wtorek, 4 lutego 2014

*

Witam,

Nie wierze, że znowu to tu napisze, ale BIORE SIĘ ZA SIEBIE!
Luty, marzec,  kwiecień, maj, czerwiec, lipiec - sześć miesięcy, tyle czasu, tyle planów - pora zrobić kilka kroków naprzód.
Obym tym razem wytrwała. Ostatnim razem nieźle mi szło, gdyby nie komplikacje w życiu prywatnym pewnie dalej bym ćwiczyła. Przerwa przerwą - trzeba się ogarnąć !

Ewa Chodakowska <3

Jednak teraz książeczka w ręce, pamięć też należy ćwiczyć !


W weekend pierwszy zjazd w drugim semestrze, znowu będę miała zajęte kilka h w weekendy, ale to i dobrze - nie lubię weekendów, zwłaszcza niedziel.
Co prawda trochę nuży mnie ta "nauka", ale trzeba poszerzać wiedzę.


Pozdrawiam <3

16 komentarzy:

  1. no niestety teraz bez studiów ani rusz. też poniekąd mam już tego dość, ale na szczęście ja już jestem na finiszu! Ty też się nawet nie zorientujesz, kiedy ten czas minie i też będziesz kończyła studia ;)

    a co do ćwiczeń! to mam nadzieję, że Ci się uda i życzę motywacji każdego dnia! ja też powinnam wrócić do ćwiczeń, w sumie miałam to od weekendu zrobić, ale dopadła mnie choroba i jest tak słaba, że naprawdę nie mam na to sił. to żadna wymówka, nawet nie mam sił obiadu sobie zrobić, bo męczy mnie krojenie nożem i jakiekolwiek czynności. eh, niech to choróbsko odejdzie i będę mogła jak Ty wrócić do ćwiczeń z Ewką!

    czemu chorobę piszesz w "..."?
    dobrze, że rodzeństwo o Ciebie zadbało i przyjęło Cię pod swój dach! właśnie to jest fajne w rodzeństwie, że mimo wszystko na nich można liczyć, a przynajmniej widzę, że my tak mamy!

    pewnie znajdziecie chwilę na opalanie! a same spacery i zwiedzanie też sprzyjają opaleniźnie!
    mnie właśnie aż tak szybko opalenizna nie łapie, szybko się parzę słońcem, bo mam naprawdę bardzo jasną karnację, więc koniecznie w takich rejonach muszę używać wysokich filtrów! a poza tym jako kosmetolog jestem raczej przeciwniczką opalania, albo raczej zwolenniczką zdrowego opalania z głową, więc wysoki filtr i smarowanie kilka razy w ciągu dnia jest konieczne!

    ooo to fajnie! to będę Ci przed każdymi wakacjami zazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  2. aaa, czyli Ty szkołę średnia robisz w trybie zaocznym? czy jak? już się pogubiłam!

    ja od czwartku z nią walczę i wcale nie jest lepiej :/ gorzej, bo naprawdę jestem bardzo osłabiona :(

    mam nadzieję, że jutro już Ci ćwiczenia lepiej pójdą, a ja się nie mogę doczekać aż do nich wrócę!

    eh, to strasznie przykre. ale widzisz jak to czasem ludzie nie są świadomi, jak innym mogą życie zniszczyć, alkohol to zło. mam wujka alkoholika i jak słyszę, co on wyprawia, to tak mi szkoda moich kuzynów! ale nic poradzić na to nie mogę :(

    my też jesteśmy bardzo różni, ale jakoś wspólny język znajdujemy ;)

    no ja myślę! później nie chcę słuchać, że się poparzyłaś! ;)

    skoro bardziej bezpieczne, to może jednak lepsze?

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie wiem kto to. Znalazłam na necie i mi się spodobała :D

    Powodzenia ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. no proszę, to powodzenia, trzymam kciuki! ;*

    nie, nie należała, ale na studiach do tej pory było sprawiedliwie, a teraz zaczynają się dziwne akcje :D

    dziękuję :) cieszę się i mam nadzieję, że dojdziesz do swoich wymarzonych wymiarów. ja jestem najlepszym przykładem, że dla chcącego - nic trudnego! :D

    6 minutówki są lżejsze, ale jeden trening składa się z 5 takich filmików, poprzedzonych rozgrzewką, którą musisz zrobić sama ;> wg mnie dużo prostszy jest skalpel jednak :)

    ja dzisiaj zaczęłam 8 sezon :D cieszę się, że już koniec wątku z Lewiatanami, bo trochę się ciągnął i zaczynał mnie irytować :o

    tak, sporo osób poleca, ale ja się w sumie jeszcze nie przemogłam, jakoś zaczynałam z Chodakowską, przyzwyczaiłam się do niej i wiem, że ciężko byłoby mi się przestawić na kogoś innego :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. i co, udało się? :D
    ja za pierwszym razem jak robiłam jeszcze zanim zaczynałam ćwiczyć, to się zawzięłam i zrobiłam cały, w swoim tempie, wiadomo, mniej powtórzeń itd, ale zrobiłam, a teraz dobrze mi idzie, wszystko równo z Chodakowską itd :D

    no to widzisz! właśnie takie komentarze najbardziej motywują, ja pamiętam jak po miesiącu moja siostra stwierdziła, że już nie mam takich wałów, to się zapaliłam do ćwiczeń jeszcze bardziej :)

    coś Ty? to zazdroszczę mu :D
    powiem Ci, że ja też nigdy jakoś nie miałam zapału do tego, w dużej mierze winię za to moich rodziców, bo oni mnie nie namawiali. i wiesz, dopóki jakoś wyglądałam, to nie miałam z tym problemu, gorzej jak przytyłam i nie mogłam się zabrać do ćwiczeń, mówiłam sobie, że albo dieta, albo ćwiczenia, a najlepiej to nic :D

    tak, ja też jak go zobaczyłam w czyśćcu to mnie zagięło, ale teraz Benny jest w porządku :D

    pewnie, że tak, trzeba sobie urozmaicać! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no cóż, intensywnie było, z tego, co piszesz, więc nie ma się co dziwić :) ale przejdzie, ja ostatnio miałam zakwasy po killerze i mi przeszło po kilku dniach, potem zrobiłam drugi raz i czuję się super, zakwasów nie mam :) także wyćwicz je i będzie dobrze!
    wchodzenie po schodach też jest niezłe, działa jak przysiady. ja niestety (albo i stety :D) mieszkam na wysokim parterze, to jest 12 schodków + 4, więc nie da się zmęczyć wchodząc :D spokojnie, ja dzisiaj zjadłam 3 ciastka Hit o smaku Latte, uwielbiam je <3 a ze słodyczami to wiadomo, byle rozsądnie, nikt nie mówi, żeby odstawić w 100%, bo potem jak się rzucisz to wmieciesz wszystko, wiem po sobie :D

    też miałam ten problem z koszykówką itd! mam 158/160 cm wzrostu, zawsze byłam najniższa w klasie, przez co wszyscy mnie zasłaniali, nikt mi nie podawał itd :D
    ja nie umiem na rolkach, jakoś moja równowaga, a raczej jej zaburzenia nie są pomocne w tego typu sportach :(
    ja też tak miałam, dopóki nie zachorowałam. z tym, że ja byłam po prostu szczupła, nie chuda, ale normalna. a potem przytyłam 30 kilogramów przez chorobę i złe nawyki żywieniowe, dlatego trzeba było coś zmienić. moja siostra np. do tej pory potrafi zjeść całą dużą paczkę chrupek czy czipsów, popić colą, a nogi ma chudziutkie, tylko brzuch wystający.

    tak, to też zaczyna być średnie, ale pewnie się wyjaśni :D tak, to był super odcinek :D chociaż i tak mój ulubiony to ten z bajkami (jak dziewczyna leżała w śpiączce, ojciec czytał jej bajki, a ona "zabijała" ludzi w ten sposób) <3 a najstraszniejszy to o Bloody Marry :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za twoje postanowienie :) Ja z Ewą już próbowałam, ale wymiękłam, jednak za bardzo to dla mnie ekstremalne, zmieniłam trochę odżywianie i staram się często być w ruchu, efekty jakieś widać, trochę wolniej niż z treningiem ale nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ano, to akurat jest bardzo zrozumiałe, mi się teraz renta będzie kończyć z racji końca studiów.

    haha, a jakie to sposoby? akurat całkiem mi przeszło! chociaż dziś mnie trochę głowa boli, ale to chyba ze zdenerwowania i ze stresu :/

    ojć. to ciężko :D ja na szczęście mam spoko warunki do ćwiczeń :D mam nadzieję, że w weekend się zmobilizuję!

    oo, ciekawe. i jak w ogóle wydaje Ci się praca w taki zawodzie? wiążesz z tym przyszłość czy to raczej przypadek, albo brak ciekawszych kierunków, że tam jesteś?

    ano, to nie fajnie, a stamtąd na pewno dojedziesz do jej miasta! muszą mieć taką normalną komunikację, chociaż powiem Ci, że jak ja we Włoszech była to to, co mnie w nich zdenerwowało to to, że naprawdę ciężko było się z nimi po angielsku dogadać, a wręcz w aptece się z kobietą nie dogadałam, mówiąc naprawdę prostym angielskim i używając podstawowych słów...

    OdpowiedzUsuń
  9. oj tak, i to nawet od 3 dni :/ niestety. już dziś posiedziałam chwilę u przyjaciółki i mi się humor poprawił, ale teraz jakoś mnie głowa zaczęła boleć i znowu jest jakoś dziwnie :/

    można zapytać ile masz lat?

    takie domowe sposoby, coś o nich słyszałam, ale no na szczęście już się pożegnałam z przeziębieniem!

    a z jakiego kierunku? :D i co myślisz dalej z sobą zrobić? bo to roczna szkoła, prawda?

    dopilnuj sobie tego koniecznie! a samouczek będzie na pewno przydatny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba też zacznę ćwiczyć ale nie wiem kiedy zacznę. I czy zacznę. Aż tak bardzo mi na tym nie zależy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja decyzja ;) Ja chce się pozbyć kilku cm w niektórych miejscach :))))
      Z drugiej strony to nie chodzi tylko o centymetry czy wagę, ale też o cwiczenie np. kręgosłupa, lepszą kondycje takie tam :))

      Usuń
  11. pewnie, ja zawsze wychodzę z założenia, że najlepiej małymi kroczkami ze wszystkim, szczególnie z ćwiczeniami :)
    co do słodyczy to mam tak samo, zawsze przed okresem tak mnie ciągnie, że mam wrażenie, że mnie po imieniu woła :(

    współczuję! ja w siatkówkę też nie mogłam nigdy przebić przez siatkę, raz sobie złamałam palec w dwóch miejscach jak próbowałam :D
    na łyżwy nigdy nie poszłam, na rolki też nie, raz poszłam na wrotki, to po 5 minutach się wywaliłam na tyłek i tak sobie potrzaskałam kość ogonową, że chyba z miesiąc mnie bolała :D

    mój organizm małe dawki cukru przyswaja kilkakrotnie, coś jak odwrotność cukrzycy, która swoją drogą też mi grozi, dlatego jestem na diecie do końca życia :) do tego dochodzą problemy z tarczycą i inne takie bzdury, mam niecałe 23 lata i chorób więcej niż moja mama :o

    no cóż, powiem Ci, że ja chyba wolę być cała "pełniejsza" niż mieć chude nogi i gruby brzuch :D

    tak :) mi się strasznie podobał 1, ten z tą babką, która utopiła swoje dzieci, bo mąż ją zdradzał, a potem sama popełniła samobójstwo :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. jest już trochę lepiej, a w sumie dziś albo jutro planuję wrócić do ćwiczeń, więc mam nadzieję, że po nich będzie dużo lepiej ;)

    tak myślałam, że masz 22 :P mi się wydaje, że do 26... ale nie jestem pewna. w sumie ja w tym roku skończę 24 lata, kończę studia, nie chcę nic dalej edukacyjnego robić, więc jakoś mnie to nie interesuje :P a moja rodzeństwo jeszcze będzie dostawać, więc aż tak ta renta się nie zmniejszy.

    mam nadzieję, dawno nie czułam się tak słabo, kurde nawet nie miałam siły nic do jedzenia sobie zrobić, bo nóż był dla mnie za ciężki :o

    a na jakie studia chciałabyś iść?

    OdpowiedzUsuń
  13. magisterka chyba mi służy :D
    dokładnie! śmieję się zawsze jak widzę na fb obrazki typu "idzie sesja, co student robi, żeby ją zaliczyć? sprząta mieszkanie", ja tak robię! :D

    ja przez telefon niezbyt lubię, może to dlatego, że u mnie w domu zawsze ktoś jest, mam cienkie ściany, bo to stare budownictwo i nie mogę spokojnie pogadać, bo wiem, że ktoś słyszy, może nie specjalnie, ale po prostu słychać, a szeptem nie zamierzam :D

    ja też często gubię kolczyki, ale tych zamierzam pilnować :D

    ja byłam ciekawa jak to zobaczyłam, bo słyszałam jak dziewczyny u mnie na uczelni się zachwycały, ale teraz już wiem, że zdecydowanie nie ma czym!

    lubię, ale wiem, że nie mogłabym prowadzić bloga z recenzjami typowo, to nie dla mnie, dlatego wolę sobie wrzucić jakiś fragment z recenzją i tyle :)

    każdemu się może zdarzyć, naprawdę, trzeba tylko pilnować, żeby to było raz na jakiś czas, a nie ciągle! :) ja dzisiaj miałam nie ćwiczyć, bo zazwyczaj w soboty robię sobie przerwę, ale jakoś miałam chwilę, więc zrobiłam killera :)

    pewnie, że tak. ja jednak wolę sobie poćwiczyć w pokoju, jakieś zespołowe sporty i takie związane z równowagą nie są dla mnie i nigdy nie będą :D

    no to trzeba iść do lekarza i zacząć coś z tym robić! ja jak wyszłam ze szpitala to lekarz mi powiedział, ze przede wszystkim trzeba się zająć moją wagą, a dopiero potem czym innym. trzeba dodać, że jak zaczynałam w maju odchudzanie, to ważyłam 90 kilogramów, a w szpitalu już 78, a i tak to był jeden z większych problemów, Ty ich nie masz, więc spokojnie coś poradzisz ;>

    w ogóle jak ja teraz widzę jakieś zdjęcia czy filmiki z wcześniejszych sezonów, to tak śmiesznie, bo właśnie tacy jacyś mali byli i w ogóle, Sam się wyrobił <3

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. ano bywają! kiedyś naprawdę dobrze na mnie wpłynęły i myślę, że to dzięki nim się tylko dobry humor trzymał, ale później czasu nie było, albo sił, bo dużo pracowałam, ale teraz to już koniecznie muszę wrócić do nich!

    no mi do 24 też brakuje i też mam je rocznikowo :P ja jestem z września, a Ty? ;)

    też nie lubię i w sumie dawno nie chorowałam...

    czyli bardziej humanistyczne, czyli nie moje klimaty, mam nadzieję, że wszystko pójdzie po Twojej myśli!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zwykle w ten sposób korzystam z wolnego. Dość długo odkładałam Supernatural, bo zwykle nie miałam czasu, bałam się przepaść z oglądaniem w trakcie roku szkolnego, więc serial czekał na ferie i się doczekał :) Jestem dopiero na pierwszym sezonie, jednak spokojnie mogę powiedzieć, że to już moje małe uzależnienie :)

    Ja kiedyś ćwiczyłam z Mel B w wakacje, jednak brakowało mi motywacji, więc długo to nie trwało. Zwykle gdy zabieram się za ćwiczenie, to robię brzuszki, przysiady, taki własny komplet ćwiczeń, podobnie jak ty :D A z Mel B ćwiczyłam pośladki i uda o ile dobrze pamiętam :)

    Kiedyś objadałam się słodyczami i niezdrowymi rzeczami non stop, bardzo tego żałuję, że nie otrząsnęłam się w porę i nie przestałam. Dopiero od niedawna pożegnałam te nieszczęsne produkty, które tak kuszą, ale szkodzą i to bardzo. Teraz stawiam przede wszystkim na zdrową żywność i jest o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....