13 :D

    ja myślałam, że się popłaczę ze śmiechu jak on się zaczął za tym pudlem oglądać :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic nie miałabym do tego święta, jeśli nie byłoby ono tak bardzo komercyjne. Fajnie jest je spędzić z ukochaną osobą, ale po co od razu wszystkim ogłaszać, to jak było super, co dostaliśmy, swoją drogą, wczoraj na facebooku 5 moich znajomych zmieniło status na 'w związku' co było bardzo ciekawe :D Właśnie, nie ma nic złego w kupieniu prezentu tego dnia, ale jeśli ta osoba w ciągu roku nie stara się wcale, tylko tego dnia, to jest to trochę przykre, przynajmniej dla mnie. Dla mnie był to miły dzień, nawet bardzo :)

    O tak, te małolaty są najlepsze. Zresztą, czego będziemy wymagać od osób, które gdy poznały kogoś tydzień temu, już po kilku dniach mówią sobie 'Kocham Cię' i uważają że to wielka miłość. To jest najzabawniejsze :D

    Ludzie już tacy są, tu niby wszystko w porządku, milutko, a jak przyjdzie co do czego, to czekają aby wbić nóż w plecy. Zresztą tyle razy już się poznałam na niektórych osobach, że szkoda gadać :D

    To szkoda z tymi włosami.. Ja moje włosy przestałam układać, niech się dzieje co chce :D używam jedwabiu w sprayu takim i trochę polepsza ich wygląd bo tak bardzo się nie puszą. :)

    Te bóle akurat od okresu, zwykle tak źle go znoszę. A zakwasy swoją drogą trochę mnie dopadły, no ale już dzisiaj normalnie ćwiczę, bo czuję się lepiej :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  16. zwłaszcza, że z tą moją magisterką wszystko idzie nie tak, już myślałam, że jest ok, to dziś znowu spadłam na ziemię i nie mam czasu na pewne spotkania a tym bardziej szkoda mi się denerwować ich takim durnym zachowaniem :/

    i jak po fryzjerze? :D

    nie, nic się nie dzieje, jeśli chcesz mi o czymś napisać, wyżalić się czy o coś zapytać, nie ma problemu ;) widzisz, tak to bywa, ja też miałam różnych znajomych i też nie raz się spotkałam z pretensjami o to, że komuś więcej czasu poświęcam, komuś mniej, a z kimś w ogóle nie powinnam się zadawać, tego się chyba nie uniknie, szkoda tylko, że niektórzy tak walczą o nasz czas dla nich, a później i tak kopią w dupę :/

    ode mnie też sporo osób odeszło, w liceum miałam fajną paczkę w klasie i sporo znajomych spoza klasy. i w sumie teraz, kiedy jestem na 5 roku studiów z tej paczki z klasy z nikim nie mam kontakty, sporadycznie dwie osoby się do mnie odzywają i czasem porozmawiamy, jedne koleś jak mnie ostatnio zobaczył, to co najmniej jakby ducha ujrzał ;) a co z resztą to nie wiem za bardzo, tyle co może z fb. a tak to mam kontakt z jednym kumplem z klasy, on w sumie się tak nie bardzo z tą paczką trzymał, ale chodziłam z nim do klasy i do gimnazjum i do podstawówki i jeszcze liceum i jest moim sąsiadem więc jakoś się ten kontakt kręci i z jedną dziewczyną z liceum i jedną z zerówki mam taki stały kontakt, a tak to zupełnie jakieś przypadki, jak czasem gdzieś z domu wyjdę jak tam jestem i czasem może wypada porozmawiać i tyle, więc też wiem jak to jest tracić ludzi.

    tak, masz rację, z każdym dniem lepiej mi się ćwiczy, ale teraz planuje kolejne ćwiczenia jakieś rozciągające, bo tego potrzebuję i chyba będę tak na zmianę z Ewką je robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. tak, aż mi ulżyło, wysiedziałam się u niej od 13 do 17.30, jeszcze kolega przyjechał, więc było wesoło :) od razu humor lepszy i wszystko :) skąd takie zawahanie? ;>

    ja kiedyś oglądałam polskie seriale typu Teraz albo nigdy, Klub szalonych dziewic, Brzydula i Prosto w serce, ale już mnie to nie jara, więc oglądam przez internet :))

    ja nie zapisuję, oglądam i wyrzucam, wiem, że to trochę robota głupiego, ale czasem chcę obejrzeć na tv, bo większy obraz itd, więc wtedy tylko na pendrive'a zgrywam :)

    też kiedyś chciałam na to iść, ale są egzaminy wstępne i trzeba na nich malować, śpiewać itd, przynajmniej we Wrocławiu :D

    tak :) a jaka jest u Ciebie? ;>

    ja nie oglądam seriali z lektorem, jakoś się przyzwyczaiłam do napisów i głupio się czuję jak jest lektor :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. poczytała artykuły, ale ona wierzy, że jemu nic nie będzie :/ łudzi się i pozwala sobie zmarnować życie, ale zrobiłam, co w mojej mocy, bo co jeszcze mogę zrobić? nie mogę decydować za nią, ani pakować się w jej życie z buciorami, tak jest mi bliska, i martwi mnie to, w dodatku ona jest słaba psychicznie i wiem, że sobie nie poradzi, jak z nim będzie coś nie tak :/
    nie jest to fany nałóg, żaden nie jest fajny, ale choroby psychiczne mnie osobiście przerażają. a niestety wiem, że tak bywa, mam kumpla, kiedyś był moim naprawdę dobrym kumplem, zaczął od trawki, później twarde narkotyki mając bodajże 24 lata wylądował w psychiatryku... to nie jest już ten sam człowiek...

    heh, ja nie mam telewizora na stancji, więc też nie oglądam tv :D ale oglądałam sobie w necie, jednak limit na internet w sieciach komórkowych popsuł mi oglądanie 2 serii :(

    no lipa, lipa, trochę musiałam nazmyślać, żebyśmy ustaliły termin obrony i bronię się w przyszłym tygodniu!

    po obronie w ciągu kilku dni się stąd zbieram, chyba do mnie to wciąż nie dociera, jakie to będzie cholernie dziwne!! mam nadzieję, że niektóre znajomości przetrwają!

    zalicza się jeśli nie skorzystałaś z powodu ruchu z windy, a nie że ona była zepsuta :P
    ja w tym tygodniu tylko w poniedziałek się rozciągałam, też miałam jakiś zabiegany ten tydzień, ale mam nadzieję, że jutro uda mi się poćwiczyć

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....